W TOKFM wije się niejaki Żakowski

04.08.08, 09:07
Jak on już usprawiedliwia Pana Rezydenta Kaczorka, pięćdziesiąt
ustaw podpisał, tylko pięc zawetował.

Zwracają mu uwagę, że te pięc to kluczowe, ale to przecież nieważne,
pięcdziesiąt ma swoją wymowę.

Tak rodzi się powoli pisolew. Żakowski ma wyraźnie ochotę na swój
program autorski w TVPisolew.
    • aloa_oe Re: W TOKFM wije się niejaki Żakowski 04.08.08, 09:09
      haen1950 napisał:

      > Jak on już usprawiedliwia Pana Rezydenta Kaczorka, pięćdziesiąt
      > ustaw podpisał, tylko pięc zawetował.
      >
      > Zwracają mu uwagę, że te pięc to kluczowe, ale to przecież nieważne,
      > pięcdziesiąt ma swoją wymowę.
      >
      > Tak rodzi się powoli pisolew. Żakowski ma wyraźnie ochotę na swój
      > program autorski w TVPisolew



      Heniu,Ty jesteś strasznie odporny...na wiedzę.
    • hrabia.mileyski coś ci się, haen, liczby nie zgadzają 04.08.08, 09:11
      Usiądź gdzieś spokojnie w kącie i policz raz jeszcze.
      • homosovieticus [...] 04.08.08, 13:07
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • boblebowsky Re: Pozwoli Pan, Panie Hrabio, że ow haen1950 to 04.08.08, 13:19
          Panie Hrabio..... phkhmm... chyba z koziej doupy. On nawet manier fornala nie
          ma, ludziom od chamów wymyślając.
          I odnieślibyście się do tematu wątku, a nie coś tam o tabliczce
          mnożenia bąkacie.
          • homosovieticus Re: Pozwoli Pan, Panie Hrabio, że ow haen1950 to 04.08.08, 13:23
            To,że dokładnie wiesz czym się owe fornalskie maniery charakteryzują
            to mnie nie dziwi.
            Dziwi natomiast fakt,że Hrabia chamów nazywa po imieniu.
            • homosovieticus Panie Hrabio! Pozwolę sobie zwrócić uwagę Pana 05.08.08, 04:11
              Hrabiego, na fakt,że giwi wchodzi w jakieś podejrzane relacje z tym dochtorem z
              kropką.

              • hrabia.mileyski Homosovieticusie, 05.08.08, 08:01
                Dłuższy czas nie było mnie przy komputerze i wyskoczyłem z wątku. Szkoda klawiatury na boblebowskiego, a co do Giwi rzadko sie wypowiadam, bo to nie moja sprawa. Zwróć jedynie uwagę na jej sygnaturkę. Ona wyraża pewien pogląd na problemy niektórych na forum.
                Co do podejrzanych relacji - mnie uderza tylko, że niektóre nicki (mimo wielu zastrzeżeń wobec działalności ich posiadaczy) są nietknięte. Nie chcę ich wymieniać (trochę tego jest), ale na ogól wiadomo kogo to może dotyczyć. Naprawdę zwalczanie chamstwa i brutalnych nawalanek na tym forum przypomina walkę z wiatrakami. Odechciewa się niekiedy pisać cokolwiek.
                Ale to jakby znak czasów.
                • homosovieticus Słucham, Panie Hrabio i pilnie notuje 05.08.08, 08:12
                  Ze swej strony prgnę oświadczyć,że dla mnie, osobiście, bardziej
                  obmierzłym jest monstrualna głupota wielu forowiczów niż ich
                  chamstwo.
                  Rozwój chamstwa zapoczatkowany został już w45-tym więc ma długą
                  tradycje a rodowód swój wyprowadza od bohaterów słynnego "Poematu
                  dla dorosłych".
                  Forum Kraj oblegają tabuny ich wnucząt.
                  Głupotę forowych wielonickowców wspieraja jakieś tajemnicze siły.
                  Giwi ma bardzo trudną pracę i często zdarza się jej przysnąć.
                  Niektóre jednak jej relacje wymagają wyjaśnienia.
                  Może Pan Hrabia, zechce i porozmawia na ten temat z Panem Sową?

                  • hrabia.mileyski Re: Słucham, Panie Hrabio i pilnie notuje 05.08.08, 08:20
                    Nie jestem tutaj żadnym sledczym, dyskusję jestem podjąć z każdym, kto reprezentuje jakiś poziom i potrafi rozmawiać.
                    Masz rację z tą szerzącą się głupotą. Zauważam, ile watków wydłuża się przez to, że niektórym trzeba łopatą wbijać do głowy rzeczy absolutnie najprostsze. Poza tym czy zdarzyło sie, by w tym miejscu ktoś kogoś przekonał do swoich racji?

                    > Może Pan Hrabia, zechce i porozmawia na ten temat z Panem Sową?<

                    O co w tym chodzi?
                    • homosovieticus Pan Sowa , Panie Hrabio, po kierowniczce Wandzie 05.08.08, 08:26
                      Rapaczyńskiej kieruje teraz całym tym majdanem, które Agorą nazywają
                      bywalcy salonu.
                      • hrabia.mileyski Re: Pan Sowa , Panie Hrabio, po kierowniczce Wand 05.08.08, 08:30
                        To nie są moje kręgi towarzyskie.
                        • homosovieticus Przepraszam Pana. Panie Hrabio. 05.08.08, 08:33
                          Że też wcześniej nie przyszło mi to do głowy.
                          Głupi ja człowiek o słabo okrzesany.
                          • hrabia.mileyski Aż taka samokrytyka nie jest do końca zasadna 05.08.08, 08:41
                            • homosovieticus Dziękuje Panu, Panie Hrabio, podtrzymał mnie 05.08.08, 08:50
                              Pan na duchu. Raz jeszcze dziekuje!

                              Panie Hrabio, co Pan myśli, jeśli można spytać, o próbach polskich
                              polityków angazowania się w tzw proces demokratyzacji Białorusi i
                              wejscia Ukrainy do NATO, w czyim interesie ci ludzie działają, w
                              interesie polskiej racji stanu?
                  • x2468 Re: Słucham, Panie Hrabio i pilnie notuje 05.08.08, 11:00
                    W twoim marnym przypadku,chamstwo jest konstant.Od zarania dziejow.
    • smalltownboy Re: W TOKFM wije się niejaki Żakowski 04.08.08, 13:17
      Lepsza TVPisolew niż TVPOkraka z "bezpartyjnymi" fachowcami pokroju Dworaka.
      • homosovieticus Dworak nie był ani bezpartyjny, ani fachowiec. 05.08.08, 04:13
        Miał tylko ciąg do salonu.Do wódki, podobno, też
      • homosovieticus Dziękuje Panu, Panie Hrabio, podtrzyamał mnie 05.08.08, 08:47
        Pan na duchu. Raz jeszcze dziekuje!

        Panie Hrabio, co Pan myśli, jeśli można spytać, o próbach polskich
        polityków angazowania się w tzw proces demokratyzacji Białorusi i
        wejscia Ukrainy do NATO, w czyim interesie ci ludzie działają, w
        interesie polskiej racji stanu?
        • hrabia.mileyski Temat ten zasługuje na osobny, dłuższy wątek 05.08.08, 09:54
          ale w paru słowach spróbuję go przedstawić tak, jak ja to widzę. Wspomnałeś o polskiej racji stanu. Pomijając rozbiezności w zdefiniowaniu tego okreslenia, nie da się zauważyć, że w Polsce przebiega to niejednolicie, a nawet dwutorowo. Bodaj po raz pierwszy daje się zauwazyć brak konsensusu polskich sił politycznych w ustaleniu priorytetów polityki zagranicznej. Ośrodek prezydencki znacząco rózni się tu od rządowego. O ile wyznaczenie głównych punktów zainteresowań i działań prezydenta nie stanowi problemu, gdyż są jasno wyłozone, o tyle z linią polityki zagranicznej rządu jest pewien kłopot.
          Jesli nazwiemy ją polityką prozachodnią, to okazuje się, że mamy do czynienia głównie z polityką probrukselską, cokolwiek to znaczy. Trudność w uchwyceniu celów dyplomacji Tuska jest jednym z kuriozów w świetle całości polskiej dyplomacji po 89 roku. Mamy do czynienia zarówno z ochłodzeniem relacji z USA, jak i niemal całkowitym lekceważeniem kierunku wschodniego, który to kierunek stanowi główny cel działań prezydenta. Po raz pierwszy obserwujemy coś na kształt widełek w polityce zagranicznej. Co gorsza - wielu komentatorów głosi pogląd, że tego rodzaju rozbieżność spowodowana jest ambicjonalną i osobistą rywalizacją dwóch głównych aktorów sceny politycznej.
          Co do Ukrainy i Białorusi. W pierwszym przypadku to teren wysiłków Belwederu, by Ukrainę związać z Europą Zachodnią. Czy akurat szybkie wstąpienie do NATO ma być środkiem do tego celu - można się zastanawiać.
          Chodzi głównie o to, że Ukraina jest wewnętrznie politycznie rozchwiana i nie ma tu stuprocentowych gwarancji, że prozachodni kierunek okaże się trwały i uzyska wymaganą zgodę i priorytet wśród wszystkich sił politycznych tego kraju. Myślę, że może sie okazać to nieco dłuższym procesem, a środkiem do tego może być niewatpliwie słuszna polityka wszechstronnej współpracy i zbliżania się Polski i Ukrainy. Tyle, że mamy tu do czynienia z wyżej wspomnianymi widełkami i bez współpracy ze strony rządu sam prezydent nie będzie w stanie przeprowadzić tego z sukcesem. Ukraina wydaje się być otwarta na współpracę i ogromnym błędem byłoby odpuścić ten kierunek. Stosunki z Ukrainą (i innymi krajami na wschodzie Europy) mają też szerszy, strategiczny dla Polski kontekst. Oddalają one przynajmniej w pewnym, politycznym zakresie, bezpośrednie zagrożenia wynikające z przenikania się niezbyt dobrych relacji Polski i Rosji. Można mówić zatem (upraszczając rzecz jasna) mówić o zbiezności polityki prezydenta z przeszłymi działaniami Piłsudskiego.
          Co do Białorusi - tu rzecz jest jeszcze bardziej skomplikowana ze względu na problem z utrzymaniem całościowych stosunków dyplomatycznym na jakimkolwiek cywilizowanym poziomie. Nie da się ukryć, że głównie z powodu samego Łukaszenki. Ale o ile reakcje Europy i świata zdają się przypominać to, co mamy na Kubie (czyli oczekiwanie, az dyktator odejdzie w zaświaty i dojdzie do zmian), to niewatpliwie wysiłki w działaniach na rzecz narodu białoruskiego mogą się w dalszej perspektywie bardzo opłacać. Jesli to ktoś w Polsce rozumie, to ma absolutną rację. Bo to nas, Polaków powinno w szerszej perspektywie bardzo obchodzić. Strategicznie (dla polskich celów) Białoruś może mieć i ma równe znaczenie, jak Ukraina.
          Na czym mozna się zatem skupić wobec faktu nieograniczonej dyktatury Łukaszenki?
          Moim zdaniem dobrymi działaniami sa wszystkie te, które wspierają Polaków tam zamieszkujących. Szczególnie ważne sa te, które mieszczą się w dziedzinie kultury i informacji. Utrwalanie pewnych świadomości jest tym czynnikiem, który wspomaga nie tylko przetrwać dyktature, ale też odrodzić się po jej ustaniu. Tzw. proces demokratyzacji wydaje się być czymś jeszcze zbyt abstrakcyjnym i trudnym w realizacji. Za to w pomaganiu ludziom i dobrze przemyślanej ofensywie kulturalnej nalezy widzieć szanse, że będziemy tymi pierwszymi w Europie, w których Białoruś dostrzeże swoich sprzymierzeńców i przyjaciół. Po Łukaszence rzecz jasna. Polsce powinno jak najbardziej zależeć, by Białoruś weszła do grupy państw przyjaznych Polsce. Ten kierunek polityki zagranicznej jest szalenie ważny.

          "co Pan myśli, jeśli można spytać, o próbach polskich
          > polityków angazowania się w tzw proces demokratyzacji Białorusi i
          > wejscia Ukrainy do NATO, w czyim interesie ci ludzie działają, w
          > interesie polskiej racji stanu?"

          Swoje pobiezne uwagi wyraziłem, uważam, że opisane działania w polityce wschodniej są jak najbardziej polską racją stanu. Oby tylko rząd zechciał myśleć podobnie.
          • homosovieticus Z prawdziwa przyjemnością zapoznałem się z opinią 05.08.08, 10:42
            Pana Hrabiego na temat działań polskich polityków zaangazowanych w
            rozwój politycznych procesów u naszych wschodnich sąsiadów.
            Pozwoli Pan, Panie Hrabio, że zapytam jak Pan sobie wyobraża
            realizację rozerwania wielowiekowych więzi rodzinnych i kulturowych
            pomiedzy Rosją a Ukraina czy Białorusią ?
            Nie wyobrażał sobie tego ani Dugin, ani Sołżenicyn, ani Amerykanie,
            w których interesie nie leży wcale "rozszarpywanie strefy wpływów
            Rosji" ani kierujacy Rosją rząd.
            Nie wyobraża sobie tego pewnie i kanclerz Merkel. Tak więc
            podejmowane przez polskich polityków działania na wschodzie, skonczą
            się, moim zdaniem, tylko umocnieniem wpływów Niemieckich na polską
            polityke zagraniczną co równoznaczne jest z pozbawieniem Polski
            własnej gry w ramach rozpadajacej się dotychczasowej koncepcji UE.
            Reasumując myśle i oceniam sytuację odwrotnie niz Pan Hrabia.
            Zapewniam,że nie robię to z przekory.
            • hrabia.mileyski Re: Z prawdziwa przyjemnością zapoznałem się z op 05.08.08, 10:51
              To znów wymaga nie tylko dłuższego tekstu, ale i chwili zastanowienia.
              Pozwolisz, że odpiszę nieco później, gdyż na jakiś czas muszę wybyć z domu (inne
              obowiązki), a tego nie da się pisać na kolanie.
              Swoją drogą to dobrze, ze mamy różne zdania - zawsze to powód do dyskusji.
              Na razie.

              PS. Zaznacze tylko, że więzi, o których piszesz coraz częściej ustępują
              pierwszeństwa interesowi politycznemu (vide Polska -Unia). Ale to temat do
              szerszej dyskusji.
              • homosovieticus Jeśli Pan pozwoli, Panie Hrabio, to zaczekam na 05.08.08, 11:05
                powrót Pana Hrabiego.
                Mam nadzieję,że nie będzie się Pan czuł urażonym, Panie Hrabio,
                jeśli czekanie uprzejemnie sobie oglądaniem filmu,który właśnie mi
                przyniesiono i który ma tak frapujacy tytuł ; "To nie jest kraj dla
                starych ludzi".
                Zapewniam Pana Hrabiego,że przerwę oglądanie, bez większego żalu,
                gdy tylko Pan Hrabia powróci na forum bowiem rozmowa z Panem Hrabią
                może być wielce pożyteczną nie tylko dla mnie.
    • homosovieticus Po śmierci Geremka "puławianie" w dupe dostaną od 04.08.08, 13:35
      "natolina" bo tych ostnich jest wielokrotnie wiecej w "twardym
      biznesie" i w SS.
    • x2468 Re: W TOKFM wije się niejaki Żakowski 04.08.08, 13:48
      Zdaje sie ze masz problemy z sluchem.Chyba wizyta u specjalisty cie nie minie.W
      programie wyraznie powiedzianoe ze Kaczus nie vetowal ustaw "o ochronie zuczka
      ....",zawetowal natomiast te bardzo istotne dla zycia Narodu.
    • pla_cebo Haen i jego problemy... 05.08.08, 21:14
      Haen ktory zostal nominowany na nr 1 ministerstwa propagandy Schetyny na forum
      GW nie potrafi liczyc do 2:)))
      Jakie kadry taki nierzad...

    • sas12 Re: W TOKFM wije się niejaki Żakowski 06.08.08, 09:42
      gdyby te kluczowe byly dobre dla Polski a nie tylko dla Po prezydent napewno by
      podpisał...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja