"Ja mam mandat do realizowania ....

05.08.08, 11:57
programu Polski solidarnej"

Powiedział pan prezydent dzisiaj w "sygnałach dnia" >>>
www.polskieradio.pl/jedynka/sygnalydnia/?id=15380
"L.K.: To jest jakby jedna sprawa. Znaczy to jest, oczywiście, sprawa obrazu
medialnego, który w Polsce nie odpowiada rzeczywistości nawet w dwudziestu
procentach. Ale tak, ja muszę dzisiaj wykonywać, a nie w świetle... znaczy w
świetle, ze względu na wybory 2010 roku, swoje obowiązki, a moje obowiązki
polegają między innymi na tym, żeby nie dopuścić do nowej ustawy medialnej,
żeby nie dopuścić do nowej ustawy kominowej, chociaż ja tych kominów, znaczy
18 tysięcy złotych jako maksymalnego wynagrodzenia nie akceptuję. To jest
bolesne, ale nie akceptuję z tego powodu, że w tej samej sferze w sferze
prywatnej się zarabia sześć, siedem razy więcej, więc trudno, żeby ludzie
przychodzili do sfery państwowej. Idzie o inne rozwiązania tej ustawy. No i
jeżeli idzie o to, co buduje Polskę liberalną (ja mam mandat do realizowania
programu Polski solidarnej), to będzie jasno mówił: nie."

Niech mi ktoś wytłumaczy czy rzeczywiście te 53% głosowały
na "wszystkim po równo"? Albo proszę mi wytłumaczyć co to znaczy
"Polska solidarna"?
    • masuma Re: "Ja mam mandat do realizowania .... 05.08.08, 12:00
      Boszsz... co za bełkot...
    • zoro_wieczorowo_poro Re: "Ja mam mandat do realizowania .... 05.08.08, 12:03
      basia.basia napisała:
      > Niech mi ktoś wytłumaczy ...


      mi też, z tym że na początek chociaż to o co mu chodzi w tym wywiadzie
    • kataryna.kataryna Re: "Ja mam mandat do realizowania .... 05.08.08, 12:10
      basia.basia napisała:


      > Niech mi ktoś wytłumaczy czy rzeczywiście te 53% głosowały
      > na "wszystkim po równo"?


      Te 53% głosowały na Kaczyńskiego, żeby realizował swoją wizję a nie program
      Platformy. Jak będą chcieli aby prezydent realizował program Tuska to sobie
      wybiorą Tuska, już nie długo. A Tusk będzie wtedy mówił, że wybrali go po to,
      żeby realizował swój program. Śmieszne jest to zaskoczenie, że prezydent po
      wygraniu wyborów chce realizować program z jakimi do nich szedł.
      • wujaszek_joe Re: "Ja mam mandat do realizowania .... 05.08.08, 12:15
        więc co to jest za wizja? i jak ją realizuje?
        • scoutek Re: "Ja mam mandat do realizowania .... 05.08.08, 12:20
          wujaszek_joe napisał:

          > więc co to jest za wizja? i jak ją realizuje?

          "panie prezesie melduje wykonanie zadania"
      • masuma Re: "Ja mam mandat do realizowania .... 05.08.08, 12:24
        kataryna.kataryna napisała:

        > Te 53% głosowały na Kaczyńskiego, żeby realizował swoją wizję a nie program
        > Platformy. Jak będą chcieli aby prezydent realizował program Tuska to sobie
        > wybiorą Tuska, już nie długo. A Tusk będzie wtedy mówił, że wybrali go po to,
        > żeby realizował swój program. Śmieszne jest to zaskoczenie, że prezydent po
        > wygraniu wyborów chce realizować program z jakimi do nich szedł.

        *** Czy prezydent ma świadomość, że z tych 53% niewiele zostało?
        Jak myślisz, dlaczego? Czy aby nie dlatego, że z tą realizacją, czy narzędziami
        do do niej, coś jest nie tak?...

        *** O/T "niedługo" pisze się razem
        >
        >
        >
        >
        • kataryna.kataryna Re: "Ja mam mandat do realizowania .... 05.08.08, 12:50
          masuma napisał:


          > *** Czy prezydent ma świadomość, że z tych 53% niewiele zostało?
          > Jak myślisz, dlaczego? Czy aby nie dlatego, że z tą realizacją, czy narzędziami
          > do do niej, coś jest nie tak?...



          I to jest argument za tym, żeby zaczął realizować program Tuska?


          > *** O/T "niedługo" pisze się razem


          Wiem.
          • masuma Re: "Ja mam mandat do realizowania .... 05.08.08, 12:53
            kataryna.kataryna napisała:

            > masuma napisał:
            >
            >
            > > *** Czy prezydent ma świadomość, że z tych 53% niewiele zostało?
            > > Jak myślisz, dlaczego? Czy aby nie dlatego, że z tą realizacją, czy narzę
            > dziami
            > > do do niej, coś jest nie tak?...
            >
            >
            >
            > I to jest argument za tym, żeby zaczął realizować program Tuska?

            *** - NIE. SWÓJ. Skąd taki wniosek?...
            >
            >
            > > *** O/T "niedługo" pisze się razem
            >
            >
            > Wiem.

            *** To dobrze
          • basia.basia pomiń program Tuska Kataryna! 05.08.08, 13:12
            kataryna.kataryna napisała:

            > masuma napisał:
            >
            >
            > > *** Czy prezydent ma świadomość, że z tych 53% niewiele zostało?
            > > Jak myślisz, dlaczego? Czy aby nie dlatego, że z tą realizacją, czy narzę
            > dziami
            > > do do niej, coś jest nie tak?...
            >
            >
            >
            > I to jest argument za tym, żeby zaczął realizować program Tuska?
            >
            A Ty swoje:( Pytanie jest proste. Ja chcę znać odpowiedź. Być może uznasz, że
            mam sklerozę ale nie przypominam sobie, żeby solidarność polegała na "olewaniu"
            ok. 60% społeczeństwa. Chyba, że inaczej niż pan prezydent rozumiemy to słowo.
            Ja chcę wiedzieć co pan prezydent rozumie pod tym sformułowaniem: "solidarna
            Polska".
            • kataryna.kataryna Re: pomiń program Tuska Kataryna! 05.08.08, 14:02
              basia.basia napisała:


              > A Ty swoje:(



              Nie ja swoje tylko zdaje się o tym jest ten wątek i wypowiedź prezydenta, którą
              go otworzyłaś. O tym, że prezydent zapowiedział, że nie będzie realizował
              programu Tuska tylko swój. To nie ja tu wsadzam program Tuska, o tym jest
              wypowiedź o której chcesz dyskutować.


              Pytanie jest proste. Ja chcę znać odpowiedź. Być może uznasz, że
              > mam sklerozę ale nie przypominam sobie, żeby solidarność polegała na "olewaniu"
              > ok. 60% społeczeństwa.



              W czym się to olewanie przejawia? W zawetowaniu tych dwóch ustaw? W zawetowaniu
              jakichś innych ustaw? Bo o tym jest wypowiedź Kaczyńskiego. Niestety, podpisać i
              zawetować jednocześnie się nie da, bo tylko wtedy zadowoliłby 100% obywateli.

              Masz pretensje, że wetuje ustawy do czego ma prawo jeśli uważa je za złe?
            • xenocide Sondazowa histeria 05.08.08, 15:02
              basia.basia napisała:

              > ok. 60% społeczeństwa. Chyba, że inaczej niż pan prezydent rozumiemy to słowo.

              Polska rzadza ludzie wybierani w wyborach a nie w oparciu o sondaze.
              Jesli nie jestes wstanie tego zrozumiec to moze wskazesz mi kraj w ktorym rzadza
              ludzie wybierani sondazami.

              Kazdy sondaz jest robiony na zamowienie i ktos za niego placi, jak placi to
              wskazuje kryteria jakim musi podlegac.
              Czy to moze byc wskaznik obiektywnych danych, watpie ? Dotyczy to zwlaszcza
              sondazy telefonicznych.
              • doc.torov Re: Sondazowa histeria 06.08.08, 01:10
                xenocide napisał:

                > Polska rzadza ludzie wybierani w wyborach a nie w oparciu o sondaze.

                Niesamowite! od Kiedy.

                Pamietam jeszcze wrzaski rozmaitych kataryn.kataryn, które
                warczały na Frasyniuka i Geremka ze biora udził
                w audycjach TV i w zecte mimo ze maja słabe notowania.
                • xenocide Re: Sondazowa histeria 06.08.08, 07:49
                  doc.torov napisał:

                  >
                  > Niesamowite! od Kiedy.
                  >
                  > Pamietam jeszcze wrzaski rozmaitych kataryn.kataryn, które
                  > warczały na Frasyniuka i Geremka ze biora udził
                  > w audycjach TV i w zecte mimo ze maja słabe notowania.

                  Masz na mysli tego Frasyniuka ktorego corka wyszla za maz za gangstera. Co za
                  rodzinka.
          • replique Boszsz.... 05.08.08, 13:29
            kataryna.kataryna napisała:

            > masuma napisał:
            >
            >
            > > *** Czy prezydent ma świadomość, że z tych 53% niewiele
            zostało?
            > > Jak myślisz, dlaczego? Czy aby nie dlatego, że z tą realizacją,
            czy narzę
            > dziami
            > > do do niej, coś jest nie tak?...
            >
            >
            >
            > I to jest argument za tym, żeby zaczął realizować program Tuska?
            >
            >
            > > *** O/T "niedługo" pisze się razem
            >
            >
            > Wiem.
            >

            Jakim cudem okrzyknięto cię "najlepszą blogerką"????
            Może tylko na forach ci nie wychodzi???
      • basia.basia kota ogonem.... 05.08.08, 13:08
        mi zaserwowałaś a meritum?

        kataryna.kataryna napisała:

        > basia.basia napisała:
        >
        >
        > > Niech mi ktoś wytłumaczy czy rzeczywiście te 53% głosowały
        > > na "wszystkim po równo"?
        >
        >
        > Te 53% głosowały na Kaczyńskiego, żeby realizował swoją wizję a nie program
        > Platformy.

        Oczywiście! Więc co z tą Polską solidarną? Jak on to rozumie?


        ps
        Jeśli chodzi o powstańców warszawskich to też solidarnie "naszymi" a przeciwko
        wrażym? To też przejaw tej solidarności?
        • kataryna.kataryna Re: kota ogonem.... 05.08.08, 13:56
          basia.basia napisała:


          > Oczywiście! Więc co z tą Polską solidarną? Jak on to rozumie?


          Dziennikarz go nie zapytał? Skąd ja mam wiedzieć? Wiem co o Polsce solidarnej
          mówił przed wyborami i nie widzę, żaby jego decyzje przeczyły obietnicom. A jak
          rozumie? To już nie do mnie pytanie.



          > ps
          > Jeśli chodzi o powstańców warszawskich to też solidarnie "naszymi" a przeciwko
          > wrażym? To też przejaw tej solidarności?


          Sorry ale nie rozumiem o co chodzi. Słabo śledzę sprawy nieistotne.
          • zalogowany.franek Re: kota ogonem.... 05.08.08, 14:15
            kataryna.kataryna napisała:

            > Sorry ale nie rozumiem o co chodzi. Słabo śledzę sprawy
            nieistotne.

            Szacunek dla obywateli kraju, którego chce się być prezydentem,
            więcej nawet - szacunek dla takich obywateli, których samemu nazywa
            się bohaterami, i to w dniu ich święta, to raczej nie są "sprawy
            nieistotne".

