wikul
06.08.08, 14:38
...stwarza i prostą drogą zmierza do nikąd.
Z każdym porównaniem Polski do Białorusi, z każdą awanturą z
Platformą, z każdą wojną z mediami PiS traci. Rozmija się z
nastrojami społecznymi, zraża wyborców. To dlaczego to robi? Bo
inaczej nie umie.
Czemu posłanki PiS Beata Kempa i Jolanta Szczypińska krzyczą "precz
z komuną" na wicemarszałka Stefana Niesiołowskiego z PO? Co chce
osiągnąć prezes PiS Jarosław Kaczyński, gdy oznajmia, że patronem
Platformy jest gen. Kiszczak? Czy poseł PiS Jacek Kurski naprawdę
widzi w sopockim radnym PO nowego Mołotowa, szefa radzieckiej
dyplomacji za Stalina? Wątpię. Kurski musiał to porównanie
wytrenować, żeby go potem nie rozbawiło.
Pytania o sens działań PiS nasuwają się po każdym zestawieniu Polski
Tuska z Białorusią Łukaszenki. Nasuwają się tym natrętniej, że wciąż
żyje stereotyp Kaczyńskiego stratega.
Jeśli ten strateg nie zwariował, to skąd taki ładunek purnonsensu w
działalności jego partii ? (...)
wyborcza.pl/1,88975,5556696,PiS_smialo_kroczy_donikad.html