Wczoraj foliówki, dzisiaj umowy na internet

03.09.08, 13:46
Wczoraj rząd uszczęśliwiał obywateli wciskając się między klienta a
właściciela sklepu z przymusem płacenia za torebki foliowe. Dzisiaj rząd (tym
razem brukselski) chce opiekować się nami również przy podpisywaniu umów na
internet z firmami telekomunikacyjnymi i zakazać zawierania umów 3-letnich, a
2-letnie skrócić do roku.

gospodarka.gazeta.pl/IT/1,33405,5654968,3_letnie_umowy_na_internet_do_skasowania_.html
To oczywiście w trosce o nas.

Ciekawe, kiedy się pojawi pomysł, że np. w każdą środę minister zdrowia będzie
przytulał obywateli w kolejności alfabetycznej...
    • paczula8 Re: Wczoraj foliówki, dzisiaj umowy na internet 03.09.08, 13:53
      mój rząd o mnie dba jak ojciec ... nareszcie zrozumiałam co Tusk
      miał na myśli mówiąc o polityce miłości ... ;)))
      • venus99 Re: Wczoraj foliówki, dzisiaj umowy na internet 03.09.08, 13:56
        raczej dba o środowisko i tony folii walające się wszędzie.gdyby był
        jak jak ojciec to pewnie poczułabyś twardą rękę.
        • zamurowany Re: Wczoraj foliówki, dzisiaj umowy na internet 03.09.08, 14:04
          > raczej dba o środowisko i tony folii walające się wszędzie.

          Skoro "wszędzie", to również u mnie przed domem. Zapewniam cię, że przed moim
          domem nie ma ton folii. Więc nie dramatyzuj.
          • jola_iza Re: Wczoraj foliówki, dzisiaj umowy na internet 03.09.08, 14:08
            zamurowany napisał:
            Skoro "wszędzie", to również u mnie przed domem. Zapewniam cię, że przed moim
            > domem nie ma ton folii. Więc nie dramatyzuj.
            A kiedy byłeś w lesie?? Nie ograniczajmy się do własnego podwórka:)
            • zamurowany Re: Wczoraj foliówki, dzisiaj umowy na internet 03.09.08, 14:12
              jola_iza napisała:

              > A kiedy byłeś w lesie?? Nie ograniczajmy się do własnego podwórka:)

              Nie wysyłaj mnie do lasu. Venus napisał(a), że TONY folii walają się WSZĘDZIE.
              Pisze głupoty, czy nie?
              • jola_iza Re: Wczoraj foliówki, dzisiaj umowy na internet 03.09.08, 14:17
                zamurowany napisał:
                Nie wysyłaj mnie do lasu. Venus napisał(a), że TONY folii walają się WSZĘDZIE.
                > Pisze głupoty, czy nie?
                Hmm, jakby tu rzec?? To zależy od skali. Jeżeli w skali świata , to Twoje
                podwórko spokojnie możemy pominąć. Foliówki się walają wszędzie, niestety:(
                • zamurowany Re: Wczoraj foliówki, dzisiaj umowy na internet 03.09.08, 14:21
                  jola_iza napisała:

                  > Hmm, jakby tu rzec?? To zależy od skali.

                  Nie, odpowiedzialność za własne słowa nie zależy od żadnej skali. Oboje
                  histeryzujecie na temat rzekomych TON folii walających się WSZĘDZIE.
                  • woda.woda Re: Wczoraj foliówki, dzisiaj umowy na internet 03.09.08, 14:22
                    Znasz słowo "przenośnia"?
                    • zamurowany Re: Wczoraj foliówki, dzisiaj umowy na internet 03.09.08, 14:27
                      woda.woda napisała:

                      > Znasz słowo "przenośnia"?

                      Właśnie poznaję słowo "histeria".
                      • woda.woda Re: Wczoraj foliówki, dzisiaj umowy na internet 03.09.08, 14:30
                        Jest prawdą, że foliówki zaśmiecają środowisko i należałoby coś z
                        tym zrobić oraz jest prawdą, że dzisiejsze przepisy dotyczące
                        dostawców Internetu wspomagają nieuczciwą konkurencję. Nie mam nic
                        porzeciwko ich zmianie.
                        • zamurowany Re: Wczoraj foliówki, dzisiaj umowy na internet 03.09.08, 14:42
                          > dzisiejsze przepisy dotyczące
                          > dostawców Internetu wspomagają nieuczciwą konkurencję.

                          Zgadza się. Bez tych przepisów byłoby uczciwiej.
                          • pozarski Re: Wczoraj foliówki, dzisiaj umowy na internet 03.09.08, 14:44
                            Dokladnie! A poniewaz oni sa nieuczciwi,wiec potrzebuja panstwowego knuta.
                  • jola_iza Re: Wczoraj foliówki, dzisiaj umowy na internet 03.09.08, 14:28
                    zamurowany napisał:
                    Nie, odpowiedzialność za własne słowa nie zależy od żadnej skali. Oboje
                    > histeryzujecie na temat rzekomych TON folii walających się WSZĘDZIE.
                    Dobrze, zapytam inaczej. Czu w twoim mieszkaniu nie ma foliówek? Jeżeli są , to
                    znaczy ni mniej nie wicej, że.. na Twoim podwóku też.
                    Nie histeryzuję, pamiętam azbest i budownictwo wielkopłytowe.
                    • zamurowany Re: Wczoraj foliówki, dzisiaj umowy na internet 03.09.08, 14:35
                      > Dobrze, zapytam inaczej. Czu w twoim mieszkaniu nie ma foliówek?

                      Nie sprowadzaj tematu na moje mieszkanie. Po prostu używaj słów zgodnie z ich
                      znaczeniem. "tona" znaczy 1000kg, a "wszędzie" znaczy wszędzie. Nie da się
                      dyskutować z wypowiedziami, których autor celowo przesadza pod publikę.
                      • jola_iza Re: :)) 03.09.08, 14:38
                        zamurowany napisał:
                        Nie sprowadzaj tematu na moje mieszkanie. Po prostu używaj słów zgodnie z ich
                        > znaczeniem. "tona" znaczy 1000kg, a "wszędzie" znaczy wszędzie. Nie da się
                        > dyskutować z wypowiedziami, których autor celowo przesadza pod publikę.
                        Czyli ?? Gdzie ta tona ma być ?? Na jednym centymetrze kwadratowym , metrze?? Te
                        tony są wszędzie. Jeżeli nie wierzysz, wystarczy sprawdzić ile WSZYSTKIE fabryki
                        świata produkują :)
                        • zamurowany Re: :)) 03.09.08, 14:56
                          > Czyli ?? Gdzie ta tona ma być ??

                          Według Venus to "wszędzie". Czyli również obok biurka, przy którym siedzisz.
                          Poszukaj.

                          Ja po prostu apeluję, aby nie dramatyzować.
                      • pozarski Re: Wczoraj foliówki, dzisiaj umowy na internet 03.09.08, 14:38
                        Zamurowany! Tony czegos,to faktycznie przenosnia (choc,gdybys zwazyl,to
                        znalazlyby sie i te tony),;)
              • venus99 Re: Wczoraj foliówki, dzisiaj umowy na internet 03.09.08, 14:33
                to nie są głupoty ale sprawa wrażliwości.jednym syf przeszkadza
                innym nie.
          • venus99 Re: Wczoraj foliówki, dzisiaj umowy na internet 03.09.08, 14:32
            z ubolewaniem stwierdzam,że u mnie są,na trawnikach,chodnikach,
            jezdni.
            • zamurowany Re: Wczoraj foliówki, dzisiaj umowy na internet 03.09.08, 14:37
              venus99 napisał:

              > z ubolewaniem stwierdzam,że u mnie są,na trawnikach,chodnikach,
              > jezdni.

              Nie martw się, 20gr rozwiąże sprawę.
              • venus99 Re: Wczoraj foliówki, dzisiaj umowy na internet 03.09.08, 16:44
                nie rozwiąże ale może ograniczy.
        • elena4 Re: Wczoraj foliówki, dzisiaj umowy na internet 03.09.08, 14:18
          Rzeczywiscie dbanie mi o środowisko. Ludzie ponarzekają, że torby
          są płatne i..przyzwyczają się do tego faktu.
        • paczula8 Re: Wczoraj foliówki, dzisiaj umowy na internet 03.09.08, 14:19
          venus99 napisał:

          > raczej dba o środowisko i tony folii walające się wszędzie.gdyby
          był
          > jak jak ojciec to pewnie poczułabyś twardą rękę.