            PS. Chciałem powiedzieć wszystkim "cześć", bo strasznie dawno mnie
            tu nie było. W tym wątku, bo są tu moje dwie stare forumowe znajome,
            a pewnie pojawi się ich więcej.
            Więc: Cześć, Dziewczyny i Chłopaki!
            • kataryna.kataryna Re: kota ogonem.... 05.08.08, 14:19
              zalogowany.franek napisał:

              > kataryna.kataryna napisała:
              >
              > > Sorry ale nie rozumiem o co chodzi. Słabo śledzę sprawy
              > nieistotne.
              >
              > Szacunek dla obywateli kraju, którego chce się być prezydentem,
              > więcej nawet - szacunek dla takich obywateli, których samemu nazywa
              > się bohaterami, i to w dniu ich święta, to raczej nie są "sprawy
              > nieistotne".



              Tak jak napisałam - nie śledzę spraw mało ważnych więc może mi umknęło.
              Kaczyński obraził powstańców czy jak?


              > PS. Chciałem powiedzieć wszystkim "cześć", bo strasznie dawno mnie
              > tu nie było. W tym wątku, bo są tu moje dwie stare forumowe znajome,
              > a pewnie pojawi się ich więcej.
              > Więc: Cześć, Dziewczyny i Chłopaki!


              Cześć Franek :)))
              • zalogowany.franek Re: kota ogonem.... 05.08.08, 14:30
                kataryna.kataryna napisała:

                > Tak jak napisałam - nie śledzę spraw mało ważnych więc może mi
                umknęło.
                > Kaczyński obraził powstańców czy jak?

                Nie wiem, czy obraził. Moim zdaniem obraził, zdaniem jego
                zwolenników pewnie nic się nie stało. Ale jeśli na ich święcie
                zamiast mówić o nich mówi o Ziobrze, o bracie i o sobie, jak to był
                "atakowany, wręcz niszczony", jeśli wykrzykuje swoje od lat znane
                urojenia o tym, jakoby "tak zwana III RP", jak to mówi, "w imię
                określonych interesów" (jakich, pytam się Tak Zwanego Prezydenta)
                powstańców nie upamiętniała, to chyba nie jest w porządku.

                Nie jest w porządku chyba też to, że jego poplecznicy gwiżdżą i
                buczą podczas obchodów powstania na Powązkach, między innymi na
                powstańca Bartoszewskiego, a Tak Zwany Prezydent, który znajduje
                czas na snucie swoich paranoi o "tak zwanej III RP", nie znajduje w
                sobie tyle przyzwoitości, żeby o tym zająknąć się choćby słowem.
                • homosovieticus Prawdziwym Prezydentem to był Kwaśniewski. Whisky 05.08.08, 14:51
                  popijał z MIchnikiem i Urbanem, potrafił w gajerze wskoczyc do
                  urbanowego basenu. Wszystkim imponował rozumem i urodą.Tym pierwszy
                  najbardziej zalogowanemu.frankowi, a tym drugim basi.basi.
                • zalogowany.franek Re: kota ogonem.... 05.08.08, 17:16
                  Jeszcze jedno - myślę, że ani trochę nie przesadzę, jeśli powiem, że
                  za te gwizdy, buczenie i okrzyki na Powązkach w 100% odpowiedzialna
                  jest polityka, którą od dwóch lat prowadzi dwóch nieszczęsnych
                  bliźniaków.
                  • basia.basia Re: kota ogonem.... 05.08.08, 18:07
                    zalogowany.franek napisał:

                    > Jeszcze jedno - myślę, że ani trochę nie przesadzę, jeśli powiem, że
                    > za te gwizdy, buczenie i okrzyki na Powązkach w 100% odpowiedzialna
                    > jest polityka, którą od dwóch lat prowadzi dwóch nieszczęsnych
                    > bliźniaków.

                    Niestety zgadzam się z Tobą. Stopień agresji w pewnej części
                    społeczeństwa jest z premedytacją wzbudzany. Ja to widzę gołym okiem.

                    Pozdrawiam:)
                  • kataryna.kataryna Re: kota ogonem.... 06.08.08, 10:21
                    zalogowany.franek napisał:

                    > Jeszcze jedno - myślę, że ani trochę nie przesadzę, jeśli powiem, że
                    > za te gwizdy, buczenie i okrzyki na Powązkach w 100% odpowiedzialna
                    > jest polityka, którą od dwóch lat prowadzi dwóch nieszczęsnych
                    > bliźniaków.



                    Zdziwiłabym się gdybyś sądził inaczej :) Tylko w 100%?

                    A oczywiście wyzwanie przez Bartoszewskiego ludzi - być może tych którzy byli na
                    cmentarzu - od "bydła" nie miało żadnego, absolutnie żadnego wpływu na ich
                    stosunek do Bartoszewskiego :)
                    • zalogowany.franek Re: kota ogonem.... 06.08.08, 11:24
                      Po pierwsze, Bartoszewski (wcale nie bohater z mojej bajki zresztą)
                      prawdopodobnie nie nazwałby żadnych zwolenników PiSu bydłem, gdyby
                      nie nagonka, którą zorganizował na niego swego czasu pewien Ojciec
                      Dyrektor, a pod którą ohoczo się podczepił, tym samym ją
                      sankcjonując i wyprowadzając z jakiejś niszy do oficjalnej polityki
                      państwowych władz - Tak Zwany Pan Prezydent.

                      Po drugie, jakby to nie było brzydkie, przykre, politycznie
                      niepoprawne i tak dalej, Bartoszewski trafił w punkt - oni się
                      dokładnie tak zachowują. Jak bydło.

                      Przepraszam, ale ja nie zamierzam ugłaskiwać ludzi, którzy wyją do
                      innych "Ty Żydzie!", którzy rechoczą z radości słysząc o tym, jak
                      dzieciaki ciągają młodego amerykańskiego Żyda za pejsy, którzy na
                      pogrzeb przychodzą z transparentem "Dzięki Boże, że zabrałeś go do
                      siebie".

                      Mylisz chronologię, Kataryna. To nie było tak, że nagle, jak gdyby
                      pstrykając palcami, raptem jednym słowem stworzył takich ludzi
                      Bartoszewski. Nie było oczywiście też tak, że stworzyli ich trzy
                      lata temu Kaczyńscy. Ale to Kaczyńscy swoją retoryką, wojennymi
                      okrzykami, obrażaniem wszystkich naokoło - takie zachowania
                      sankcjonowali i podgrzewali. I dalej to robią. I to właśnie za to, a
                      nie za żadne pieprzenie o IV RP, urojonych układach, Ronach Asmusach
                      i innych paranojach - tak bardzo ich się nie lubi.
                      • kataryna.kataryna Re: kota ogonem.... 06.08.08, 11:56
                        zalogowany.franek napisał:


                        >
                        > Po drugie, jakby to nie było brzydkie, przykre, politycznie
                        > niepoprawne i tak dalej, Bartoszewski trafił w punkt - oni się
                        > dokładnie tak zachowują. Jak bydło.



                        Nazywanie wszystkich zwolenników PiSu bydłem jest tak samo uzasadnione jak
                        nazywanie wszystkich zwolenników PD agentami a zwolenników PO aferałami. Jeśli
                        tak, to mogę być i bydłem.


                        > Przepraszam, ale ja nie zamierzam ugłaskiwać ludzi, którzy wyją do
                        > innych "Ty Żydzie!", którzy rechoczą z radości słysząc o tym, jak
                        > dzieciaki ciągają młodego amerykańskiego Żyda za pejsy, którzy na
                        > pogrzeb przychodzą z transparentem "Dzięki Boże, że zabrałeś go do
                        > siebie".



                        Nikt tego od Ciebie nie oczekuje, nie manipuluj bo zaraz wyjdzie, że ja takich
                        ludzi przed Bartoszewskim bronię. Tymczasem Bartoszewski nazwał tak zwolenników
                        PiSu choć takie zachowania - o ile były i były dziełem zwolenników PiSu - to
                        margines. Oczywiście na to, że ci wszyscy których opisujesz to zwolennicy PiSu
                        masz dowody, prawda?



                        Niech sobie Bartoszewski nie ugłaskuje ale niech nie oczekuje, że jego będą
                        ugłaskiwać ludzie, którzy być może uznali, że to ich ma za bydło.


                        • zalogowany.franek Re: kota ogonem.... 06.08.08, 12:34
                          kataryna.kataryna napisała:

                          > Nikt tego od Ciebie nie oczekuje, nie manipuluj bo zaraz wyjdzie,
                          że ja takich
                          > ludzi przed Bartoszewskim bronię. Tymczasem Bartoszewski nazwał
                          tak zwolenników
                          > PiSu choć takie zachowania - o ile były i były dziełem zwolenników
                          PiSu - to
                          > margines. Oczywiście na to, że ci wszyscy których opisujesz to
                          zwolennicy PiSu
                          > masz dowody, prawda?

                          Myślisz, że pretorianie ojca Rydzyka czy parafianie spod św. Brygidy
                          głosują na SLD? W większych miastach to owszem, pewnie margines.
                          Niestety najbardziej widoczny.

                          Ale pojedź do Radomia, do Łomży(!), na ścianę wschodnią. A potem
                          spytaj tych wszystkich, którzy będą nadawać na Żydów (a zapewniam
                          Cię, że będzie ich niemało, że to nie jest żaden "margines"), o
                          politykę. Każdego po kolei. Jedni odpowiedzą Ci, że nie głosują, a
                          inni - że głosują na Kaczyńskiego. A jeden na kilkunastu - że na
                          SLD.

                          Śmiem twierdzić, że większość wyborców PiSu to nie są inteligenci
                          śledzący mafię paliwową i rzekome spiski służb. To jest właśnie
                          margines. Większość, jak sądzę, to ludzie zniechęceni do zmian po
                          '89 roku, którzy sobie nie poradzili tak dobrze jak inni. I
                          Kaczyńskiemu należy się szacunek, że takimi ludźmi się zainteresował
                          - bo dotąd wszyscy ich mieli gdzieś. Szkoda tylko, że kiedy
                          zaczynają gadać o "Żydzie Balcerowiczu", Kaczyński z nimi nie
                          rozmawia, tylko przyklaskuje - nie dlatego oczywiście, żeby sam był
                          antysemitą, tylko dlatego, że tak mu wynika z politycznej
                          kalkulacji. To przecież jest ohydne.
              • mmikki Re: kota ogonem.... 06.08.08, 18:43
                Kaczyński obraził powstańców, gdy pozwolił, by jego matka udawała powstańca
                warszawskiego
                gdy pozwolił, by udawała warszawiankę i sam (nie sam - z bratem) świadomie
                uczestniczyli w kłamstwach mamci na temat jej ochodzenia i koneksji

                matka Kaczyńskich to taka Obretenna bis - żona Jasienicy

                ten sam typ - kłamstwa i mity na swój temat głosząca, a za kłamstwami ukryta
                ciemna, oj ciemna przeszłość

                jego matka ma taką
            • iza.bella.iza Re: kota ogonem.... 05.08.08, 19:04
              zalogowany.franek napisał:

              > kataryna.kataryna napisała:
              >
              > > Sorry ale nie rozumiem o co chodzi. Słabo śledzę sprawy
              > nieistotne.
              >
              > Szacunek dla obywateli kraju, którego chce się być prezydentem,
              > więcej nawet - szacunek dla takich obywateli, których samemu nazywa
              > się bohaterami, i to w dniu ich święta, to raczej nie są "sprawy
              > nieistotne".


