Partacz Tygodnia: Zbigniew Ziobro

    • anwad Re: Partacz Tygodnia: Zbigniew Ziobro 30.08.08, 15:20
      Najnowszy nius w sprawie posła Mularczyka:

      Oprócz prof. Zolla chciał on wytoczyć proces cywilny o pomówienie również prof. Stępniowi, byłemu Prezesowi Trybunału Konstytucyjnego. Nie może jednak tego uczynić, gdyż Trybunał Konstytucyjny nie chce mu przekazać adresu domowego sędziego. Odmawia również przekazania Stępniowi listu procesowego za swoim pośrednictwem.

      "Poseł Mularczyk nie może pozwać sędziego Stępnia" ("Rz"): tiny.pl/8gf8
    • elwer-pancerfaust44 Re: Partacz Tygodnia: Zbigniew Ziobro 30.08.08, 15:31
      Z wypowiadających się w tym wątku chyba tylko Spokojny Zenek ma prawniczą
      wiedzę,ale i on nie ustrzegł się przed kardynalnym błędem jaki czyni.Czyli
      zarzucając Ziobrze złamanie zasady domniemania niewinności,czyni podobnie.Uznaje
      go już winnym.Przypominam że za brak stosowania tej zasady Ziober ma kłopoty sądowe!
      • spokojny.zenek Re: Partacz Tygodnia: Zbigniew Ziobro 30.08.08, 17:41
        elwer-pancerfaust44 napisał:

        > Z wypowiadających się w tym wątku chyba tylko Spokojny Zenek ma prawniczą
        > wiedzę,ale i on nie ustrzegł się przed kardynalnym błędem jaki czyni.Czyli
        > zarzucając Ziobrze złamanie zasady domniemania niewinności,czyni podobnie.Uznaje
        > go już winnym.

        Niczego podobnego nie czynię, nie mógłbym, choćbym chciał, dyskusja dotyczy
        bowiem sprawy CYWILNEJ i o tym się tu wypowiadam.
    • trener777 Re: Partacz Tygodnia: Zbigniew Ziobro 30.08.08, 16:59
      podstawowy obciach dla kwalifikacji prawniczych Ziobry. Ten człowiek ze stajni czarnych, którzy chcą udowodnić wszystkim, że są biali, chce przekonać sąd, że on nie powiedział tego ,-co wszyscy słyszeli. Był autorytatywnym prokuratorem, ale i sędzią już w fazie śledztwa, gdzie określone prawem tajemnice? i domniemanie niewinności, -szkoda gadać, PiS ma swoje prawo , sprawiedliwość. W normalnym świecie to koniec nie tylko polityka, którego słowo jest nic nie warte, ale również prawnika i adwokata, który w imię definicji pojęć chce wszystkim wmówić, że fakty przeczą temu co spoleczeństwo słyszało i widziało. W końcu nadała to telewizja, chyba koleżanki lub narzeczonej i Urbańskiego popieranego przez tę samą drużynę. Obciach dla całej drużyny. Na razie " 0" - zero tylko dla Ziobry.
    • anwad Re: Partacz Tygodnia: Zbigniew Ziobro 30.08.08, 17:27
      Do trener777:

      Mijasz się z prawdą (który raz mam to tłumaczyć?). Ziobro wyraźnie zastrzegał na konferencji prasowej, że nie chce przesądzać o winie i że dr. G. osądzi sąd (chociaż niewątpliwie był pewny tej winy, jeśli to dopowiedział, to tylko dlatego, że wypowiadał się jako Minister Sprawiedliwości). Co więcej, podczas konferencji prasowej aż 20 razy powtórzył, że są to zarzuty - zarzuty, czyli podejrzenia. Co pokazały media, to już inna sprawa.
      • spokojny.zenek Re: Partacz Tygodnia: Zbigniew Ziobro 30.08.08, 17:45
        anwad napisała:

        > Co pokazały media, to już inna sprawa.

        Media pokazały konferencję w całości i na żywo. Wiesz też doskonale, że liczba
        "zastrzeżeń" Ziobry nie ma tu absolutnie nic do rzeczy, skoro powiedział to, co
        powiedział, skoro bezspornie naruszało to dobra osobiste Garlickiego i skoro nie
        potrafił w żaden sposób uzasadnić legalności tego, co zrobił. Mógł więc
        powtarzać i 50 razy - to nie ma nic do rzeczy i to ci już wiele razy tłumaczono
        (kilka osób w różnych wątkach).
    • anwad Re: Partacz Tygodnia: Zbigniew Ziobro 30.08.08, 18:14
      Spokojny Zenek:

      Upierdliwy jesteś jak stara baba...

