Anita do Rokity :)))

07.10.03, 13:39
Po wstępie "przepraszam opinię publiczną, że skomentuję słowa posła Rokity"
Anita zwróciła się do Rokity tymi słowy "Pan nie jest mnie w stanie obrazić,
trzeba mieć klasę do tego".

Więcej śmiesznych dialogów w stenogramie z dzisiejszego przesłuchania, w
części "Sprawy bieżące".
    • Gość: Anita Błochowiak Re: Anita do Rokity :))) IP: *.biaman.pl 07.10.03, 13:42
      kataryna.kataryna napisała:

      > Po wstępie "przepraszam opinię publiczną, że skomentuję słowa posła Rokity"
      > Anita zwróciła się do Rokity tymi słowy "Pan nie jest mnie w stanie obrazić,
      > trzeba mieć klasę do tego".
      >
      > Więcej śmiesznych dialogów w stenogramie z dzisiejszego przesłuchania, w
      > części "Sprawy bieżące".

      Tylko nie po imieniu. Trzeba mieść klasę, żeby do mnie po imieniu. Przepraszam
      opinię poboczną. Taka już jestem.
      • flora1 Re: Anita do Rokity :))) 07.10.03, 14:08
        Gość portalu: Anita Błochowiak napisał(a):

        > kataryna.kataryna napisała:
        >
        > > Po wstępie "przepraszam opinię publiczną, że skomentuję słowa posła Rokity
        > "
        > > Anita zwróciła się do Rokity tymi słowy "Pan nie jest mnie w stanie obrazi
        > ć,
        > > trzeba mieć klasę do tego".
        > >
        > > Więcej śmiesznych dialogów w stenogramie z dzisiejszego przesłuchania, w
        > > części "Sprawy bieżące".
        >
        > Tylko nie po imieniu. Trzeba mieść klasę, żeby do mnie po imieniu.
        Przepraszam
        > opinię poboczną. Taka już jestem.

        Droga Pani Anito!
        Już tyle miesięcy komisja obraduje, a do pani jeszcze nie dotarło, że nie mówi
        się: "scenogramy"???
        Czy nikt z pani środowiska nie może pani tego uświadomić, by skończyć to
        publiczne ośmieszanie?
        • Gość: Anitika Błochowika Jakie "scenografy"? IP: *.biaman.pl 07.10.03, 14:11
          > Droga Pani Anito!
          > Już tyle miesięcy komisja obraduje, a do pani jeszcze nie dotarło, że nie
          mówi
          > się: "scenogramy"???
          > Czy nikt z pani środowiska nie może pani tego uświadomić, by skończyć to
          > publiczne ośmieszanie?

          Proszę uważnie słuchać i mieć klasę, zanim zacznie pani oskarżać.
          Wyraźnie mówię: "scenodramy", a nie "scenogramy"!
        • lupus.lupus Re: Anita do Rokity :))) 07.10.03, 14:12
          flora1 napisała:

          > Czy nikt z pani środowiska nie może pani tego uświadomić, by skończyć to
          > publiczne ośmieszanie?

          Anita Błochowiak zaczynała swoją karierę właśnie od uświadamiania.
          • zbychooo Re: Anita do Rokity :))) 07.10.03, 14:32
            lupus.lupus napisał:

            > flora1 napisała:
            >
            > > Czy nikt z pani środowiska nie może pani tego uświadomić, by skończyć to
            > > publiczne ośmieszanie?
            >
            A kto jej ma to uświadomić? Kalisz - prawnik który notorycznie mówi uchwalom,
            przyjdom, napiszom he, he...
            >
            >
        • Gość: Anita Re: Anita do Rokity :))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.03, 14:16
          flora1 napisała:

          > Gość portalu: Anita Błochowiak napisał(a):
          >
          > > kataryna.kataryna napisała:
          > >
          > > > Po wstępie "przepraszam opinię publiczną, że skomentuję słowa posła R
          > okity
          > > "
          > > > Anita zwróciła się do Rokity tymi słowy "Pan nie jest mnie w stanie o
          > brazi
          > > ć,
          > > > trzeba mieć klasę do tego".
          > > >
          > > > Więcej śmiesznych dialogów w stenogramie z dzisiejszego przesłuchania
          > , w
          > > > części "Sprawy bieżące".
          > >
          > > Tylko nie po imieniu. Trzeba mieść klasę, żeby do mnie po imieniu.
          > Przepraszam
          > > opinię poboczną. Taka już jestem.
          >
          > Droga Pani Anito!
          > Już tyle miesięcy komisja obraduje, a do pani jeszcze nie dotarło, że nie
          mówi
          > się: "scenogramy"???
          > Czy nikt z pani środowiska nie może pani tego uświadomić, by skończyć to
          > publiczne ośmieszanie?



          Pani Floro, dziękuję, że była pani łaskaw zwrócić mi uwagę na te scenogramy,
          istotnie, powzięłam na ten temat formalną wiedzę ale iż ponieważ
          bezkompromisowe szukanie prawdy jest wielce stresujące, czasami zdarza mi się
          pomyłka, za co opinię publiczną przepraszam a na wszelki wypadek pragnę dodać,
          że pani ani inni tutaj nie są mnie w stanie obrazić bo trzeba mieć klasę do
          tego.
    • lupus.lupus Re: Anita do Rokity :))) 07.10.03, 13:51
      Parafrazując hasło akcji wymyślonej kiedyś przez posłankę Błochowiak.
      Załóż głowę na kark i zacznij z niej korzystać Anito.
    • Gość: Prawdziwa Anita Re: Anita do Rokity :))) IP: *.sr / 206.61.46.* 07.10.03, 13:51
      W kwestii "klasy".
      Ja przepraszam opinię publiczną, iż skomentuję własne słowa. Muszę to jednak
      zrobić, bo użyłam tutaj słowa, którego znaczenie nie jest mi do końca znane, a
      niestety nie miałam dzisiaj przy sobie słownika.

      Weźcie pod uwagę to, iż się przed wami tłumaczę. Do tego trzeba mieć klasę.
      Oczywiście mówię o swojej klasie.
    • Gość: t1s Re: Anita do Rokity :))) IP: *.acn.waw.pl 07.10.03, 13:51
      kataryna.kataryna napisała:

      > Po wstępie "przepraszam opinię publiczną, że skomentuję słowa posła Rokity"
      > Anita zwróciła się do Rokity tymi słowy "Pan nie jest mnie w stanie obrazić,
      > trzeba mieć klasę do tego".
      >
      > Więcej śmiesznych dialogów w stenogramie z dzisiejszego przesłuchania, w
      > części "Sprawy bieżące".


      "Pan nie jest mnie w stanie obrazić"-O, Anitka z Lesiem razem lekcje odrabiają.

      ps
      Rozmawiałem przed chwilą z opinią publiczną, przeprosiny przyjmuje.
    • lupus.lupus Re: Anita do Rokity :))) 07.10.03, 14:00
      Ech ...będą wspomnienia po tej komisji:

      "Wysoka komisjo, panie pośle, no, jeżeli jedzie pan w tramwaju i do tego
      tramwaju wejdzie atrakcyjna kobieta i stanie obok pana albo otrze się o pana,
      to czy to oznacza, że pan miał z nią kontakt bliski, czy nie?"

      świadek Leszek Miller. (przesłuchanie z 28 IV)
    • Gość: Aardvaark Re: Anita do Rokity :))) IP: *.era.pl 07.10.03, 14:13
      Dobrze, że stworzyłaś ten wątek - kiedy słucham Błochowiakówny, to się we mnie
      gotuje.
      Tak sobie kombinuję, że badania opinii publicznej w kwestii sejmu/posłów
      powinny polegać na tym, że witryna www.sejm.gov.pl/ udostępnia grę typu
      Doom, która dzieje się w gmachu polskiego parlamentu. Każdy kto pobierze grę
      może się wcielić w rolę uzbrojonego wojownika, który ściaga posłów i robi im,
      delikatnie mówiąc, kuku.
      Sam chętnie postrzelałbym (wyłączeni w grze - nie jest to namawianie do
      przemocy) do Lwa Andowskiego, Błochowiakówny i Rydzonia po tym co dziś
      wyczyniali.

