Za dużo kucharzy w polskim wojska w Iraku

IP: proxy / 10.96.52.* 01.10.03, 01:04
MAKE FOOD NOT WAR!
    • Gość: Kot Behemot Przez żołądek do serca IP: *.client.attbi.com 01.10.03, 01:32
      Ugotować coś przyzwoitego i zaprosić miejscowych.
      • Gość: monio Martwi mnie zbyt mala ilosc kapelanow... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 01.10.03, 03:51
        Martwi mnie zbyt mala ilosc kapelanow i kapelmistrzow. Wojsko mogloby se
        czasami pospiewac a i z modlitwa moze nabrac zaleglosci, jesli nie bedzie
        pielegnowac.
        "większość żołnierzy nie wie, jak wysyłać e-maile" - no, najpierw trza wojsko
        nauczyc czytac i pisac, to i z mailami klopotow nie bedzie.

        • Gość: Dutch Re: Martwi mnie zbyt mala ilosc kapelanow... IP: *.dip.t-dialin.net 01.10.03, 05:58
          Gość portalu: monio napisał(a):

          >
          >>"większość żołnierzy nie wie, jak wysyłać e-maile" - no,
          najpierw trza wojsko
          nauczyc czytac i pisac, to i z mailami klopotow nie bedzie.>>

          A CO POWIECIE NA TAKI FAKT??? AZ DO TERAZ ZOLNIERZE POLSCY NIE
          MOGLI PISAC LISTOW DO DOMU, TZN. MOGLI PISAC, ALE NIE BYLO
          USTAWIONE POLACZENIE POCZTOWE... Ta zbyt duza ilosc logistyki
          nie pomyslala, ze taki zolnierz, chociaz raz na miesiac
          chcialby poslac jakas wiadomosc do domu, czy tez otrzymac.
          Dopiero teraz poczta bedzie "szla" dzieki US Mail. Fajnie nie???
    • Gość: cysorz Re: Za dużo kucharzy w polskim wojska w Iraku IP: *.chem.cornell.edu 01.10.03, 04:19
      W Iraku sa nasze NAJLEPSZE jakie mamy oddzialy i okazuje sie,
      ze wojacy... nie wiedza jak wysylac emaile. W honkerach nasi
      wystawiaja plecy (a moze chodzi tu o d..) NA ZEWNATRZ.
      Absolutna groteska i posmiewisko Polski. Q..., kto tych
      chlopakow przygotowal i na WOJNE wypuscil? Ludzie gdzie my
      zyjemy!? Skansen absolutny i caly personel MON powyzej 45 roku
      powienien byc skierowany do Iraku i obwozony na honkerach po
      okolicznych wioskach.
      Nie mowiac o tym, ze skoro oni nie wiedza jak wysylac, to Ci do
      ktorych to niby byloby skierowane nie beda wiedzieli jak
      otworzyc..
      • Gość: CS Re: Za dużo kucharzy w polskim wojska w Iraku IP: 194.255.20.* 01.10.03, 08:20
        A kto w naszym wojsku wie, jak wyglada wojna.
        Cale dziesiatki lat to bylo "wojsko telewizyjne" - wszysko
        wychuchane, odmalowane, pod sznureczek, malowanie trawy na
        zielono... a tam warunki polowe.
        • Gość: Admiral Trening czyni mistrza IP: *.k.mcnet.pl 01.10.03, 12:18
          I jaki z tego wniosek? Trzeba naszych czesciej na wojne wysylac -
          tylko wtedy bedziemy mieli sprawna armie. Wystarczy popatrzec
          na Brytyjczykow Amerykanow czy Izraelczykow. A i Francuzi tez
          czesto Legie Cudzoziemska w glab Afryki wysylaja...
    • Gość: CHEGE Podobno te buty były najlepsze na świecie IP: *.mpgm / 172.17.16.* 01.10.03, 09:11
      Przed wyjazdem kolesie z firmy która wyprodukowała buty chwaili
      sie jakie to ekstra trzewiki zrobili dla naszych chłopaków i że
      interesują sie nimi inne armie ale jak zwykle były to tylko
      przechwałki.
      Proponuję sandały obuwie odpowiednie do klimatu.
    • Gość: Krautersalzyeti McSzajs w wojewodztwie irackim IP: *.uznam.net.pl / 10.200.1.* 01.10.03, 12:29
      Pewnie, ze kucharze i maka nie sa potrzebne polskim wojakom.
      Lepiej kupic plastikowe hamburgery i inne podobne paskudztwa od
      amerykanskich koncernow. Sprawdzilo sie nad Wisla, w okolicach
      Tygrysa i Eufratu tez zadziala.
      A wiadomo - spoleczenstwo USA odzywia sie zdrowo i zdrowo
      wyglada.
      • Gość: Dutch Glupie paragrafy... IP: *.dip.t-dialin.net 01.10.03, 12:51
        .. i jeszcze cos ciekawego. Okazalo sie ze polskich zolnierzy nie stac na
        papierosy. W amerykanskich PX-ach (sklepach) kosztuja one ok.25dolcow.
        Dlaczego nie ma takich sklepow u Polakow. Bo bezsensowne przepisy zabraniaja
        wojsku prowadzic dzialalnosc gospodarcza. Cokolwiek by nie mowic o
        Amerykanach, Anglikach ect. oni takiego zakazu nie maja. I ich zolnierze maja
        swoje sklepy, bary i kantyny. Tymczasem Polacy jesli chca zapalic czy raz na
        jakis czas napic sie alkoholu (nie jest to zabronione pod warunkiem ze sie nie
        jest oczywiscie na sluzbie) sa zmuszeni placic zielonymi w kampach innych
        panstw. Zreszta tak nie tylko jest w Iraku ale i na misjach. Co komu szkodzi
        zeby zmienic przepisy??? Nikt na tym nie straci, bo i zolnierz bedzie mial i
        wojsko (takie biedne) troche zarobi...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja