Nawet w czasie pogrzebu - byle dowalić "Kaczorowi"

21.07.08, 20:38
Chodzi mi o news dnia na Onet.pl "Zabrakło "znaku pokoju" na pogrzebie
Bronisława Geremka".

Oczywiście opis taki, że wskazuje na winę Kaczyńskiego. No i od paru godzin
lecą na forum epitety że on taki i owaki. Tyle że po obejrzeniu Faktów okazuje
się że to Wałęsa stał jak wryty. Podał rękę Kwaśniewskiemu i finito,
Kaczorowskiemu i prezydentowej nie podał. Kaczyński się przywitał ze
wszystkimi wokoło, kiedy obrócił się w stronę Wałęsy tamten zamarł.

Ludzie - czy nie można sobie odpuścić nawet na pogrzebie? Nie mam pretensji o
zachowanie Wałęsy czy Kaczyńskiego, ale wywalanie takie newsa to dno
dziennikarskie. Zwłaszcza że wiadomość jest z deka zmanipulowana. No ale znowu
jest okazja zgnoić Kaczyńskiego.
    • wanda43 Re: Nawet w czasie pogrzebu - byle dowalić "Kaczo 21.07.08, 20:40
      Nawet w czasie mszy żalobnej burdy pod kościolem- byle dowalic Gieremkowi.
      • venus99 Re: Nawet w czasie pogrzebu - byle dowalić "Kaczo 21.07.08, 20:43
        burdy to specjalność radiomaryjnych katolików.
    • scoutek Re: Nawet w czasie pogrzebu - byle dowalić "Kaczo 21.07.08, 21:05
      wg wszelkich zasad protokolu i savoir vivre (wiesz co to?) to Lech Kaczynski
      pierwszy powinien wyciagnac lape
      i jego malzonka rowniez (kobieta przeciez)
      • porannakawa20 Re: Nawet w czasie pogrzebu - byle dowalić "Kaczo 21.07.08, 21:07
        scoutek napisała:

        > wg wszelkich zasad protokolu i savoir vivre (wiesz co to?) to Lech Kaczynski>
        pierwszy powinien wyciagnac lape> i jego malzonka rowniez (kobieta przeciez)

        Tego w tych wyższych sferach i klasach nie przerabiają.
        Skąd wataha ma o tym wiedzieć?
        Czas się za nich zabrać.
        Czas najwyższy!
      • przemoprzemo Re: Nawet w czasie pogrzebu - byle dowalić "Kaczo 21.07.08, 21:26
        Tak wiem co to. Tyle że jak ktoś stoi jak kołek, nie patrzy na ciebie to też twoja wina? Wałęsa podał rękę Kwaśniewskiemu i tyle. A w mediach nagonka leci w najlepsze na Kaczyńskiego.

        Nie, do watahy się nie zaliczam, ani moherem nie jestem. Po prostu wkurza mnie takie napitalanie medialne - zwłaszcza w dzisiejszym dniu. Pogrzeb trwał, a informacja (zmanipulowana) już żyła własnym życiem.
Pełna wersja