          Twardą rekę? Ojca? w zyciu ... mój ojciec mnie rozpieszczał,
          poswięcał duzo uwagi, mówił jak żyć ...
          Tusk chciałby go zastąpić... problem polega na tym, że mojemu Ojcu
          nie dorasta do pięt.
          • venus99 Re: Wczoraj foliówki, dzisiaj umowy na internet 03.09.08, 14:38
            wielu osobom twarda ręka ojca by sie przydała.rozpieszczanie - a
            jest na to wiele dowodów-zazwyczaj kończy się fatalnie.ale cieszę
            się,że masz wspaniałego ojca.
      • 0skar Re: Wczoraj foliówki, dzisiaj umowy na internet 03.09.08, 13:56
        Hej!

        A kiedy urzędnik będzie sprawdzał czy myjemy wieczorem ząbki? Wszak
        na 'opiekę' dentystyczną rząd przeznacza grube miliony.
        • paczula8 Re: Wczoraj foliówki, dzisiaj umowy na internet 03.09.08, 14:14
          0skar napisał:

          > Hej!
          >
          > A kiedy urzędnik będzie sprawdzał czy myjemy wieczorem ząbki?

          Tego nie zrobi nigdy. Bo wtedy nie mógłby zaprzeczyć, że traktuje
          ludzi jak niewolników. A tak ... są jeszcze pozory ...


          Cześć Oskar ;) (Osama sie skręca z zazdrości, ze to nie do niego;)))
        • venus99 Re: Wczoraj foliówki, dzisiaj umowy na internet 03.09.08, 14:40
          bardzo wielu osobom nie trzeba sprawdzać czy myją codziennie zęby-
          najlepiej kilka razy dziennie.innym by się przydało,może wtedy mniej
          forsy kosztowałoby leczenie brudasów.
    • pies_na_czarnych Re: Wczoraj foliówki, dzisiaj umowy na internet 03.09.08, 14:10
      > To oczywiście w trosce o nas.

      Najpierw powiedz dlaczego wolisz byc niewolnikiem przez trzy lata, a
      nie przez rok.
      • pozarski Re: Wczoraj foliówki, dzisiaj umowy na internet 03.09.08, 14:14
        Wlasnie. Dokladnie to napisalem,ale moj post polecial w kosmos. Podpisuje na
        rok,potem zmieniam albo w Polsce juz jest broadband i wtedy jest jeszcze lepiej.
      • pies_na_czarnych Re: Wczoraj foliówki, dzisiaj umowy na internet 03.09.08, 14:17
        Zamurowalo cie?
        • pozarski Re: Wczoraj foliówki, dzisiaj umowy na internet 03.09.08, 14:21
          Nie mam pojecia. Nie moge tu zakladac watkow,wiec niewykluczone,ze AUTOMAT
          spelnil swoj obowiazek,a kiedy sie zreflektowal,ze to nie moj watek - bylo za
          pozno.;)
          • pies_na_czarnych Re: Wczoraj foliówki, dzisiaj umowy na internet 03.09.08, 14:41
            pozarski napisał:

            > Nie mam pojecia. Nie moge tu zakladac watkow,wiec niewykluczone,ze
            AUTOMAT
            > spelnil swoj obowiazek,a kiedy sie zreflektowal,ze to nie moj
            watek - bylo za
            > pozno.;)

            ;)) Sorrki to nie bylo do ciebie. Pytalem czy zamurowanego
            zamurowala bo nie odpowiedzial na moje pytanie.
            • pozarski Re: Wczoraj foliówki, dzisiaj umowy na internet 03.09.08, 14:43
              Wiem. Domyslilem sie,ale bylo juz za pozno,zeby odkrecac.;)))
      • paczula8 Stara rzymska zasada mówi ... 03.09.08, 14:18
        „chcącemu nie dzieje się krzywda”,

        a wolny człowiek chce mieć mozliwość decydowania o tym, czy odmrozi
        sobie nóżki. na tym polega wolność.


        pies_na_czarnych napisała:

        > > To oczywiście w trosce o nas.
        >
        > Najpierw powiedz dlaczego wolisz byc niewolnikiem przez trzy lata,
        a
        > nie przez rok.
        >
        >
        >
        • hummer Tylko dlaczego ja mam płacić za Twoją "darmową:" 03.09.08, 14:37
          foliówkę? chcesz ją mieć to sambie zapłać.

          paczula8 napisała:

          > „chcącemu nie dzieje się krzywda”,
          >
          > a wolny człowiek chce mieć mozliwość decydowania o tym, czy odmrozi
          > sobie nóżki. na tym polega wolność.
          >
          >
          > pies_na_czarnych napisała:
          >
          > > > To oczywiście w trosce o nas.
          > >
          > > Najpierw powiedz dlaczego wolisz byc niewolnikiem przez trzy lata,
          > a
          > > nie przez rok.
          > >
          > >
          > >
          >
          >
          • paczula8 Re: Tylko dlaczego ja mam płacić za Twoją "darmow 03.09.08, 14:41
            hummer napisał:

            > foliówkę? chcesz ją mieć to sambie zapłać.
            >

            Dlaczego Ty? To jest sprawa między mną a właścicielem sklepu. Nikomu
            nic do tego.
            • hummer Sama wiesz, że właściciel musi te foliówki kupić 03.09.08, 14:46
              paczula8 napisała:

              > hummer napisał:
              >
              > > foliówkę? chcesz ją mieć to sambie zapłać.
              > >
              >
              > Dlaczego Ty? To jest sprawa między mną a właścicielem sklepu. Nikomu
              > nic do tego.

              Jeśli dostajesz ją za darmo, a ja przychodzę z torbą wielorazową to de facto
              mnie okradasz, gdyż jej ceną właściciel mnie również obarcza.
              • elena4 Re: Sama wiesz, że właściciel musi te foliówki ku 03.09.08, 14:49
                Musi kupić ale jej koszty rozkłada w ceny towarów. A ty jesteś w
                takim razie kiep, bo placisz za coś czego nie używasz.
                • woda.woda Hummer ma rację, 03.09.08, 14:50
                  a uzywanie czegoś, co jest szkodliwe tylko dlatego, że jest to
                  darmowe to zwykła głupota.
                  • hummer Nic nie jest darmowe. 03.09.08, 14:56
                    woda.woda napisała:

                    > a uzywanie czegoś, co jest szkodliwe tylko dlatego, że jest to
                    > darmowe to zwykła głupota.

                    Dlatego nie rozumiem Korwinowców, dlaczego chcą bym inni płacili za ich
                    niechlujstwo i nieprzygotowanie do zakupów.
                    • woda.woda Bo 03.09.08, 14:58
                      trudno zrozumieć Zamurowanego, który twierdzi, iż nie jest
                      członkiem zadnej społeczności.
                    • zamurowany Re: Nic nie jest darmowe. 03.09.08, 15:01
                      hummer napisał:

                      > Dlatego nie rozumiem Korwinowców, dlaczego chcą bym inni płacili za ich
                      > niechlujstwo i nieprzygotowanie do zakupów.

                      Chcę, aby rząd nie wtrącał się w transakcje handlowe pomiędzy mną a sklepem. To
                      wszystko.
                      • hummer Re: Nic nie jest darmowe. 03.09.08, 15:04
                        zamurowany napisał:

                        > hummer napisał:
                        >
                        > > Dlatego nie rozumiem Korwinowców, dlaczego chcą bym inni płacili za ich
                        > > niechlujstwo i nieprzygotowanie do zakupów.
                        >
                        > Chcę, aby rząd nie wtrącał się w transakcje handlowe pomiędzy mną a sklepem. To
                        > wszystko.

                        A czy się wtrąca? Jeśli coś bierzesz, ze sklepu na własny użytek to za to
                        zapłać. A nie obciążaj kosztami innych. W sklepie się płaci a nie bierze za
                        darmo towary.
                        • elena4 Re: Nic nie jest darmowe. 03.09.08, 15:06
                          A kto za to płaci? Przeciez nie sklep, tylko ty. Chcesz dwa razy
                          płacić?
                          • hummer Za darmo znaczy wszyscy płacą 03.09.08, 15:09
                            elena4 napisała:

                            > A kto za to płaci? Przeciez nie sklep, tylko ty. Chcesz dwa razy
                            > płacić?