              Nie są też spawy mało istotne dla dla ukochanego prezy-dęta Kataryny. Dla niego
              całej jego formacji najważniejsza jest "polityka historyczna", a nie bogactwo i
              szczęście narodu.




              > PS. Chciałem powiedzieć wszystkim "cześć", bo strasznie dawno mnie
              > tu nie było. W tym wątku, bo są tu moje dwie stare forumowe znajome,
              > a pewnie pojawi się ich więcej.
              > Więc: Cześć, Dziewczyny i Chłopaki!


              CZEŚĆ!!!!!!! :-) :-) :-)
              • homosovieticus Uważasz Iza,że istnieje jakaś polityka,która 06.08.08, 07:59
                zapewni Narodowi szczęscie i bogactwo?
                Byłbym wdziecznym gdybys wskazała reprezentanta tej polityki na
                polskiej scenie politycznej.
                Bardzo proszę Iza.bell. iza.
                • iza.bella.iza Powiem jak Ty - czytaj! 06.08.08, 14:58
                  Np. Adama Smitha.
                  • homosovieticus Smith nigdy nie obiecywał ludziom Arkadii. 06.08.08, 15:29
                    Czytanie A.Smitha to strata czasu.Łatwo bowiem wykazać,że krainy
                    bogactwa i szczęscia jednoczesnie nie da się człowiekowi zbudować.
                    • iza.bella.iza Ale bogactwo i szczęśćie narodów, owszem:) 06.08.08, 15:32
                      Też nie wierzę w utopijne wizje utylitarystów. Ale w solidarne kacze państwo tez
                      nie.
                      • homosovieticus Jaki sens ma głoszenie pogladów, w ktore się samem 06.08.08, 15:41
                        nie wierzy, poza zarobkowym oczywiscie?
                        • iza.bella.iza Re: Jaki sens ma głoszenie pogladów, w ktore się 06.08.08, 15:56
                          homosovieticus napisał:

                          > nie wierzy, poza zarobkowym oczywiscie?

                          Nie umiem na to pytanie odpowiedzieć, bo ja nie głoszę poglądów, w które nie wierzę.
                          • homosovieticus I nie czytasz postów,które wczesniej napisałas? 06.08.08, 16:00
                            iza.bella.iza napisała:

                            > homosovieticus napisał:
                            >
                            > > nie wierzy, poza zarobkowym oczywiscie?
                            >
                            > Nie umiem na to pytanie odpowiedzieć, bo ja nie głoszę poglądów, w
                            które nie wi
                            > erzę.


                            Passs!
                            • iza.bella.iza Czytam. 06.08.08, 16:03
                              Ale w śród nich nie ma takiego, w którym głoszę poglądy w które nie wierzę.
                              Zamiast się poddawać, może wskażesz mi takowy?
                              • homosovieticus Nie czytasz! 06.08.08, 16:08
                                • iza.bella.iza Czytam. 06.08.08, 16:23
                                  I nie krzycz, tylko wskaż choć jeden mój post, w którym głoszę poglądy niezgodne z tym w co wierzę. Ułatwię Ci zadanie - w tym wątku nie ma takiego. Ani bowiem namawianie Cię do lektury Smitha, ani stwierdzenie, że Kaczory mają w dupie bogactwo i szczęście narodu nie jest głoszeniem jakichkolwiek poglądów. To drugie jest, co najwyżej, wygłoszeniem opinii.

                                  p.s. A pisanie na mój temat w wątku, w którym nie uczestniczę to zwykłe chamstwo. Tym bardziej jest to chamskie, że mnie tam nie cytujesz, tylko wygłaszasz opinie na temat moich wypowiedzi, a one mają tyle wspólnego z faktami, co Twoje stwierdzenia tutaj.
                                  • homosovieticus To,ze jezdem hamem to chyba oczywizda. Hama bowiem 06.08.08, 16:26
                                    poznajemy po rzeczowej argumentacji,że nim nie jest lub po
                                    wrazliwosci na drugiego, też przecież ludzia.
                                • homosovieticus Wyjśniam Ci; przez czytanie rozumiem rozumienie 06.08.08, 16:23
                                  czytanego tekstu.
                                  Kto nie potrafi obronić, przy pomocy logicznego wnioskowania, racji
                                  czytanego tekstu ten go, moim zdaniem nie CZYTAŁ.
                                  Czyż Smith Adam nie był w ekonomii utylitarystą?
                                  • iza.bella.iza Czytaleś czasem Michnika, nie prawdaż? 06.08.08, 16:33
                                    Broniłeś kiedykolwiek jego tekstu?

                                    homosovieticus napisał:


                                    > Kto nie potrafi obronić, przy pomocy logicznego wnioskowania, racji
                                    > czytanego tekstu ten go, moim zdaniem nie CZYTAŁ.


                                    Wniosek - krytyka lektury czy poglądów świadczy o ich nie rozumieniu.
                                    Paradne:))))))))))))))

                                    p.s. Kończę naszą dyskusję, co nie znaczy, że przyznaję Ci rację. Mam nadzieję,
                                    że poczujesz się po tym moim geście zadowolony.

                                    Pa. :-)


                                    • homosovieticus Przecież my rozmawiamy o własnoręcznie wystukanym 06.08.08, 16:38
                                      tekscie?
                                      Pomieszało Ci się już kompletnie?
              • zalogowany.franek Re: kota ogonem.... 06.08.08, 11:34
                iza.bella.iza napisała:

                > Nie są też spawy mało istotne dla dla ukochanego prezy-dęta
                Kataryny. Dla niego
                > całej jego formacji najważniejsza jest "polityka historyczna", a
                nie bogactwo i
                > szczęście narodu.
                >

                Bo to swoją drogą całkiem ważna sprawa, i trochę szkoda, że wszyscy
                dotąd to olewali i przez to ta tzw. "polityka historyczna" (czyli, w
                gruncie rzeczy, próba modelowania tożsamości społecznej) padła łupem
                osób, oględnie mówiąc, nieco szurniętych.

                Cześć Iza :-)
                • homosovieticus Uważasz,że istnieją racje dla,których tylko 06.08.08, 11:44
                  część środowiska korowskiego ma, w tysiacletniej Polsce, PRAWO do ,
                  jak się wyraziłeś "modelowania tożsamości społecznej" Polaków?
                  Bardzo chciałby poznać te racje.
                  W "misyjnym programie MIchnika" są one zupełnie nieprzekonywujące.
                  W programach Platformy rażą skrajną naiwnością.
                  • zalogowany.franek Re: Uważasz,że istnieją racje dla,których tylko 06.08.08, 11:52
                    Nie, kolego. Uważam, że to jest na tyle wrażliwa i ważna sprawa, że
                    powinno się ją zabezpieczyć i oddać historykom - żeby nie dorwali się
                    do tego, jak to się niestety stało, doraźnie grający historią politycy
                    i - przede wszystkim - różnej maści paranoicy i zacietrzewieni
                    ideolodzy.

                    Historia winna być domeną historyków, a nie ideologów. Kropka.
                    • homosovieticus I dlatego GW prowadzi od tylu lat swoistą 06.08.08, 12:06
                      kampanię modelująca tożsamość Polaków?
                      A wiec MIchnik to nie polityk tylko poważny historyk?

                      ps
                      Chciałbym,z Toba porozmawiac, w osobnym wątku, na ten temat. Wyzwę
                      Cie więc na słowny pojedynek, bez bluzgów i bez kretactw.
                      Zgadzasz sie?
                      • homosovieticus Re: I dlatego GW prowadzi od tylu lat swoistą 06.08.08, 15:25
                        homosovieticus napisał:

                        > kampanię modelująca tożsamość Polaków?
                        > A wiec MIchnik to nie polityk tylko poważny historyk?
                        >
                        > ps
                        > Chciałbym,z Toba porozmawiac, w osobnym wątku, na ten temat.
                        Wyzwę
                        > Cie więc na słowny pojedynek, bez bluzgów i bez kretactw.
                        > Zgadzasz sie?
                        • homosovieticus Re: I dlatego GW prowadzi od tylu lat swoistą 06.08.08, 16:00
                          homosovieticus napisał:

                          > homosovieticus napisał:
                          >
                          > > kampanię modelująca tożsamość Polaków?
                          > > A wiec MIchnik to nie polityk tylko poważny historyk?
                          > >
                          > > ps
                          > > Chciałbym,z Toba porozmawiac, w osobnym wątku, na ten temat.
                          > Wyzwę
                          > > Cie więc na słowny pojedynek, bez bluzgów i bez kretactw.
                          > > Zgadzasz sie?
                          • homosovieticus Franek "złotousty" zapomniał języka i milczy? 06.08.08, 19:06
                            • homosovieticus Franek "złotousty" zapomniał języka i milczy? 06.08.08, 23:14
                              Skończysz franek jak Morozowski.Zostaniesz wycofany.
                • iza.bella.iza Re: kota ogonem.... 06.08.08, 15:04
                  zalogowany.franek napisał:


                  > Bo to swoją drogą całkiem ważna sprawa, i trochę szkoda, że wszyscy dotąd to
                  olewali
                  > i przez to ta tzw. "polityka historyczna" (czyli, w
                  > gruncie rzeczy, próba modelowania tożsamości społecznej) padła łupem osób,
                  oględnie mówiąc, nieco szurniętych.

                  Żadna władza nigdy historii nie olewa. Każda jakoś ją wykorzystuje. Z tym, że
                  nie każda robi z niej nachalną propagandę z jedyną słuszną wizją.

                  > Cześć Iza :-)

                  :-)
          • scoutek Re: kota ogonem.... 05.08.08, 14:21
            kataryna.kataryna napisała:
            > > ps
            > > Jeśli chodzi o powstańców warszawskich to też solidarnie "naszymi" a prze
            > ciwko
            > > wrażym? To też przejaw tej solidarności?
            >
            >
            > Sorry ale nie rozumiem o co chodzi. Słabo śledzę sprawy nieistotne.

            brawo za szczerosc
      • replique Re: "Ja mam mandat do realizowania .... 05.08.08, 13:24
        kataryna.kataryna napisała:

        > Te 53% głosowały na Kaczyńskiego, żeby realizował swoją wizję a
        nie program
        > Platformy. Jak będą chcieli aby prezydent realizował program Tuska
        to sobie
        > wybiorą Tuska, już nie długo. A Tusk będzie wtedy mówił, że
        wybrali go po to,
        > żeby realizował swój program. Śmieszne jest to zaskoczenie, że
        prezydent po
        > wygraniu wyborów chce realizować program z jakimi do nich szedł.
        >
        >
        >
        >

        Program, powiadasz...?
        Przecież jedynym jego programem było wykonanie zadania, o czym
        niezwłocznie zameldował bratu.... zanim zdążył podziękować
        wyborcom :)
      • nonno1 Re: Muszę się zgodzić: widziały gały, co brały 05.08.08, 14:09
        a teraz trzeba wytrzymać z tym co się wybrało.
        Ja wiem, wielu powie: ja nie głosowałem na tego osobnika. To prawda (ja też
        nie!), ale takie są niestety reguły demokracji.
        Pięć lat dla Polski zmarnowane - nie dzięki Kaczyńskim (jacy są, każdy mógł
        widzieć, jeśli miał oczy ku patrzeniu), a dzięki głupocie poważnej części
        społeczeństwa.
        Zobaczymy za 2 lata, czy zmądrzeli, a może wybiorą jeszcze gorszego...
        Trudno, przeżyliśmy 3 zabory, przeżyjemy 2 kaczory, chociaż z wielkim
        obrzydzeniem. Bo zabory to obca przemoc, a tego osobnika zafundowaliśmy sobie
        sami. Nie wolno więc narzekać.
    • zalogowany.franek Re: "Ja mam mandat do realizowania .... 05.08.08, 12:25
      Radziłbym Tak Zwanemu Prezydentowi, aby przed udzielaniem wywiadów
      prosił dziennikarzy o pytania i się przygotowywał, może wtedy
      cokolwiek z jego bełkotu dałoby się zrozumieć.

      Bardzo podoba mi się ten kawałek: "ja muszę dzisiaj wykonywać, a nie
      w świetle... znaczy w świetle, ze względu na wybory 2010 roku, swoje
      obowiązki"

      Chciałbym przypomnieć Tak Zwanemu Prezydentowi, że swoje obowiązki
      powienien wykonywać bez względu na to, czy znajduje się w świetle
      (czy też, broń Boże, w nie-świetle).
      • wanda43 Re: "Ja mam mandat do realizowania .... 05.08.08, 12:32
        On jest cieżko chory i to chyba nie tylko fizycznie. Wskazuje na to nie tylko
        to, co mowil, ale i jak. Ledwo mozna go zrozumiec. Tak mowil moj sp. ojciec po
        wylewie. To jest tragiczne, bo on jest niestety zwierzchnikiem sil zbrojnych.
    • freemason trzeba by rozpocząć dyskusję ile wolno Prezydentow 05.08.08, 13:16
      ... czy fakt, że został wybrany większością 53% z II turze wyborów,
      uprawnia go do blokowania zmian wprowadzanych przez demokratycznie
      wybrany sejm? Niektórzy będą twierdzić, że tak, bo prezydent ma
      bardzo silny mandat, silniejszy od premiera, pochodzący z wyborów
      bezpośrednich, ale wg konstytucji sprawami państwa jednak kieruje w
      Polsce rząd.

      Gdyby każdy prezydent chciał realizować swój program wyborczy,
      wszelka koabitacja okazałaby się niemożliwa...
    • bryt.bryt czas 05.08.08, 14:04
      Faktycznie LK ma mandat do realizowania swoich zamierzen. Ale "zapomina" o tym, ze w miedzyczasie, po jego wyborze, dokonala sie zmiana w parlamencie. Zmiana w duzym stopniu negujaca podzial na Polske solidarna i Polske liberalna. Zmiana, ktora wskazuje, ze podzial mogl byc falszywy (moim zdaniem byl).
      Gdyby chciec sie spierac na mandaty spoleczne, to ten uzyskany przez PO jest swiezszy, bardziej aktualny, lepiej pokazujacy obecne oczekiwania spoleczne.
      • kataryna.kataryna Re: czas 05.08.08, 14:17
        bryt.bryt napisał:

        > Faktycznie LK ma mandat do realizowania swoich zamierzen. Ale "zapomina" o tym,
        > ze w miedzyczasie, po jego wyborze, dokonala sie zmiana w parlamencie. Zmiana
        > w duzym stopniu negujaca podzial na Polske solidarna i Polske liberalna. Zmiana
        > , ktora wskazuje, ze podzial mogl byc falszywy (moim zdaniem byl).
        > Gdyby chciec sie spierac na mandaty spoleczne, to ten uzyskany przez PO jest sw
        > iezszy, bardziej aktualny, lepiej pokazujacy obecne oczekiwania spoleczne.



        To jakaś nowa wykładnia. Nie przypominam sobie, żeby ktokolwiek negował mandat
        prezydenta po wyborach parlamentarnych. Prezydent ma mandat jaki ma, rząd ma
        jaki ma, a konstytucja jest jaka jest. Prezydent ma prawo wetować to co uważa za
        szkodliwe nawet jeśli się to nie wszystkim podoba. Tak jak PO ma prawo
        przepychać to co uważa za fajne, nawet jeśli się to nie wszystkim podoba.

        Platforma nie dostała 100% głosów tylko mniej niż połowa z połowy ale jakoś nikt
        nie zauważa, że siłą rzeczy olewa dużą część społeczeństwa.
        • bryt.bryt Re: czas 05.08.08, 14:29
          kataryna.kataryna napisała:

          (...)
          > To jakaś nowa wykładnia. Nie przypominam sobie, żeby ktokolwiek
          > negował mandat prezydenta po wyborach parlamentarnych. Prezydent ma
          > mandat jaki ma, rząd ma jaki ma, a konstytucja jest jaka jest.
          > Prezydent ma prawo wetować to co uważa za szkodliwe nawet jeśli się
          > to nie wszystkim podoba. Tak jak PO ma prawo przepychać to co uważa
          > za fajne, nawet jeśli się to nie wszystkim podoba.
          > Platforma nie dostała 100% głosów tylko mniej niż połowa z połowy
          > ale jakoś nikt nie zauważa, że siłą rzeczy olewa dużą część
          > społeczeństwa.

          Napisalem cos innego, niz sadzisz. Otoz ja nie tworze zadnej wykladni, uznaje prawa organow wladzy w panstwie. Zwracam tylko uwage, ze dzialanie odbywa sie w sferze realnej, a nie tylko formalno-prawnej. LK przy dominacji PiS w parlamencie powinien zachowywac sie inaczej niz LK przy dominacji PO w parlamencie. Chocby z tego wzgledu, ze dominacja PO w parlamencie jest wyrazem zmiany postaw spolecznych, jakie sie dokonaly miedzy wyborem LK na urzad, a zwyciestwem PO. A LK zachowuje sie, jakby byl nadal rok 2005.
      • paczula8 Re: czas 05.08.08, 14:19
        bryt.bryt napisał:

        > Faktycznie LK ma mandat do realizowania swoich zamierzen.
        Ale "zapomina" o tym,
        > ze w miedzyczasie, po jego wyborze, dokonala sie zmiana w
        parlamencie. Zmiana
        > w duzym stopniu negujaca podzial na Polske solidarna i Polske
        liberalna. Zmiana
        > , ktora wskazuje, ze podzial mogl byc falszywy (moim zdaniem byl).
        > Gdyby chciec sie spierac na mandaty spoleczne, to ten uzyskany
        przez PO jest sw
        > iezszy, bardziej aktualny, lepiej pokazujacy obecne oczekiwania
        spoleczne.
        >

        Parlament, ten zmieniony, ma prawo veto odrzucić. na tym polega
        demokracja.
        • replique Re: czas 05.08.08, 14:25
          paczula8 napisała:

          > Parlament, ten zmieniony, ma prawo veto odrzucić. na tym polega
          > demokracja.
          >
          >

          Przede wszystkim zaś na tym, że prezydent jest arbitrem, ponad
          podziałami a nie działaczem partyjnym...
          Ten zaś, niby się zrzekł przynależności do partii brata, ale duchem
          i sercem... :)
          Na czymś, rzeczywiście, demokracja polega...
          • paczula8 Re: czas 05.08.08, 14:30
            > Przede wszystkim zaś na tym, że prezydent jest arbitrem, ponad
            > podziałami a nie działaczem partyjnym...
            > Ten zaś, niby się zrzekł przynależności do partii brata, ale
            duchem
            > i sercem... :)

            a poprzedni prezydent, to nie był duchem i sercem ... Sclavusie, no
            proszę Cię ... :)
            • scoutek Re: czas 05.08.08, 14:36
              paczula8 napisała:
              > a poprzedni prezydent, to nie był duchem i sercem ... Sclavusie, no
              > proszę Cię ... :)

              Kwach komus meldowal wykonanie zadania?
              paczulo, TAKIM partyjnym prezydentem jak LK nie byl
              cokolwiek bys tu pisala, NIE BYL
              • paczula8 Re: czas 05.08.08, 14:42
                scoutek napisała:

                > paczula8 napisała:
                > > a poprzedni prezydent, to nie był duchem i sercem ... Sclavusie,
                no
                > > proszę Cię ... :)
                >
                > Kwach komus meldowal wykonanie zadania?
                > paczulo, TAKIM partyjnym prezydentem jak LK nie byl
                > cokolwiek bys tu pisala, NIE BYL

                no takim partyjnym nie, ale za to byl prezydentem wszystkich ubeków,
                zapomniałaś?:)
                poza tym Kwasniewski nie tylko, że nie zameldował wykonania
                zadania, ale nie zameldował równiez, ze nie ma wyższego
                wykształcenia ... mieliśmy prezydenta kłamczuszka, to Tobie nie
                przeszkadzało?
                • scoutek Re: czas 05.08.08, 14:47
                  paczula8 napisała:


                  i co, bedziemy sie teraz spierac, ktory jest wiekszym klamczuchem?
                  tez klamal, w sprawie np. wieku swojej malzonki
                  bo jesli tamten byl prezydentem wszystkich ubekow, to ten jest prezydentem
                  wylacznie pisiakow
                  i ten jest prezydentem najbardziej partyjnym z wszystkich, jakich mielismy do
                  tej pory
                  nawet Jaruzel byl mniej zwiazany ze swoja formacja
                  przy okazji chcialam zaznaczyc, ze Kwach nigdy nie byl prezydentem z wybralabym
                  Kwacha
                  • scoutek Re: czas 05.08.08, 14:49
                    ucieklo, mialo byc:
                    przy okazji chcialam zaznaczyc, ze Kwach nigdy nie byl prezydentem z mojej
                    bajki, ale gdybym miala wybierac teraz miedzy LK a AK, to wybralabym Kwacha
                    • paczula8 Re: czas 05.08.08, 14:53
                      a ja wolę prostolinijnego Mamrotka niż pijanego Kwacha.
                      • yoma Re: czas 05.08.08, 15:51
                        A ja wolę pijanego Kwacha niż pijanego Mamrotka. BTW, czy to jest wątek o Kwachu?
            • zalogowany.franek Re: czas 05.08.08, 14:36
              paczula8 napisała:

              > a poprzedni prezydent, to nie był duchem i sercem ... Sclavusie,
              no
              > proszę Cię ... :)

              Otóż raczej nie był. Poprzedni prezydent, czego by o nim nie myśleć,
              kiedy wybory wygrała AWS, potrafił powiedzieć: "wygraliście? To
              pokażcie, co potraficie". I chyba wszystkie ważne ustawy, poza
              reformą finansów Balcerowicza, podpisywał.

              Oczywiście, Kaczyński nie ma obowiązku zachowywać się tak samo.
              • kataryna.kataryna Re: czas 05.08.08, 15:06
                zalogowany.franek napisał:

                > paczula8 napisała:
                >
                > > a poprzedni prezydent, to nie był duchem i sercem ... Sclavusie,
                > no
                > > proszę Cię ... :)
                >
                > Otóż raczej nie był. Poprzedni prezydent, czego by o nim nie myśleć,
                > kiedy wybory wygrała AWS, potrafił powiedzieć: "wygraliście? To
                > pokażcie, co potraficie". I chyba wszystkie ważne ustawy, poza
                > reformą finansów Balcerowicza, podpisywał.



                Tylko? Nawet gdyby to była tylko ta jedna to i tak dużo ważniejsza niż te dwie
                zawetowane przez Kaczyńskiego razem wzięte. A gniot medialny jest całkiem nie do
                obrony.

                Kwaśniewski zawetował także ustawę uwłaszczeniową, ustawę o IPN, ustawę o
                waloryzacji niektórych emerytur. Sporo tego było i ważniejsze niż ustawa o
                przejęciu mediów oraz o zlikwidowaniu kominów płacowych dla swoich.



                > Oczywiście, Kaczyński nie ma obowiązku zachowywać się tak samo.



