KOBIETY NIE BĄDŹCIE NIEWOLNICAMI

IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 29.09.03, 19:23
KOBIETA POWINNA MIEĆ PRAWO WYBORU. Jeśli chce pracować tak
długo jak mężczyźni to powinna mieć do tego prawo a jeśli chce
iść na wcześniejszą emeryture to też powinna mieć takie prawo.
Hausner chce Was beszczelnie oszukać. To co Wam proponuje to
wielki łajdactwo z jego strony. Powiem jak się to skończy : Nie
macie żadnych szans na zachowanie pracy stanowiska pracy aż do
wieku emerytalnego mężczyzn. Zdecydowana większość z Was straci
pracę właśnie w wieku przedemerytalnym. Potem będziecie
traktowane przez ZUS tak jakbyście nigdy przez całe życie nie
pracowały. Wszystkie oszczędniości jakie do tej pory macie ( o
ile macie ) przejecie w ciagu pierwszego roku. A potem to
bedziecie żyć z tego co znajdziecie na śmietniku, czekając aż
osiągniecie ten przesunięty wiek emerytalny. A jak w końcu
dostaniecie emeryturę i to i tak będzie najniższa z możliwych.
A jaki będzie los Waszych dzieci - dziedziczna nędza, bo nie
zdążycie ich wykształcić. Pamiętajcie o tyle lat co Hausner
przedłuży wiek emerytalny kobiet na tyle lat skaże Was na życie
na śmietniku.

    • bimi Re: KOBIETY NIE BĄDŹCIE NIEWOLNICAMI 29.09.03, 19:39
      Gość portalu: Janek napisał(a):

      > KOBIETA POWINNA MIEĆ PRAWO WYBORU. Jeśli chce pracować tak
      > długo jak mężczyźni to powinna mieć do tego prawo a
      jeśli chce
      > iść na wcześniejszą emeryture to też powinna mieć takie
      prawo.
      > Hausner chce Was beszczelnie oszukać. To co Wam
      proponuje to
      > wielki łajdactwo z jego strony. Powiem jak się to
      skończy : Nie
      > macie żadnych szans na zachowanie pracy stanowiska
      pracy aż do
      > wieku emerytalnego mężczyzn. Zdecydowana większość z
      Was straci
      > pracę właśnie w wieku przedemerytalnym. Potem będziecie
      > traktowane przez ZUS tak jakbyście nigdy przez całe
      życie nie
      > pracowały. Wszystkie oszczędniości jakie do tej pory
      macie ( o
      > ile macie ) przejecie w ciagu pierwszego roku. A potem to
      > bedziecie żyć z tego co znajdziecie na śmietniku,
      czekając aż
      > osiągniecie ten przesunięty wiek emerytalny. A jak w końcu
      > dostaniecie emeryturę i to i tak będzie najniższa z
      możliwych.
      > A jaki będzie los Waszych dzieci - dziedziczna nędza,
      bo nie
      > zdążycie ich wykształcić. Pamiętajcie o tyle lat co
      Hausner
      > przedłuży wiek emerytalny kobiet na tyle lat skaże Was
      na życie
      > na śmietniku.

      Zwariowałeś?
      • Gość: Janek Re: KOBIETY NIE BĄDŹCIE NIEWOLNICAMI IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 29.09.03, 19:50
        Niestety nie zwariowałem. To Hausner zwariował jeśli chce wydłużyć wiek
        emerytalny dla Kobiet. Jsśli tak zrobi to kobiety będą zwalniane z pracy
        właśnie w wieku przedemerytalnym i spotka ich los taki jak napisałem.
        • bimi Re: KOBIETY NIE BĄDŹCIE NIEWOLNICAMI 29.09.03, 20:01
          Gość portalu: Janek napisał(a):

          > Niestety nie zwariowałem. To Hausner zwariował jeśli
          chce wydłużyć wiek
          > emerytalny dla Kobiet. Jsśli tak zrobi to kobiety będą
          zwalniane z pracy
          > właśnie w wieku przedemerytalnym i spotka ich los taki
          jak napisałem.