      Media nie pokazały wyłącznie transmisji konferencji prasowej, pokazywały też skróty w wiadomościach, a poza tym media to nie tylko telewizja.
      Popełniasz błąd wyrywania wypowiedzi z kontekstu - nie tylko wobec Ziobry zresztą.
      Twoim zdaniem Ziobro nie mógł udowodnić tego, że mówił prawdę, moim zdaniem mógł. Sąd jednak nie przyjął do rozpatrzenia wszystkich jego dowodów - w tym materiałów z śledztwa przeciw dr. G.

      PS Napisałeś: "na przeprosiny dostanie pieniądze z lewej kasy partyjnej". Moim zdaniem, drogi prawniku, Twoje słowa kwalifikują się na proces.

      • spokojny.zenek jak długo jeszcze będziesz udawać analfabetę? 30.08.08, 20:24
        anwad napisała:

        > Twoim zdaniem Ziobro nie mógł udowodnić tego, że mówił prawdę, moim zdaniem mógł.

        Ile razy jeszcze będziesz udawać, że nie rozumiesz po polsku? Ile razy jeszcze
        będzie mi przypisywać twierdzenia, których nie wypowiedziałem? Jak długo jeszcze
        będziesz udawać, że nie wiesz, że była to sprawa cywilna o ochronę dóbr
        osobistych i że wypowiedź ziobry nie podlegała ocenie w kategoriach prawdy i
        fałszu?

        > Sąd jednak nie przyjął do rozpatrzenia wszystkich jego dowodów

        Oddalił bezprzedmiotowe, zgłoszone w złej wierze.

    • ankow5 Re: Partacz Tygodnia: Zbigniew Ziobro 30.08.08, 20:16
      czy winien? Rozstrzygnijcie sami czytając następny artykuł o horrorze jaki miał miejsce w miejscu pracy pana G.

      www.baas.com.pl/news.php?aid=226
    • anwad Re: Partacz Tygodnia: Zbigniew Ziobro 30.08.08, 20:42
      Spokojny Zenek:

      Czy ja się kiedyś od Ciebie uwolnię?:( :)))

      Piszesz, że była to sprawa cywilna o ochronę dóbr osobistych, więc wypowiedź Ziobry nie podlegała ocenie w kategoriach prawdy i fałszu.

      Tymczasem khermes napisał tak: "obrona w procesie o naruszenie dóbr osobistych polega na tym - o czym wspominał skrótowo zenek - że to pozwany (ziobro) musi udowodnić, że mógł zgodnie z prawem naruszyć cześć powoda (garlickiego) - np. dlatego, że mówił prawdę, działał w ważnym interesie publicznym, itp."

      I co Ty na to?

      Jasne, dowody ze śledztwa w sprawie dr. G. bezprzedmiotowe... A ja Ci wierzę na słowo. Ech...

      PS Nie podałeś mi jeszcze numeru artykułu i paragrafu k.p.c., w świetle którego sąd NIE MÓGŁ powołać na świadka Ziobry. Przypominam się i czekam...
      • spokojny.zenek Re: Partacz Tygodnia: Zbigniew Ziobro 30.08.08, 20:53
        anwad napisała:

        > Spokojny Zenek:
        >
        > Czy ja się kiedyś od Ciebie uwolnię?

        Wtedy, gdy przestaniesz kłamać, kłamać, kłamać...


        > I co Ty na to?

        Konkretna wypowiedź, o którą chodziło nie nadaje się do oceny w kategoriach
        prawdy i fałszu, ponieważ wymagałoby to przyjęcia założenia (że G. w przeszłości
        zabijał).

        > PS Nie podałeś mi jeszcze numeru artykułu i paragrafu k.p.c., w świetle którego
        > sąd NIE MÓGŁ powołać na świadka Ziobry.

        Nie podałem, bo nie zamierzałem ci ułatwiać zadania. Nie bardzo wierzyłem, że
        nie potrafisz przejrzeć spisu treści k.p.c. (i nadal nie wierzę). Zrobił to za
        mnie kto inny, nawet wkleił cały paragraf 1, więc niby na co "czekasz"?

    • sverir Re: Partacz Tygodnia: Zbigniew Ziobro 30.08.08, 20:52
      "Ziobro nie mówił o morderstwie z premedytacją, lecz o pozbawieniu życia, co może oznaczać nawet nieumyślne spowodowanie śmierci w wyniku błędu lekarskiego."

