Kolejny wielki językoznawca? Juz taki jeden nas

23.08.08, 09:57
niedawno gnębił. Też miał cos wspólnego z Gruzją.

Strasznie mnie bawi, jak ktoś, kto słabo zna angielski rzuca się do
przemawiania w tym języku - LK
    • kon.by.sie.usmial Re: Kolejny wielki językoznawca? Juz taki jeden n 23.08.08, 10:49
      Jakie pezmawianie? jedno zdanie tytułem powitania. Zwykła
      grzeczność. Trzeba ieć straszne kompleksy, żeby tak nerwowo na to
      reagować.
      • wos9 Ale wyobrażasz sobie, jakby PISkano z zachwytu 23.08.08, 11:39
        kon.by.sie.usmial napisał:

        > Jakie pezmawianie? jedno zdanie tytułem powitania. Zwykła
        > grzeczność. Trzeba ieć straszne kompleksy, żeby tak nerwowo na to
        > reagować.

        nad szacunkiem dla pana prezydenta, gdyby gdzieś do niego przemówił
        po polsku. Nawet z większymi błędami, niż to zrobił Tusk.
        • kon.by.sie.usmial Re: Ale wyobrażasz sobie, jakby PISkano z zachwyt 23.08.08, 13:17
          taaaaaaak, wszyscy wiemy, jak p. prez. jest szanowany.
    • tartak_rakietowy Re: Kolejny wielki językoznawca? Juz taki jeden n 23.08.08, 10:51
      Srakaszwili potrafi nawet poprawiać tłumaczy. Nawet jak ktoś mówi
      very good to prezio potrafi nawet dodać jedno very od siebie. Tak
      prawiła niejaka pryszczyca jakubiak.
    • daktylek Re: Kolejny wielki językoznawca? Juz taki jeden n 23.08.08, 10:59
      Ludzie, o czym tu dyskutować? Przpomnijcie sobie wiec w Tblilisi -
      wszyscy mówili po angielsku z wyjatkiem Kaczora L. Tak samo było na
      konferencji prasowej po powrocie z Tblilisi. Ale tam widocznie
      Kaczor L zaciskał zęby, przy Tusku widać już nie wytrzymał.
    • rydzyk_smigly Okiem chwalipięty i obserwatora: 23.08.08, 11:44
      Fragment debaty L. Kaczyński – Tusk przed wyborami prezydenckimi.

      Dziennikarz: A jak tam u Panów ze znajomością języków?
      Tusk: Trochę znam niemiecki. Angielskiego dopiero się uczę.
      L. Kaczyński: Biegle angielski. Zdarza mi się nawet poprawiać
      tłumaczy.

      -----

      "Ciekawe, że Lech uczył się angielskiego od dziecka. Zna ten język,
      ale biernie. Rozumie, ale ma barierę w mówieniu. Zdarza się, że
      poprawia tłumaczy" - opowiada współpracownica prezydenta.

      - W jakich sytuacjach?

      - Na przykład Kaczyński mówi: "Stosunki między naszymi krajami są
      bardzo, bardzo dobre", a tłumacz przekaże, że "very good", prezydent
      potrafi się wtrącić i dodać jedno very od siebie".
      (z Dziennika)
      • mmikki Re: Okiem chwalipięty i obserwatora: 23.08.08, 12:04
        pamiętam jego "polisz gut" wypowiedziane do zagranicznych dziennikarzy podczas
        konferencji
        • przyladek.dobrej.nadziei Re: Okiem chwalipięty i obserwatora: 23.08.08, 17:16
          mmikki napisał:

          > pamiętam jego "polisz gut"

          Zehr gut, a nawet zehr, zehr gut.
      • przyladek.dobrej.nadziei Re: Okiem chwalipięty i obserwatora: 23.08.08, 17:14
        rydzyk_smigly napisała:

        > - Na przykład Kaczyński mówi: "Stosunki między naszymi krajami są
        > bardzo, bardzo dobre", a tłumacz przekaże, że "very good", prezydent
        > potrafi się wtrącić i dodać jedno very od siebie".
        > (z Dziennika)

        W takim razie, po co Kaczyńskiemu tłumacz?
    • nonno1 Re: Dzisiaj spec od angielskiego ocenił 23.08.08, 12:47
      w TVN24 angielski Tuska na 4.
      Ja język polski prezydenta oceniam co najwyżej na 3-.
      I nic dziwnego, że głupek się śmieje. Bo i co więcej potrafi?
      • kon.by.sie.usmial Re: Dzisiaj spec od angielskiego ocenił 23.08.08, 13:22
        zaraz usłyszysz, że tvn 24 to esbecka stacja, a spec jest z układu.
      • daktylek Re: Dzisiaj spec od angielskiego ocenił 23.08.08, 13:29
        nonno1 napisał: Ja język polski prezydenta oceniam co najwyżej na 3-.

        Ale po uwzględnieniu zaświadczenia o wadzie wymowy czy bez
        zaświadczenia?
      • chilum Re: Dzisiaj spec od angielskiego ocenił 23.08.08, 18:15
        > Ja język polski prezydenta oceniam co najwyżej na 3-.
        > I nic dziwnego, że głupek się śmieje. Bo i co więcej potrafi?

        Prezydent śmiał się w perfekcyjnej angielszczyźnie przecież.

        Nikt tego nie zauważył ???
    • zzyzx Re: Kolejny wielki językoznawca? Juz taki jeden n 23.08.08, 13:50
      A mnie bawi, jak ponoć inteligentna i wykształcona osoba na poważnym stanowisku
      nie jest w stanie wydukać z siebie najprostszego zdania po angielsku.

      Angielski Tuska jest słaby, ale zrozumiały.
      Łatwiej zrozumieć Tuska po angielsku niż Kaczyńskiego po polsku.
      Może stąd kompleks?
    • man_sapiens Re: Kolejny wielki językoznawca? Juz taki jeden n 23.08.08, 14:57
      > Strasznie mnie bawi, jak ktoś, kto słabo zna angielski rzuca się do
      > przemawiania w tym języku - LK

      Każdy obcy język wystarczy znać na tyle, żeby się w nim swobodnie porozumiewać i taka umiejętność najwyraźniej posiada Tusk. Jeżeli nie jest się literatem, to zamiast inwestować czas w polerowanie języka lepiej jest nauczyć się drugiego, np. francuskiego albo chińskiego.
      Kaczyński w ogóle nie zna angielskiego i najwyraźniej żadnego obcego języka. Co mu nie przeszkodziło okłamywać wyborców, że zna angielski płynnie.
      • zgred-zisko Re: Kolejny wielki językoznawca? Juz taki jeden n 23.08.08, 16:39
        > Kaczyński w ogóle nie zna angielskiego i najwyraźniej żadnego obcego języka. Co
        > mu nie przeszkodziło okłamywać wyborców, że zna angielski płynnie.

        Jak to nie zna? Jeżeli na butelce napisane jest whisky to na pewno wie, co to
        jest :)
        • h.c.baron Re: Kolejny wielki językoznawca? Juz taki jeden n 23.08.08, 16:44
          zgred-zisko napisał:

          > > Kaczyński w ogóle nie zna angielskiego i najwyraźniej żadnego obcego języ
          > ka. Co
          > > mu nie przeszkodziło okłamywać wyborców, że zna angielski płynnie.
          >
          > Jak to nie zna? Jeżeli na butelce napisane jest whisky to na pewno wie, co to
          > jest :)

          Nie jestem pewien czy kartofel wie co to whisky,
          tego z kartofli sie nie produkuje:))0
          on wie co to kadarka:)))))
        • joannabarska Niech się uczą polskiego 23.08.08, 16:46
          Niech sie inni uczą polskiego! To zauważył już Nikodem Dyzma, a Jerzy Urban bez
          żenady przyznaje,ze nie jest językoznawcą.
    • etta2 Re: Kolejny wielki językoznawca? Juz taki jeden n 23.08.08, 17:02
      "Strasznie mnie bawi, jak ktoś, kto słabo zna angielski rzuca się do
      przemawiania w tym języku" - LK

      Jeszcze bardziej zabawne jest, gdy:
      1. prezydent spóźnia się na oficjalną ceremonię państwową i wszyscy
      muszą na niego czekać;
      2. ocenia znajomość języka ang. u Tuska sam nie znając ni w ząb tego
      języka
      3. uznaje kurtuazyjny gest Tuska za śmiesznostkę, jemu takie gesty
      są całkowicie obce, tak się nadął na swoim stolcu
      4. demonstruje zachowania pospolitego chama, który pojęcia nie ma,
      że nie parska się śmiechem (szczególnie do mikrofonu), nie łypie
      ślepiami wokół, gdy ktoś przemawia (nalezy słuchać lub udawać, że
      się słucha).