      Aa
      • Gość: Homo ludens Re: Anita do Rokity :))) IP: *.szubin.sdi.tpnet.pl 07.10.03, 15:23
        CZyżby SLD przypuściło atak na Rokitę? Pewnie jest im nie wygodny, podobnie jak
        red. Michnikowi w słynnej rozmowie z K. Kolendą-Zaleską. Coż, Rokita nadepnął
        im na odcisk, więc go atakują [obrona przez atak]. Jeden człowiek, a tylu na
        wrogów.

        Ciekawe czy jasnie pani Anita B. jest w GTW? Czy może Michnik z Łuczywo
        wystawią jej świadectwo moralności?
    • colas.breugnon z całym zażenowaniem panią poseł 07.10.03, 14:28
      Rokita to ćwierćmichnik tylko
      tu się zgadzamy
      • Gość: ????? Re: z całym zażenowaniem panią poseł IP: *.proxy.aol.com 07.10.03, 15:06
        Anita powtarza : Do tego trzeba miec klase. Ktora klase?
        Wlasnie ile klas Anitka skonczyla, ze sie tak z ta klasa sie afiszuje?
        Moze ktos wie?
    • kataryna.kataryna Krótkie streszczenie wystąpienia Anity 07.10.03, 16:07
      Krótkie streszczenie dzisiejszej utarczki Anita kontra Rokita:

      www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34438,1710308.html
      • Gość: Ayran Re: Krótkie streszczenie wystąpienia Anity IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.03, 16:14
        "Według posłanki SLD, ponieważ do tej pory nie było przecieku dokumentów z
        prokuratury, to mało jest prawdopodobne aby stało się tak w przypadku zeznań
        Michnika."

        Czyli - uogólniając - jeśli jakieś zdarzenie nie miało wcześniej miejsca, to
        jest mało prawdopodobne, aby w ogóle wystąpiło. Np. jeżeli ktoś dotąd nie
        umarł, to jego smierć staje się przez to mało prawdopodobna.


        Ay.
        • kataryna.kataryna Re: Krótkie streszczenie wystąpienia Anity 07.10.03, 16:30
          Gość portalu: Ayran napisał(a):

          > "Według posłanki SLD, ponieważ do tej pory nie było przecieku dokumentów z
          > prokuratury, to mało jest prawdopodobne aby stało się tak w przypadku zeznań
          > Michnika."
          >
          > Czyli - uogólniając - jeśli jakieś zdarzenie nie miało wcześniej miejsca, to
          > jest mało prawdopodobne, aby w ogóle wystąpiło. Np. jeżeli ktoś dotąd nie
          > umarł, to jego smierć staje się przez to mało prawdopodobna.



          Prawda, jaka urzekająca logika? Pomijam już taki drobiazg, że na razie nikt nie
          udowodnił, że zeznania Marciniak wyciekły za sprawą członka komisji, a nie na
          przykład kogoś z obsługi (warto wspomnieć, że na sali cały czas były
          telewizyjne kamery, pozostawione na słowem honoru operatorów, że są wyłączone)
          lub samej Marciniak, co przecież też jest teoretycznie możliwe. Tak więc Anita
          prawdopodobieństwo wystąpienia jakiegoś zdarzenia opiera na nieudowodnionym
          wystąpieniu podobnego zdarzenia w przeszłości. A gdyby chwilę pomyślała,
          chociaż to w jej przypadku postulat daremny, może by doszło do niej kto miał
          interes w ujawnianiu zeznań Michnika akurat przed jego powtórnym
          przesłuchaniem, komu mogło zależeć na rzuceniu podejrzeń, że Michnik mataczy na
          równi z GTW, na kilka dni przed zeznaniami Jakubowskiej, może by się
          powstrzymała przed samokompromitacją. Ale co taki ptasi móżdżek się będzie na
          myślenie wysilał, grunt to wyjazgotać swoje, licząc na to, że się opinia
          publiczna nie zorientuje w co gra banda czworga.
          • Gość: Ayran Re: Krótkie streszczenie wystąpienia Anity IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.03, 16:42
            kataryna.kataryna napisała:

            > A gdyby chwilę pomyślała,
            > chociaż to w jej przypadku postulat daremny, może by doszło do niej kto miał
            > interes w ujawnianiu zeznań Michnika akurat przed jego powtórnym
            > przesłuchaniem, komu mogło zależeć na rzuceniu podejrzeń, że Michnik mataczy
            na
            >
            > równi z GTW, na kilka dni przed zeznaniami Jakubowskiej, może by się
            > powstrzymała przed samokompromitacją.

            Prawdę powiedziawszy nie wiem, kto miał największy interes w ujawnianiu zeznań
            Michnika. Dla mnie z jego zeznań wynika, że rękami i nogami zapierał się, by
            nie mieszać trzymać Kwaśniewskiego jak najdalej od całej sprawy. Być może także
            Millera, ale to nie wynika z fragmentów pokazanych przez Sekielskiego. No i
            potem się zdenerwował, bo poprzez przeciek to się nie udało.
            Dla mnie odgadnięcie tego, w czyim interesie był przeciek, jest dość
            skomplikowaną łamigłówką.


            Ay.
            • Gość: papa Smerf Re: Krótkie streszczenie wystąpienia Anity IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 07.10.03, 17:30
              > Prawdę powiedziawszy nie wiem, kto miał największy
              interes w ujawnianiu zeznań
              > Michnika. Dla mnie z jego zeznań wynika, że rękami i
              nogami zapierał się, by
              > nie mieszać trzymać Kwaśniewskiego jak najdalej od
              całej sprawy. Być może także
              >
              > Millera, ale to nie wynika z fragmentów pokazanych
              przez Sekielskiego. No i
              > potem się zdenerwował, bo poprzez przeciek to się nie
              udało.
              > Dla mnie odgadnięcie tego, w czyim interesie był
              przeciek, jest dość
              > skomplikowaną łamigłówką.

              Muszę Cię zmartwić, ale jest to problem globalny.
              Otóż w kalsycznej powieści kryminalno-sensacyjnej,
              genialny detektyw starający się rozwikłać jakąś sprawę,
              zadaje sobie zasadnicze pytanie: Kto na tym skorzystał?
              Jeśli by patrzeć na aferę Rywina pod tym kątem, to
              wszyscy dostali na niej w kość - z wyjątkiem dwóch osób
              (które ewidentnie skorzystały):.... Rokity Ziobry.
              Czy z tego coś wynika? Nie wiem.
              • kataryna.kataryna Re: Krótkie streszczenie wystąpienia Anity 07.10.03, 17:38
                Gość portalu: papa Smerf napisał(a):

                > > Prawdę powiedziawszy nie wiem, kto miał największy
                > interes w ujawnianiu zeznań
                > > Michnika. Dla mnie z jego zeznań wynika, że rękami i
                > nogami zapierał się, by
                > > nie mieszać trzymać Kwaśniewskiego jak najdalej od
                > całej sprawy. Być może także
                > >
                > > Millera, ale to nie wynika z fragmentów pokazanych
                > przez Sekielskiego. No i
                > > potem się zdenerwował, bo poprzez przeciek to się nie
                > udało.
                > > Dla mnie odgadnięcie tego, w czyim interesie był
                > przeciek, jest dość
                > > skomplikowaną łamigłówką.
                >
                > Muszę Cię zmartwić, ale jest to problem globalny.
                > Otóż w kalsycznej powieści kryminalno-sensacyjnej,
                > genialny detektyw starający się rozwikłać jakąś sprawę,
                > zadaje sobie zasadnicze pytanie: Kto na tym skorzystał?
                > Jeśli by patrzeć na aferę Rywina pod tym kątem, to
                > wszyscy dostali na niej w kość - z wyjątkiem dwóch osób
                > (które ewidentnie skorzystały):.... Rokity Ziobry.
                > Czy z tego coś wynika? Nie wiem.