      Anwad, Twoja nieudolna obrona Ziobry jest sprzeczna z tym co mówi sam Ziobro! Ziobro twierdzi bowiem, że przedstawił jedynie ustalenia prokuratury oraz zarzuty, jakie postawiono Garlickiemu. Mówiąc o pozbawieniu życia, w kontekście zarzutów, Ziobro nie miał z cała pewnością na myśli nieumyślnego spowodowania śmierci czy błędów lekarskich, bo prokuratura postawiła Garlickiemu ZARZUT ZABÓJSTWA właśnie. Dalej, Ziobro, jeszcze jako minister, wyraźnie wskazał co miał na myśli mówiąc o pozbawieniu życia. Cytat "(...)niestety dochodziło do czynów, które mieszczą się w kategorii zbrodni i taki zarzut, zarzut dopuszczenia się zbrodni zabójstwa został przez prokuratora postawiony(...)". Twoje twierdzenie, że Ziobro mógł mówić o nieumyślnym spowodowaniu śmierci mija się nawet z tym co mówi sam Ziobro. Nie kompromituj się.

      "przecież zasada domniemania niewinności służy tylko ochronie ludzi niewinnych przed niesłusznym oskarżeniem"

      Zasada domniemania niewinności oznacza przede wszystkim, że KAŻDY do czasu udowodnienia winy ma być traktowany jak niewinny. Garlickiemu jeszcze niczego nie udowodniono, gdy Ziobro mówił o tym, że doktor pozbawił kogoś życia.

      "Ocenia to sędzia prowadzący sprawę. O wątpliwościach dotyczących bezstronności sędzi Duckiego pisałam wcześniej... "

      W miłości do Ziobry zapędzasz się za daleko. Ziobro nie miał nic do bezstronności sędziego, bo nawet nie usiłował złożyć wniosku o jego wyłączenie. Ty takie wątpliwości masz. Czyżby Ziobry był gorszym prawnikiem od Ciebie i nie potrafił zadbać o własne interesy tak jak Ty o nie dbasz?:))

      "Na tym przedmiocie uczono nas, że sędzia powinien tak prowadzić proces, aby strony czuły, że wszystko, co miały do powiedzenia, do przedstawienia, zostało wszechstronnie i dokładnie roztrząśnięte."

      Fajnie, ale zasad postępowania sądowego nie da się wyjaśnić w ramach przedmiotu "encyklopedia prawa". Idąc tym tropem żaden proces nie będzie sprawiedliwy, także mordercy-pedofila. Bo wystarczy, że po wyroku powie "nie dopuszczono mnie do głosu" i już będą wątpliwości. A Ty jako jedna z pierwszych osób wykrzykniesz, że pedofil został niesłusznie skazany:)


      • spokojny.zenek Re: Partacz Tygodnia: Zbigniew Ziobro 30.08.08, 20:59
        sverir napisał:


        > W miłości do Ziobry zapędzasz się za daleko. Ziobro nie miał nic do bezstronnoś
        > ci sędziego, bo nawet nie usiłował złożyć wniosku o jego wyłączenie.

        Jeśli dobrze pamiętam - składał, ale wniosek został oddalony jako rażąco
        bezzasadny.

        > "Na tym przedmiocie uczono nas, że sędzia powinien tak prowadzić proces, aby st
        > rony czuły, że wszystko, co miały do powiedzenia, do przedstawienia, zostało ws
        > zechstronnie i dokładnie roztrząśnięte."
        >
        > Fajnie, ale zasad postępowania sądowego nie da się wyjaśnić w ramach przedmiotu
        > "encyklopedia prawa". Idąc tym tropem żaden proces nie będzie sprawiedliwy, ta
        > kże mordercy-pedofila. Bo wystarczy, że po wyroku powie "nie dopuszczono mnie d
        > o głosu" i już będą wątpliwości. A Ty jako jedna z pierwszych osób wykrzykniesz
        > , że pedofil został niesłusznie skazany:)

        Trzeba zresztą dodać, że w przeciwieństwie do anwad, Ziobro jednak skończył
        prawo, wiec nie może nie znać zasad postępowania cywilnego, choćby w zarysie. A
        skoro tak - jego żale są obłudne i nieszczere, obliczone na "ciemny lud", który
        zawsze weźmie jego stronę.
        Dla każdego, kto ma choćby mgliste pojęcie o prawie procesowym, oczywistym
        kłamstwem jest stwierdzenie, że go "nie dopuszczono do głosu". Oczywiście jemu
        niby chodziło o to, że nie doszło do przesłuchania stron, do tego jednak nie
        było żadnych podstaw (art. 299 k.p.c.). A ciemny lud słucha i łapie się za
        głowę, jak można było "do głosu nie dopuścić"...
    • sverir Re: Partacz Tygodnia: Zbigniew Ziobro 30.08.08, 21:08
      I dalej do Anwad:

      "Przecież sąd nie wziął pod uwagę całej jego wypowiedzi, a przecież on wyraźnie mówił podczas konferencji prasowej, że nie chce przesądzać o winie i że doktora G. osądzi sąd."

