I. Janke w TVN24_bycie idiotą jednak nie boli!!!!

23.07.08, 18:55
Ten niby dziennikarz, a właściwie dziennikarzyna, dupoPiSlizus przed
chwilą stwierdził, że chamstwu PiSdzielskich posłów w Sejmie jest
winna PO.
To już przerosło kabaret.
Według niego nie powinniśmy rozmawiać o chmach z PiSu lecz o
autostradach.

Panie Janke-idiot, o chamstwie i o chamach należy mówić, a nawet
wrzeszczeć, a autostrady należy budować, a nie ględzić o nich.
    • ponte_aronte ba! powiedział, że zachowaniem pisowych nie ma się 23.07.08, 20:34
      co przejmować, bo oni się przecież śmiali, bo to taka zabawa była :(
    • bu2m Re: I. Janke w TVN24_bycie idiotą jednak nie boli 23.07.08, 20:41
      Czy Janke skonsultował swoje stanowisko z kataryną?
      • haen1950 Re: I. Janke w TVN24_bycie idiotą jednak nie boli 23.07.08, 20:44
        Przeglądam czasem jego salon. Całą swołocz polską zgromadził,
        pociecha, jak tego niewiele.

        Oczywiście niejaka kataryna rej wodzi. Debilizm kwadrat.
        • ponte_aronte jak to czasem czytam, to mi się wydaje 23.07.08, 20:52
          że może cała Polska już jest taka beznadziejna i głupkowata?
    • donek_z_bagien [...] 23.07.08, 20:53
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • boblebowsky Ty, pałko wątek jest o Palikocie. 23.07.08, 20:54
        Wytrzeźwiej.
    • opornik5 Re: I. Janke w TVN24_bycie idiotą jednak nie boli 23.07.08, 21:03
      Janke uważa, że posłowie PiS zachowujący się na posiedzeniu Komisji
      Sejmowej (Regulaminowej) jak nawaleni kibole na stadionie to coś
      normalnego.
      Panie Janke.
      Dla Pana to być może szczyt standardów demokratycznych.
      Może Pan dalej tego słuchać, bo właśnie teraz w TVN jest powtórka.
      Ale dla mnie ci PiSowcy to zwykłe chamy.
    • palnick Urobieni przez TVN24-bycie idiotą jednak nie boli 23.07.08, 23:14

      PO jest źródłem i prowodyrem dzisiejszej zadymy. To oni łamią prawo,
      regulaminy i reguły.

      kataryna.salon24.pl/85339,index.html
Inne wątki na temat:
Pełna wersja