                Zaraziłeś się anitową logiką? Rokita i Ziobro nie skorzystali na aferze, tylko
                na jej wałkowaniu, są to więc jakby korzyści nieplanowane, produkt uboczny i
                niepożądany całej sprawy. Może raczej, zgodnie z regułami klasycznej powieści
                kryminalnej, genialny detektywie, zadałbyś sobie pytanie kto chciał i mógł
                skorzystać na samej aferze - korupcyjnej propozycji i wszystkim co się wokół
                ustawy działo.
                • Gość: bratek Re: Krótkie streszczenie wystąpienia Anity IP: *.biaman.pl 07.10.03, 17:43
                  Może raczej, zgodnie z regułami klasycznej powieści
                  > kryminalnej, genialny detektywie, zadałbyś sobie pytanie kto chciał i mógł
                  > skorzystać na samej aferze - korupcyjnej propozycji i wszystkim co się wokół
                  > ustawy działo.


                  papaSmerf, choćby pękł, Marlowem nie zostanie, stać go więc tylko na
                  półgłówkowanie rodem z kryminałów PRL-owskich.
                  • Gość: papa Smerf Re: Krótkie streszczenie wystąpienia Anity IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 07.10.03, 18:03

                    > papaSmerf, choćby pękł, Marlowem nie zostanie, stać go
                    więc tylko na
                    > półgłówkowanie rodem z kryminałów PRL-owskich.

                    Teraz to mnie załamałeś. Więc te wszystkie Conan Doyle.
                    Agaty Christi i reszta to były wszystko komuchy z PLL-u?

                    No ale się zamaskowali!

                • Gość: papa Smerf Re: Krótkie streszczenie wystąpienia Anity IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 07.10.03, 17:55

                  > Zaraziłeś się anitową logiką? Rokita i Ziobro nie
                  skorzystali na aferze, tylko
                  > na jej wałkowaniu, są to więc jakby korzyści
                  nieplanowane, produkt uboczny i
                  > niepożądany całej sprawy.

                  Niepożądany? Dla Rokity i Ziobry? Toż to manna z nieba.

                  Może raczej, zgodnie z regułami klasycznej powieści
                  > kryminalnej, genialny detektywie, zadałbyś sobie
                  pytanie kto chciał i mógł
                  > skorzystać na samej aferze - korupcyjnej propozycji i
                  wszystkim co się wokół
                  > ustawy działo.

                  No własnie jak dotychcza to nikogo takiego nie widać. To
                  znaczy podobno Rywin chciał, natomiast cała reszta nie
                  chiała?
                  • kataryna.kataryna Re: Krótkie streszczenie wystąpienia Anity 07.10.03, 17:59
                    Gość portalu: papa Smerf napisał(a):

                    >
                    > > Zaraziłeś się anitową logiką? Rokita i Ziobro nie
                    > skorzystali na aferze, tylko
                    > > na jej wałkowaniu, są to więc jakby korzyści
                    > nieplanowane, produkt uboczny i
                    > > niepożądany całej sprawy.
                    >
                    > Niepożądany? Dla Rokity i Ziobry? Toż to manna z nieba.



                    Z punktu widzenia rozgrywających całej afery na pewno niepożądany. I
                    nieplanowany. Rokita i Ziobro zbierają punkty na błędach rywali.



                    > Może raczej, zgodnie z regułami klasycznej powieści
                    > > kryminalnej, genialny detektywie, zadałbyś sobie
                    > pytanie kto chciał i mógł
                    > > skorzystać na samej aferze - korupcyjnej propozycji i
                    > wszystkim co się wokół
                    > > ustawy działo.
                    >
                    > No własnie jak dotychcza to nikogo takiego nie widać. To
                    > znaczy podobno Rywin chciał, natomiast cała reszta nie
                    > chiała?



                    Nikogo nie widać? Jak się nie chce lub nie potrafi dostrzec.
                    • Gość: papa Smerf Re: Krótkie streszczenie wystąpienia Anity IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 07.10.03, 18:04

                      > Nikogo nie widać? Jak się nie chce lub nie potrafi
                      dostrzec.

                      Może jakiś konkrecik?
                      • kataryna.kataryna Re: Krótkie streszczenie wystąpienia Anity 07.10.03, 18:08
                        Gość portalu: papa Smerf napisał(a):

                        >
                        > > Nikogo nie widać? Jak się nie chce lub nie potrafi
                        > dostrzec.
                        >
                        > Może jakiś konkrecik?


                        A po co, przecież i tak wszystko wiesz?

                        • Gość: papa Smerf Re: Krótkie streszczenie wystąpienia Anity IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 07.10.03, 18:12

                          > > Może jakiś konkrecik?
                          >
                          >
                          > A po co, przecież i tak wszystko wiesz?

                          Dziękuję. Dokładnie takiej odpowiedzi się spodziewałem.
                          Konkretów brak. Boli?
                          • kataryna.kataryna Re: Krótkie streszczenie wystąpienia Anity 07.10.03, 18:16
                            Gość portalu: papa Smerf napisał(a):

                            >
                            > > > Może jakiś konkrecik?
                            > >
                            > >
                            > > A po co, przecież i tak wszystko wiesz?
                            >
                            > Dziękuję. Dokładnie takiej odpowiedzi się spodziewałem.
                            > Konkretów brak. Boli?



                            Nie boli, bo nie brak. Ale nie chce mi się rozpisywać dla kogoś, kto szuka
                            tylko okazji do obśmiania dyskutanta.
                          • Gość: GoniącyPielęgniarz Re: Krótkie streszczenie wystąpienia Anity IP: 5.5.* / 80.58.4.* 07.10.03, 18:47
                            Zadam tylko jedno pytanie.

                            Któż to mógł skorzystać na tym, że ewentualny nowy Polsat nie będzie atakował
                            SLD, a będzie "dopier...ał" z drugiego szeregu ich przciwnikom?

                            No, Herkulesie Poirot, jak tam Twoje małe szare komórki?

                            • Gość: papa Smerf Re: Krótkie streszczenie wystąpienia Anity IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 07.10.03, 19:54
                              > Zadam tylko jedno pytanie.
                              >
                              > Któż to mógł skorzystać na tym, że ewentualny nowy
                              Polsat nie będzie atakował
                              > SLD, a będzie "dopier...ał" z drugiego szeregu ich
                              przciwnikom?
                              >
                              > No, Herkulesie Poirot, jak tam Twoje małe szare komórki?

                              Moje mikroskopijne komórki zastanawiają się, dlaczego
                              należący do Agory Polsat miałby się nagle tak dziwnie
                              zachowywać. Czy Twoje gigantyczne komórki coś Ci na ten
                              temat podpowiadają?
                              • Gość: GoniącyPielęgniarz Re: Krótkie streszczenie wystąpienia Anity IP: 5.5.* / 80.58.4.* 07.10.03, 20:06

                                Gość portalu: papa Smerf napisał(a):

                                > > Zadam tylko jedno pytanie.
                                > >
                                > > Któż to mógł skorzystać na tym, że ewentualny nowy
                                > Polsat nie będzie atakował
                                > > SLD, a będzie "dopier...ał" z drugiego szeregu ich
                                > przciwnikom?
                                > >
                                > > No, Herkulesie Poirot, jak tam Twoje małe szare komórki?
                                >
                                > Moje mikroskopijne komórki zastanawiają się, dlaczego
                                > należący do Agory Polsat miałby się nagle tak dziwnie
                                > zachowywać. Czy Twoje gigantyczne komórki coś Ci na ten
                                > temat podpowiadają?


                                Ależ papo Smerfie, nie ma co się denerwowaći i ironizować na temat
                                moich "gigantycznych komórek". Gdzieś tam wyżej napisałeś coś o Agacie
                                Christie, więc przywołałem Poirot i jego "małe szare komórki", którymi się
                                chwalił. Mogłem od razu wziąć to w cudzysłów.

                                Wracając jednak do kwestii zasadniczych. Moje "gigantyczne komórki" mówią mi,
                                że założenie było takie, że, gdyby nie było takich gwarancji, to by nie było
                                agorowego Polsatu. Chyba, że w ogóle kwestionujesz wszystko, co powiedział
                                Michnikowi Dżentelmen Roku 2000 (wczoraj przypomnieli tę nagrodę w
                                Bumerangu :)), ale wtedy to już trochę ciężko będzie nam dalej toczyć tę
                                dyskusję.
                                • Gość: papa Smerf Re: Krótkie streszczenie wystąpienia Anity IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 07.10.03, 20:18

                                  > Wracając jednak do kwestii zasadniczych. Moje
                                  "gigantyczne komórki" mówią mi,
                                  > że założenie było takie, że, gdyby nie było takich
                                  gwarancji, to by nie było
                                  > agorowego Polsatu. Chyba, że w ogóle kwestionujesz
                                  wszystko, co powiedział
                                  > Michnikowi Dżentelmen Roku 2000 (wczoraj przypomnieli
                                  tę nagrodę w

                                  Ja nic nie kwestionuję. Ale nie podejrzewam Agory o
                                  komleks niewolnicy. (czym mocniej bita, tym mocniej
                                  kocha). Czy fakt, że Agora zapłaciłaby te 17,5 mln dol.
                                  spowodowłaby automatycznie wybuch jej uczucia w stosunku
                                  do SLD?
                                  • Gość: GoniącyPielęgniarz Błąd pierwotny IP: 5.5.* / 80.58.4.* 07.10.03, 20:33
                                    A co tu mają uczucia do rzeczy? Taki był jeden z warunków zakupu Polsatu. Nie
                                    godzą się na warunki, nie ma zakupu. To przecież proste.

                                    Dobrze przynajmniej, że zrezygnowałeś z błędnego założenia, które przedstawiłeś
                                    na początku.
                                    • Gość: papa Smerf Re: Błąd pierwotny IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 07.10.03, 20:51

                                      > A co tu mają uczucia do rzeczy? Taki był jeden z
                                      warunków zakupu Polsatu. Nie
                                      > godzą się na warunki, nie ma zakupu. To przecież proste.
                                      >
                                      > Dobrze przynajmniej, że zrezygnowałeś z błędnego
                                      założenia, które przedstawiłeś
                                      >
                                      > na początku.

                                      Pomieszałeś rywinowe mrzonki z realiami. Agora dlatego
                                      jest najpotężniejszym koncernem medialnym w Polsce,
                                      ponieważ wypracowała sobie określoną politykę programową.
                                      I trudno sobie wyobrazić, że nagle, na czyjekolwiek
                                      życzenie zmieni tą politykę i jeszcze do tego dopłaci. To
                                      nie byłby biznes tylko smobójstwo.
                                      • Gość: GoniącyPielęgniarz Czyje mrzonki? IP: 5.5.* / 80.58.4.* 07.10.03, 21:05
                                        To nie musiało przeciaż wyglądać jak w warszawskim oddziale białoruskiej tv.
                                        Wystarczy, żeby tak nie karcili jak obecnie to robi Polsat i czasami jakiś news
                                        z Trybuny podrzucili. Coś o "zatajeniu" dochodów przez Kaczyńskiego, czy
                                        cokolwiek innego. Tego mógłby dopilnować Rywin na czele Polsatu.

                                        Nie wiem, czy to były mrzonki Rywina, czy osób, z którymi rozmawiał. Wiesz,
                                        takie młode wilki, jak Czarzasty czy Kwiatkowski, to mogą nie znać słowa umiar.
                                        • Gość: papa Smerf Re: Czyje mrzonki? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 07.10.03, 21:35

                                          > Wystarczy, żeby tak nie karcili jak obecnie to robi
                                          Polsat i czasami jakiś news
                                          >
                                          > z Trybuny podrzucili. Coś o "zatajeniu" dochodów przez
                                          Kaczyńskiego, czy
                                          > cokolwiek innego. Tego mógłby dopilnować Rywin na czele
                                          Polsatu.

                                          W to akurat to się bawią wszyscy, od lewa do prawa.


                                          > Nie wiem, czy to były mrzonki Rywina, czy osób, z
                                          którymi rozmawiał. Wiesz,
                                          > takie młode wilki, jak Czarzasty czy Kwiatkowski, to
                                          mogą nie znać słowa umiar.

                                          Pożyjemy, zobaczymy. Chociaż szczerze powiedziawszy nie
                                          bardzo w to wierzę, że się czegoś dowiemy. A może się
                                          mylę, Rokita odkrył już kilkanaście dokumentów o
                                          "fundamentalnym" znaczeniu, wypada więc tylko czekać na
                                          raport, który nam wszystko wyjaśni. Byle tylko nie było
                                          to dzieło w rodzaju "Raportu Komisji Warrena".
            • Gość: Anka Re: Krótkie streszczenie wystąpienia Anity IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.10.03, 21:38
              a samo mataczenie, zasłanianie się przez Michnika tajemnicą nie budzi Twoich
              obaw?
              To Cię nie dziwi?
              Zastanawiasz się, w czyim interesie było ujawnienie przecieku, a nie zastanawia
              Cię mocno przesadzona, kryjące zapewne duuuuże "interesy" postawa Michnika???
              • kataryna.kataryna Re: Krótkie streszczenie wystąpienia Anity 07.10.03, 21:40
                Gość portalu: Anka napisał(a):

                > a samo mataczenie, zasłanianie się przez Michnika tajemnicą nie budzi Twoich
                > obaw?
                > To Cię nie dziwi?
                > Zastanawiasz się, w czyim interesie było ujawnienie przecieku, a nie
                zastanawia
                >
                > Cię mocno przesadzona, kryjące zapewne duuuuże "interesy" postawa Michnika???



                Jeśli nie muszę, staram się nie zbaczać z tematu, zwłaszcza w wątku, który we
                własnym wątku. O Michniku już się we właściwym czasie i miejscu opisałam.
                • bratek4 przesadzone ujawnienie oraz przeciek postawy 07.10.03, 21:44
                  kataryna.kataryna napisała:

                  > Gość portalu: Anka napisał(a):
                  >
                  > > a samo mataczenie, zasłanianie się przez Michnika tajemnicą nie budzi Twoi
                  > ch
                  > > obaw?
                  > > To Cię nie dziwi?
                  > > Zastanawiasz się, w czyim interesie było ujawnienie przecieku, a nie
                  > zastanawia
                  > >
                  > > Cię mocno przesadzona, kryjące zapewne duuuuże "interesy" postawa Michnika
                  > ???

                  1. O "mataczeniu" Michnika, podobnie jak o twoich insynuacjach, żal prowadzić
                  spór, bo widać, że i tak masz już wszystko po swojemu rozpracowane.
                  2. Czy możesz wyjaśnić zbitkę "mocno przesadzona postawa"?
                  3. Co to jest "ujawnienie przecieku"?
                  • Gość: Anka Re: przesadzone ujawnienie oraz przeciek postawy IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.10.03, 16:27
                    Dziękuję Drogi Bratku za Twą odpowiedź. Dziękuję, ponieważ potwierdziła moje
                    przypuszczenia. Ja postawiłam pytania.
                    Pod dyskusję, bo nie znam na nie odpowiedzi. Ty zaś, jak to najczęściej bywa
                    zareagowałeś (chyaba tylko tak potrafisz, kiedy nie rozumiesz???) urażając mnie.
                    Tu już nie ma pola do dyskusji.
                    Na to też chciałam zwrócić uwagę i mi pomogłeś. Argumentowanie w jedną stronę
                    nie rozwija, wiesz?
                    Czasem pomaga pomyśleć w obie strony, horyzont się powiększa, więc Ci to
                    szczególnie polecam.

                    pozdrawiam cię w Twej ujadłości
                    Anka
      • Gość: doradca Krótkie streszczenie wystąpienia Anity IP: *.acn.pl / *.acn.pl 07.10.03, 16:27
        Piekna inaczej Anita
        dorwala sie do koryta
        zadne zle twarze
        i pionowe korytarze
        nie zaslonia Jej wizerunku
        i nie zboczy z obranego kierunku


    • Gość: doradca siwy siwy Rydzon, specjalista od przyszlosci IP: *.acn.pl / *.acn.pl 07.10.03, 16:31
      Dzisiaj rownie niejaki obywatel Rydzon poinformowal opinie publiczna o tym co
      publikuja dziennikarze 8 pazdiernika biezacego roku. Upomnial go Nalecz, ze
      dzisija mamy dopiero 7 pazdziernika. Siwy, siwy Rydzon nie dal sie zawrocic z
      jedynej slusznej drogi idalej cos bredzil o wynagrodzeniach dla poslow. Grunt
      to znajomosc kalendarza.
    • Gość: cacadeburro A tak w ogóle... IP: *.acn.pl / *.acn.pl 07.10.03, 16:38
      ... to korytarze są pionowe, piony są poziome a na każdym skrzyżowaniu stoi
      sracz. Ble...
      • Gość: doradca Re: A tak w ogóle... IP: *.acn.pl / *.acn.pl 07.10.03, 16:44
        z papierem sciernym zamiast papieru toaletowego
    • kataryna.kataryna Kretynka Anita w pełnej krasie 07.10.03, 20:06
      Otóż w tamtym tygodniu wszyscy mogliśmy zapoznać się, wszyscy obywatele,
      w "Faktach" przedstawionych o godz. 19, z przesłuchaniem z prokuratury pana
      redaktora Michnika. Jak wiadomo, jest to dokumentacja, którą kwitujemy z
      prokuratury każdorazowo przy odbiorze, jako członkowie komisji. Dokument ten
      nie miał specjalnej klauzuli poufności, tak jak było to w przypadku
      przesłuchania pana prezydenta. Niemniej jednak, jak każde przesłuchanie z
      prokuratury, jest opatrzone odpowiednią klauzulą poufności. Jak każde
      przesłuchanie. Był on w dokumentach komisji przez wiele miesięcy już, z całą
      pewnością byłby on wykorzystywany przez członków komisji w przesłuchaniu pana
      redaktora Michnika, które już komisja zaplanowała i podjęła co do tego wniosek.
      Niemniej jednak przypuszczam, iż jeden z członków komisji udostępnił redaktorom
      ten dokument, zupełnie nie licząc się z faktem, iż w pewnym sensie, po
      pierwsze, stawia to w niekorzystnej sytuacji pana redaktora Michnika przed
      przesłuchaniem, po drugie, komentarz opatrzony do tych wiadomości był
      określony, sugerował, iż pan redaktor ewidentnie unikał odpowiedzi w
      prokuraturze, co za tym idzie, nie chce pomóc Komisji Śledczej w rozwiązaniu
      tego typu problemów, z jakimi się borykamy tutaj już 9 miesięcy.

      Uważam, że takie zachowanie jest niegodne członka Komisji Śledczej co najmniej.
      Oczywiście istnieje także i pewne prawdopodobieństwo, że dokument mógł wyciec,
      że tak powiem z prokuratury, ale jeżeli do tej pory z prokuratury nie wyciekł,
      tylko akurat pojawił się w "Wiadomościach", w "Faktach", w sytuacji, kiedy
      komisja podjęła wniosek większością głosów o wezwanie pana redaktora Michnika,
      należy przypuszczać, że zostało to uczynione przez jednego z członków Komisji
      Śledczej. Zresztą w wywiadzie słynnym z panią Kolendą-Zalewską został tym
      obarczony i posądzony pan poseł Rokita, czego oczywiście pewności żadnej
      absolutnie nie możemy, i wydaje mi się, że sprawa powinna zostać zbadana przez
      prokuraturę, tak abyśmy mieli jasność, kto te informacje przekazał
      redaktorom "Faktów". To po pierwsze.

      Po drugie, także wniosek, który do prokuratury już został złożony przez pana
      posła Lewandowskiego, mianowicie dotyczący ujawnienia "Rzeczpospolitej"
      przesłuchania pani prokurator Marciniak. Ta informacja także stałaby się
      informacją publiczną, ponieważ w trakcie już przesłuchania pani prokurator
      Marciniak, przypomnę, że wszyscy członkowie komisji wyrażali wolę ujawnienia
      tego przesłuchania, gdyż uznaliśmy, że nie ma tam informacji, które powinny być
      opatrzone klauzulą poufności, i czekaliśmy jedynie na kwestie proceduralne, tak
      aby zgodnie z prawem ten materiał mógł być ujawniony i podany do publicznej
      wiadomości. Gdy większość z nas czekała i oczekiwała, aby zgodnie z prawem
      materiał ujawnić, także jeden z posłów - pan marszałek był uprzejmie określić
      to jako smarkaczem, w krótkich majtkach itd., nie będą powtarzała tego
      stenogramu - ujawnił ten dokument dziennikarzom, co ponownie świadczy o tym, iż
      nie jest to osoba nie tylko godna już zasiadania w Komisji Śledczej, ale także
      i sprawowania funkcji parlamentarnych. I wydaje mi się, że sprawę tą powinna
      przegłosować cała komisja, a nie tylko powinien być to indywidualny wniosek
      jednego z nas, czyli posła Lewandowskiego. Takie znamiona powinniśmy piętnować
      wspólnie.

      I trzecia kwestia, dotycząca także materiałów już niepoufnych, bo dostarczonych
      nam z Ministerstwa Kultury, czyli faktu, iż został wykasowany czy też
      wyczyszczony dysk z komputera pani Jakubowskiej. Oczywiście dokumenty te
      zostały nam przekazane przez Ministerstwo Kultury i automatycznie stały się
      właścicielem... jeden znowu z gazet, z dzienników stał się właścicielem tych
      wiadomości zanim posłowie mogli odnieść się do tego w przesłuchaniu pani
      minister Jakubowskiej, które także było zaplanowane.

      Sądząc po komentarzu w "Faktach", to akurat już inny poseł nie wytrzymał tego
      napięcia czasu i ujawnił te informacje, ale to jest tylko moje domniemanie i
      uważam, że sprawa powinna być przekazana innym organom do zbadania. To stawia
      nas tym razem w niekorzystnej sytuacji, dlatego że pani minister Jakubowska już
      udzieliła kilkanaście czy kilka wywiadów, które czytaliśmy w prasie na ten
      temat, i posłowie nie będą mogli zadać pytań, spodziewając się spontanicznej,
      szybkiej odpowiedzi na to pytanie, gdyż na pytanie z całą pewnością odpowiedź
      będzie dokładnie przygotowana. I źle się także dzieje, że jeden z nas z całą
      pewnością z tej dziesiątki próbuje przeszkodzić rzetelnej pracy Komisji
      Śledczej.

      Dzisiaj natomiast w "Rzeczpospolitej" przeczytaliśmy o dokumencie z Agencji
      Bezpieczeństwa Wewnętrznego, który jest także w domenie komisji, i komisja, jak
      słusznie w jednym z wywiadów także zauważył pan marszałek, powinna się tym
      dokumentem zająć publicznie, i powinna, mając jakieś wstępne przesłuchania z
      prokuratury, odnieść się do tego dokumentu, ponieważ na nasz wniosek Agencja
      Bezpieczeństwa Wewnętrznego przeszukała, zrewidowała wszystkie spółki, dokonała
      szczegółowej analizy, określone koszty zostały także z tego tytułu poczynione.
      Był to nasz wniosek, my jesteśmy dysponentem tych materiałów i powinniśmy z
      całą pewnością odnieść się do nich.

      Nie jest to możliwe, panie przewodniczący, w sytuacji, kiedy 1, 2 bądź 3 posłów
      z komisji regularnie dokonuje, nie wiem, czy sprzedaży, bo trudno uznać za co,
      dokumentów mediom. W ten sposób nie możemy rzetelnie pracować, a ponadto
      jesteśmy narażeni w całości na śmieszność.

      W przyszłości planowane są także inne komisje śledcze, które będą rozpatrywały
      bardzo szczegółowe kwestie, bardzo ważne, ważkie, gdzie tego typu zachowanie
      naprawdę nie powinno mieć miejsca. Uważam, że nie tylko wystarczy mówić słowami
      pana marszałka, że jest to karygodne i szczeniackie zachowanie, ale powinniśmy
      sprawę przekazać dalej tak, abyśmy przede wszystkim my, a w dalszej kolejności
      ta opinia publiczna i ci wyborcy, którzy wybierają tych posłów, dowiedzieli
      się, kto pracuje na niekorzyść w tym wypadku Komisji Śledczej. Dziękuję bardzo.
      • Gość: doradca Droga Kataryno IP: *.acn.pl / *.acn.pl 07.10.03, 22:10
        Piekna i Rozumna Kataryno
        Czy Ty wiesz, ze w takim kraju jak Poland ( Roland ) za nazwanie monstrum
        kretynką można znaleźć się w sądzie, gdzie dyspozycyjny sędzia , którego
        najbliższy członek rodziny wspierający SLD ( dawniej PZPR) może orzec na
        Ciebie wyrok więzienia. Czy Ty masz tego świadomość? Bardzo Ciebie prosze nie
        obrażaj kretynek porównując ich z zjawiskiem, ktore zamiast wymieniać uzywane
        tampony wpycha jeden za drugim a poźniej czołowy lekarz tego niejaki Mariusz
        Łapiński chce dostać nagrodę Nobla. Według niego Nobel mu się nalezy ponieważ
        pierwszy raz w zyciu widział na zdjeciu rentgenowskim dwa kręgosłupy. Kataryno
        uważaj co mowisz i pisze bo ostanio zauważyłem, że Twoi i moi ulubieńcy mają
        pomieszane w glowach. Pewien posel twierdzi, że na spotkaniu 8 pażdziernika br
        a dzisiaj mamy zaledwie 7 października. Uważaj bo jeszcze ci bandyci z SLD
        gotowi zrobić z Ciebie mężczyzne.
        Pozdrawiam bez bolszewickiego pozdrowienia
    • kataryna.kataryna i komentarz Rokity 07.10.03, 20:07
      Panie marszałku, ja w innych sprawach, ale no, przemówienie pani poseł
      Błochowiak wymaga jakiegoś skwitowania, szczerze mówiąc, nie wiem, czy
      poważnego, czy niepoważnego do końca, bo poseł Komisji Śledczej, który ma jedną
      troskę tu od dłuższego czasu, ażeby utajnić jak najwięcej rzeczy i nic go
      więcej nie interesuje poza tym, żeby wszystko było tajne, no, jest posłem,
      który nie zasługuje na... którego wywody nie zasługują na przesadnie poważną
      reakcję - tak mi się wydaje. Szczerze mówiąc, mam ochotę zareagować tak, że
      może te wszystkie problemy rozwiązałoby utajnienie wizerunku pani poseł
      Błochowiak przez zakrycie twarzy czarną chustą na trwałe na przykład i wtedy
      pani poseł by się może pozbyła swojej obsesji tajności. Bo komisja jest jawna,
      pani poseł, i to jest zapisane w ustawie sejmowej, która reguluje tryb jej
      działania.

      Chciałbym przejść także do poważniejszych spraw...
      • bratek4 Błochowiak 07.10.03, 20:20
        Komentarz Rokity kapitalny. Co do "zeznań" kretynki, przebrnąłem tylko przez
        pierwszy akapit. Co za język. Rozczuliła mnie jej troska o autorytet Michnika -
        Adam chyba się nie spodziewał takiego sprzymierzeńca (i raczej się
        niespecjalnie raduje z nowego "sojusznika").
        Bełkot, degrengolada, no, Błochowiak po prostu.
        • kataryna.kataryna Re: Błochowiak 07.10.03, 20:36
          bratek4 napisał:

          > Komentarz Rokity kapitalny. Co do "zeznań" kretynki, przebrnąłem tylko przez
          > pierwszy akapit. Co za język. Rozczuliła mnie jej troska o autorytet
          Michnika -
          >
          > Adam chyba się nie spodziewał takiego sprzymierzeńca (i raczej się
          > niespecjalnie raduje z nowego "sojusznika").
          > Bełkot, degrengolada, no, Błochowiak po prostu.



          Język jak język ale co za logika! Błochowiak po prostu.
          • Gość: bratek powiedzieć jak Błochowiak IP: *.biaman.pl 07.10.03, 21:34

            > > Bełkot, degrengolada, no, Błochowiak po prostu.

            >
            > Język jak język ale co za logika! Błochowiak po prostu.

            Czuję, że w języku polskim przyjmie się nowe przekleństwo.
        • Gość: doradca Drogi Bratku z czwórką na końcu IP: *.acn.pl / *.acn.pl 07.10.03, 22:12
          Drogi Bratku z czwórką na końcu
          Jak tak dalej podzie to Michnik każe przebudować wszystkie korytarze. I spełni
          sie marzenie Anity Bee o pionowych korytarzach w siedzibie Agory
    • colas.breugnon bodaj was Rokita 07.10.03, 21:26
      którzy nie widzicie jego psychopatii
      niechaj was posiądzie we władanie swoje
      i niech powysysa, co jeszcze zostało
      z waszych trucheł i przesądów waszych
      • kataryna.kataryna Re: bodaj was Rokita 07.10.03, 21:28
        colas.breugnon napisał:

        > którzy nie widzicie jego psychopatii
        > niechaj was posiądzie we władanie swoje
        > i niech powysysa, co jeszcze zostało
        > z waszych trucheł i przesądów waszych



        Zapomniałeś dodać, że Rokita łysy, sepleni i na prezydenta Krakowa go nie
        wybrali.


        • colas.breugnon Re: bodaj was Rokita 07.10.03, 21:36
          Nie zapomniałem ani o tym, ani o jego preferencjach prywatnych kulinarnych czy
          erotycznych albo pochodzeniu, bo to nic do rzeczy nie ma. Chodzi mi o to tylko,
          że tym nomen omen Rokitą kierują emocje negatywne, podobnie jak zresztą wielu
          innymi politykami w tym kraju, ale chyba silniejsze i modelowo zajadłe oraz
          psychopatyczne. Ale wolna wola - kto chce, niech szuka ratunku i u kusego.
          • kataryna.kataryna Re: bodaj was Rokita 07.10.03, 21:39
            colas.breugnon napisał:

            > Nie zapomniałem ani o tym, ani o jego preferencjach prywatnych kulinarnych
            czy
            > erotycznych albo pochodzeniu, bo to nic do rzeczy nie ma. Chodzi mi o to
            tylko,
            >
            > że tym nomen omen Rokitą kierują emocje negatywne, podobnie jak zresztą wielu
            > innymi politykami w tym kraju, ale chyba silniejsze i modelowo zajadłe oraz
            > psychopatyczne. Ale wolna wola - kto chce, niech szuka ratunku i u kusego.