      Owszem, tak powiedział, ale nie w odniesieniu do tego co mu się zarzuca. Ten fragment wypowiedzi dotyczył INNYCH przypadków, które na dzień konferencji nie były jeszcze przez prokuraturę "wyjaśnione". Bo co do zarzutu zabójstwa, to Ziobro powiedział jeszcze wyraźniej:
      "W tej chwili mam jeden udokumentowany przypadek w wysokim stopniu wskazujący na możliwość zabójstwa, w związku z tym został postawiony zarzut z art. 148 kodeksu karnego".
      To, nawiasem mówiąc, dodatkowo przesądza, że Ziobro nie miał na myśli nieumyślnego spowodowania śmierci:)

      Poza tym Ziobro mówił:
      "(...)o cynizmie świadczy fakt, że w kontekście zarzutu zabójstwa, gdzie widzimy z zebranego materiału, iż człowiek został de facto skazany na śmierć nie przeszkadzało to temu panu żądać od jego najbliższej rodziny łapówki, a że rodzina była biedna, że nie posiadał majątku - to byli rolnicy - to zasugerował sprzedaż krowy, w zamian za rzekome ratowanie ich najbliższego ojca. No, a jak ratował to znajduje swój wyraz z artykułu 148 kodeksu karnego(...)".

      Poza tym minister mówił:

      "(...) często te informacje, które docierają, nie zawsze potwierdzają się w pełni w materiale dowodowym sprawy. Tutaj, niestety, mamy do czynienia z sytuacją, już na wstępnym etapie śledztwa, mówimy, możemy mówić o potwierdzeniu ich w co najmniej jednym przypadku(...)"

      I znów Ziobro mówił, że to zabójstwo jest pewne.
    • anwad Re: Partacz Tygodnia: Zbigniew Ziobro 30.08.08, 21:09
      Spokojny Zenek:

      Piszesz: "Konkretna wypowiedź, o którą chodziło nie nadaje się do oceny w kategoriach prawdy i fałszu, ponieważ wymagałoby to przyjęcia założenia (że G. w przeszłości zabijał)".

      Założenie to jak najbardziej podlega ocenie w kategoriach prawdy i fałszu - dlatego właśnie uważam, że materiały ze śledztwa w sprawie dr. G. były ważne i powinny być wzięte pod uwagę.

      A co do artykułu k.p.c. Skłamałeś. Nie ma takiego paragrafu k.p.c., w świetle którego sąd NIE MÓGŁ powołać na świadka Ziobry. Artykuł, który podał khermes mówił o tym, że sąd MOŻE przeprowadzić dowód z przesłuchania stron, ale nie musi. A to zasadnicza różnica. W pierwszej sytuacji sad nie ma wyboru, w drugiej wszytko zależy od oceny sądu.
      • spokojny.zenek znowu - jak zwykle - kłamiesz :((( 30.08.08, 21:16
        anwad napisała:

        > Spokojny Zenek:
        >
        > Piszesz: "Konkretna wypowiedź, o którą chodziło nie nadaje się do oceny w kateg
        > oriach prawdy i fałszu, ponieważ wymagałoby to przyjęcia założenia (że G. w prz
        > eszłości zabijał)".
        >
        > Założenie to jak najbardziej podlega ocenie w kategoriach prawdy i
        fałszu

        Skoro tak - było bezsprzecznie fałszywe, bo zarzut o ktorym pisałem wcześniej a
        teraz svevir daje konkretne cyaty okazał się całkowicie bzdurny - nie zostało z
        niego zupełnie nic. Gdyby więc tak było, jak piszesz, cała sprawa skończyłaby
        się po 5 minutach :)))

        > A co do artykułu k.p.c. Skłamałeś. Nie ma takiego paragrafu k.p.c., w świetle k
        > tórego sąd NIE MÓGŁ powołać na świadka Ziobry

        Jest. Art. 299 par. 1 Wynika z niego, że przesłuchanie stron jest dopuszczalne
        wyłącznie wtedy, gdy mimo przeprowadzenia wszystkich dowodów nadal niektóre
        fakty pozostają niewyjasnione. A tu nie było żadnego niewyjaśnionego faktu, wiec
        sąd nie mógł - choćby bardzo chciał - sięgać po przesłuchanie strpon. Wyjaśniał
        ci to zresztą khermes.