                Zdaje się, że właśnie po to został wybrany, żeby zachowywać się inaczej niż
                Kwaśniewski.
                • zalogowany.franek Re: czas 05.08.08, 17:07
                  kataryna.kataryna napisała:

                  > Tylko? Nawet gdyby to była tylko ta jedna to i tak dużo
                  ważniejsza niż te dwie
                  > zawetowane przez Kaczyńskiego razem wzięte. A gniot medialny jest
                  całkiem nie d
                  > o
                  > obrony.
                  >
                  > Kwaśniewski zawetował także ustawę uwłaszczeniową, ustawę o IPN,
                  ustawę o
                  > waloryzacji niektórych emerytur. Sporo tego było i ważniejsze niż
                  ustawa o
                  > przejęciu mediów oraz o zlikwidowaniu kominów płacowych dla
                  swoich.
                  >

                  IPN pamiętam, więcej nie. Mniejsza z tym, nie ma co się licytować na
                  ilość zawetowanych ustaw, przecież nie o to chodzi. Przyznasz, że
                  żałosne jest to, że Kwaśniewski i Buzek umieli sobie o niebo lepiej
                  ułożyć współpracę niż Kaczyński i Tusk. I Tusk, i Kaczynski są za to
                  odpowiedzialni. Ale skoro dogadać się nie umieją - to propaństwowe
                  myślenie nakazywałoby ustąpić. I powinien to zrobić Kaczyński: po
                  pierwsze, zgodnie z konstytucją (trzeba by ją zresztą jak
                  najszybciej zmienić) to premier jest główną osobą odpowiedzialną za
                  kreowanie polityki wewnętrznej; po drugie - i znacznie ważniejsze -
                  ostatnie wybory wygrała Platforma, a nie Kaczor, więc Tusk ma
                  silniejszy mandat do wprowadzania swoich pomysłów.

                  O ustawie medialnej nie chcę mówić, nie znam jej. Bardzo możliwe, że
                  jest nie do obrony. Tak samo, jak nie do obrony była ustawa PiSiorów
                  sprzed dwóch lat, i tak samo, jak nie do obrony są kunktatorskie
                  negocjacje z Napieralskim, któremu oficjalnie doradzają Kwiatkowski
                  i Czarzasty. A deklaracje nieprzymuszanego Urbańskiego, że w
                  zarządzie TVP powinna się znaleźć teraz osoba rekomendowana przez
                  SLD, to już coś poniżej wszelkiej krytyki.

                  > Zdaje się, że właśnie po to został wybrany, żeby zachowywać się
                  inaczej niż
                  > Kwaśniewski.

                  Nie wiem, po co został wybrany. Od prawie 3 lat nie potrafię tego
                  zrozumieć.
            • replique Re: czas 05.08.08, 14:37
              Nie chodzi o poprzedniego - chodzi o tego...
              Odwracanie kota jest-że twoją główną specjalnością???
              PS. chcesz mnie za sclavusa mieć - to sobie miej...
              replique
              • paczula8 Re: czas 05.08.08, 14:50
                > PS. chcesz mnie za sclavusa mieć - to sobie miej...
                > replique

                :)
        • bryt.bryt Re: czas 05.08.08, 14:34
          paczula8 napisała:

          (...)
          > Parlament, ten zmieniony, ma prawo veto odrzucić. na tym polega
          > demokracja.

          Nie kwestionuje tego. Kwestionuje jednak zdolnosc LK do identyfikowania
          aktualnych postaw spolecznych. Postaw identyfikowanych szerzej niz wsrod
          elektoratu PiS.
          Warto pamietac, ze urzad prezydenta i parlament troche sie roznia.
          Na przyklad tym, ze PiS jest w parlamencie, gdzie ma w parlamencie sile i
          mozliwosci, by dzialac wbrew pomyslom PO.
          Natomiast PO nie ma swojhej reprezentacji w urzedzie prezydenckim.
          • paczula8 Re: czas 05.08.08, 14:47
            bryt.bryt napisał:

            > paczula8 napisała:
            >
            > (...)
            > > Parlament, ten zmieniony, ma prawo veto odrzucić. na tym polega
            > > demokracja.
            >
            > Nie kwestionuje tego. Kwestionuje jednak zdolnosc LK do
            identyfikowania
            > aktualnych postaw spolecznych. Postaw identyfikowanych szerzej niz
            wsrod
            > elektoratu PiS.
            > Warto pamietac, ze urzad prezydenta i parlament troche sie roznia.
            > Na przyklad tym, ze PiS jest w parlamencie, gdzie ma w parlamencie
            sile i
            > mozliwosci, by dzialac wbrew pomyslom PO.
            > Natomiast PO nie ma swojhej reprezentacji w urzedzie prezydenckim.
            >

            Wiesz, gdzies te reprezentacje muszą sie kończyć:) i jak sam
            zauwazyłes prezydent jest wybierany w wyborach bezpośrednich ...
            Tusk może byc premierem lub nie, prezydenta wybrał naród.
            • scoutek Re: czas 05.08.08, 14:50
              paczula8 napisała:
              > prezydenta wybrał naród.

              na szczescie nie caly
            • pozarski Re: czas 05.08.08, 14:56
              paczula8 napisała:
              > Wiesz, gdzies te reprezentacje muszą sie kończyć:) i jak sam
              > zauwazyłes prezydent jest wybierany w wyborach bezpośrednich ...
              > Tusk może byc premierem lub nie, prezydenta wybrał naród.
              >
              >
              Nie tu jest pies pogrzebany,tylko w fakcie,ze "ponadpartyjny" prezydent ,ktory
              ma prawo zawetowac projekty ustaw, kombinuje sojusz z partyjka, z ktora ma
              ideologicznie na pienku, zamiast sprobowac dogadac sie z rzadem. By pokazal
              klase,ale on nie ma klasy.
              • paczula8 Re: czas 05.08.08, 15:01
                pozarski napisał:

                > paczula8 napisała:
                > > Wiesz, gdzies te reprezentacje muszą sie kończyć:) i jak sam
                > > zauwazyłes prezydent jest wybierany w wyborach
                bezpośrednich ...
                > > Tusk może byc premierem lub nie, prezydenta wybrał naród.
                > >
                > >
                > Nie tu jest pies pogrzebany,tylko w fakcie,ze "ponadpartyjny"
                prezydent ,ktory
                > ma prawo zawetowac projekty ustaw, kombinuje sojusz z partyjka,

                ale myślisz, ze ma z nią romans, czy interes do zrobienia? bo widzę
                pewną róznicę :)
                • pozarski Re: czas 05.08.08, 15:47
                  paczula napisala:
                  > ale myślisz, ze ma z nią romans, czy interes do zrobienia? bo widzę
                  > pewną róznicę :)
                  Widze to,co ty widzisz,tylko interpretuje inaczej.Gdyby dogadal sie z rzadem
                  (niemozliwe,bo jest bratem swojego brata), moglby chodzic w glorii prezydenta
                  wszystkich Polakow. A tak,potwierdza jedynie,ze tak nie jest.;)
                  • paczula8 Re: czas 06.08.08, 07:43
                    pozarski napisał:

                    > paczula napisala:
                    > > ale myślisz, ze ma z nią romans, czy interes do zrobienia? bo
                    widzę
                    > > pewną róznicę :)
                    >
                    > Widze to,co ty widzisz,tylko interpretuje inaczej.Gdyby dogadal
                    sie z rzadem
                    > (niemozliwe,bo jest bratem swojego brata), moglby chodzic w glorii
                    prezydenta
                    > wszystkich Polakow. A tak,potwierdza jedynie,ze tak nie jest.;)



                    primo - ustawa była zła, więc dlaczego miałby ja poprzeć? żeby
                    chodzić w glorii ... ?

                    secundo - rząd nie chciał się dogadywać z prezydentem.

                    Wciąż nie odpowiedziałes mi na pytanie: romans, czy interes? :)


                    • pozarski Re: czas 06.08.08, 08:11
                      Nieistotne czy romans,czy interes. Grunt,zeby dzialalo. Ustawa mogla byc zla i
                      od tego przeciez sa konsultacje,negocjaje,czy brutalnie mowiac handel. Odwracasz
                      kota ogonem wg mnie. To nie rzad nie chce gadac z preziem,a wrecz odwrotnie.
                      Poza tym - rzad jest jeden,a ich dwoch.;)
                      • paczula8 Re: czas 06.08.08, 08:27
                        pozarski napisał:

                        > Nieistotne czy romans,czy interes. Grunt,zeby dzialalo. Ustawa
                        mogla byc zla i od tego przeciez sa konsultacje,negocjaje,czy
                        brutalnie mowiac handel.

                        Komu zalezało na przepchnięciu ustawy? SLD? PiSowi? Mamrotkowi? Czy
                        moze jednak PO? jeśli PO, to dlaczego nie konsultowała, negocjowała,
                        handlowała? na co liczyła?
                        Pozarski, powiedzmy sobie szczerze - Tusk wie jak , ale nie
                        potrafi ;)
                        • pozarski Re: czas 06.08.08, 08:34
                          Tego nie wiem,za malo siedze w tych sprawach,ale wole rzecz jasna jego "jezyk
                          milosci" od jezyka nienawisci lejacego sie z PiSdzieckich gab(a z ogonkiem).
                          Przeciez chodzilo w gruncie rzeczy o jedno: obalenie weta prezia. Donald chcial
                          mu dac kopa,tak zeby poczul, i niefortunnym bylo,ze uzyl do tego marnego buta.
                          Myslal,ze uda mu sie przekonac lewatywy do poparcia,ale zapomnial,ze korupcja to
                          tez rodzaj handlu. PiSdziacy dali wiecej i postkomuna dala d.py im. Wielka
                          szkoda. Ja wierze, ze Tusk wymysli cos nowego. To, wbrew pozorom, szczwany lisek.;)
                          • paczula8 Re: czas 06.08.08, 08:45
                            pozarski napisał:

                            > Tego nie wiem,za malo siedze w tych sprawach,ale wole rzecz jasna
                            jego "jezyk
                            > milosci" od jezyka nienawisci lejacego sie z PiSdzieckich gab(a z
                            ogonkiem).
                            > Przeciez chodzilo w gruncie rzeczy o jedno: obalenie weta prezia.

                            No właśnie ... i Ty chcesz, zeby prezydent dogadywał sie z Tuskiem w
                            kwestii obalania własneggo weta? cos tu sie kupy nie trzyma
                            Pozarski :)
                            a co do jezyka, to nie język miłości, tylko język obłudy ... nie
                            znoszę.


                            > Donald chcial
                            > mu dac kopa,tak zeby poczul, i niefortunnym bylo,ze uzyl do tego
                            marnego buta.

                            Powiedziałam - Tusk wie jak, ale nie potrafi ... eunuch jeden ;)
                            • pozarski Re: czas 06.08.08, 08:59
                              Eunuch? Twoj ulubiony expremier twierdzi,ze ma oczy wilka. Uwazasz,ze eunuch
                              moze miec wyglodniale oczy wilka? Watpie.;) Co do rozmow z preziem,to on kazda
                              swoja decyzja udowadnia,ze nie chce z tym rzadem miec nic wspolnego. To jego
                              akcja,a Tuska reakcja. Gdyby sam wyszedl z propozycja konsultacji (on? musialby
                              znormalniec,a to niemozliwe), wtedy by byla szansa. Wg mnie mylisz sie co do
                              Tuska,ale nie jestem prorokiem i radze czekac.
            • bryt.bryt Re: czas 05.08.08, 15:38
              paczula8 napisała:

              (...)
              > Tusk może byc premierem lub nie, prezydenta wybrał naród.

              To falszywe porownanie. Blizsze prawdy byloby stwierdzenie: prezydenta wybral narod, zwyciezce wyborow do parlamentu (PO) wybral narod.
              • paczula8 Re: czas 06.08.08, 08:47
                bryt.bryt napisał:

                > paczula8 napisała:
                >
                > (...)
                > > Tusk może byc premierem lub nie, prezydenta wybrał naród.
                >
                > To falszywe porownanie. Blizsze prawdy byloby stwierdzenie:
                prezydenta wybral narod, zwyciezce wyborow do parlamentu (PO) wybral
                narod.
                >

                Czy zmiana na stanowisku premiera wymaga nowych wyborów?
                • bryt.bryt ? 06.08.08, 10:18
                  paczula8 napisała:

                  > bryt.bryt napisał:
                  >
                  > > paczula8 napisała:
                  > >
                  > > (...)
                  > > > Tusk może byc premierem lub nie, prezydenta wybrał naród.
                  > >
                  > > To falszywe porownanie. Blizsze prawdy byloby stwierdzenie:
                  > > prezydenta wybral narod, zwyciezce wyborow do parlamentu (PO)
                  > > wybral narod.
                  >
                  > Czy zmiana na stanowisku premiera wymaga nowych wyborów?

                  A co to ma do rzeczy?
                  • paczula8 Re: ? 06.08.08, 22:12
                    bryt.bryt napisał:

                    > paczula8 napisała:
                    >
                    > > bryt.bryt napisał:
                    > >
                    > > > paczula8 napisała:
                    > > >
                    > > > (...)
                    > > > > Tusk może byc premierem lub nie, prezydenta wybrał naród.
                    > > >
                    > > > To falszywe porownanie. Blizsze prawdy byloby stwierdzenie:
                    > > > prezydenta wybral narod, zwyciezce wyborow do parlamentu (PO)
                    > > > wybral narod.
                    > >
                    > > Czy zmiana na stanowisku premiera wymaga nowych wyborów?
                    >
                    > A co to ma do rzeczy?

                    A to, że Tusk może ale nie musi być premierem - naród wybrał
                    Parlament ... i Prezydenta.
    • homosovieticus Czego Ty znowu nie rozumiesz? 05.08.08, 14:45
      basia.basia napisała:
      Niech mi ktoś wytłumaczy czy rzeczywiście te 53% głosowały
      na "wszystkim po równo"?

      Odpowiadam na pierwsze pytanie:
      O to trzeba pytać każdego z owych 53-ech % i potem, po
      przeanalizowaniu odpowiedzi ustalić czy rzeczywiście wszyscy
      głosowali jak głosowali.
      Mogę zdradzić,że głosowałem pod hasłem "dla mnie najwiecej".

      Albo proszę mi wytłumaczyć co to znaczy
      "Polska solidarna"?

      Odpowiadam na drugie pytanie:

      "Polska solidarna" to Polska, w której "jedni drugim pomagają nosić
      cieżary".
      Zadowolonaś, chyba tak, bo rumience widzę na policzkach.
    • homosovieticus Ach ten Tusk, naobiecywał swoim wielbicielkom,że 05.08.08, 15:05
      wszystkie je przeleci jak go wprowadzą do Dużego Pałacu i
      basia.basia .... uwierzyła.
      Droga BB!
      Nie badż głupia i Mu nie ufaj!
      Tuskowi w łóżku wszystko zwisa jak w premierowstwie.
      Biedaczek w głowie ma nie sex-igraszki ale IO w Pekinie.
      Mówił o tym publicznie.
      Nie tylko sam słyszałem.






    • basia.basia Kataryna 05.08.08, 16:20
      "Śmieszne jest to zaskoczenie, że prezydent po wygraniu wyborów chce realizować
      program z jakimi do nich szedł."

      Dlaczego śmieszne? Pamiętam siebie samą przed wyborami prezydenckimi kiedy
      pisałam na FK, że obaj kandydaci mają zalety
      i wady ale optuję za Tuskiem, bo się obawiam, że Kaczyński będzie prezydentem
      kontrowersyjnym i zamiast scalić społeczeństwo wokół wspólnych celów może je
      dalej dzielić a tym przecież byliśmy bardzo zmęczeni. Mieliśmy dość faceta, dla
      którego rozsądni ludzie nie mają szacunku (z bardzo wielu powodów), nazywają go
      preziem, drwią
      i chcieliby o tym pijaku i koniunkturaliście zapomnieć czym prędzej.

      I nastał Kaczyński. Niestety wkrótce się okazało, że jak tamten był preziem
      swojej opcji politycznej (ileż to musieliśmy czekać, żeby wreszcie przegonił
      Millera!) tak ten jeszcze bardziej zawęził swoje pojęcie prezydentury. A
      prezydent ma wg Konstytucji trochę więcej
      zadań niż tylko reprezentować poglądy własne (zaściankowy konserwatyzm w
      połączeniu z przebrzmiałą lewicowością) oraz partii, która podobna jest raczej
      do sekty anie nowoczesnej partii.

      "Art. 126.

      1. Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej jest najwyższym przedstawicielem
      Rzeczypospolitej Polskiej i gwarantem ciągłości władzy państwowej.

      2. Prezydent Rzeczypospolitej czuwa nad przestrzeganiem Konstytucji, stoi na
      straży suwerenności i bezpieczeństwa państwa oraz nienaruszalności i
      niepodzielności jego terytorium.

      3. Prezydent Rzeczypospolitej wykonuje swoje zadania w zakresie i na zasadach
      określonych w Konstytucji i ustawach."

      "Obejmując z woli Narodu urząd Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, uroczyście
      przysięgam, że dochowam wierności postanowieniom Konstytucji, będę strzegł
      niezłomnie godności Narodu, niepodległości i bezpieczeństwa Państwa, a dobro
      Ojczyzny oraz pomyślność obywateli będą dla mnie zawsze najwyższym nakazem".

      Uważam, że kolejny prezydent nie pamięta o tym, że ma dbać
      o dobro wszystkich obywateli, którzy się różnią między sobą i mają do tego prawo!
      Uważam też, że nasz prezydent nie reprezentuje nas godnie za granicą, wręcz
      przeciwnie - często nas ośmiesza, zmienia decyzje, pozwala bezkarnie, że taki
      Sarkozy tupnie i go poucza. Otoczył się miernotami, które mu źle doradzają czego
      wynikiem jest częste wsadzanie kija w szprychy. Ma pretensje do obywateli,
      którzy nie wybrali partii brata taką przewagą, by samodzielnie rządziła. Obraził
      się na nich oraz na partię, którą wybrali a demonstruje to od samego początku -
      przez 2 tygodnie udawał, że nie wie kto ma być premierem! Od tamtej pory jest
      obrażony na dużą część społeczeństwa, tego społeczeństwa, które ma reprezentować
      i o jego dobro dbać!

      Dalej nie wiem z jakim to programem szedł do wyborów Lech Kaczyński. I nie
      rozumiem dlaczego nie chcesz mi odpowiedzieć na to pytanie, tym bardziej że
      popierasz Kaczyńskiego. Co on nam obiecał wtedy? Przecież 53% obywateli
      zagłosowało na niego!

      ps
      Ponieważ mało ważne sprawy Cię nie interesują, tak sama wyżej stwierdziłaś, to
      Cię zapytam czy to rzeczywiście drobiazg gdy nad grobami poległych powstańców i
      w obecności ich rodzin prezydent toleruje buczenie i przerywanie minuty ciszy na
      oklaski z powodu spóźnionego Macierewicza. Czy to jest godne zachowanie?
      • kataryna.kataryna Re: Kataryna 06.08.08, 10:13

        > Ponieważ mało ważne sprawy Cię nie interesują, tak sama wyżej stwierdziłaś, to
        > Cię zapytam czy to rzeczywiście drobiazg gdy nad grobami poległych powstańców i
        > w obecności ich rodzin prezydent toleruje buczenie i przerywanie minuty ciszy n
        > a
        > oklaski z powodu spóźnionego Macierewicza. Czy to jest godne zachowanie?



        Buczenie na cmentarzu i klaskanie w czasie minuty ciszy mi się nie podoba, jak
        rozumiem to nie Kaczyński - choć pijak i cham - buczał i klaskał. Buczeli
        powstańcy i inni staruszkowie na Bartoszewskiego. Może głosowali na PiS i
        uznali, że to ich Bartoszewski nazwał "bydłem"? Tak czy inaczej, cmentarz to nie
        miejsce na pokazywanie co się sądzi o bieżącej polityce.

        A Kaczyński? Nie buczał i nie klaskał, co Twoim zdaniem miał robić? Wyjść w
        proteście? Uciszać powstańców? Co konkretnie powinien zrobić prezydent w takiej
        sytuacji? Co zrobiłby Tusk?
        • basia.basia w sprawie "bydła" 06.08.08, 18:39
          kataryna.kataryna napisała:

          >
          > Buczenie na cmentarzu i klaskanie w czasie minuty ciszy mi się nie podoba, jak
          > rozumiem to nie Kaczyński - choć pijak i cham - buczał i klaskał. Buczeli
          > powstańcy i inni staruszkowie na Bartoszewskiego. Może głosowali na PiS i
          > uznali, że to ich Bartoszewski nazwał "bydłem"?

          To nie ich Bartoszewski nazwał bydłem. Również nie wyborców PiS, co imputujesz
          gdzieś wyżej. Może Ci po prostu przypomnę co dokładnie powiedział >>>

          "Są jednak granice milczenia. Są sytuacje, w których milczeć po prostu nie
          wolno. W kraju za rządów braci Kaczyńskich działo się coraz gorzej. Koszmarna
          koalicja Prawa i Sprawiedliwości z Samoobroną i Ligą Polskich Rodzin przynosiła
          skandal za skandalem. Polityczne wiarołomstwo stało się normą. Kolejne obietnice
          wyborcze Jarosława Kaczyńskiego rozwiewały się w pył. Stało się dla mnie jasne,
          że jego wizja budowy lepszej Polski, której zaufały miliony Polaków, okazała się
          jednym wielkim oszustwem. Dlatego też postanowiłem nazwać rzeczy po imieniu i -
          jak ujął to jeden z przedwojennych satyryków - "przestać uważać bydło za
          niebydło". "

          To nie kto inny a JarKacz nazwał Leppera warchołem a Bartoszewski użył
          powyższego cytatu do nazwania po imieniu zachowań niegodnych
          rządzących RP - takich zachowań wymienił. Opowiadanie, że obraził
          pół narodu jest grubym nadużyciem i manipulacją.


          Tak czy inaczej, cmentarz to ni
          > e
          > miejsce na pokazywanie co się sądzi o bieżącej polityce.
          >
          > A Kaczyński? Nie buczał i nie klaskał, co Twoim zdaniem miał robić? Wyjść w
          > proteście? Uciszać powstańców? Co konkretnie powinien zrobić prezydent w takiej
          > sytuacji?

          Miał bardzo proste wyjście - podniesienie ręki oznacza prośbę
          o ciszę i tyle.


          > Co zrobiłby Tusk?
          >

          Sądzę, że on by się nie patyczkował i po upłynięciu tej koszmarnej minuty
          przeprosiłby wszystkich obecnych za sprofanowanie uroczystości i jej uczestników
          niegodnym Polaka zachowaniem.
          Czy coś w tym rodzaju.
          • homosovieticus Mogę się wtrącić? 06.08.08, 18:43
          • kubala11 Re: w sprawie "bydła" 06.08.08, 19:45
            basia.basia napisała:

            > Co konkretnie powinien zrobić prezydent w
            > takiej
            > > sytuacji?
            >
            > Miał bardzo proste wyjście - podniesienie ręki oznacza prośbę
            > o ciszę i tyle.
            >
            >
            > > Co zrobiłby Tusk?
            > >
            >
            > Sądzę, że on by się nie patyczkował i po upłynięciu tej koszmarnej minuty
            > przeprosiłby wszystkich obecnych za sprofanowanie uroczystości i jej uczestnikó
            > w
            > niegodnym Polaka zachowaniem.
            > Czy coś w tym rodzaju.