            Emocje negatywne? Wolę śledczego z negatywnym nastawieniem do przestępstwa,
            które ściga, niż Kapustę z całą jego empatią dla podejrzanych i pobłażliwością
            dla ich ciemnych sprawek.
            • colas.breugnon Re: bodaj was Rokita 07.10.03, 21:41
              zgoda
          • Gość: Anka Re: bodaj was Rokita IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.10.03, 21:52
            Bardzo grzeczne te emocje negatywne.
            Bez wątpienia wiele dobrego nomen omen Janowi Władysławowi przypisać dzięki
            jego staraniom w komisji możemy. Ale są pewne granice. W gonieniu swego ogona w
            drodze do popularności również. Rokita jest niewątpliwie inteligentnym i
            myślącym facetem.
            Ale pomniki mu stawiane uważam za mocno przesadzone. Tak dobry, jak się wydaje
            jest on tylko na tle tej komisji...(oraz ewentualnie tej sceny politycznej,
            czyli żadnej).
            • Gość: bratek o niezależnym myśleniu IP: *.biaman.pl 07.10.03, 22:14
              Gość portalu: Anka napisał(a):

              > Bardzo grzeczne te emocje negatywne.
              > Bez wątpienia wiele dobrego nomen omen Janowi Władysławowi przypisać dzięki
              > jego staraniom w komisji możemy. Ale są pewne granice. W gonieniu swego ogona
              w
              >
              > drodze do popularności również. Rokita jest niewątpliwie inteligentnym i
              > myślącym facetem.
              > Ale pomniki mu stawiane uważam za mocno przesadzone. Tak dobry, jak się
              wydaje
              > jest on tylko na tle tej komisji...(oraz ewentualnie tej sceny politycznej,
              > czyli żadnej).


              Sztuka erystyki godna Oleksego. Skrytykować, żeby nie skrytykować, pochwalić,
              żeby nie pochwalić. Mówić, ale nie powiedzieć. Brawo! Tak trzymać.
      • Gość: doradca Prosba o zrodlo IP: *.acn.pl / *.acn.pl 07.10.03, 22:13
        A Ty cytujesz Kim Ir Sena czy innego specjaliste???
    • wieslaw.rewerski Prasa kłamie! 07.10.03, 21:54
      W PAP-owskim podsumowaniu przemówienia Błochowiak napisano: "Posłanka
      podkreśliła też, że media stały się "właścicielami" informacji o wykasowaniu
      dysku komputera Jakubowskiej".

      Jest to fałsz i wredna manipulacja! Przecież posłanka wyraźnie powiedziała, że
      właścicielem stały się dokumenty. I to a u t o m a t y c z n i e, proszę
      państwa pismaków! Trzeba naprawdę złej woli, aby nie zrozumieć tak klarownej
      wypowiedzi: "Oczywiście dokumenty te zostały nam przekazane przez Ministerstwo
      Kultury i automatycznie stały się właścicielem..."

      Wiesław Rewerski
      pan_bezrobotny
      • wartburg4 Alicja w krainie czarow 07.10.03, 22:03
        wieslaw.rewerski napisał:

        > W PAP-owskim podsumowaniu przemówienia Błochowiak napisano: "Posłanka
        > podkreśliła też, że media stały się "właścicielami" informacji o wykasowaniu
        > dysku komputera Jakubowskiej".
        >
        > Jest to fałsz i wredna manipulacja! Przecież posłanka wyraźnie powiedziała,
        że
        > właścicielem stały się dokumenty. I to a u t o m a t y c z n i e, proszę
        > państwa pismaków! Trzeba naprawdę złej woli, aby nie zrozumieć tak klarownej
        > wypowiedzi: "Oczywiście dokumenty te zostały nam przekazane przez
        Ministerstwo
        > Kultury i automatycznie stały się właścicielem..."
        >
        > Wiesław Rewerski
        > pan_bezrobotny

        A moze Anita nazywala sie kiedys Alicja i na posiedzenia komisji
        przyjechala z krainy czarow?
        • wieslaw.rewerski Re: Alicja w krainie czarow 07.10.03, 22:05
          wartburg4 napisał:

          > A moze Anita nazywala sie kiedys Alicja i na posiedzenia komisji
          > przyjechala z krainy czarow?

          Z drugiej strony lustra?

          Wiesław Rewerski
          pan_bezrobotny
          • wartburg4 Re: Alicja w krainie czarow 07.10.03, 22:11
            wieslaw.rewerski napisał:

            > Z drugiej strony lustra?


            Wyglada na to, ze tak... Moze wezwac na pomoc patrol milicji albo
            przynajmniej Goniacego Pielegniarza?
            • wieslaw.rewerski Re: Alicja w krainie czarow 07.10.03, 22:31
              wartburg4 napisał:

              > wieslaw.rewerski napisał:
              >
              > > Z drugiej strony lustra?
              >
              >
              > Wyglada na to, ze tak... Moze wezwac na pomoc patrol milicji albo
              > przynajmniej Goniacego Pielegniarza?

              Myślę, że Goniący Pielęgniarz czuwa na dyżurze... z drugiej strony lustra!

              Wiesław Rewerski
              pan_bezrobotny
        • Gość: bratek Anita nie-w-krainie-czarów IP: *.biaman.pl 07.10.03, 22:11
          > A moze Anita nazywala sie kiedys Alicja i na posiedzenia komisji
          > przyjechala z krainy czarow?

          Gruba niestosowność:) Anita to nie ta kraina i nie te czary.
          • wieslaw.rewerski Re: Anita nie-w-krainie-czarów 07.10.03, 22:29
            Gość portalu: bratek napisał(a):

            > > A moze Anita nazywala sie kiedys Alicja i na posiedzenia komisji
            > > przyjechala z krainy czarow?
            >
            > Gruba niestosowność:) Anita to nie ta kraina i nie te czary.

            Skupmy się się na lustrze, a nie na czarach. Weneckie zdaje się dobrze
            wyznaczać granicę...

            Wiesław Rewerski
            pan_bezrobotny
            • wartburg4 w krainie czarow 07.10.03, 22:40
              wieslaw.rewerski napisał:

              > Gość portalu: bratek napisał(a):
              >
              > > > A moze Anita nazywala sie kiedys Alicja i na posiedzenia komisji
              > > > przyjechala z krainy czarow?
              > >
              > > Gruba niestosowność:) Anita to nie ta kraina i nie te czary.
              >
              > Skupmy się się na lustrze, a nie na czarach. Weneckie zdaje się dobrze
              > wyznaczać granicę...
              >
              > Wiesław Rewerski
              > pan_bezrobotny

              Ja bym jednak pozostal przy czarach. To takie dziwnie niezrozumiale
              przeciez... to wszystko, co sie wokol niej dzieje. I ona taka wazna...
              I wszyscy w nia tacy zasluchani, zapisuja, co mowi. Zdjecia jej
              robia i nie tylko. No jednym slowem - czary.
              • wieslaw.rewerski Re: w krainie czarow 07.10.03, 22:49
                wartburg4 napisał:

                > Ja bym jednak pozostal przy czarach. To takie dziwnie niezrozumiale
                > przeciez... to wszystko, co sie wokol niej dzieje. I ona taka wazna...
                > I wszyscy w nia tacy zasluchani, zapisuja, co mowi. Zdjecia jej
                > robia i nie tylko. No jednym slowem - czary.

                To Twoje upieranie się przy "krainie czarów" podsunęło mi zupełnie poważną
                refleksję...

                Istnieje pewne podobieństwo między książką Carrolla i strukturalizmem. A gdyby
                tak zastosować metody analizy strukturalistycznej, to co wykrylibyśmy w
                myśleniu pani poseł?

                Wiesław Rewerski
                pan_bezrobotny
                • Gość: bratek Anita pod pręgierzem Levi-Straussa IP: *.biaman.pl 07.10.03, 22:53
                  Schizofrenię nieuniknienie!
                  • wartburg4 in the army 07.10.03, 23:05
                    Gość portalu: bratek napisał(a):

                    > Schizofrenię nieuniknienie!

