Wstrzymanie walk w Gruzji to zasługa trzech osób

12.08.08, 14:10
Powiedział Paweł Kowal. wiadomosci.onet.pl/1805803,11,item.html

Czyli tak jak powiedziałem: prezydent zbiera punkty na polityce zagranicznej
licząc że mu się przydadzą w 2010.
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=83282577
I będą teraz do obrzygania pompować "sukces" Lesia, zaczęło się.
    • allspice Re: Wstrzymanie walk w Gruzji to zasługa trzech o 12.08.08, 14:12
      Jakich tam trzech osób - tylko jednej!
    • boblebowsky Re: Wstrzymanie walk w Gruzji to zasługa trzech o 12.08.08, 14:18
      A takich szopek wraz ze zbliżającym się końcem kadencji będzie coraz
      więcej. Oj będzie się działo, no bo jak tu zgrabnie z fujary męża stanu
      zrobić. Może ten Kamiński nie jest taki głupi, a z materiału który
      miał już mesereszmita zrobił i więcej się nie da.
    • sobierobie zasluga durnia, kartofla i kaczynskiego? 12.08.08, 14:49
      a co oni zrobili?
    • populus_irae Re: Wstrzymanie walk w Gruzji to zasługa trzech o 12.08.08, 15:13
      Zechcą Państwo zauważyć , że w państwie Polan, Mazowszan, Ślężan,
      Wiślan, Pomorzan i kilku jeszcze innnych plemion gotowość do
      wzajemnego lżenia się w natarciu bądż w obroniew kur, kaczek,
      koperku, także z zastosowaniem kłów (tusk w j. ang = kieł) nijak się
      ma do zatroskania losem zwykłych ludzi żyjących w Południowej Osetii
      (nota bene nazwie mającej mniej tyle wspólnego z Osetią Północna co
      Polska ze Słowacją), w Abchazji. w Czeczenii, Inguszetii czy w
      Gruzji. Oni przede wszystkim chcieliby cieszyć się świętym
      spokojem, by móc zajmować się kozami, owcami, serami, owocami i
      winami. Ale gracze polityczni, jak wszędzie, czy to w Moskwie czy w
      w Cchinwali, w "war-wszafce" czy w Czchałcie, w Tbilisi czy w
      Waszyngtonie mają inną wizję szczęścia i pomyślności ludów. Mają
      stosowne instrumenty by grać tymi ludźmi, wzbudzać waśnie,
      manipulowac ich emocjami. Tak było w Jugosławii, tak jest na Bliskim
      Wschodzie, tak jest na Kaukazie. Także w Afryce (Ruanda, Darfur,
      Somalia, Erytrea). Wszędzie tam, gdzie wiele pokoleń przeminie nim
      upora się z pozostawionym przez komunistyczny czy kapitalistyczny
      imperializm porządkiem-nieporządkiem rzeczy (także etnicznym).
      A Ruscy od czasów Iwana Grożnego ekspansjonizm mają wpisany do
      ideologii państwowej.
      Zachód natomiast z Jerzym W. Krzakiem (Georgem W. Bushem) na czele
      tak gardłujący o prawach człowieka m.in. do życia w pokoju, do
      wolności wyboru ustroju politycznego i gospodarczego potrafi się
      ostro postawić wobec jakiegoś "malucha", albo średniaka, o ile na
      jego terenie znajduje się coś interesującego. Gdy ma głoszonym
      zasadom moralnym dać wyraz jednoznacznie i twardo, tak jak powinno
      być w sprawach napaści Rosji na Gruzję, czy pokazania Chinom, że
      zasługują na, co najwyżej, spartakiadę, wtedy tchórzy, ukazuje pół
      dupy zza Krzaka, gdyż dobrze wie, że w każdej chwili tymmożna mu,
      jego reżimom zarzucić różne na ogół wstydliwe rzeczy: faryzeizm,
      hipokryzję, konformizm, kunktatorstwo - cechy sytych i społecznie
      apatycznych populacji zajętych konsumpcją i pozyskiwaniem środków na
      nią, w ostatnich latach widoczne u Polaków.
      Dlatego za kompletnie niedorzeczny uznaję pomysł Lecha A.
      Kaczyńskiego "Jacka" by jego własną piersią osłonić Państwo
      Gruzińskie przed żołdactwem rosyjskim. Powinien on raczej zabiegać
      wraz z innymi przywódcami tzw. Wolnego Świata, (wszak nie tak bardzo
      zdolnymi do przewodzenia, co do gadania przy wódce), o większe
      zaangażowanie Dwóch Jerzych - Mocarzy: Świętego Jerzego - patrona
      Gruzji i... odchodzącego wkrótce, wreszcie, na polityczną emeryturę
      Jerzego W. Krzaka (George'a W. Bush'a) w obronie interesów państwa,
      które po śmierci królowej Tamar w 1213 r. dopiero od 1918 r. przez
      niespełna 3 lata zażywało niepodległości.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja