Lech K-nie każdy wytrzymał moje tempo

06.08.08, 06:46
chwali się ..
nie każdy może tyle win obalić , to racja ...
    • zapijaczony_ryj A ty byś wytrzymał? 06.08.08, 07:55
      semperignotus napisał:

      > chwali się ..
      > nie każdy może tyle win obalić , to racja ...

      Z Fotygom? Nawet po dopalaczach jakie tam majOM?

      www.trybuna.com.pl/n_show.php?code=2007102902
    • wariant_b Re: Lech K-nie każdy wytrzymał moje tempo 06.08.08, 08:34
      Jak na razie ulubionym zajęciem Pana Prezydenta jest przemieszczanie
      się, tak, żeby nigdy nie było go tam gdzie jest potrzebny i gdzie
      powinien podjąć jakieś decyzje. I zajmowanie się tym, co nie należy
      do jego obowiązków, a pozoruje jakąś działalność. Podejrzewam, że
      naprawdę dobrze czuje się tylko w samolocie z Warszawy na Hel,
      bo nikt wtedy niczego od niego nie chce.

      Nominacje czekają miesiącami, bo Pan Prezydent boi się zapytać tych,
      którzy coś wiedzą w temacie, a przyboczni potakiwacze są coraz
      bardziej niekompetentni. Określenie "człowiek Prezydenta" stało się
      synonimem głupoty, arogancji, niekompetencji i bardzo wątpliwej
      przeszłości. A przy okazji fatalnej polszczyzny. Liczy się tylko
      lojalność i przydatność w walce z wyimaginowanymi wrogami.

      Raz, słownie raz, udało się Kurskiemu zmusić Prezydenta, by wcześniej
      przeczytał tekst, który wygłosi. Nie sądzę, żeby za cały okres
      prezydentury choć godzinę poświęcił na naukę języków obcych,
      nie sądzę, żeby choć odrobinę był na bieżąco z kulturą narodową -
      przeczytał to, co się obecnie czyta, czy obejrzał to, co się ogląda.
      Nie sądzę, żeby choć chwilę poświęcił na ćwiczenie dykcji, bo jego
      wymowa jest równie niechlujna jak na początku prezydentury.

      Mam nieodparte wrażenie, że cały swój czas Pan Prezydent poświęca
      na udowadnianie bratu, że nie jest bardziej nieudanym z bliźniąt.
      Oczywiście, z przerwami na nadymanie się do rozmiarów Prezydenta
      Tysiąclecia.

      Tak źle zorganizowanego i leniwego Prezydenta jeszcze nie mieliśmy.
      • semperignotus Re: Lech K-nie każdy wytrzymał moje tempo 06.08.08, 20:40
        tak jak trwają poszukiwania archeologów śladów choćby cienia jakieś kobiety z
        życia jednego, tak ja nie mogę doszukać się cienia pozytywu zachowania drugiego.
        • h.c.baron Re: Lech K-nie każdy wytrzymał moje tempo 06.08.08, 20:44
          w opróżnianiu jelita grubego.
    • qqazz Re: Lech K-nie każdy wytrzymał moje tempo 06.08.08, 20:49
      Kwachu wysiadł juz dawno, Pinokiu aż do Peru uciekał, Palikot choć znawca
      trunków udaje głupiego jak tylko moze żeby nie stanąć z Prezydentem do stołu:)



      pozdrawiam
    • masuma To ludzka, rozpaczliwa próba 06.08.08, 20:49
      szukania akceptacji. Żal mi go
      • semperignotus Re: To ludzka, rozpaczliwa próba 06.08.08, 20:53
        ale przekaz do tych z fioletowymi nosami jest jasny - jestem swój chłop,nos
        czerwony /przypudrowany . lampka się pali/...
        • masuma Re: To ludzka, rozpaczliwa próba 06.08.08, 20:58
          On się mota. Jest w matni.
          A pewnie zdaje sobie sprawę, że nie tak powinnno być
    • gat45 GdZie, kiedy i w jakiej dziedzinie ? 06.08.08, 20:51
      semperignotus napisał:

      > chwali się ..
      > nie każdy może tyle win obalić , to racja ...


      Bo nie wiem, o czym mowa ????????????
    • allspice Re: Lech K-nie każdy wytrzymał moje tempo 06.08.08, 21:00
      semperignotus napisał:

      > chwali się ..
      > nie każdy może tyle win obalić , to racja ...

      Czy chodzi o złe samopoczucie w Bukareszcie?:)))
Pełna wersja