          Chyba że.
    • Gość: Rzeczowy Ty to jestes populista ! IP: 130.94.107.* 29.09.03, 19:40
      W normalnych krajach tego swiata wymaga sie do emerytury
      podobnego stazu pracy i wieku dla kobiet i mezczyzn.
      Biorac pod uwage fakt, ze statystycznie zyja one
      znacznie dluzej niz mezczyzni stanowia i tak wieksze
      czasowo obciazenie dla budzetu panstwa. Zarabiaja z
      reguly mniej i tu jakby roznice w rachunku obciazen
      budzetu wychodza na zero.
      Pomysl troche,czlowieku zanim zaczniessz rzucac hasla!
      • Gość: Janek Jestem realistą. IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 29.09.03, 19:47
        Przecież kobieta w wieku 50 lat nie ma żadnych szans rywalizować o utrzymanie
        stanowiska pracy lub o zdobycie pracy z mężczyzną w tym samym wieku.
        • Gość: Rzeczowy Re: Jestem realistą. IP: 130.94.107.* 29.09.03, 19:53
          Znam przypadki,ze jednak tak. W gospodarce rynkowej
          liczy sie glowa,a nie plec ! W koncu rzecz nie polega
          jednak na szansach "rywalizacji" ale na rachunku
          ekonomicznym, o ktorym wspomnialem wyzej.
          • Gość: Janek Re: Jestem realistą. IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 29.09.03, 20:01
            Gdybyśmy byli od 50 lat w gospodarce rynkowej to może miałbyś rację. Ale
            dotychczas i w konsekwencji obecnie 50-letnie kobiety w Polsce mają gorszą i
            mniej płatna pracę właśnie ze względu na płeć. Nie maja szansy jej utrzymać
            tak długo jak, przez lata uprzywilowani, mężczyźni. Pójdą na bruk i będą
            traktowane jakby nigdy nie pracowały.
          • morian Re: Jestem realistą. 01.10.03, 14:05
            Delikatnie mówiąc wielkim optymistą sądząc, że mamy gospodarkę rynkową-u nas liczą się
            plecy.Poza tym liczba nowych bezrobotnych o naprawdę wysokich kwalifikacjach ciągle
            rośnie a nowych miejsc pracy nie ma.
            Wymiana pracowników na młodych lepiej wykształconych i sprawniejszych- nieobciążonych
            dawnym sposobem myślenia wydaje mi się koniecznością korzystną dla nas wszystkich.
            Tym bardziej, że stanowiska zajęte są przez ludzi, którzy często znaleźli się na nich po
            znajomości czy linni partyjnej a wykształcenie zdobywali na kursach dla przodujących
            lub partyjnych. Każde przedłużenie wieku wieku postawi w gorszej sytuacji bezrobotnych.
            Jeżeli chodzi o kobiety to musimy pamiętać, że to one przede wszystkim wychowują nowe
            pokolenia, pracują na 2-3 etaty (praca,dom dzieci- w naszym społeczeństwie mężczyźni
            nie są przyzwyczajeni do partnerstwa w pracach domowych). Po przejściu na emeryturę
            to babcie widzi się z wnukami - odciążają rodziców a także skarb państwa (dopłaty do
            żłobków i przedszkoli). Sprawiedliwie powinno się dodawać każdej matce określony staż
            do pracy za każde wychowane dziecko - to przecież ono będzie pracowało na na nasze
            emerytury.
            Pozdrawiam Mor
            • Gość: Janek Re: Jestem realistą. IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 01.10.03, 14:46
              Zgadzam sie z tym co napisałaś(łeś). Ale zwiększenie wymaganego wieku do
              emerytury dla kobiet + likwidacja świadczeń przedemerytalnych wyrzuci te
              przyszłe babcie ( oby ) na bruk, bez środków do zycia.
    • Gość: Chętna matka Re: KOBIETY NIE BĄDŹCIE NIEWOLNICAMI IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.10.03, 01:37