        Nie jest prawdopodobne, żeby osoba z wyższym, ekonomicznym chyba, wykształcenie,
        nie potrafiła ze zrozumieniem przeczytać tak prostego przepisu. A więc znowu -
        jak zwykle kłamiesz.



    • anwad Re: Partacz Tygodnia: Zbigniew Ziobro 30.08.08, 21:10
      sverir, odpowiem Ci jutro, bo już muszę odejść od komputera. Pozdrawiam.
      • spokojny.zenek brawo svevir 30.08.08, 21:18
        anwad napisała:

        > sverir, odpowiem Ci jutro, bo już muszę odejść od komputera. Pozdrawiam.

        Instrukcje anwada się skończyły? :)))
        Myślisz svevir, że doczekasz się odpowiedzi? Albo wcale, albo takich
        "odpowiedzi" jakie ja dostaję, polegających na powtarzaniu tych samych kłamstw i
        uporczywym udawaniu, że sie niczego nie potrafi zrozumieć :))
    • sverir Re: Partacz Tygodnia: Zbigniew Ziobro 30.08.08, 21:31
      Gwoli ścisłości, to artykuł 299 kpc nie dotyczy przesłuchania świadków (dowód ze świadków) tylko dowodu z przesłuchania stron.
      • spokojny.zenek Re: Partacz Tygodnia: Zbigniew Ziobro 30.08.08, 21:34
        sverir napisał:

        > Gwoli ścisłości, to artykuł 299 kpc nie dotyczy przesłuchania świadków (dowód z
        > e świadków) tylko dowodu z przesłuchania stron.

        Oczywiście, i o tym też była mowa. Anwad używa tego jednak zamiennie, w ślad za
        Ziobrą...
    • slavik222 Re: Partacz Tygodnia: Zbigniew Ziobro 30.08.08, 21:43
      ZIOBRO wróć:)
      Brakuje prokuratora generalnego-Ziobry, na ,,polski wymiar (nie)sprawiedliwości".
      Cieszą sie kryminaliści(95% poparcia dla PO), prostytutki, sutenerzy, przekrętasy i inny element.
      Ziobro byłby kiepskim sędzioą,ale świetnym prokuratorem.
      Tak, jak Ćwiąkalski jest świetnym adwokatem,ale nie ma predyspozycji na sędziego.
    • zlodziejomstop Re: Partacz Tygodnia: Zbigniew Ziobro 31.08.08, 00:01
      W 2005 roku zlozylem do prokuratury warszawskiej pozew przeciwko bosom sbm augustowka zarski(mial startowac na wilanowie z LSD) janas(ten od milicjanta). Dodatkowo zlozylem do prokuratury doniesienie o prawdopodobienstwie popelnienia przestepstwa szantazu/proby wymuszenia. Chodzilo o zerwanie umowy i probe wymuszenia podpisania nowej.
      Prokurator wydajac postanowienie w ogole nie wspomnial, ze byl taki swiadek. Nie dostarczono mi postanowienia.
      Mija 3 rok od zlozenia pozwu a zadna rozprawa sie nie odbyla.
      Chyba o to chodzi bo zarski zdazyl oglosic upadlosc.
    • anwad Re: Partacz Tygodnia: Zbigniew Ziobro 31.08.08, 10:20
      slavik222: Popieram Twoje hasło: Ziobro wróć!:) Ktoś musi wreszcie zrobić porządek w polskim wymiarze 'sprawiedliwości'.
      • spokojny.zenek Re: Partacz Tygodnia: Zbigniew Ziobro 31.08.08, 10:32
        anwad napisała:

        > slavik222: Popieram Twoje hasło: Ziobro wróć!:) Ktoś musi wreszcie zrobić porzą
        > dek w polskim wymiarze 'sprawiedliwości'.

        Co z obiecaną odpowiedzią svevitowi? Jak zawsze tchórzliwie uciekłeś?
    • anwad Re: Partacz Tygodnia: Zbigniew Ziobro 31.08.08, 10:41
      Zenek, a u Ciebie wszystko gra? Przekręciłeś imię sverira... Do mnie zwracasz się jak do faceta (mimo że wyżej masz wyraźnie, że napisała)... Kac poalkoholowy czy moralny?

      • spokojny.zenek Re: Partacz Tygodnia: Zbigniew Ziobro 31.08.08, 10:59
        Gdzie ta odpowiedź svevirowi? Pomysły na kłamstwa ci się skończyły?
    • ichmordy Re: Partacz Tygodnia: Zbigniew Ziobro 31.08.08, 11:13
      Ćwiąkalski mordo ty moja hehehe
    • anwad Re: Partacz Tygodnia: Zbigniew Ziobro 31.08.08, 11:24
      Zenek, w przeciwieństwie do Ciebie, zanim coś napiszę, rozważam to. Znowu przekręciłeś: powinno być sverirowi, a nie svevirowi.
    • ichmordy Re: Partacz Tygodnia: Zbigniew Ziobro 31.08.08, 11:40
      ROK 2010
      odsiebie.com/pokaz/377328---3b0a.html
      Prezydentem zostaje partacz tygodnia ;)
    • anwad Re: Partacz Tygodnia: Zbigniew Ziobro 31.08.08, 12:31
      Do sverira:

      Najpierw odpowiem Ci na to, nad czym w ogóle nie muszę się zastanawiać. Piszesz: "Ziobro nie miał nic do bezstronności sędziego, bo nawet nie usiłował złożyć wniosku o jego wyłączenie". Otóż Twoje informacje są niepełne.

      Ziobro wnioskował bowiem o wyłączenie sędziego Duckiego. Na decyzję o odmowie złożył zażalenie, ale również ono zostało rozpatrzone negatywnie. Tymczasem istniały bardzo uzasadnione podstawy do tego, by przypuszczać, że sędzia może nie być bezstronny - za "GW":

      Dlaczego sędzia Ducki mógł nie być bezstronny (za "GW'):

      "Wcześniej sędzia Ducki rozstrzygał spór między krakowskim biznesmenem a gminą Kraków. Niezadowolony z wyroku przedsiębiorca doniósł na sędziego do prokuratury, że ma powiązania z urzędnikami prezydenta miasta.

      Prokuratura odmówiła wszczęcia śledztwa, więc biznesmen poskarżył się Ziobrze. A ten nakazał zająć się sprawą."

      O jaką sprawę chodziło, możesz przeczytać tutaj - "Jak się kręci w krakowskiej Familii?": tiny.pl/8q47

      Biorąc pod uwagę powyższe, mniej dziwią działania sędziego, który nie dopuścił wielu materiałów dowodowych, na przykład dowodu z przesłuchania Ziobry (precyzyjnie się wyraziłam?!:), czy - co szczególnie istotne z punktu widzenia tej sprawy - dowodów w postaci materiałów ze śledztwa w sprawie dr. G.

      Co o tym sądzisz?
      • spokojny.zenek Re: Partacz Tygodnia: Zbigniew Ziobro 31.08.08, 20:32
        anwad napisała:


        > Biorąc pod uwagę powyższe, mniej dziwią działania sędziego, który nie dopuścił
        > wielu materiałów dowodowych, na przykład dowodu z przesłuchania Ziobry

        Nie dziwą, ale dlatego, że dowód taki nie mógł być dopuszczony i zapewne ŻADEN
        sędzia by go nie dopuścił.
        Już ci to trzy osoby kilka razy tłumaczyły.

    • krzychayanami Re: Partacz Tygodnia: Zbigniew Ziobro 31.08.08, 12:39
      Mam jedną uwagę anwad. Twierdziłaś tutaj, że są dowody aby oskarżyć Garlickie o śmierć pacjenta. Przykro mi to mówić - ale są to wyłącznie twoje pobożne życzenia. Ty chcesz, żeby on był winien, a twoja sympatia do Ziobry sprawia, że sąd ma za zadanie lekarza tylko i wyłącznie skazać. Dochodzenie sprawiedliwości to działanie, które w ogóle powinien sobie odpuścić. U ciebie oskarżony nie ma żadnych praw.

      Wiem, że u ciebie kwestia wykonanych ekspertyz medycznych nie istnieje. Profesor Religa, będący w czasie, kiedy sprawa miała miejsce ministrem zdrowia i autorem jednej z trzech opinii, to zapewnie skorumpowany dyletant. Niemiecki lekarz, który napisał ostatnią, też pewnie jest do niczego. Bo żaden ze specjalistów pod zarzutem morderstwa się nie podpisuje.

      Skąd u ciebie takie skłonności do linczu? Dlaczego zasłaniając się prawem pozbawiasz oskarżonych możliwości zgodnego z nim osądzenia? Nie jesteś fachowcem, ale uważasz, że twoje widzimisię ma decydować o życiu innych ludzi.
    • anwad Re: Partacz Tygodnia: Zbigniew Ziobro 31.08.08, 12:57
      Do krzychayanami:

      Tak, masz rację, nie mam litości dla ludzi nieuczciwych. Jeżeli mam do wyboru stanąć po stronie aferała czy zwalczającego aferałów, zawsze stanę po stronie tego drugiego. Wierz mi, że ludzie nieuczciwi i tak mają za dużo forów. Wiesz, jak trudno jest zebrać twarde dowody, żeby przestępca dostał karę za wszystkie popełnione przez siebie przestępstwa?

      Co do ekspertyz lekarskich: czy mu już na ten temat przypadkiem nie dyskutowaliśmy? Ale cierpliwie powtarzam jeszcze raz. W Polsce bardzo niewielu lekarzy oskarżonych zostaje o popełnienie błędu lekarskiego. Dlaczego? Czyżby w Polsce lekarze znacznie rzadziej popełniali błędy niż w innych krajach? Nie, głównym powodem tego jest fakt, że lekarze to korporacja, w której często swój swojego kryje (nie generalizuję, wiem, że są również lekarze, którzy są ludźmi niezwykle uczciwymi). Ostatni dowód: trzech lekarzy w Polsce orzekło, że w związku ze śmiercią ojca Ziobry nie miało miejsca popełnienie błędu lekarskiego. Cztery niezależne zagraniczne ośrodki kardiochirurgiczne (USA, Izrael, Szwecja) orzekły, że doszło do popełnienia kardynalnych, ewidentnych błędów w sztuce lekarskiej. I co Ty na to?

      Niedawno zostały odtajnione materiały ze śledztwa w sprawie śmierci ojca Ziobry. Wkrótce mają one zostać opublikowane w internecie. Każdy lekarz będzie mógł dokonać samodzielnej oceny, czy został, czy też nie został popełniony błąd lekarski.

      Za chwilę dalsza część odpowiedzi do Ciebie, ale łącznie z odpowiedzią do sverira.
    • anwad Re: Partacz Tygodnia: Zbigniew Ziobro 31.08.08, 13:14
      Do sverira i do krzychyanami:

      Odnośnie do zasady domniemania niewinności

      Najpierw trzeba się zastanowić, w jakim celu została ustanowiona zasada domniemania niewinności? Została ustanowiona po to, żeby chronić osobę niewinną przed niesłusznym oskarżeniem. Nie chodzi w niej o to, że tylko sąd potrafi ocenić, czy dana osoba jest winna, czy też nie. Bardzo często jasne jest, że dana osoba jest winna, ale sąd nie może jej skazać, bo brakuje mu twardych dowodów.

      Owszem, ta zasada jest ważna, ale nie można podchodzić do niej z przesadą. Czy zdajecie sobie np. sprawę z tego, jak często "Gazeta Wyborcza" powinna być już pozywana za łamanie zasady domniemania niewinności? Przeczytajcie choćby ten artykuł z "GW': tiny.pl/8gbv
      Zaczyna sie tak: " Sąd w Częstochowie zdecydował, że Dawid M zostanie aresztowany na trzy miesiące. To on 20 sierpnia zabił w Blachowni swego proboszcza".

      I co Wy na to? Czy nastolatek powinien pozwać "GW" za pomówienie? Sverir, co o tym sądzisz jako prawnik?
    • krzychayanami Re: Partacz Tygodnia: Zbigniew Ziobro 31.08.08, 19:05
      anwad -> Wiesz, powiem tak. W moim odczuciu twoja wizja funkcjonowania sprawiedliwości i odpowiednich organów pochodzi ze średniowiecza. Wtedy jak ktoś był winny , można go było zakuć w dyby i obrzucać wyzwiskami. A jak jeszcze coś jeszcze człowiekowi wpadło pod rękę to co się miał krępować.

      Fakt, że w XXI wieku oskarżeni mają swoje prawa, winę trzeba im udowodnić i mogą domagać się poszanowania swojego dobrego imienia - to coś dla ciebie zupełnie wybaczalnego. Stwierdziłaś, że "nie generalizujesz" faktu iż z lekarzami jest coś nie tak. Niestety, nie dostrzegam tego. Z góry zakładasz, że ŻADEN ze specjalistów w kraju nie ma najmniejszego prawa napisać zgodnej ze stanem faktycznym ekspertyzy. Wszystko jest oszukane lub ustawione. Jestem bardzo ciekaw, czy tak jak piszesz to tutaj, tak rzuciłabyś w twarz profesorowi Relidze, iz napisał błędną opinię. Twoich zarzutów w tej materii nie da się traktować poważnie, gdyż nie jesteś w żaden sposób ich udowodnić. To wyłącznie twoje fobie.

      Zaś ostatnia kwestia którą poruszasz... Chociaż najwyraźniej strasznie cię to boli, żyjemy w państwie prawa i każdy może wytoczyć gazecie proces o naruszenie dóbr. Są ku temu odpowiednie narzędzia prawne.
      Uważam zresztą, że w kwestii tego morderstwa obrażasz inteligencje osób, które czytają twoją opinię. Gazeta przedstawiła bowiem stanowisko policji, prokuratury i świadków. Ty jednak robisz z tego aferę.
    • sverir Re: Partacz Tygodnia: Zbigniew Ziobro 31.08.08, 19:29
      "Ziobro wnioskował bowiem o wyłączenie sędziego Duckiego. Na decyzję o odmowie złożył zażalenie, ale również ono zostało rozpatrzone negatywnie."

      Powołując się na stan emocjonalny sędziego:)) Sorry, takie same numery robią członkowie zorganizowanych grup przestępczych:))

      "czy - co szczególnie istotne z punktu widzenia tej sprawy - dowodów w postaci materiałów ze śledztwa w sprawie dr. G."

      1. To nie jest w ogóle istotne dla tej sprawy. Nie rozumiesz istoty pozwu o bezprawne naruszenie dóbr. Tutaj nie liczy się czy pozwany mówił prawdę. Liczy się czy naruszył dobra osobiste (w tym przypadku bezdyskusyjne) oraz czy uczynił to bezprawnie (sąd uznał, że tak).
      2. Nie rozumiesz też istoty oskarżenia o zniesławienie. Faktycznie, oskarżony może się bronić tym, że mówił prawdę. Niemniej materiały ze śledztwa nie stanowią o winie oskarżonego, bo o niej decyduje sąd. A żaden sąd w Polsce nie może merytorycznie rozstrzygać na temat dowodów z innej sprawy.

      "(precyzyjnie się wyraziłam?!:)"

      Prawie:) Zeznania Ziobry w tym przypadku byłyby dowodem z przesłuchania stron:)

      "czy zwalczającego aferałów, zawsze stanę po stronie tego drugiego."

      Nawet jeżeli sam robi afery i łamie prawo?:)

      "Została ustanowiona po to, żeby chronić osobę niewinną przed niesłusznym oskarżeniem."

      No, tak twierdzą laicy:) Praktycznie zaś została ustanowiona po to, by chronić ludzi przed SKUTKAMI niesłusznych oskarżeń. Dlatego w procesie karnym to oskarżyciel musi udowodnić winę a nie oskarżony swoją niewinność. I dlatego nie dające się rozstrzygnąc wątpliwości należy rozpatrywać na korzyść oskarżonego.

      "Owszem, ta zasada jest ważna, ale nie można podchodzić do niej z przesadą."

      Wręcz przeciwnie, trzeba do niej podchodzić z taką przesadą jak tylko się da. Sądy stalinowskie podchodziły do niej bez przesady a dzisiaj sędziów stalinowskich traktuje się jako zbrodniarzy.

      "Czy zdajecie sobie np. sprawę z tego, jak często "Gazeta Wyborcza" powinna być już pozywana za łamanie zasady domniemania niewinności?"

      Dziennik lub czasopismo to trochę inna bajka. Owszem, też ich obowiązują pewne zasady, ale nie zasada domniemania niewinności. Ta bowiem jest zasadą procesową, a dziennikarze nie są zwykle stronami procesu. Ich obowiązuje zasada rzetelności, której niestosowanie może przełożyć się na pomówienie, ale to zupełnie inna kwestia.

      "I co Wy na to? Czy nastolatek powinien pozwać "GW" za pomówienie?"

      Dziennikarze bardzo łatwo się wybronią twierdząc, że opierali się na zeznaniach nastolatka. Może gdyby nastolatek pozwał dziennikarza o bezprawne naruszenie dóbr osobistych, ale wobec jego zeznań byłoby to raczej skazane na porażkę. Ale faktem jest, że dziennikarze zapominają, że wolność słowa nie polega na pieprzeniu głupot i że za tą wolnością idzie określona odpowiedzialność. Nawiasem mówiąc dziennikarz napisał nieprawdę. Dożywocie może dostać ktoś, kto popełnił czyn karalny po skończeniu 17 lat. Tak jak chłopak z Blachowni. To co napisał dziennikarz, o tych maksymalnie 25 latach, jest zarezerwowane dla tych, którzy skończyli 15 lat i popełnili jedną ze zbrodni.
Pełna wersja