                    Tak na serio to widze u niej duzo cech psychopatycznych.
                    Psychopaci nie sa w stanie zrozumiec otaczajacego
                    ich swiata, a to wlasnie cechuje Anite. Ma w sobie
                    cos z kaprala, ktory najszybciej przypala papierosa
                    sierzantowi i najlepiej czuje podczas zajec z musztry.
                    Wszystko jest wtedy zrozumiale i nieskomplikowane.
                    Pasowalby do niej mundur, obojetne jakiej armii. Jej
                    mowa ciala przypomina stojacego na warcie zolnierza,
                    nawet fryzura jest podobna do helmu.
                    • Gość: bratek Re: in the army IP: *.biaman.pl 07.10.03, 23:22
                      :))
                      po prostu Błochowiak
                    • Gość: Iza Re: in the army IP: *.chello.pl 08.10.03, 01:37
                      Protestuję!
                      Przestańcie się czepiać Anity i podsuwać pomysły jak się jej pozbyć z komisji!
                      Coż nam wtedy zostanie? Z kogo będziemy sobie żartować? Od kogo będzie się
                      uczyć najnowszej wersji nowomowy? Nie mówiąc już o tym, że gdy Rokita straci
                      okazję do odpowidania jej błyskotliwymi ripostami to może srtacić na
                      popularności. Anitę, jako zjawisko medialne i jako dowód na to, że do Sojuszu
                      Lewych Darmozjadów garnie się tylko młodzież myśląca inaczej, należy
                      bezwzględnie chronić.
                      p.s. A poza tym i tak nie jesteście w staanie jej obrazić. Do tego trzeba mieć
                      klasę.
                      p.s. Tylko, którą? "zerówkę"?
                      • bratek4 Błochowiak. Ile razy dziennie można kląć? 08.10.03, 01:45
                        Gość portalu: Iza napisał(a):

                        > Protestuję!
                        > Przestańcie się czepiać Anity i podsuwać pomysły jak się jej pozbyć z komisji!
                        > Coż nam wtedy zostanie? Z kogo będziemy sobie żartować? Od kogo będzie się
                        > uczyć najnowszej wersji nowomowy? Nie mówiąc już o tym, że gdy Rokita straci
                        > okazję do odpowidania jej błyskotliwymi ripostami to może srtacić na
                        > popularności. Anitę, jako zjawisko medialne i jako dowód na to, że do
                        Sojuszu
                        > Lewych Darmozjadów garnie się tylko młodzież myśląca inaczej, należy
                        > bezwzględnie chronić.
                        > p.s. A poza tym i tak nie jesteście w staanie jej obrazić. Do tego trzeba
                        mieć
                        > klasę.
                        > p.s. Tylko, którą? "zerówkę"?

                        Pęk w tym, że gra nie idzie tylko o dobre żarty. Anita vel Robocop (to moje)
                        vel kapral (to Wartburga) jest i śmieszna, i straszna. Staramy się ją śmiechem
                        pokonać, ale szczerze wierzymy, że jakiś zupełnie serio szlag ją trafi (Admin,
                        nie wcinaj się! i nie wycinaj), bo to hańba dopuszczać tę kreaturę do
                        decydowania o sprawach ważnych.
                        • Gość: Iza Re: Błochowiak. Klasa Anity IP: *.chello.pl 08.10.03, 16:47
                          Anitka – Świnka z klasą.

                          Całą noc łamałam głowę –
                          O co szło Błochowiakowej,
                          Gdy mówiła „trzeba klasy”.
                          (Zaraz się odezwą asy,
                          Że powinno być tu „ównej”,
                          „Owa” przysługuje ślubnej,
                          A Anita panną przecie.
                          Nie ma rymu! Dobrze wiecie!)
                          Jaka klasa tak obrazi,
                          Że Anity honor skazi?
                          Wiele hipotez upadło,
                          Nim mi nagle do łba wpadło,
                          Że o klasę chłopską chodzi.
                          Jeden Roki jej nie szkodzi,
                          Lecz gdy cała chłopska klasa,
                          Chłopów kupa, cała masa
                          Chórem wielkim na nią ryknie,
                          Ona wtedy potwarz łyknie.
                          To jedynie ją obraża,
                          Co masowo się powtarza.
                          • Gość: polonistka w kwestii rymu :)) IP: *.wp3.ptc.pl 08.10.03, 18:31
                            Powinno być :- ównie
                            też ładnie się rymuje.
                            • Gość: Iza Re: w kwestii rymu :)) IP: *.chello.pl 08.10.03, 19:10
                              Gość portalu: polonistka napisał(a):

                              > Powinno być :- ównie
                              > też ładnie się rymuje.
                              Przepraszam, ale nieładnie się rymuje, bardzo nieładnie i na pewno nie rymuje
                              się z "głowę".
                              • kataryna.kataryna Re: w kwestii rymu :)) 08.10.03, 19:12
                                Gość portalu: Iza napisał(a):

                                > Gość portalu: polonistka napisał(a):
                                >
                                > > Powinno być :- ównie
                                > > też ładnie się rymuje.
                                > Przepraszam, ale nieładnie się rymuje, bardzo nieładnie i na pewno nie rymuje
                                > się z "głowę".



                                "-ównie" może nie z "głową" ale z tym co Anita ma w głowie akurat ładnie się
                                rymuje.
                                • Gość: bratek Re: w kwestii rymu :)) IP: *.biaman.pl 08.10.03, 20:27
                                  jesteś bardzo okropna, Kataryna
    • Gość: KAZ Re: Anita do Rokity :))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.03, 23:17
      Bo zachował sie jak pędzel zwyczajny... Jako chłop zachował sie beznadziejnie.
      I nie ma co pokpiwać z dialogów - fakt faktem, Rokicie brakuje klasy. Choć
      umysł ma wielki, jak oceniała niejaka Łuczywo... i to jest fajny dialog.
    • Gość: t1s Re: Anita do Rokity :))) IP: *.acn.waw.pl 08.10.03, 11:19
      Oj, Anita Wam pokaże.
      Już się uczy odpowiednich gestów. Ciężko jej to idzie, ale po kilku dniach
      wreszcie zrozumiała, że do gestu Kozakiewicza trzeba zacisnąć pięść.
      Porównajcie zdjęcie 007 (siódmy dzień treningu) z ostatnim (całkiem
      ładny "wał":))

      www.kap.com.pl/press2/wydarzenie.php?wydarzenie=2140&token=
      • Gość: t1s Re: Anita do Rokity :))) IP: *.acn.waw.pl 08.10.03, 11:21
        Gość portalu: t1s napisał(a):

        > Oj, Anita Wam pokaże.
        > Już się uczy odpowiednich gestów. Ciężko jej to idzie, ale po kilku dniach
        > wreszcie zrozumiała, że do gestu Kozakiewicza trzeba zacisnąć pięść.
        > Porównajcie zdjęcie 007 (siódmy dzień treningu) z ostatnim (całkiem
        > ładny "wał":))


        z przedostatnim oczywiście.


        > www.kap.com.pl/press2/wydarzenie.php?wydarzenie=2140&token=
        • wartburg4 Re: Anita do Rokity :))) 08.10.03, 12:29
          Gość portalu: t1s napisał(a):

          > Gość portalu: t1s napisał(a):
          >
          > > Oj, Anita Wam pokaże.
          > > Już się uczy odpowiednich gestów. Ciężko jej to idzie, ale po kilku dniach
          >
          > > wreszcie zrozumiała, że do gestu Kozakiewicza trzeba zacisnąć pięść.
          > > Porównajcie zdjęcie 007 (siódmy dzień treningu) z ostatnim (całkiem
          > > ładny "wał":))
          >
          >
          > z przedostatnim oczywiście.
          >
          >
          > > www.kap.com.pl/press2/wydarzenie.php?wydarzenie=2140&token=
          • Gość: bratek Błochowiak (miałem skończyć z wulgaryzmami, ale..) IP: *.biaman.pl 08.10.03, 16:33
            Robocop. zawsze tak twierdziłem. Rzadko się zdarza, żeby kobieta nie miała choć
            odrobiny wdzięku. No ale to nie kobieta, to robocop.
    • Gość: babariba Anita do Rokity :))) IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 08.10.03, 16:38
      do ktorego, do Jana Marii, czy Jana Władysława?
Pełna wersja