      hahahaha, nieźle się uśmiałam. coś mi się zdaje, że wracamy do czasów
      niewolnictwa a niewolnicami są kobiety. niezależnie od wielkiej miłości po
      prostu czasami nie ma się ochoty na seks. a facet, który mimo tego domaga się
      seksu od kobiety jest zwykłym chamem, który właśnie nie umie nad sobą zapanować.
      takie bzdety o obowiązkach małżeńskich mogli wymyślić tylko faceci, dodam:
      nieźle walnięci faceci. ciekawe jak kobieta ma oddać się facetowi "z radością",
      kiedy zwyczjnie nie ma na to ochoty, albo np. źle się czuje. naprawdę
      współczuję kobietom, które wierzą w te bzdury. rozbawił mnie fragment o tym, że
      kobieta może narażać faceta na pokusy "puszczania się" na lewo i prawo. to nie
      wina kobiety tylko facet dziwkarz i tyle. czytając ten fragment z tej
      katolickiej stronki poczułam się jak w kraju talibów. kobita jest własnością
      męża, a facet może z nią zrobić co chce. a ona ma go słuchać i jescze się
      usmiechać.
      a przepraszam, że spytam: czy facet też ma obowiązek zaspokoić mnie, kiedy ja
      mam na to ochotę a on nie? bo jakoś o tym nikt nie wspomina w tych pobożnych
      wynurzeniach.
      a mnie wielką radość sprawia moje niemoralne:) życie. jestem z moim facetem 8
      lat, mieszkamy razem, ja biorę pigułki (dlatego, że ja chcę je brać - jeszcze
      się taki nie urodził, który byłby w stanie mnie do czegokolwiek zmusić)i
      kochamy się wtedy, kiedy chcemy oboje. i wielką frajdę nam to sprawia. i bardzo
      się wzajemnie kochamy, rozumiemy i szanujemy. ale pewnie CLINTON w to nie
      uwierzy. i nie jesteśmy bezrozumnymi dzikusami jak to niektórzy zwolennicy
      Kościoła tu sugerują. nie jesteśmy egoistami. nie chcialabym żyć według
      kalendarza i termometra. skoro mam ochotę kochać się w południe to to zrobię i
      nie będę czekać aż mi miną jakieś tam dni płodne, jeśli akurat nie planuję
      dziecka.
      i to jest właśnie moralne i odpowiedzialne rodzicielstwo, że nie rodzę dzieci
      na kopy wtedy, kiedy mnie na to nie stać, ale wtedy, kiedy jestem w stanie je
      wychować. i chyba nie mam sumienia, o którym ciągle pisze NEUTRON, bo nie mam z
      tego powodu żadnych wyrzutów. a stosując "naturalne metody" mogę co
      najwyżej "osiągnąć" gromadę dzieci. modlitwa zamiast seksu - to mnie dopiero
      rozbawiło. kiedyś polecano zimną wodę, ale widzę, że świat idzie do przodu:)

      mało NEUTRON wiesz o antykoncepcji, skoro piszesz, że po pigułkach nie można
      mieć dzieci. otóż można urodzić zdrowe, fajne dzieci. i właśnie pigułki stosuje
      się u kobiet, które mają problemy z zajściem w ciążę, aby wywołać owulację. po
      prostu po odstawieniu tabletek następuje jakby odblokowanie organizmu i kobiety
      bez problemu zachodzą w ciążę. mam wiele koleżanek, które brały tabletki nawet
      przez 10 lat, a kiedy chciały miec dzieci po prostu pigułki odstawiły i
      urodziły zdrowe dzieciaszki.a znam też kobietę, ktora na metodzie naturalnej
      stosowanej bardzo skrupulatnie urodziła ośmioro dzieci a teraz co miesiąc
      placze, bo nie ma czym tych dzieci nakarmić.