      Widać, że nie na podwórku kaczory zostały wychowane, a w kącie
      przepojonym chamską tandetą. Czasem rodzice nie są w stanie
      przekazać, po której stronie ma leżeć na stole nóż, a po której
      widelec i jak się je rybę, ale...mając prawie 60 lat było dość
      czasu, by słomy z butów się wyzbyć.
      • aloa_oe Re: Kolejny wielki językoznawca? Juz taki jeden n 23.08.08, 17:26
        etta2 napisała:

        > 3. uznaje kurtuazyjny gest Tuska za śmiesznostkę, jemu takie gesty
        > są całkowicie obce, tak się nadął na swoim stolcu


        To nie był żaden kurtuazyjny gest.Tego nie przewiduje protokół.
        Wykucie kilku słówek nie dowodzi znajomości angielskiego.
        Mógł porozmawiać z panią Rice w innej sytuacji.Porozmawiał?


        Nie pochwalam tego zachowania Prezydenta,było kiepskie.
        Tandetne było również zachowanie Tuska.


        • poddanywujasama Re: Kolejny wielki językoznawca? Juz taki jeden n 23.08.08, 19:50
          > Tandetne było również zachowanie Tuska.
          Tandetne? Do dobrego oraz sympatycznego tonu nalezy powitanie gosci w ich
          ojczystym jezyku. Nawet jezeli wypowiedziane jest to niezbyt poprawnie.Zawsze
          wzbudza to mila reakcje. Przed wizyta JPII w USA Zbigniew Brzezinski uczyl
          prez.Cartera paru slow powitania po polsku.
          Tandetny oraz zalosny jest polski w wydaniu Kaczynskiego.
          BELKOT.
        • daktylek Re: Kolejny wielki językoznawca? Juz taki jeden n 23.08.08, 20:23
          aloa_oe napisał: > Nie pochwalam tego zachowania Prezydenta,było
          kiepskie.Tandetne było również zachowanie Tuska.

          A jak Prezydent USA mówi po polsku (z kiepskim akcentem) " Niech
          żyje Polska" to tez jest to tandetne zachowanie?
          >
          • daktylek Dobry Tusk, polish good 23.08.08, 20:25

            www.tvn24.pl/-1,1562192,0,1,dobry-tusk--polish-good,wiadomosc.html
    • etta2 Re: Kolejny wielki językoznawca? Juz taki jeden n 23.08.08, 17:02
      "Strasznie mnie bawi, jak ktoś, kto słabo zna angielski rzuca się do
      przemawiania w tym języku" - LK

      Jeszcze bardziej zabawne jest, gdy:
      1. prezydent spóźnia się na oficjalną ceremonię państwową i wszyscy
      muszą na niego czekać;
      2. ocenia znajomość języka ang. u Tuska sam nie znając ni w ząb tego
      języka
      3. uznaje kurtuazyjny gest Tuska za śmiesznostkę, jemu takie gesty
      są całkowicie obce, tak się nadął na swoim stolcu
      4. demonstruje zachowania pospolitego chama, który pojęcia nie ma,
      że nie parska się śmiechem (szczególnie do mikrofonu), nie łypie
      ślepiami wokół, gdy ktoś przemawia (nalezy słuchać lub udawać, że
      się słucha).

      Widać, że nie na podwórku kaczory zostały wychowane, a w kącie
      przepojonym chamską tandetą. Czasem rodzice nie są w stanie
      przekazać, po której stronie ma leżeć na stole nóż, a po której
      widelec i jak się je rybę, ale...mając prawie 60 lat było dość
      czasu, by słomy z butów się wyzbyć.
    • cymber.gaj Fotyga też zna angielski. W końcu nie wytrzymał 23.08.08, 18:39
      i się jej pozbył. Widać wystąpienie Tuska tak mu dopiekło, że nie mógł jej dłużej ścierpieć.
      Niedługo powyrzuca wszystkich, których podejrzewa o znajomość angielskiego. Na pierwszy ogień pójdą tłumacze.
      • zgred-zisko Re: Fotyga też zna angielski. W końcu nie wytrzym 23.08.08, 19:39
        Fotyga zna nie tylko angielski. Ona zna pięć języków i w każdym z nich potrafi
        bezbłędnie milczeć!
        • karbat Re: to bezczelnosc 23.08.08, 20:04
          kaczy pRezydent kilka razy bywal w obecnosci Sarkozego , Merkel ,
          Busha i innych premierow ,prezydentow - wszyscy oni rozmawiali
          miedzy soba na luzie ,jak nie po angielski ,francusku czy niemiecku -
          zaden nie chcial mowic z dupkiem po polsku ! - SKANDAL .

          Stalo toto w kacie , jak matolek i szczerzylo zeby ,
          nerwowo rozgladajc sie za tlumaczem.
          • hrabia.m.c Re: to bezczelnosc 23.08.08, 20:14
            Toż to chamstwo i nieuctwo ,
            żeby żaden "władca" nie władał językiem Mickiewicza:)
            no tak mamy tylko jednego dr. od prawa pracy leninowskiej.
Pełna wersja