                            Ja nie mam zamiaru płacić za takich co nie wiedzą, że jak coś kupią to będą
                            musieli to do czegoś zapakować. Chcesz foliówek to za nie płać a nie obciążaj
                            kosztami innych.
                            • elena4 Re: Za darmo znaczy wszyscy płacą 03.09.08, 15:12
                              Nie wszyscy płacą, tylko ty w cwenie towaru, za który płacisz w
                              sklepie, tak trudno zrozumieć? O ile wiem, płacisz za ten towar tyle
                              samo co ten, który wynosi go w torbach sklepowych.
                              • hummer Po pewnym czasie płacę mniej 03.09.08, 15:14
                                elena4 napisała:

                                > Nie wszyscy płacą, tylko ty w cwenie towaru, za który płacisz w
                                > sklepie, tak trudno zrozumieć? O ile wiem, płacisz za ten towar tyle
                                > samo co ten, który wynosi go w torbach sklepowych.

                                Sprzedawca nie chce ode mnie końcówek, bo nie obciążam go kosztami opakowań. Serio.
                                • elena4 Re: Po pewnym czasie płacę mniej 03.09.08, 15:17
                                  W małym sklepie. Panience przy kasie w molochu to wisi.
                                  Nakazanie placenia za torby nie rozwiąże problemu. Rząd znów nas
                                  wpuszcza w kanał, bo ktoś wziął łapówkę, albo półmózg jest.
                                  • hummer Policz ile ropy naftowej idzie na foliówki 03.09.08, 15:19
                                    elena4 napisała:

                                    > W małym sklepie. Panience przy kasie w molochu to wisi.
                                    > Nakazanie placenia za torby nie rozwiąże problemu. Rząd znów nas
                                    > wpuszcza w kanał, bo ktoś wziął łapówkę, albo półmózg jest.

                                    W skali kraju, są do tony, jak nie tysiące ton rocznie.
                                    • elena4 Re: Policz ile ropy naftowej idzie na foliówki 03.09.08, 15:27
                                      Ale ty mnie przekonujesz moimi argumentami.
                                      Czy nie możesz zrozumieć, że płacenie za torby nie rozwiąze problemu?
                                      Ludzie będą musieli zapakować w coś towar i zapłacą za torby, ktore
                                      potem i tak znajdą się w srodowisku. Ropy nie mamy, ale kartofli
                                      wbród. A mnie nikt niech nie przekonuje, że państwo zadba o
                                      środowisko. Ono zadba o kieszeń właścicieli Carrefoura czy innego
                                      auchana.
                                      • hummer Re: Policz ile ropy naftowej idzie na foliówki 03.09.08, 15:48
                                        elena4 napisała:

                                        > Ale ty mnie przekonujesz moimi argumentami.
                                        > Czy nie możesz zrozumieć, że płacenie za torby nie rozwiąze problemu?
                                        > Ludzie będą musieli zapakować w coś towar i zapłacą za torby, ktore
                                        > potem i tak znajdą się w srodowisku. Ropy nie mamy, ale kartofli
                                        > wbród. A mnie nikt niech nie przekonuje, że państwo zadba o
                                        > środowisko. Ono zadba o kieszeń właścicieli Carrefoura czy innego
                                        > auchana.

                                        1. To cios w hipermarkety. Wiedząc, że będziesz musiała zapłacić za opakowania
                                        weźmiesz na zakupy tyle toreb, by pomieścić to co chcesz kupić. Świadome zakupy,
                                        a nie jazda na pseudo-promocje. :)

                                        PS
                                        Przed zakupami zawsze się najadam. Nie wrażliwy jestem wtedy na aromaty. Siadam
                                        na tyłku i robię listę zakupów. Tego co mi jest potrzebne. Efekt, bardzo rzadko
                                        coś wyrzucam. Wolę kasę wydawać na inne przyjemności a nie paść sprzedawców
                                        płacąc im za towary, które nie są mi potrzebne.
                                        • elena4 Re: Policz ile ropy naftowej idzie na foliówki 03.09.08, 15:58
                                          Świadome zakupy w hipermarkecie? Przy całym zaangazowaniu w
                                          sprzedaż wszelkich poważnych nauk? Żartujesz sobie ze mnie.
                                          Świadome zakupy to ja robię dwa kroki po wyjściu z klatki schodowejw
                                          małym sklepiku.
                                          A po za tym, jak uderzy w hipermarket, kiedy torba zacznie być takim
                                          samym produktem jak wszystko inne sprzedawane w tym hipermarkecie?
                                          Przecież hiper jeszcze na tych torbach zarobi. I wcale nie będzie mu
                                          w takim razie chodziło o ochronę srodowiska a o zysk do generowsania
                                          ktorego został stworzony. Choćby ten zysk rozłozył się w czasie.
                                          Przecież torby nie mają daty wazności.
                                          Bzdura ściema, pic na wodę i fotomontaż. Jakiś rządowy dupek znów
                                          się obłowił.
                        • zamurowany Re: Nic nie jest darmowe. 03.09.08, 15:23
                          > > Chcę, aby rząd nie wtrącał się w transakcje handlowe pomiędzy mną a sklepem. To
                          > > wszystko.
                          >
                          > A czy się wtrąca?

                          No ja ciebie proszę... Czyż takie odgórne narzucenie nie jest wtrącaniem się?
                          Pozwólcie sklepom o tym decydować.
                  • elena4 Re: Hummer ma rację, 03.09.08, 14:57
                    I tu widać jak nasz rząd działa i w czyim interesie.
                    Jużź wczoraj mówiłam, że mnie w moim markecie market sam dopłaca
                    abym tylko toreb nie brała. A państwo stworzyło długoletni plan
                    wycofywania plastiku z uzytku tam, gdzie to jest możliwe. I wierzę,
                    że niedługo torby z polimerow biodegradujących się i z mąki
                    kartoflanej będą w powszechniejszym uzytku. One ze srodowiska
                    znikają w ciągu 90 dni a nie 50 lat. A co robi mój rząd?
                    Wciska bałach, przerzucając koszt torby bezpośredno na klienta.
                    Żeby chociaż za tym szła obniżka cen towarów w sklepie o te
                    wielkości.
                    • woda.woda Re: Hummer ma rację, 03.09.08, 15:00
                      Jeśli ludzie zaczną płacić za foliówki, zaczną szybciej używać
                      toreb ekologicznych, bo nie ma lepszego doradcy, niż własna
                      kieszeń. To najkrótsza droga do zmniejszania ilości plastiku w
                      środowisku.
                      • elena4 Re: Hummer ma rację, 03.09.08, 15:04
                        Bzdura. To już tutaj przerabiano. Na początku będziesz się burzyć,
                        poten się przyzwyczaisz. To jest tak samo jak z każdą podwyżką.
                        • woda.woda Re: Hummer ma rację, 03.09.08, 15:06
                          Nie sądzę, aby była to bzdura.
                          • elena4 Re: Hummer ma rację, 03.09.08, 15:10
                            Jest. Gdyby nie było bzdurą, mój market kazałby mi za torby płacić,
                            a nie dopłacałby mnie abym tych toreb nie używała. A ja od jakiegoś
                            czasu pamietam aby przy wyjściu do sklepu brac swój wózek.
                            Przedtem często go zapominałam, hehehe.
                • hummer Re: Sama wiesz, że właściciel musi te foliówki ku 03.09.08, 14:53
                  elena4 napisała:

                  > Musi kupić ale jej koszty rozkłada w ceny towarów. A ty jesteś w
                  > takim razie kiep, bo placisz za coś czego nie używasz.

                  Czyli patrioci szanujący polskie środowisko to kiepy :)

                  W Niemczech za butelkę PET płacisz 30 centów kaucji. Często kaucja jest droższa
                  od tego co się w niej znajduje. Ale PETów na ulicach tam nie widziałem 10
                  butelek 3 Euro. To samo tyczy się butelek zwrotnych - tych szklanych.
                  • elena4 Re: Sama wiesz, że właściciel musi te foliówki ku 03.09.08, 14:59
                    Jak najbardzierj jestem za ochrona srodowiska.
                    Jestem przeciwna temu aby oficjalnie ze mnie robiono idiotę.
                    Przeczytaj mój post skierowany do wody.wody.
                  • pies_na_czarnych Re: Sama wiesz, że właściciel musi te foliówki ku 03.09.08, 15:03
                    > W Niemczech za butelkę PET płacisz 30 centów kaucji. Często kaucja
                    jest droższa
                    > od tego co się w niej znajduje.

