Ks. Wieńczysław na Rzecznika Praw Dziecka !!!

24.07.08, 19:24
Panie Środa i Jaruga-Nowacka (o pani Szczuce nawet nie wspomnę) powinny być
dumne z takiej postawy - odrzucenia ciemnogrodzkich zabobonów i przejście na
stronę ludzi rozumu ! W końcu to był tylko zlepek komórek !...

;-P
    • zoro_wieczorowo_poro Koniec bojkotu? hehe 24.07.08, 19:40

    • barnacle.bill.the.sailor Cała proaborcyjna lewica powinna obwołać 24.07.08, 19:42
      go swoim patronem !!!
    • venus99 Re: Ks. Wieńczysław na Rzecznika Praw Dziecka !!! 24.07.08, 19:56
      poczętego czy narodzonego?
      • barnacle.bill.the.sailor A co za róznica ?... 24.07.08, 19:58
        Czy dziecko już narodzone to nie zlepek komórek ?...
    • socjalliberal Re: Ks. Wieńczysław na Rzecznika Praw Dziecka !!! 24.07.08, 19:58
      Oj Gniewka boli że media pokazały klasycznego przedstawiciela jego grupy -
      obrońce życia od poczęcia do narodzin a później już nie:)))
      • barnacle.bill.the.sailor Tak, boli mnie... brzuch od śmiechu... 24.07.08, 19:59
        ;-PPP
    • porannakawa20 Re: Ks. Wieńczysław na Rzecznika Praw Dziecka !!! 24.07.08, 20:00

      Sąsiedzi opowiadają, że ksiądz Wieńczysław Ł. pomagał rodzinie dziewczyny. -
      Zrobił w domu remont i kupił meble.

      Ksaiądz pracuje to i zarabia.
      A bo to jednej trzeba zrobic w domu remont i kupić meble?
      Na to idą te kwoty z dofinansowania KK przez państwo?
      Chyba, że gdzieś miał jakieś poważne i płatne pół etatu.
      • koperczak5 Re: Ks. Wieńczysław na Rzecznika Praw Dziecka !!! 24.07.08, 20:06
        Nie czepiajcie się księdza dobrodzieja!
        Ma wielkie zasługi: sam zrobił dzieciątko poczęte
        i sam chciał, aby niewinna dziecina szybko trafiła do nieba.
        Czy tylko zdążył ochrzcić córeczkę? Inaczej poszłaby do piekła.
        • barnacle.bill.the.sailor Ksiądz (chyba już ex-) dał się przekonać 24.07.08, 20:13
          argumentom proaborcyjnej lewicy i zrozumiał, że to "dziecko", to tylko zlepek
          komórek, jak to nazywacie... zygota, czy jakoś tak... A wy, zamiast cieszyć się
          z nawrócenia oszołoma na drogę rozumu, wylewacie na niego pomyje... Co za
          niekonsekwencja...

          ;-P
    • ka12332 Re: Ks. Wieńczysław na Rzecznika Praw Dziecka !!! 24.07.08, 20:42
      babcia dziewczynki powiedziała ze przyjmie ks.Wieńczysława do rodziny jako
      zięcia. :)))

      --------------------------------

      W Janikach i innych wsiach należących do parafii ksiądz Wieńczysław jest dziś
      głównym tematem rozmów. Ludzie opowiadają nie tylko o historii Edyty, ale też
      zaczynają przypominać sobie dziwne i nienaturalne zachowanie duchownego wobec
      uczennic Szkoły Podstawowej w Aleksandrowie, gdzie uczył religii. Niektórzy
      mówią wprost, że ksiądz czynił krępujące, wręcz wulgarne, uwagi pod adresem
      nastolatek.
      Wczoraj drzwi kościoła i plebanii w Janikach były zamknięte. Mieszkańcy wsi
      twierdzą, że ksiądz Ł. - albo jedna z jego zaufanych osób - przyjechał na
      plebanię w nocy z wtorku na środę, bo na plebanii paliło się światło. Z garażu
      zniknął zaś samochód duchownego, który jeszcze we wtorkowe popołudnie tam był.

      Nie ma podstaw, by ograniczyć Edycie L. prawa rodzicielskie - poinformował
      wczoraj prezes Sądu Rejonowego w Częstochowie Ryszard Myrda. Edyta L. urodziła
      dziewczynkę, której ojcem jest ksiądz Wieńczysław Ł. z podczęstochowskiej wsi
      Janiki. Jak ustalili reporterzy dziennika "Polska", ksiądz początkowo namawiał
      Edytę, aby nie zgodziła się na operację cesarskiego cięcia, która mogła uratować
      dziecku życie, a następnie już po porodzie prosił lekarkę w szpitalu, aby
      zrobiła coś, "żeby to dziecko nie żyło".

      Kurator, który zajął się sprawą, stwierdził, że matka, przebywająca z córką w
      szpitalu, interesuje się dzieckiem, a warunki w rodzinnym domu kobiety nie dają
      podstaw, by pozbawić ją praw rodzicielskich do nowonarodzonej córki. Edytą L.,
      jej dzieckiem oraz rodziną nadal ma zajmować się kurator sądowy. Sytuację w
      rodzinie ma monitorować też Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej w Krzepicach.
      Kobieta opuści szpital prawdopodobnie w piątek.

      Według naszych informacji Edytę L. miała wczoraj odwiedzić w szpitalu matka
      razem z ks. Wieńczysławem. Ten się jednak nie pojawił. - Towarzyszył mi mój mąż
      - powiedziała Marta L.

      Ksiądz wczoraj miał złożyć kolejne zeznania w prokuraturze. Nie wiadomo jednak
      czy tam dotarł. - Toczy się postępowanie przygotowawcze w sprawie nakłaniania do
      pozbawienia życia noworodka. Dla dobra postępowania nie mogę ujawnić żadnych
      szczegółów - mówi Robert Wypych z wydziału śledczego Prokuratury Okręgowej w
      Częstochowie. Za nakłanianie do pozbawienia życia grozi kara więzienia od 8 lat
      nawet do dożywocia.

      Mieszkańcy tak Janików, jak i pobliskich Dankowic, skąd pochodzi Edyta, nadal
      nie mogą uwierzyć w to, co się wydarzyło. - Jestem zaskoczona tym, że ksiądz
      chciał zabić dziecko - mówi sąsiadka Edyty Barbara Antończak. - Kiedy Edyta
      zaszła w ciążę, ksiądz bywał u niej po kilka razy dziennie. Wyglądało na to, że
      się nią interesuje. Woził dziewczynę do lekarza. W dniu, kiedy dostała bólów
      porodowych, z samego rana pojechał po nią autem i zabrał do szpitala - opisuje
      kobieta i pyta: - Do czego musiało tam dojść, skoro lekarze zawiadomili prokuraturę?

      Sąsiedzi opowiadają, że ksiądz Wieńczysław Ł. pomagał rodzinie dziewczyny. -
      Zrobił w domu remont i kupił meble. Dla dziecka najwyraźniej też wszystko
      przygotował - opowiada Antończak. I dodaje: - Mam troje dzieci, więc
      zaproponowałam Edycie używane ubranka i wózek, ale nie chciała tego przyjąć.
      Powiedziała, że wszystko ma.

      W Janikach i innych wsiach należących do parafii ksiądz Wieńczysław jest dziś
      głównym tematem rozmów. Ludzie opowiadają nie tylko o historii Edyty, ale też
      zaczynają przypominać sobie dziwne i nienaturalne, ich zdaniem, zachowanie
      duchownego wobec uczennic Szkoły Podstawowej w Aleksandrowie, gdzie uczył
      religii. Niektórzy mówią wprost, że ksiądz czynił krępujące, wręcz wulgarne,
      uwagi pod adresem nastolatek.

      - Kiedyś na lekcji religii powiedział, że jestem wyrośnięta i wyglądam na więcej
      lat, więc powinnam się inaczej zachowywać - opowiada Ania z Janików. W jaki
      sposób? - Mówił mi i mojej koleżance, że powinnyśmy nosić krótkie spódnice.
      Kiedy zaś siadamy w klasie, powinnyśmy zakładać nogę na nogę, bo to ładnie
      wygląda i sprawia mu przyjemność.

      Ojciec dziewczynki nie kryje oburzenia. - Gdyby jeszcze raz coś takiego
      powiedział córce, zamierzałem iść do szkoły i przemówić mu do rozsądku. Na
      szczęście już tego nie zrobił - opowiada mężczyzna.

      - Ksiądz lubił młode kobiety, nawet dziewczynki w szkole zaczepiał. Dotykał je,
      robił im nieładne uwagi. Kiedyś w nieprzyzwoity sposób odezwał się do uczennicy
      szóstej klasy. Jej ojcu puściły nerwy i pobił księdza - opowiada Julian Ceglarz,
      członek rady parafialnej i były kościelny w parafii.

      Informacjom o molestowaniu uczennic przez księdza zaprzecza dyrektorka szkoły
      Małgorzata Wiewiórowska-Kluba. Twierdzi, że nigdy nie zauważyła nic
      niepokojącego. Przyznaje jednak, że ksiądz Wieńczysław nie radził sobie z
      uczniami i nie potrafił utrzymać na lekcjach dyscypliny.

      - Bez względu na to, jak sprawa skończy się z punktu widzenia prawa, nie
      wyobrażam sobie dalszej współpracy z księdzem Wieńczysławem. Wystąpię zarówno do
      swoich, jak i jego przełożonych, aby odsunąć księdza od uczniów. Za dużo spraw
      wyszło na jaw, aby mógł dalej uczyć i wychowywać młodzież - mówi Wiewiórowska-Kluba.

      POLSKA
      Irena Bazan
      2008-07-23 23:28:21, aktualizacja: 2008-07-23 23:28:21

      Współpraca: Aldona Minorczyk-Cichy
      www.polskatimes.pl/stronaglowna/25429,wyrodny-ksiadz-ucieka-noca-przed-sprawiedliwoscia,id,t.html
    • berkowicz4 Re: otoz to, he, he. no bo dlaczego jeden 24.07.08, 20:51
      zlepek komorek mozna pociac skalpelem i spuscic w kiblu, a drugi, ledwie kilka
      miesiecy 'starszy' nie??
Inne wątki na temat:
Pełna wersja