goldzia33
12.07.08, 10:39
Jak to się stało, że podwładni generała Czesława Kiszczaka zostali
skazani, a w przypadku ich mocodawcy sędziowie uznali, że działał
nieumyślnie?
iskry.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=2049&Itemid=1
Po wyroku skazującym wykonawców rozkazu strzelania do górników to
orzeczenie rozczarowuje...
- Wykonawcy zostali prawomocnie skazani, a w stosunku do generała,
który im umożliwił działanie - bo szyfrogram przez niego wydany
stanowił dla milicjantów podstawę do akcji, jaka została
przeprowadzona na kopalniach "Wujek" i "Manifest Lipcowy" - sąd
dochodzi do wniosku, że działał nieumyślnie. To budzi wątpliwości.
Także ustne uzasadnienie decyzji sądu było nieprzekonujące. Nie mam
wątpliwości, że gen. Kiszczak powinien ponieść odpowiedzialność.
Dziękuję za rozmowę.
źródło: "Nasz Dziennik"
Teraz zapowiadają proces Jaruzelskiego. PO wyroku Kiszczaka nie
trudno zgadnąc ,ze i tym razem ,ponoć slepa, Temida będzie po
stronie winnego a nie ofiar.
Czy to jeszcze aby Polska?