                    :) Belgia jest bardziej zdyscyplinowanym krajem. U nas sortuje sie
                    smieci. Na plastikowe butelki masz inny todzaj worka na smieci. Te
                    sa odbierane raz na dwa tygodnie.
                    Rowniez, aby zniechecic ludzi do kupowania napojow w plastiku
                    podniesiono ceny. Szklana tansza. Osobiscie uwazam, ze to jest blad
                    poniewaz przewiezienie napojow w plastikowych butelkach jest tansze
                    (waga).

                    W Niemczech rozwiazali to przez placenie kaucji. Oddajesz do
                    automatu, w ktorym plastikowa butelka zostaje natychmiast zgnieciona
                    i odrzucona do odpowiedniego kontenera, aby pozniej zostac
                    zrecyrkulowana.
                    • woda.woda Re: Sama wiesz, że właściciel musi te foliówki ku 03.09.08, 15:08
                      Ja też mam różne rodzaje worków na śmieci: do szkła, plastiku,
                      metalu i papieru :)

                      W Polsce, znaczy...
                      • hummer Re: Sama wiesz, że właściciel musi te foliówki ku 03.09.08, 15:10
                        woda.woda napisała:

                        > Ja też mam różne rodzaje worków na śmieci: do szkła, plastiku,
                        > metalu i papieru :)
                        >
                        > W Polsce, znaczy...

                        I tak to wszystko ląduje na jednym wysypisku.

                        W Polsce tak jest.
                        • woda.woda Re: Sama wiesz, że właściciel musi te foliówki ku 03.09.08, 15:12
                          Nie wiem tego, ale chyba nie, bo za te torby trzeba zapłacić 3,50 -
                          sam wywóz jest już za darmo.

                          • pies_na_czarnych Re: Sama wiesz, że właściciel musi te foliówki ku 03.09.08, 15:16
                            woda.woda napisała:

                            > Nie wiem tego, ale chyba nie, bo za te torby trzeba zapłacić 3,50 -

                            > sam wywóz jest już za darmo.
                            >

                            W cenie worka masz oplacony wywoz. Worki sa specjalnie markowane.
                            Podrobki nie przyjma. Moze u was jest inaczej.
                            • woda.woda Re: Sama wiesz, że właściciel musi te foliówki ku 03.09.08, 15:17
                              U mnie tak właśnie jest :)
                • pies_na_czarnych Re: Sama wiesz, że właściciel musi te foliówki ku 03.09.08, 14:56
                  elena4 napisała:

                  > Musi kupić ale jej koszty rozkłada w ceny towarów. A ty jesteś w
                  > takim razie kiep, bo placisz za coś czego nie używasz.

                  I dlatego rzad chce jasno sprawe postawic. Uzywasz to plac.
                  Odpowiedzialnosc zbiorowa nie ma przawa miejsca.
              • paczula8 Re: Sama wiesz, że właściciel musi te foliówki ku 03.09.08, 14:54
                po pierwsze, dlaczego zakładasz, że biore foliówki? maże mam własna
                torbę? albo karton w samochodzie? hę? :)

                Po drugie, swoje pretensje zgłos do własciciela sklepu, może
                przemysli sprawę i wprowadzi obowiązkowa opłate za reklamówki. Ja
                nie protestuje przeciwko opłatom, ja protestuje przeciwko
                centralnemu zarządzaniu takimi sprawami. Jest zarzadzenie, pojawią
                sie kontrolerzy ... biurokracja zamiast maleć rośnie.
                • hummer Środowisko naturalne jest dobrem wspólnym 03.09.08, 15:01
                  paczula8 napisała:

                  > po pierwsze, dlaczego zakładasz, że biore foliówki? maże mam własna
                  > torbę? albo karton w samochodzie? hę? :)
                  >
                  > Po drugie, swoje pretensje zgłos do własciciela sklepu, może
                  > przemysli sprawę i wprowadzi obowiązkowa opłate za reklamówki. Ja
                  > nie protestuje przeciwko opłatom, ja protestuje przeciwko
                  > centralnemu zarządzaniu takimi sprawami. Jest zarzadzenie, pojawią
                  > sie kontrolerzy ... biurokracja zamiast maleć rośnie.

                  Skoro rodzice nie nauczyli niektórych nie śmiecenia to musi to zrobić ktoś za nich.

                  W Chorwacji czy Czarnogórze, ponieważ jest słone morze, na plażach stoją
                  prysznice ze słodką wodą. Obowiązuje całkowity zakaz używania w tych miejscach
                  detergentów, oczywiście możesz użyć ale zapłacisz za to i to słono. Zgadnij
                  dlaczego?
                  • zamurowany Re: Środowisko naturalne jest dobrem wspólnym 03.09.08, 15:26
                    > W Chorwacji czy Czarnogórze, ponieważ jest słone morze, na plażach stoją
                    > prysznice ze słodką wodą.

                    Mam nadzieję, że rząd chorwacki nakazał właścicielom kąpielisk pobieranie opłat
                    od wody zużytej pod prysznicem? Przecież nic nie jest za darmo!
                    • hummer I pobierają od każdego turysty. 03.09.08, 15:28
                      zamurowany napisał:

                      > > W Chorwacji czy Czarnogórze, ponieważ jest słone morze, na plażach stoją
                      > > prysznice ze słodką wodą.
                      >
                      > Mam nadzieję, że rząd chorwacki nakazał właścicielom kąpielisk pobieranie opłat
                      > od wody zużytej pod prysznicem? Przecież nic nie jest za darmo!

                      Tak samo jest u nas w opłacie klimatycznej.
        • venus99 Re: Stara rzymska zasada mówi ... 03.09.08, 14:41
          pod warunkiem,że głupka nie będzie się leczyło z moich podatków.
          • paczula8 Re: Stara rzymska zasada mówi ... 03.09.08, 17:02
            venus99 napisał:

            > pod warunkiem,że głupka nie będzie się leczyło z moich podatków.

            zgoda:)
        • pies_na_czarnych Re: Stara rzymska zasada mówi ... 03.09.08, 14:45
          paczula8 napisała:

          > „chcącemu nie dzieje się krzywda”,
          >
          > a wolny człowiek chce mieć mozliwość decydowania o tym, czy
          odmrozi
          > sobie nóżki. na tym polega wolność.
          >

          :))) Czyli chcesz powiedziec: "Wolny czlowiek ma prawo zadecydowac,
          aby byc niewolnikiem przez trzy lata i jeszcze za to placic".
          ???
          • paczula8 Re: Stara rzymska zasada mówi ... 03.09.08, 17:01
            pies_na_czarnych napisała:

            > paczula8 napisała:
            >
            > > „chcącemu nie dzieje się krzywda”,
            > >
            > > a wolny człowiek chce mieć mozliwość decydowania o tym, czy
            > odmrozi
            > > sobie nóżki. na tym polega wolność.
            > >
            >
            > :))) Czyli chcesz powiedziec: "Wolny czlowiek ma prawo zadecydowac,
            > aby byc niewolnikiem przez trzy lata i jeszcze za to placic".
            > ???
            >

            Tak, wolny człowiek ma prawo zdecydować.
            Tu aż sie prosi, żeby zadac pytanie, czy jesteś żonaty? Na ile lat zawarłes
            umowę małżeńską? I czy nie uważasz, ze powinno sie tego zabronić? - przeciez
            mozna bardzo źle trafić ... a potem za to płacić ... ;)
            • zamurowany Re: Stara rzymska zasada mówi ... 03.09.08, 17:21
              paczula8 napisała:

              > Tu aż sie prosi, żeby zadac pytanie, czy jesteś żonaty? Na ile lat zawarłes
              > umowę małżeńską? I czy nie uważasz, ze powinno sie tego zabronić? - przeciez
              > mozna bardzo źle trafić ... a potem za to płacić ... ;)

              Oj, to było mocne! Chylę czoła.
              • paczula8 wkrótce 03.09.08, 17:31
                zamurowany napisał:

                > paczula8 napisała:
                >
                > > Tu aż sie prosi, żeby zadac pytanie, czy jesteś żonaty? Na ile lat zawarł
                > es
                > > umowę małżeńską? I czy nie uważasz, ze powinno sie tego zabronić? - przec
                > iez
                > > mozna bardzo źle trafić ... a potem za to płacić ... ;)
                >
                > Oj, to było mocne! Chylę czoła.

                komuniści uwolnią nas i od dylematów małżeńskich ... wszystko będzie wspólne ... ;)
              • pies_na_czarnych [...] 03.09.08, 17:39
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • paczula8 Psie, 03.09.08, 17:50
                  mając do wyboru Ciebie i Zamurowanego, bez wahania wybrałabym Zamurowanego,
                  ponieważ: dotrzymuje umów, nie boi sie samodzielnie podejmować decyzji i nie
                  jest chamem(!)
                  EOT
      • zamurowany Re: Wczoraj foliówki, dzisiaj umowy na internet 03.09.08, 14:26
        pies_na_czarnych napisała:

        > > To oczywiście w trosce o nas.
        >
        > Najpierw powiedz dlaczego wolisz byc niewolnikiem przez trzy lata, a
        > nie przez rok.
        >

        Zabawny tok rozumowania. Jeśli protestuję przeciwko wtrącaniu się rządu w umowy
        między mną a dostawcą internetu, to "chcę być niewolnikiem przez trzy lata"...
        Jeśli nie chcę, aby rząd zmuszał moje dziecko do nauki angielskiego w szkole, to
        "chcę, aby moje dziecko angielskiego nie znało". Jak protestuję przeciwko
        państwowej służbie zdrowia to zapewne chcę umrzeć...