      WG NEUTRONA:
      Zalet jest na prawde sporo a podstawowe to przede wszystkim poznanie swojego
      organizmu, swiadome rodzicielstwo, planowanie wspolnei z
      wspolmazlonkiem rodziny,
      wspolpraca malzonkow ktora przyczyynia sie do wzrastania
      laczacego ich uczucia,
      pewnosc ze nie bedzie zadnych skutkow ubocznych... i wiele
      innych o ktorych
      mozesz przeczytac doslownie na kazdej stronie poswieconej
      NMPR

      dzięki za takie naturalne metody, niepotrzebne mi jest poznawanie własnego
      organizmu; świadome rodzicielstwo zapewnią mi pigułki, bo kiedy będę chciała
      mieć dzieci to je odstawię i zajdę w ciążę; zajście w ciążę zaplanuję razem z
      moim ukochanym facetem; pracujemy nad naszym uczuciem, ale nie metodami
      niewolniczmi, które propaguje kościół katolicki; w moim przypadku pigułki
      dzialają wyłącznie in plus. i nie obniża mi się libido, a wręcz przeciwnie, bo
      wiem, że mogę się kochać bez ryzyka, że zajdę w niechcianą ciążę. aha: i nie
      jestem znerwicowana: to do AS-mala. i to, że je biorę to nie oznacza, że
      pochodzę ze złego domu, nie mam jakiegoś tam inteligenckiego rodowodu, a mam za
      to "fiu - bzdziu" w głowie i lewackie usposobienie (takie rzeczy tu chyba
      clinton pisał lub bd, nie pamiętam.)

      WG NEUTRONA
      Najlepiej abys w tej sprawie poradzila sie osob duchownych jak rowniez mozesz
      zanalezc odpowiedz na strona mateusz.pl

      nie sądzę, żeby osoby duchowne mogły być autorytetami w sprawach współżycia,
      metod antykoncepcyjnych, poczęcia i wychowania dzieci. a może ja o czymś nie
      wiem?

      skoro piszesz, że branie pigułek to "ubezpładnianie" to jak nazwiesz współżycie
      w dni niepłodne tyle że wg naturalnych metod? to nie jest "ubezpładnianie"? coś
      kręcisz. to tez jest antykoncepcja !!!! "wiatry i wiatraki" do mnie nie
      przemawiają.
      a do MOTYLKA23: fajnie, że tak ci dobrze z naturalnymi metodami. mnie to nie
      przekonuje. a to, że pomyślałaś o aborcji jako o metodzie antykoncepcyjnej to
      już tylko o tobie świadczy. to jest egoizm, ale twój egoizm. ja jestem osobą
      niewierzącą, nie obchodzi mnie kościół, kler, papież itp, ale do takiego czegoś
      bym się nie posunęła.

      AS - mal czy len - szkoda z kimś takim dyskutować. zieje od niego nienawiścią
      do ludzi, którzy żyją odrobinę inaczej niż on. frustrat seksualny, czy jak? a
      uwagi na temat pochodzenia i prowadzenia się są nie fair, nie na miejscu.

