pav2
23.07.08, 17:36
Naszą słabiutką demokrację można łatwo zniszczyć. W dwóch latach
rządów PiS-owi nie udało się zniszczyć całkowicie podstaw
demokratycznych w Polsce, ale mocno je osłabił.
Dzieło swoje kontynuuje dość skutecznie. W krótkim czasie udało mu
się przejąć prawie wszystkie organy władzy. Autorytet ostatniego -
Trybunału Konstytucyjnego mocno osłabił i nadwyrężył. Stosując
wypróbowane, bolszewickie metody zaszczuł wielu Polaków, a Blidę
doprowadził do samobójstwa. Przegrał wybory, ale jak nikt inny
zachował władzę w wielu instytucjach i organach państwowych: NIK,
IPN, RPO, NBP, prezydent, TVP, PR, CBA.
Takiej sytuacji jeszcze nie było.
PO w części też ma dyktatorskie ciągotki i wykazuje słabość do
dyktatorskiego Pis-u. Podobnie jest z dziennikarzami i prasą. Na
bolszewickie zachowanie Pis-u spora część społeczeństwa patrzy z
pobłażaniem, jakby im wolno było więcej. Czy nie zdajemy sobie
sprawy, że do dyktatury najprostsza droga prowadzi przez anarchię.
Czy nam się wydaje, że jak raz udało się w wyborach uchronić od
pisowskiej dyktatury to uda się po raz drugi. Dyktator jest bardzo
groźny, pojętny i drugi raz nie zrobi takiego błędu.