        Ludzie, czy wy wierzycie jeszcze we WŁASNY rozum, czy już tylko w ten rządowy?
        • pies_na_czarnych Zalosny jestes Zamutowany. 03.09.08, 14:54
          > Zabawny tok rozumowania. Jeśli protestuję przeciwko wtrącaniu się
          rządu w umowy
          > między mną a dostawcą internetu,

          Zalosny jestes.
          UE powstala miedzy innymi dlatego, aby zmuszac rzady do obrony
          obywatela przed nieuczciwymi handlarzami.
          Zawsze czytasz male literki przed podpisaniem kontraktu? Oczywiscie
          TY odpowiesz, ze TAK bo ty jestes idealny: nie smiecisz i CHCESZ byc
          idealnym niewolnikiem:) jakiegos palanta, ktory zmusza cie do
          otrzymywania jego mizernych uslug.
          Wiekszosc ludzi nie czyta tych malych literek i dlatego UE zabrania
          podpisywac dlugoterminowych kontraktow. Wiekszosc daje sie rowniez
          zlapac na chwyty reklamowe. Po kilku dniach okazuje sie , ze
          rzeczywistosc jest inna i niestety nie ma drogi odwrotu.
          • zamurowany Re: 03.09.08, 15:09
            > Zawsze czytasz male literki przed podpisaniem kontraktu?

            Tak. I innym też polecam czytać, co się podpisuje.

            > palanta, ktory zmusza cie do
            > otrzymywania jego mizernych uslug.

            Że co proszę?

            > Wiekszosc ludzi nie czyta tych malych literek

            I socjaliści promują właśnie takie nieodpowiedzialne zachowania. Dzięki temu
            większość ludzi za jakiś czas nie będzie czytać nawet wielkich liter, bo
            urzędnik myśli za nich.

            > i dlatego UE zabrania
            > podpisywac dlugoterminowych kontraktow.

            Kiedy UE zabroni grać w kasynie? Przecież tam można przegrać!!!

            > Wiekszosc daje sie rowniez
            > zlapac na chwyty reklamowe.

            Trenujecie ludzi do tego, aby rozumu nie używali i są efekty. Brawo!
            • pies_na_czarnych Re: 03.09.08, 15:12
              Nie musiales odpiwiadac. Przeciez w moim poscie napisalem, ze jestes
              IDEALNY i sawsz czytasz male literki i nie smiecisz.....
              Rzad musi bronis te milony nieidealnych, slabych, moze
              niepismiennych. :))
              Tacy jak ty zawsze sobie poradza, bo zawsze maja odpowiedz na
              niewygodne pytania :))
              • zamurowany Re: 03.09.08, 15:38
                > Nie musiales odpiwiadac.

                To po co pytałeś?

                > Rzad musi bronis te milony nieidealnych, slabych, moze
                > niepismiennych. :))

                Sam hoduje ich bezradność, a potem ich ochrania za "drobną" opłatą. Cwane, prawda?
      • pies_na_czarnych Zamurowany! Zamurowalo cie? Czekam na odpowiedz. 03.09.08, 14:42
        pies_na_czarnych napisała:

        > > To oczywiście w trosce o nas.
        >
        > Najpierw powiedz dlaczego wolisz byc niewolnikiem przez trzy lata,
        a
        > nie przez rok.
        >

        ???????????????????,
        • zamurowany Re: Zamurowany! Zamurowalo cie? Czekam na odpowie 03.09.08, 14:51
          pies_na_czarnych napisała:

          > pies_na_czarnych napisała:
          >
          > > Najpierw powiedz dlaczego wolisz byc niewolnikiem przez trzy lata,
          > a
          > > nie przez rok.
          > >
          >
          > ???????????????????,

          Najpierw ty powiedz, dlaczego insynuujesz mi jakieś głupoty.

          Moja odpowiedź jest tutaj:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=84194669&a=84196685
          • pies_na_czarnych Re: Zamurowany! Zamurowalo cie? Czekam na odpowie 03.09.08, 15:07
            A moja tutaj:
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=84194669&a=84198212
    • oszolompl Nie ma siły, musisz się przeprowadzić do Namibii 03.09.08, 14:13
      Tam Ci nikt nie będzie mówił, ile ma kosztować reklamówka na żarcie.
      • elena4 Re: Nie ma siły, musisz się przeprowadzić do Nami 03.09.08, 14:23
        A po kiego?
        Wystarczy, że się przeprowadzi do kraju, gdzie zamiast utrzymywać
        producenta plastiku żeby miał na maybachy, każe mu sie produkować
        bioplastik. Przecież jeśli ja zapłacę za torbę problem
        zanieczyszczenia środowiska nie zniknie.
        • oszolompl Re: Nie ma siły, musisz się przeprowadzić do Nami 03.09.08, 14:25
          No to niech się przeprowadzi. Ktoś go na siłę trzyma w tym tuszczym piekle?
          • elena4 Re: Nie ma siły, musisz się przeprowadzić do Nami 03.09.08, 14:29
            A on chce to piekło zmieniać, zabronisz mu?
            jakiś franc z rządu wziął do kieszeni od marketów, żeby pod
            płaszczykiem ochrony srodowiska zrzucic część kosztów prowadzenia
            interesu na barki klienta. I oto cała porawda.
            • oszolompl Re: Nie ma siły, musisz się przeprowadzić do Nami 03.09.08, 14:30
              Ależ nie zabraniam. Niech sobie zmienia. Wybory już w 2011.
    • oszolompl Uprzejma prośba do forumowiczów. 03.09.08, 14:29
      Odnoszę wrażenie, że mamy do czynienia z pięknym (acz nieco ułomnym) -
      korwiniątkiem, przedstawicielem ginącego gatunku. Bardzo proszę o odnoszenie się
      doń z ostrożnością i uwagą - w imię nauki! Coraz trudniej takich spotkać na
      wolności.
      • jola_iza Re: Korwiniątko ?? 03.09.08, 14:40
        Boszsz, Korwina pewnikiem szlag trafia na takich sympatyków:)
        • oszolompl Korwiniątko. 03.09.08, 14:44
          Ułomne, bo nie bluzga. Ale jednak.
      • zamurowany Re: Uprzejma prośba do forumowiczów. 03.09.08, 16:00
        > mamy do czynienia z pięknym (...)
        > przedstawicielem ginącego gatunku.

        Fakt, was jest więcej. Ale wiesz, co to krzywa Gaussa? Przynależność do jej
        centrum nie przynosi aż takiej wielkiej chluby...
    • paczula8 Pięć tysięcy kary za wagary 03.09.08, 14:49
      Zamurowany, a co sądzisz o tym pomysle? ;)

      www.dziennik.pl/wydarzenia/article228920/Piec_tysiecy_kary_za_wagary.html


      Ciekawe, co rząd zrobi z dziećmi rodziców, których nie będzie stać
      na zapłacenie kary, upaństwowi? I czy jak rodzice zbiorą pieniądze,
      to swoje dziecko będą mogli wykupić?
      • hummer Doskonały pomysł 03.09.08, 15:12
        paczula8 napisała:

        > Zamurowany, a co sądzisz o tym pomysle? ;)
        >
        > www.dziennik.pl/wydarzenia/article228920/Piec_tysiecy_kary_za_wagary.html
        >
        >
        > Ciekawe, co rząd zrobi z dziećmi rodziców, których nie będzie stać
        > na zapłacenie kary, upaństwowi? I czy jak rodzice zbiorą pieniądze,
        > to swoje dziecko będą mogli wykupić?