      ja kiedyś chodziłam do kościoła: co niedzielę na msze, raz w miesiącu do
      spowiedzi, nawet do oazy należałam. ale mi przeszło właśnie przez wymądrzanie
      się księży na temat płodności, seksu itp: oni nie powinni się na ten temat w
      ogóle wypowiadać. a do kościoła ostatecznie zniechęcila mnie uwaga księdza, że
      po co mi studia, przecież powinnam wyjść za mąż i rodzić dzieci a tytuł
      magistra nie jest mi potrzebny do siedzenia w pieluchach i garnkach. nieźle,
      co? nie podoba mi się takie odnoszenie się do kobiet, a także dyrdymały
      o "obowiązkach małżeńskich". nie podoba mi się konserwatyzm kościoła. świat się
      zmienia tylko kościół stoi w miejscu.
      • Gość: Janek Mówimy o wydłużonym okresie do emerytury dla pań IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 01.10.03, 09:42
        Przepraszam jeśli tytuł był mylący.
    • Gość: Krzys52 Popatrzmy na to jeszcze inaczej IP: *.proxy.aol.com 01.10.03, 05:31
      Otoz wydluzenie wieku produkcyjnego kobietom nieuchronnie wplynac musi na
      wzrost bezrobocia - pokoleniowa wymiana kadr musi postepowac wtedy wolniej.
      Mozna powiedziec, ze jest to glownie zwiazane z mozliwym szokiem okresu
      przejsciowego, niemniej w dalszej perspektywie wymiana pokoleniowa i tak nie
      staje sie szybsza - mlodych bezrobotnych ludzi nadal jest proporcjonalnie
      wiecej.
      Oczywiscie zgadzam sie, ze winna byc taka sama rownosc szans oraz traktowania.
      Bez watpienia czesc kobiet wolalaby pracowac kilka lat dluzej niz aktualnie.
      Zaznaczam, ze o czesc chodzi tylko ale tez biurokracja nie lubi
      niejednolitosci, i broni sie przed nia.
      .
      Przy tym wszystkim obawiam sie, ze prawdziwy rynek wyeliminuje z pracy tych
      wszystkich ludzi w wieku przedemerytalnym ktorych zastapic mozna mlodszym i
      mniej oplacanym pracownikiem, o zblizonych umiejetnosciach. Tak to jest tu - w
      kapitalizmie z tradycjami. Bardzo czesto na lodzie znajduja sie osoby tuz (rok,
      dwa, trzy) przed planowana emerytura. Nierzadko bez oszczednosci, gdyz
      wczesniej niewidzialna reka konkurencji zbila ich place i dochody, przez co
      uniemozliwila zaoszczedzenie liczacej sie gotowki.
      .
      Podsumowujac, jak bys nie pociagnal - kolderka okazuje sie mocno za krotka.
      .
      K.P.
      • Gość: Janek Re: Popatrzmy na to jeszcze inaczej IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 01.10.03, 09:53
        Masz rację. Po wydłużonym okresie prawa do emerytury dla kobiet wiele pań
        znajdzie się w tragicznej sytuacji. Będą tracić masowo pracę, kuroniówka się
        szybko skończy i będa bez środków do życia. Wygodni mężowie wezmą sobie nowe
        żonki, które zastąpią w pracy ich stare żonki. Stare nie będą im już do
        niczego potrzebne bo nie będą miały pracy ani żadnych świadczeń. Na ulicach,
        dworcach po śmietnikach bedzie sie pętać wiele bozrobotnych i bezdomnych
        kobiet. Zaiste Polacy to rycerski naród a Hausner to prawdziwy dżentelmen.
    • Gość: Kosma KOBIETY I MĘŻCZYŹNI NIE BĄDŹCIE NIEWOLNIKAMI! IP: 212.51.199.* 01.10.03, 10:08
      Nie rozumiem po co ta cała segregacja płciowa. Wszyscy bez względu na płeć mamy
      podobny interes (tylko bez skojarzeń;), aby w tym kraju dało się żyć. Nie ma co
      się porównywać do normalnych krajów kapitalistycznych, bo tam przez te
      parędziesiąt lat pracy MOŻNA było odłożyć, choćby na prywatnym funduszu
      emerytalnym. U nas, gdzie nawet pensja często nie starcza na podstawowe leki,
      to jest w efekcie zwykła eksterminacja ludzi słabszych i schorowanych - w tym i
      emerytów, ale nie tylko!
      Kosma
      • Gość: Kafar Po co nam takie państwo? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.10.03, 11:12
        Gość portalu: Kosma napisał(a):

