Gość: Kaganoff
IP: *.vic.bigpond.net.au
10.01.02, 03:35
W Brukseli calkiem na serio sie rozwaza taki wariant, bo cala Polska
jest za duza dla UE. Jej wejscie en masse spowodowaloby zalamanie tzw.
CAP'a (Common Agricultural Policy) i bardzo obnizylo przecietne
wskazniki Unii. A tak, to jak sie oddzieli Polske A od tej B i C,
to bedzie ona bardziej do przelkniecia dla Unii, a szczegolnie
dla Niemiec czy Austrii, a nawet Francji...
Tak wiec, za jakies 3 lata, Polski (przynajmniej takiej, jak ja
znamy) moze NIE byc...
Zachod (wl. z Poznanskiem i Lodzia), Pomorze, Mazury, Slask i
Zachodnia Galicja wejdzie do UE jako tzw. Protektorat Wielkich Niemiec.
Reszte sie przylaczy do Bialorusi (Bialostockie, Podlasie, wiekszosc
Mazowsza), a co zostanie do Ukrainy (Przemysl, Lubelskie, czesc dawnego
Kieleckiego az po Czestochowe)...
Litwa dostanie, na oslode, kawalek Suwalszczyzny...
Warszawa przestanie byc jednym milionowym miastem stolecznym w Europie bez
centymetra autostrady, bo po prostu przestanie byc stolica...
Stolica Protektoratu bedzie, jak za czasow Gubernatora Franka, w
staroniemieckim miescie (paron, Stadt) KRAKAU!
Niemozliwe? Czyzby? Przeciez Niemcy wchodzily do UE po kawalku
(Najpierw RFN, pozniej dopiero NRD).
Cypr tez moze wejsc w kawalkach (najpierw czesc grecka).
To czemu Polska miala by byc wyjatkiem? No, czemu?
Kagan
=====