        Jak Cię nie stać to po jednym odpracowaniu, np. przy sprzątaniu ulic będziesz
        więcej uwagi przywiązywać do tego co robi twoje dziecko.
        • pies_na_czarnych Zamurowany. Zapytam cie jak dziecko. 03.09.08, 15:22
          Wyobraz sobie taka sytuacje. Dzisiaj podpisujesz umowe np o TV
          kablowa. Jestes zadowolony bo to jest TV digital. Podpisujesz na
          3Lata. Za dwa miesiace okazuje sie, ze mozesz u kogos innego miec TV
          HD i w dodatku za nizsza cene, no ale niestety twoj kontrakt musi
          jeszcze prawie trzy latka trwac inaczej musisz zaplacic kare. Fajnie
          nie.
          Zamurowany jestes beton.
          • zamurowany Psie_na_czarnych, odpowiem ci jak dorosły 03.09.08, 15:42
            > Wyobraz sobie taka sytuacje. Podpisujesz na
            > 3Lata. Za dwa miesiace okazuje sie, ze mozesz u kogos innego (...)

            U mnie słowo jest słowem. Jak podpisałem, to wypełniam. A u ciebie jak z tym jest?
            • 0skar Re: Psie_na_czarnych, odpowiem ci jak dorosły 03.09.08, 15:44
              Jak to u komucha. Słowo nic nie znaczy.

              Sorki, piesku, że cię wyręczyłem.
            • pies_na_czarnych Re: Psie_na_czarnych, odpowiem ci jak dorosły 03.09.08, 15:51
              zamurowany napisał:

              > > Wyobraz sobie taka sytuacje. Podpisujesz na
              > > 3Lata. Za dwa miesiace okazuje sie, ze mozesz u kogos innego
              (...)
              >
              > U mnie słowo jest słowem. Jak podpisałem, to wypełniam. A u ciebie
              jak z tym je
              > st?


              Odpowiedziales jak naiwniak, a nie jak dorosly.
              Ja rowniez wole wypelniac niz kary placic. Dlatego bede szczesliwy
              jezeli prawnie zostanie ustanowiony termin kontraktow max JEDEN rok.
              Tak jak sie tego UE domaga i tak juz jest w wiekszosci krajuw UE.
              • zamurowany Re: Psie_na_czarnych, odpowiem ci jak dorosły 03.09.08, 16:08
                > Odpowiedziales jak naiwniak, a nie jak dorosly.

                Naiwnością nazywasz odpowiedzialność za swoje czyny? Coś jeszcze nam opowiesz o
                swojej hierarchii wartości?

                > Dlatego bede szczesliwy
                > jezeli prawnie zostanie ustanowiony termin kontraktow max JEDEN rok.

                A pomyślałeś po prostu o tym, aby nie podpisywać długich kontraktów? Do takich
                prostych decyzji nie potrzeba angażować powagi państwa.
                • pies_na_czarnych Re: Psie_na_czarnych, odpowiem ci jak dorosły 03.09.08, 16:21
                  > A pomyślałeś po prostu o tym, aby nie podpisywać długich
                  kontraktów? Do takich
                  > prostych decyzji nie potrzeba angażować powagi państwa.


                  Brak mi do ciebie slow.
                  Czy ty nie rozumiesz, ze dzisiaj Polska nalezy do garstki krajow
                  gdzie takie kontrakty maja miejsce i gdzie nie ma atrakcyjniejszych
                  kontraktow?
                  Jolopie nie rozumiesz, ze jezeli rzad nie bedzie cie bronil to
                  handlarze ograbia cie do suchej nitki?

                  Over en out.




                  Jestes twardszy niz beton. :(((
                  • zamurowany Re: Psie_na_czarnych, odpowiem ci jak dorosły 03.09.08, 16:44
                    > Czy ty nie rozumiesz, ze dzisiaj Polska nalezy do garstki krajow

                    No i co z tego, że garstka? Jak pomysł jest głupi, to jest głupi i zastosowanie
                    go na całym świecie mądrości mu nie przysporzy.

                    > nie rozumiesz, ze jezeli rzad nie bedzie cie bronil to
                    > handlarze ograbia cie do suchej nitki?

                    Póki mam wybór - nie ograbią mnie, bądź spokojny.

                    Ograbia mnie rząd, a nie prywatne firmy.
                    • pies_na_czarnych Re: Psie_na_czarnych, odpowiem ci jak dorosły 03.09.08, 17:45
                      >
                      > Ograbia mnie rząd, a nie prywatne firmy.

                      :)))))
                      Dlatego powstal POLICJANT, ktory nazywa sie UE, aby cie rzad nie
                      robil w balona.
                      Jestes wiekszym IDIOTA niz myslalem.
                      Czy Kaczynski placi ci wystarczajaco za az takie osmieszanie sie?
                      • zamurowany Re: Psie_na_czarnych, odpowiem ci jak dorosły 03.09.08, 18:16
                        pies_na_czarnych napisała:

                        > Dlatego powstal POLICJANT, ktory nazywa sie UE, aby cie rzad nie
                        > robil w balona.

                        Mam dziwne wrażenie że ten policjant (hahaha - bejzbol mu wystaje zza pazuchy) i
                        ten oprych dobrze się znają...

                        > Jestes wiekszym IDIOTA niz myslalem.

                        Nie bluzgam, nie wyzywam i uzasadniam swoje opinie. Czy to cię tak denerwuje?

                        > Czy Kaczynski placi ci wystarczajaco za az takie osmieszanie sie?

                        A czy ty przestałeś już bić żonę?
            • hummer Umowa, a uczciwa umowa to dwie różne rzeczy. 03.09.08, 16:02
              zamurowany napisał:

              > > Wyobraz sobie taka sytuacje. Podpisujesz na
              > > 3Lata. Za dwa miesiace okazuje sie, ze mozesz u kogos innego (...)
              >
              > U mnie słowo jest słowem. Jak podpisałem, to wypełniam. A u ciebie jak z tym je
              > st?

              Masz rację, umów należy przestrzegać, ale umowa musi jednakowo obciążać obie
              strony. Przykład. Kilka lat temu wybierałem z bankomatu 500 zł. Bankomat
              firmowy, pewnego Banku. Pieniędzy mi nie wypłacił. Bank chciał mi oddać te 500
              zł ale w TOiP był punkt o karze i odsetkach za transakcję bez pokrycia ze strony
              klienta Banku. Efekt końcowy po paru dniach Bank zwrócił mi ponad 554 zł.
              Powołałem się na Prawo Bankowe i równość stron.

              Rozumiem, że w przypadku dostępu do Internetu, istnieją jakieś opłaty w związku
              z kosztami operatora, związane z pracami instalacyjnymi. Ale są one jednorazowe
              i o tym u kogo będę za jakiś czas niech decyduje rynek, walczący cenami o
              klienta. Nie spotkałem się jeszcze z przypadkiem, by ktoś rozwiązywał jakąś
              umowę, jeśli jest ona korzystna dla obu stron. Niech operator dba o klienta
              jakością usług, a nie cyrografami.

              Tak przy okazji wszystkie uczciwe umowy długoterminowe są tańsze w efekcie
              końcowym, niż krótkoterminowe. Dlaczego tak nie jest z umowami o świadczenie
              dostępu do Internetu?
              • zamurowany Re: Umowa, a uczciwa umowa to dwie różne rzeczy. 03.09.08, 16:16
                > Masz rację, umów należy przestrzegać, ale

                Jakie "ale"? Tu nie ma być żadnego "ale", lecz kropka!

                > umowa musi jednakowo obciążać obie strony

                Umowa jest taka, jaką podpisałeś. Jeśli jest z nią coś nie tak, to nie podpisuj.
                Proste.
                • mietowe_loczki Re: Umowa, a uczciwa umowa to dwie różne rzeczy. 03.09.08, 16:52
                  Nie, nie proste. Założę się, że cholernie musiało cię boleć, kiedy
                  wprowadzano ustawę np. o niedozwolonych klauzulach w umowach między
                  deweloperami a ich klientami. Przecież to też była regulacja, zatem
                  też ograniczenie wolności, bo przecież wcześniej nikt klienta nie
                  zmuszał do podpisywania umowy wg starszych, niekorzystnych dla niego
                  standardów, prawda?
                  • zamurowany Re: Umowa, a uczciwa umowa to dwie różne rzeczy. 03.09.08, 17:07
                    > Założę się, że cholernie musiało cię boleć, kiedy
                    > wprowadzano ustawę np. o niedozwolonych klauzulach w umowach między
                    > deweloperami a ich klientami.

                    Co ja mam ci odpowiedzieć? Piąty raz to samo? Ok, proszę bardzo:

                    Tak, ingerencja państwa w treść umów zawieranych przeze mnie to ograniczenie
                    mojej wolności.
                    • hummer Ty możesz sobie zawierać umowy jakie chcesz 03.09.08, 17:44
                      zamurowany napisał:


                      > Tak, ingerencja państwa w treść umów zawieranych przeze mnie to ograniczenie
                      > mojej wolności.

                      Jeśli Cię ktoś wyroluje. Honorowo nie będziesz dochodził swoich praw.

                      Czy ktoś ogranicza Twoją wolność - nie.
                      • zamurowany Re: Ty możesz sobie zawierać umowy jakie chcesz 03.09.08, 18:12
                        > Jeśli Cię ktoś wyroluje. Honorowo nie będziesz dochodził swoich praw.

                        Nie rozumiem o co ci chodzi. Dlaczego miałbym nie dochodzić jak ktoś mnie oszuka?
                        • hummer A dlaczego nie miałbyś dochodzić? 03.09.08, 18:13
                          zamurowany napisał:

                          > > Jeśli Cię ktoś wyroluje. Honorowo nie będziesz dochodził swoich praw.
                          >
                          > Nie rozumiem o co ci chodzi. Dlaczego miałbym nie dochodzić jak ktoś mnie oszuk
                          > a?

                          Tego tez nie rozumiem :)
                          • zamurowany Re: A dlaczego nie miałbyś dochodzić? 03.09.08, 18:21
                            > Tego tez nie rozumiem :)

                            Po prostu wyjaśnij pełnymi zdaniami o co chodzi, bo nie rozumiem twoich słów.
                            • hummer Dlaczego nie dochodziłbyś, że Cię ktoś oszukał? 03.09.08, 18:31
                              zamurowany napisał:

                              > > Tego tez nie rozumiem :)
                              >
                              > Po prostu wyjaśnij pełnymi zdaniami o co chodzi, bo nie rozumiem twoich słów.

                              Znając twoją elokwencję, oszukać Cię można tylko łamiąc prawo.
                • hummer Wszelkie umowy muszą działać w ramach prawa. 03.09.08, 17:43
                  zamurowany napisał:

                  > > Masz rację, umów należy przestrzegać, ale
                  >
                  > Jakie "ale"? Tu nie ma być żadnego "ale", lecz kropka!
                  >
                  > > umowa musi jednakowo obciążać obie strony
                  >
                  > Umowa jest taka, jaką podpisałeś. Jeśli jest z nią coś nie tak, to nie podpisuj
                  > .
                  > Proste.

                  Proste?

                  Dodam, że prawo nie działa wstecz. To też proste.

                  Inną regulacją, której należy się spodziewać jest regulacja dotycząca
                  oprogramowania. Nie jest ono najtańsze. Raz - przeważnie tylko otrzymujesz
                  uprawnienia do używania nie posiadania oprogramowania na własność. Dwa -
                  wytwórca nie odpowiada za szkody spowodowane przez jego wytwór.
                  • zamurowany Re: Wszelkie umowy muszą działać w ramach prawa. 03.09.08, 18:10
                    > Dodam, że prawo nie działa wstecz. To też proste.

                    Oczywiście. Chyba nikt tego nie kwestionuje?

                    > Inną regulacją, której należy się spodziewać jest regulacja dotycząca
                    > oprogramowania.

                    I jak tu się nie denerwować?...
        • pies_na_czarnych Dajcie spokuj! 03.09.08, 15:24
          Dajcie spokuj!
          Ten watek jest o umowach max jednorocznych. Ten watek nie jest o
          torbach foliowych, ani o karach za wagary.
          • paczula8 autor 03.09.08, 16:53
            decyduje o czym jest watek, nie sądzisz? Na moje oko o zamordystycznych
            pomysłach PO ... ale mogę się mylić ... :)
      • zamurowany Re: Pięć tysięcy kary za wagary 03.09.08, 15:17
        > Zamurowany, a co sądzisz o tym pomysle? ;)

        Zabawne. Kiedy chodzi o wybór imienia, szczepienie, wiek szkolny, program
        nauczania, wybór języka obcego: to dziecko jest państwowe. Ale jak trzeba
        płacić, to już wtedy dziecko należy do rodziców...
        • woda.woda To jest dość proste. 03.09.08, 15:20
          Dziecko jest jednocześnie rodziców z powodów biologicznych oraz
          państwowe, bo jest członkiem społeczeństwa :)
          • zamurowany Re: To jest dość proste. 03.09.08, 15:45
            > Dziecko jest jednocześnie rodziców z powodów biologicznych

            Ach, więc jednak jest jakiś powód. Lepszy taki niż żaden.

            > oraz państwowe, bo jest członkiem społeczeństwa :)

            Dziękuję, że ktoś to w końcu otwarcie przyznał.
            • woda.woda Że co, przepraszam? 03.09.08, 15:47

              > Dziękuję, że ktoś to w końcu otwarcie przyznał.

              Przecież to nie żadna tajemnica. Jak ktoś z tym się nie zgadza,
              pozostaje bezludna wyspa.
              • zamurowany Re: Że co, przepraszam? 03.09.08, 16:03
                > Przecież to nie żadna tajemnica. Jak ktoś z tym się nie zgadza,
                > pozostaje bezludna wyspa.

                Kiedyś wysyłaliście na Sybir. Jest poprawa!
                • mietowe_loczki Re: Że co, przepraszam? 03.09.08, 16:14
                  Ta riposta ląduje na liście.
                  • zamurowany Re: Że co, przepraszam? 03.09.08, 16:20
                    mietowe_loczki napisała:

                    > Ta riposta ląduje na liście.

                    Fajnie. Jak z niej skorzystasz, to daj mi znać - będzie mi miło.
                    • mietowe_loczki Re: Że co, przepraszam? 03.09.08, 16:24
                      Dziękuję, nie skorzystam. Nie zniżę się do twojego poziomu :)
                      • zamurowany Re: Że co, przepraszam? 03.09.08, 16:42
                        > Dziękuję, nie skorzystam. Nie zniżę się do twojego poziomu :)

                        Miałem wrażenie, że czerpiesz z tej swojej listy garściami...
                        • mietowe_loczki Re: Że co, przepraszam? 03.09.08, 16:45
                          Nie :) To nie jest przecież lista moich ripost.
                  • woda.woda M-L, gwoli wyjasnienie :) 03.09.08, 17:03
                    Zamurowany nie jest członkiem społeczeństwa :)
                    • paczula8 Re: M-L, gwoli wyjasnienie :) 03.09.08, 17:06
                      woda.woda napisała:

                      > Zamurowany nie jest członkiem społeczeństwa :)

                      Jeśli Twoje społeczeństwo zakłada upaństwowienie dzieci, to mnie tez proszę z
                      niego wypisać!
                      • mietowe_loczki Re: M-L, gwoli wyjasnienie :) 03.09.08, 17:23
                        To się wypisz sama.