        > Nie rozumiem po co ta cała segregacja płciowa. Wszyscy bez względu na płeć
        mamy
        >
        > podobny interes (tylko bez skojarzeń;), aby w tym kraju dało się żyć. Nie ma
        co
        >
        > się porównywać do normalnych krajów kapitalistycznych, bo tam przez te
        > parędziesiąt lat pracy MOŻNA było odłożyć, choćby na prywatnym funduszu
        > emerytalnym. U nas, gdzie nawet pensja często nie starcza na podstawowe leki,
        > to jest w efekcie zwykła eksterminacja ludzi słabszych i schorowanych - w tym
        i emerytów, ale nie tylko!
        > Kosma
        ----------------
        ???
        • Gość: Janek Państwo należy szanować. IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 01.10.03, 12:58
          Krótka kołdra, ale nie wysyłajmy na bruk kobiet. Podobno o losie pąństwa i
          narodu decyduje los kobiet i dzieci. Mężczyzna zawsze musi sobie poradzić.
          • Gość: Kosma Jakie państwo?.. IP: 212.51.199.* 01.10.03, 14:42
            Gość portalu: Janek napisał(a):

            > Krótka kołdra, ale nie wysyłajmy na bruk kobiet. Podobno o losie pąństwa i
            > narodu decyduje los kobiet i dzieci. Mężczyzna zawsze musi sobie poradzić.

            Człowieku zastanów się co mówisz! Niby tak dobrze życzysz kobietom, a chcesz
            oderwać je od tego co jest ich największym szczęściem - od kontaktu z
            dzieckiem - własnym lub wnukiem (piszę to bez żadnej ironii!). Przecież to
            koszmarna bzdura, aby kobiety wypierały facetów z posad, pozostawiając
            dzieciaki bez osobistej opieki w żłobkach, u niań lub wręcz na ulicy.
            Oczywiście nie mam na myśli wszystkich kobiet - tych, które poświeciły się
            nauce i twórczej pracy lub po prostu nie chcą mieć dzieci, ale mówię o
            znakomitej większości. Za czasów komuny zagoniono je do pracy, bo były
            potrzebne każde ręce, i tak to już zostało. Zdekomunizujmy się wreszcie w tej
            jakże ważnej dziedzinie!
            Kosma
            • Gość: Janek Nie odczytałeś poprawnie tego co napisałem IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 01.10.03, 19:32
              Przecież ja bronię prawa kobiet do wcześniejszej emerytury. Powtórzę jeszcze
              raz chcę, aby kobiety miały prawo wyboru czy chcą iść na emeryturę w wieku
              mężczyzn czy wcześniej. Powtórze jeszcze raz : wydłużenie okresu pracy dla
              kobiet i zlkwidowanie świadczen przedemerytalnych skończy się na wyrzuceniu
              kobiet z pracy na bruk i pozostawieniu ich bez jakichkolwiek świadzczeń
              socjalnych. Przeczytaj dokładniej moje posty. Unikajmy nieporozumień.
              • Gość: Kosma Re: Nie odczytałeś poprawnie tego co napisałem IP: 212.51.199.* 03.10.03, 11:52
                Masz rację, zapędziłem się, ale tak mnie napędził twój post:
                >Krótka kołdra, ale nie wysyłajmy na bruk kobiet. Podobno o losie państwa i
                >narodu decyduje los kobiet i dzieci. Mężczyzna zawsze musi sobie poradzić.
                Nie widzę istotnego powodu, aby uważać, że dzieje się szczególna krzywda akurat
                kobietom. Zrównanie wieku emerytalnego jest sprawiedliwe, choćby ze względu na
                średni czas życia obu płci. Generalnie jednak cały ten system jest niewłaściwy,
                bo każdy powinien móc odchodzić z pracy kiedy chce - to tylko kwestia, czy
                godzi się na chudsze zasoby na swoim koncie emerytalnym. Jednak uważam, że nie
                jest taką tragedią bezrobocie kobiet, co mężczyzn (generalnie, bo przecież, gdy
                np. kobieta sama wychowuje dzieci, to oczywiście nie). To jednak bardziej
                kwestia zmian obyczaju, niż ustaw.
                Pozdrawiam!
                Kosma



Pełna wersja