porannakawa20
01.08.08, 00:30
Oni tego nie przegłosują przecież!
Do sejmu szli dla kasy!
Gdyby więcej takich jak Palikot co nie poszedł służyć Polsce dla kasy.
W tych dziwnych Stanach posłem zostaje facet, który w życiu doszedł do
pieniędzy i teraz idzie służyć. W Polsce jest odwrotnie - do służby idą
gołodupce mające nadzieje zrobić kasę na tej służbie.
Gdyby wiedzieli, że zarobią jedynie średnią krajową a biuro poselskie bloby
rozliczane 50/50 dopiero po przedstawieniu rachunku - to trzy razy by się
zastanowili czy kandydować oraz wydawać kasę na głupoty zbędne.
Czy nam potrzeba trzystu?
Kraj zaledwie wielkości jednego stanu - Illinois!
Przecież dla nich to nie służba, to synekura!
Pamietamy Romaszewskiego jak domagał się sekretarki i auta służbowego za zasługi?
Gęby pełne Ojczyzny, Polski, Rzeczpospolitej!