            Szkoda, że obaj tak nie zareagowali na show Adama przy grobie śp. Geremka
            nieprawdaż droga Basiu...?
          • kataryna.kataryna Re: w sprawie "bydła" 06.08.08, 20:07
            basia.basia napisała:


            > > Co zrobiłby Tusk?
            > >
            >
            > Sądzę, że on by się nie patyczkował i po upłynięciu tej koszmarnej minuty
            > przeprosiłby wszystkich obecnych za sprofanowanie uroczystości i jej uczestnikó
            > w
            > niegodnym Polaka zachowaniem.
            > Czy coś w tym rodzaju.



            Gdyby wygwizdali Bartoszewskiego - być może. Gdyby wygwizdali Kaczyńskiego czy
            Macierewicza - na pewno nie.

            To za przyzwoleniem Tuska Palikot notorycznie gnoi prezydenta i jakoś to
            eleganckiemu Tuskowi nie przeszkadza. A tez może go uciszyć jedną ręką.

            Więc poczekajmy aż się kiedyś Tusk zachowa z klasą.
            • basia.basia Re: w sprawie "bydła" 06.08.08, 21:21
              kataryna.kataryna napisała:

              > basia.basia napisała:
              >
              >
              > > > Co zrobiłby Tusk?
              > > >
              > >
              > > Sądzę, że on by się nie patyczkował i po upłynięciu tej koszmarnej minuty
              > > przeprosiłby wszystkich obecnych za sprofanowanie uroczystości i jej ucze
              > stnikó
              > > w
              > > niegodnym Polaka zachowaniem.
              > > Czy coś w tym rodzaju.
              >
              >
              >
              > Gdyby wygwizdali Bartoszewskiego - być może. Gdyby wygwizdali Kaczyńskiego czy
              > Macierewicza - na pewno nie.

              Czyli masz Tuska za chama, no i dobrze ale nie o Tusku tutaj mowa.

              >
              > To za przyzwoleniem Tuska Palikot notorycznie gnoi prezydenta i jakoś to
              > eleganckiemu Tuskowi nie przeszkadza.

              Na temat Palikota wypowiedziałam się niedawno w kontekście jego słów o chamstwie
              prezydenta - uważam, że przegiął i za to jego uznałam za chama. I skończyłam z
              panem Palikotem.

              A tez może go uciszyć jedną ręką.
              >

              Przyznaję, że mi się to nie podoba.


              > Więc poczekajmy aż się kiedyś Tusk zachowa z klasą.
              >

              Ciągle wracasz do Tuska a nie on jest podmiotem tego wątku, no i po co stale
              robisz ten numer, który się nazywa "a u was Murzynów biją".
              Gdybym przyjęła Twoją konwencję to grałybyśmy w pinponga > Ty o Tusku, ja o
              Brudziński, Ty o Niesiołowskim a ja o Kurskim ... i dyskusja zboczyłaby na
              manowce. Manowce mnie nie interesują.

              A na koniec powiem, że dzisiejszy wyskok Palikota (z tą toaletą) już mnie
              całkiem powalił, bo to jest kopanie leżącego i tego się nie robi. Na dodatek
              rezultat może być przeciwny do zamierzonego,
              o ile jest jakiś wredny zamiar a nawet jak nie ma. Może nadejść moment, że i ja
              zacznę bronić prezydenta przed durnymi i chamskimi napaściami.
              • basia.basia i... 06.08.08, 21:41
                o JarKaczu. Przeczytałam w ostatnich Arcanach wywiad z nim. Prof. Nowak
                przepytuje go na okolicznośc 2 lat rządzenia, powodów oddania władzy - w
                nawiązaniu do innego wywiadu, sprzed 2,5 roku.

                Nowak jest dość bezwzględny i JarKAcz jest w ofensywie. Pada tam takie zdanko o
                koalicji z Lepperem, z którego wynika że nie poddałby się ale Aneta Krawczyk
                wystąpiła do sądu (a to go zaskoczyło) i właśnie to zdecydowało o zgodzie na
                przyśpieszone wybory.

                To bardzo ciekawy wywiad, bo z Nowakiem trudno pogrywać tak jak JarKacz potrafi.
                Widać, że szanuje profesora i traktuje go poważnie.
                To jest własna ocena Kaczyńskiego dlaczego mu nie wyszło. Dość szczera.
                • homosovieticus Niewiadomo co bardziej podziwiać u BB. 06.08.08, 22:55
                  Naiwność,że polityk udzielający wywiadu może być szczery i mówić to
                  co myśli będąc jednocześnie aktywnym w politycznej walce, czy może
                  bezgraniczna ufnośc we własną moralność i przekonanie,że to Ona wie
                  najlepiej jak powinna być urządzona polska scena polityczna po 1945r
                  a moze jednak rumieńce na buzi i ogień w błękitnych oczkach podczas
                  forowych sporów??
              • kataryna.kataryna Re: w sprawie "bydła" 06.08.08, 22:04
                basia.basia napisała:




                > Czyli masz Tuska za chama, no i dobrze ale nie o Tusku tutaj mowa.



                Tak, mam Tuska za chama bo tylko cham grałby w taki sposób Palikotem, żeby sobie
                utorować drogę do prezydentury. A nie ulega dla mnie wątpliwości, że wszystko co
                robi Palikot dzieje się za przyzwoleniem i akceptacją Tuska.


                > > Więc poczekajmy aż się kiedyś Tusk zachowa z klasą.
                > >
                >
                > Ciągle wracasz do Tuska a nie on jest podmiotem tego wątku, no i po co stale
                > robisz ten numer, który się nazywa "a u was Murzynów biją".
                > Gdybym przyjęła Twoją konwencję to grałybyśmy w pinponga > Ty o Tusku, ja o
                > Brudziński, Ty o Niesiołowskim a ja o Kurskim ... i dyskusja zboczyłaby na
                > manowce. Manowce mnie nie interesują.



                Manowce powiadasz? A co nie jest manowcami w tej dyskusji? Wałkowanie w
                nieskończoność tego, że Kaczyński nie podniósł ręki? Ta dyskusja to są właśnie
                manowce. Wyobrażanie sobie co to prezydent mógł zrobić a nie zrobił.
                Niepodniesienie ręki urasta do rangi wydarzenia sto razy bardziej godnego uwagi
                niż to, że Platforma snuje sobie plany usuwania prezydenta bo jej skok na media
                zawetował, Pawlak tłumaczy zalety nepotyzmu a Tusk bezradnie rozkłada ręce,
                żadna z wyborczych obietnic nie jest nawet napoczęta, służby hasają samopas. Ale
                kurcze ten Kaczyński ręki nie podniósł!



                > A na koniec powiem, że dzisiejszy wyskok Palikota (z tą toaletą) już mnie
                > całkiem powalił, bo to jest kopanie leżącego i tego się nie robi. Na dodatek
                > rezultat może być przeciwny do zamierzonego,
                > o ile jest jakiś wredny zamiar a nawet jak nie ma. Może nadejść moment, że i ja
                > zacznę bronić prezydenta przed durnymi i chamskimi napaściami.



                Nawet jeśli Palikot robi to dla Tuska i za jego przyzwoleniem?
                • paczula8 Brawo Kataryna ! 06.08.08, 22:08
                  > Manowce powiadasz? A co nie jest manowcami w tej dyskusji?
                  Wałkowanie w nieskończoność tego, że Kaczyński nie podniósł ręki?
                  Ta dyskusja to są właśnie
                  > manowce. Wyobrażanie sobie co to prezydent mógł zrobić a nie
                  zrobił.
                  > Niepodniesienie ręki urasta do rangi wydarzenia sto razy bardziej
                  godnego uwagi
                  > niż to, że Platforma snuje sobie plany usuwania prezydenta bo jej
                  skok na media zawetował, Pawlak tłumaczy zalety nepotyzmu a Tusk
                  bezradnie rozkłada ręce, żadna z wyborczych obietnic nie jest nawet
                  napoczęta, służby hasają samopas. Ale kurcze ten Kaczyński ręki nie
                  > podniósł!


                  dokładnie tak :)
                  • pozarski Re: Brawo Kataryna ! 06.08.08, 22:19
                    paczula8 napisala

                    Nie ciesz sie za bardzo,bo to pokazuje i na twoj brak klasy. Jest zasadnicza
                    roznica miedzy przyzwalaniem na,jak piszecie, chamstwo "przedluzonego ramienia"
                    Tuska, a buczeniem na "wroga pracujacego ludu" i klaskaniem na powitanie
                    "przyjaciela mas pracujacych", na podnioslej uroczystosci na cmentarzu. Tusk ma
                    Palikota, a Kaczor Kurskiego i bande innych pomniejszych poslugaczy,gotowych za
                    prezia wskoczyc do kazdej kaluzy. I to jest polityka,choc w nienajlepszym
                    wydaniu. Uroczystosci na cmentarzu nie powinny byly miec z biezaca polityka nic
                    wspolnego,ale dzieki prezydentowi i jego klace,stalo sie,co sie stalo.;(
                    • paczula8 Pazarski 06.08.08, 22:28
                      sa sprawy wazne i wazniejsze. Kataryna bardzo celnie wytknęła Basi
                      wybiórcze spojrzenie na to, co dla Kraju najbardziej istotne...


                      > to jest polityka,choc w nienajlepszym
                      > wydaniu. Uroczystosci na cmentarzu nie powinny byly miec z biezaca
                      > polityka nic wspolnego,ale dzieki prezydentowi i jego klace,stalo
                      > sie,co sie stalo.;(

                      Pokaż mi tekst Basi, w którym krytykowała zachowanie Michnika w
                      czasie pogrzebu Geremka ... swój tez możesz, a zwrócę honor.
                      • paczula8 Re: POzarski 06.08.08, 22:36
                        literówka, przepraszam:)
                        • pozarski PAczula 06.08.08, 22:39
                          Tez przepraszam.;))
                      • pozarski P.czula, 06.08.08, 22:38
                        A w Ameryce mordowali murzynow. O tym Basia tez nie pisala.;))
    • bush_w_wodzie oczywiscie ze ma 05.08.08, 18:43
      basia.basia napisała:

      > Niech mi ktoś wytłumaczy czy rzeczywiście te 53% głosowały
      > na "wszystkim po równo"?

      a ja wyjatkowo zgadzam sie z lechem kaczynskim. on rzeczywiscie dziala w zgodzie
      ze swoimi haslami i ze swoim wizerunkiem z kampanii 2005. jedyne co sie naprawde
      zmienilo od tametego czasu to poziom zrozumienia spolecznego tego co ten program
      i wizerunek oznaczaja w praktyce

      m in dlatego dawniejsze 53% stopnialo do mniej wiecej polowy

      > Albo proszę mi wytłumaczyć co to znaczy
      > "Polska solidarna"?


      w rozumieniu wiekszosci wyborcow to po prostu polska socjalna lub wrecz
      socjalistyczna. ukucie nazwy `solidarna' to byl po prostu taki niezly zabieg
      pijarowski
      • basia.basia Re: oczywiscie ze ma 05.08.08, 18:56
        bush_w_wodzie napisał:

        >
        > w rozumieniu wiekszosci wyborcow to po prostu polska socjalna lub wrecz
        > socjalistyczna. ukucie nazwy `solidarna' to byl po prostu taki niezly zabieg
        > pijarowski
        >

        Masz rację. To w ramach tego programu miało być 300 mln mieszkań
        i inne podobne pomysły.


        W międzyczasie, niedoczekawszy się odpowiedzi od Kataryny, sama sobie znalazłam >>>

        www.wybory2005.pis.org.pl/article.php?id=20
        "Program „IV Rzeczpospolita – Sprawiedliwość dla Wszystkich” jak każdy poważny
        program polityczny wynika z dążenia do realizacji celów, które wyrastają
        z najgłębszych przekonań środowiska, które program prezentuje, z przeświadczeń
        wyrastających z wyznawanego systemu wartości – tymi słowami prezes PiS Jarosław
        Kaczyński rozpoczął omawianie programu wyborczego swojej partii. Lider PiS w
        swoim wystąpieniu podkreślił, że program jest nierozerwalną częścią kampanii
        parlamentarnej. Zaznaczył również, że program ma poparcie kandydata na
        Prezydenta Polski Lecha Kaczyńskiego, który deklaruje, że jako Prezydent będzie
        czynnie zabiegał o jego realizację."

        Po paru miesiącach mu się odechciało czynnie popierać jak brat jął się kumać z
        Lepperem i Giertychem ale tenże sam brat jakoś go przekonał, że da radę mimo
        to:( No i wdrażali nam "oba cwaj" tę IV RP z Lepperem i Giertychem oraz
        Kaczmarkiem, Netzlem, Kornatowskim i paru innymi z tego "podwórka".
        • bush_w_wodzie Re: oczywiscie ze ma 05.08.08, 19:13
          basia.basia napisała:

          > Prezydenta Polski Lecha Kaczyńskiego, który deklaruje, że jako Prezydent będzie
          > czynnie zabiegał o jego realizację."
          >
          > Po paru miesiącach mu się odechciało czynnie popierać jak brat jął się kumać z
          > Lepperem i Giertychem ale tenże sam brat jakoś go przekonał, że da radę mimo
          > to:( No i wdrażali nam "oba cwaj" tę IV RP z Lepperem i Giertychem oraz
          > Kaczmarkiem, Netzlem, Kornatowskim i paru innymi z tego "podwórka".


          widac majac wybor miedzy `rewolucja moralna' a `polska solidarna' kaczynscy
          wybrali `polske solidarna'. co prawda szczegolnie aktywnie walcza o taka polske
          nie wtedy gdy maja instrumenty realizacji swojego programu tylko wtedy gdy moga
          jedynie blokowac innych...

          w sumie ktos moglby nawet pomyslec ze duzo latwiej jest walczyc o polske
          solidarna blokujac niz budujac...

          bo o ile zgadzam sie ze kaczynski ma mandat do zabiegania o polske solidarna -
          to z pewnosci nie ma mandatu do dzialania na rzecz partii brata i do obstrukcji
          i destrukcji

          oczywiscie granica jest plynna... ale chyba zostala juz dawno przekroczona
    • douglasmclloyd Polska solidarna z kim? nt 05.08.08, 18:47
    • leniwa_lady To stwierdzenie o braku wad też dobre! 05.08.08, 19:12
      Ja w ciągu ostatnich paru miesięcy miałem około stu wystąpień
      publicznych, liczę także nominacje profesorów i sędziów, wyjazdy
      zagraniczne, spotkania poza Warszawą. I proszę mi powiedzieć, czy w
      którymkolwiek z tych momentów widać było, że ja mam jakieś wady,
      jeżeli chodzi o stan zdrowia. Nie, nie mam. Znaczy oczywiście mam 59
      lat, a więc nie mam takiego zdrowia jak gdy miałem 39 na przykład,
      no ale na przykład w Bukareszcie czy później w Paryżu to raczej moi
      współpracownicy nie wytrzymywali tempa niż ja.


      i to mówi facet który ciagle popełnia się myli i gubi
      a to mikrofon pomyli, a to krzesła szuka, a to telefonem się bawi
      gdy nie powinien, a to za swoją preziową małą ambonką postawi przez
      pomyłke innego, a to zabełkocze o jakichś najgorszych wyrazach
      wspólczucia, zapomni ogłosic żałobę lub radują go wyjeżdżający
      Polacy.... można długo wymieniać.

      A on uważa, że nie ma wad.
      A co buźkę otworzy to nowy filmik na youtube przybywa
      taki z niego żartowniś?
    • basia.basia Śmiechu warte... 06.08.08, 00:32
      i to jest moje podsumowanie:))))))))
    • homosovieticus Specjalnie dla basai.b i nie tylko.Może to pomoże 06.08.08, 09:31
      jej zrozumiec różnicę pomiędzy polityką społeczną "polski
      liberalnej" a "polska solidarna"

      www.case.com.pl/upload/publikacja_plik/1459853_Emerytury%20za%20imigracje.pdf
    • woda.woda Trochę trudno 06.08.08, 09:38
      zrozumieć ten niechlujny język, jakim się Kaczyński (Lech)
      posługuje.

      Ale i tu widać, że "solidarna" znaczy to samo, co "socjalistyczna".
      • homosovieticus Niechlujnym jezykiem mówi ponad 80% Polaków 06.08.08, 10:24
        Niechlujnym jezykiem mówi także Tusk. Najskuteczniej ( w sensie
        politycznym) po polsku potrafi, z polityków, mówić JarKacz.
        Tak to słyszę.
        • iza.bella.iza Re: Niechlujnym jezykiem mówi ponad 80% Polaków 06.08.08, 15:12
          homosovieticus napisał:

          > Najskuteczniej ( w sensie
          > politycznym) po polsku potrafi, z polityków, mówić JarKacz.

          Mówi baaaardzo skutecznie. Tak skutecznie, że po dwóch latach stracił władzę, a
          elektorat skurczył mu się do armii ojca Rydzyka i kilku nawiedzonych
          forumowiczów. Skutecznie i z uporem maniaka popełnia też koszmarne błędy
          językowe. A dykcję i intonację ma trzyletniego dziecka.

          > Tak to słyszę.


          A uszy kiedy myłeś?
          • homosovieticus Cięty jezyk to nie to samo co sprawność 06.08.08, 15:34
            w wyciaganiu logicznych wniosków.
            JarKacz nie stracił władzy tylko ją świadomie oddał Platformie. Miał
            w tym podwójny interes.
            Przebieg wydarzeń pokazuje,ze miał rację bowiem spada wiarygodnośc i
            Platformy i siłą rzeczy mediów,które ją tak bezkrytycznie forowały.


            • iza.bella.iza Dawno się tak nie uśmiałam:) 06.08.08, 15:38
              homosovieticus napisał:


              > JarKacz nie stracił władzy tylko ją świadomie oddał Platformie. Miał
              > w tym podwójny interes.
              > Przebieg wydarzeń pokazuje,ze miał rację bowiem spada wiarygodnośc i
              > Platformy i siłą rzeczy mediów,które ją tak bezkrytycznie forowały.


              Pocieszaj się dalej. I poczekaj z w wnioskami do kolejnych wyborów - do
              europarlamentu, prezydenckich, parlamentarnych. Czyli w sumie tylko 2 i pół roku.
              • homosovieticus Rzadko się śmiejesz :(( 06.08.08, 15:44
                Przypuszczam,że prawdopodobny powód takiego stanu rzeczy już został
                zauważony.
                Uważam,że wybory parlamentarne w Polsce odbędą się w przyśpieszonym
                terminie.
                • iza.bella.iza Czas to pojęcie względne. 06.08.08, 15:55
                  W związku z tym twój nie wiesz, jak często się śmieję.

                  homosovieticus napisał:


                  > Uważam,że wybory parlamentarne w Polsce odbędą się w przyśpieszonym
                  > terminie.

                  Oczywiście, że tak. Przecież napisałam, że za 2 i pół roku, choć kalendarz
                  wyborczy wskazuje, że za trzy.
                  • homosovieticus Passs! 06.08.08, 15:59
                    • iza.bella.iza Nareście!!! n/t 06.08.08, 16:00
    • mmikki Re: "Ja mam mandat do realizowania .... 06.08.08, 10:16
      Lechu Kac-Alzheimerczyński! do zrealizowania to masz recepty - na chorą główkę i
      nieszczelny zwieracz odbytu (ale o tę przypadłość miej pretensje tylko do brata)
    • goniacy.pielegniarz Bo ma... 06.08.08, 15:43
      A ludzie go rozliczą za dwa lata.
    • homosovieticus Nie uważasz,że to TYLKO Powstanćy powinni 06.08.08, 18:47
      oceniać czy zostali obrazeni czy nie?
      • mmikki Re: Nie uważasz,że to TYLKO Powstanćy powinni 06.08.08, 18:50
        ustami Przewodniczącego Związku Powstańców, gen. Ścibor-Rylskiego oraz ustami
        szefa światowego związku Żołnierzy AK ocenili, że doszło do rzeczy
        niedopuszczalnych i oburzającyh
    • basia.basia Informuję, że osobnik nazywający siebie homo- 06.08.08, 19:17
      sovieticusem wiele razy naurągał mi grubym słowem
      toteż programowo nie odpowiadam na jego posty.
      • homosovieticus Bom obrażalska i małoduszna! 06.08.08, 19:30
      • homosovieticus Bom obrazalska i małoduszna! 06.08.08, 19:32
        No i ZAPROGRAMOWANA, nie przez DOCIEKLIWOSC.
      • pozarski Re: Informuję, że osobnik nazywający siebie homo- 06.08.08, 19:38
        Tez go mam wygaszonego. On kocha Emanuelle(film) i patos.;)
        • homosovieticus Ludzie o podobnym intelekcie łączmy się! 06.08.08, 19:39
    • basia.basia "Słabo śledzę sprawy nieistotne"...a solidarność 07.08.08, 21:50
      napisałaś Kataryno a ja dzisiaj wpadłam na ten tekst, dotyczący właśnie tej
      sprawy. Oto on:

      "Oświadczenie Zarządu Środowiska Pułku AK Baszta Światowego Związku Żołnierzy AK

      W imieniu środowiska żołnierzy AK Pułku Baszta stanowczo protestujemy przeciwko
      wykorzystywaniu uroczystości patriotycznych ku czci naszych poległych w
      Powstaniu Warszawskim kolegów do celów politycznych.

      Jesteśmy oburzeni zachowaniem niektórych chuliganów podczas mszy św. i apelu pod
      pomnikiem Gloria Victis na warszawskich Powązkach.

      Dosłowne opluwanie przeciwników politycznych, gwizdy, buczenia, haniebne okrzyki
      spowodowały, że do dziś nie jesteśmy w stanie otrząsnąć się ze wzburzenia i
      uczucia niesmaku wywołanego wyczynami bojówek.

      Nie wyrażamy zgody na podobne zachowania. Na zawłaszczanie szczytnej idei
      Powstania Warszawskiego dla celów politycznych.

      Powstanie Warszawskie, którego byliśmy uczestnikami, a o którym profanujący
      tegoroczne uroczystości mogą wiedzieć jedynie z lektury lub opowieści, często
      przeinaczanych na doraźny użytek, jest dziedzictwem całego narodu polskiego i
      takim pozostanie.

      Za Zarząd Środowiska Pułku AK Baszta Światowego Związku Żołnierzy AK

      Hanna Stadnik

Inne wątki na temat:
Pełna wersja