masuma
29.08.08, 16:27
Podczas tak zwanej bałtyckiej misji Lech Kaczyński starał się przekonać
szefów Litwy, Łotwy i Estonii, by wspólnie ostro wystąpić przeciwko Kremlowi.
Ale spotkał się z odmową. Żaden z tych krajów nie jest zainteresowany
eskalacją konfliktu z Rosją. Także Stany Zjednoczone poprosiły stronę polską,
by nie "wyrywała się przed szereg i oficjalnie nie zażądała w Brukseli sankcji".
Prezydenci tłumaczyli w Tallinie Kaczyńskiemu, że lepiej wystąpić z
łagodniejszym sprzeciwem wobec polityki Kremla, bo obawiają się nerwowej
reakcji Moskwy. Namawiali go też, by zrezygnował z tak otwartej konfrontacji i
znacznie stępił "ostrze swojej krytyki" w oficjalnych wypowiedziach.
www.dziennik.pl/polityka/article229893/Kulisy_porozumienia_premiera_z_prezydentem.html
A teraz podkul ogon i do budy!