                        Btw, czy twój nick zaczyna się od M-L?
                        • paczula8 nie 03.09.08, 17:28
                          mietowe_loczki napisała:

                          > To się wypisz sama.
                          >


                          to Wy jesli chcecie komuny to sobie ją załóżcie, normalnych ludzi zostawcie w
                          spokoju.
                          • mietowe_loczki Re: nie 03.09.08, 17:30
                            Ok. Jeśli ty jesteś normalna, to ja faktycznie jestem komunistką.
                            Whatever. Byle nie należeć do tej samej grupy. Ciao.
                            • paczula8 bo jesteś n/t 03.09.08, 17:33

                    • hummer Trudno nazwać szankier członkiem :) 03.09.08, 17:52
                      woda.woda napisała:

                      > Zamurowany nie jest członkiem społeczeństwa :)
            • venus99 Re: To jest dość proste. 03.09.08, 16:48
              ale na całe szczęście są jeszcze porządni, myslący ludzie,którzy się
              z tymi poglądami nie zgadzają i los dzieci biorą w swoje ręce jak ta
              zacna kobiecina z lubelskiego co 5 dzieci w beczce z kapustą
              trzymała.
          • paczula8 dziecko jest państwowe 03.09.08, 16:47
            kobieto, lecz się :)


            woda.woda napisała:

            > Dziecko jest jednocześnie rodziców z powodów biologicznych oraz
            > państwowe, bo jest członkiem społeczeństwa :)
            • zamurowany reprywatyzacja jest naszą szansą 03.09.08, 17:11
              paczula8 zdenerwowała się:

              > kobieto, lecz się :)

              bo woda.woda napisała:

              > Dziecko jest jednocześnie rodziców z powodów biologicznych oraz
              > państwowe, bo jest członkiem społeczeństwa :)

              Spokojnie, Tusk przebąkiwał coś o ustawie reprywatyzacyjnej. Jest nadzieja, że i
              dzieci pod nią podciągną...
              • woda.woda Nie miałam złudzeń, 03.09.08, 17:15
                że zrozumiesz, co miałam na myśli pisząc, że dziecko jest również
                częścią społeczeństwa :)
              • paczula8 Re: reprywatyzacja jest naszą szansą 03.09.08, 17:23
                zamurowany napisał:

                > paczula8 zdenerwowała się:
                >
                > > kobieto, lecz się :)
                >
                > bo woda.woda napisała:
                >
                > > Dziecko jest jednocześnie rodziców z powodów biologicznych oraz
                > > państwowe, bo jest członkiem społeczeństwa :)
                >
                > Spokojnie, Tusk przebąkiwał coś o ustawie reprywatyzacyjnej. Jest nadzieja, że i
                > dzieci pod nią podciągną...

                Tusk przebąkiwał o róznych rzeczach, a co pomysł to gorszy ... ;(

                Na marginesie, wyobrażasz sobie, co by sie działo, gdyby na pomysł
                'upaństwowienia' dzieci wpadł Giertych? Już widzę te nagłówki w gazetach, że
                wprowadza faszyzm i totalitaryzm ... to wyprowadzanie dzieci na ulice, z
                transparentami 'Giertych do wora, wór do jeziora!' ... ale na szczęście
                zapanowała normalność ...
        • paczula8 Re: Pięć tysięcy kary za wagary 03.09.08, 16:44
          zamurowany napisał:

          > > Zamurowany, a co sądzisz o tym pomysle? ;)
          >
          > Zabawne. Kiedy chodzi o wybór imienia, szczepienie, wiek szkolny, program
          > nauczania, wybór języka obcego: to dziecko jest państwowe. Ale jak trzeba
          > płacić, to już wtedy dziecko należy do rodziców...


          To nawet gorzej niż niewolnictwo.

          p.s. mam nadzieję, że dobrze sie bawisz, czytając to co wypisują Twoi adwersarze
          ... ;)))


          pozdrawiam;)
          • zamurowany Re: Pięć tysięcy kary za wagary 03.09.08, 17:13
            > p.s. mam nadzieję, że dobrze sie bawisz, czytając to co wypisują Twoi adwersarze

            Oj tak! A obowiązki na tym cierpią...
            • paczula8 Re: Pięć tysięcy kary za wagary 03.09.08, 17:25
              zamurowany napisał:

              > > p.s. mam nadzieję, że dobrze sie bawisz, czytając to co wypisują Twoi adw
              > ersarze
              >
              > Oj tak! A obowiązki na tym cierpią...

              Skąd ja to znam ... ;)))
              • zamurowany Re: Pięć tysięcy kary za wagary 03.09.08, 17:35
                > > Oj tak! A obowiązki na tym cierpią...
                >
                > Skąd ja to znam ... ;)))

                Jutro dzień bez Forum!...



                No chyba że znowu czymś się zdenerwuję...



    • mietowe_loczki ręce i nogi opadają :((((((( 03.09.08, 16:13
      Nie wiem, czy dla twojego dobra, mam to głęboko, ale dla dobra
      zwiększenia konkurencyjności na rynku - na pewno. O kliencie, który
      podpisuje umowę na tak długi czas, sprzedawca zapomina w momencie,
      kiedy zarchwizuje jego umowę. Przez 3 lata nie interesuje go
      zwiększanie atrakcyjności oferty, ogólnie: dbanie i zabieganie o
      tegoż klienta.

      Teraz musiałoby być tak, że co roku operator musiałby, jeśli
      chciałby być konkurencyjny, oferować klientowi coraz więcej.

      Umowy długoterminowe pomagają utrzymać ceny za internet na
      kosmicznym poziomie, zwłaszcza w Polsce, gdzie operator może
      niemalże sobie robić, co chce, natomiast wszelkie próby uregulowania
      prawnego tego stanu rzeczy zawsze są traktowane przez
      pseudowolnościowych bałwanów jako zamach na ich bóg wie co.

      Lepiej powiedz, na rzecz czyjego operatora tutaj lobbujesz. Bo nie
      wierzę, że konsument z własnej i nieprzymuszonej woli wypisywałby
      bzdury, które umacniają zabetonowany i patologiczny stan rzeczy.
      • zamurowany Ręce i nogi do góry! :))))) 03.09.08, 16:28
        > Nie wiem, czy dla twojego dobra, mam to głęboko, ale dla dobra
        > zwiększenia konkurencyjności na rynku - na pewno.

        Nonsens. Parafrazując mistrzów - czy naprawdę wierzysz, że ktoś ci będzie
        pistolet do skroni przystawiał, abyś podpisała umowę 3-letnią? omg :)))

        > wszelkie próby uregulowania (...)
        > zawsze są traktowane przez [cenzura obyczajowa]
        > jako zamach na ich bóg wie co.

        Tak, próby regulacji są zamachem na wolność.

        > Lepiej powiedz, na rzecz czyjego operatora tutaj lobbujesz.

        Lobbuję na rzecz operatora rozumu.
        • mietowe_loczki Re: Ręce i nogi do góry! :))))) 03.09.08, 16:37
          > Nonsens. Parafrazując mistrzów - czy naprawdę wierzysz, że ktoś ci
          będzie
          > pistolet do skroni przystawiał, abyś podpisała umowę 3-letnią?
          omg :)))

          Umowy trzyletnie są tak skonstruowane, aby stanowić konkurencję dla
          umów jednorocznych i dwuletnich tego samego operatora. Normalne, że
          sporo osób je wybiera. Ja życzyłabym sobie, żeby oferta była również
          konkurencyjna w stosunku do innych ofert na rynku. Chciałabym mieć
          widzimisię zrezygnowania z dostawcy po roku, jeżeli wiedziałabym, że
          konkurent właśnie zaczął bardzo obniżać stawki. Upieram się przy
          tym, że umowy długoterminowe utrwalają patologię, z którą od
          niedawna można w jakiś tam sposób walczyć.

          Co do reszty:
          Jasne :) Tak samo regulacje po '89 musiały bardzo cię boleć - z
          pewnością były próbą zamachu na wolność. Dlaczego? Bo były
          regulacjami. Chrzanić ich konsekwencje, jak np. deregulację
          rynku ...


          > Lobbuję na rzecz operatora rozumu.

          Bardzo w to wątpię. Stawiam na tepsę, bo jej najbardziej zależy na
          dojeniu klienta tak długo, jak tylko się da.

          • zamurowany Re: Ręce i nogi do góry! :))))) 03.09.08, 16:59
            > Umowy trzyletnie są tak skonstruowane, aby stanowić konkurencję dla
            > umów jednorocznych i dwuletnich tego samego operatora.

            Więc jednak są konkurencyjne? No popatrz, a dopiero co mówiłaś, że likwidując je
            konkurencyjność zwiększysz. A teraz na odwrót.

            > Normalne, że sporo osób je wybiera.

            Ich sprawa. Życzę im powodzenia.

            > Chciałabym mieć
            > widzimisię zrezygnowania z dostawcy po roku

            Do tego służą umowy jednoroczne. Są takie, nieprawdaż?

            > Tak samo regulacje po '89 musiały bardzo cię boleć - z
            > pewnością były próbą zamachu na wolność.

            Nie wiem, o czym mówisz. Powiedziałem prosto - każda interwencja państwa w
            sprawy gospodarcze, czy prywatne, to zamach na wolność.

            > Chrzanić ich konsekwencje, jak np. deregulację rynku ...

            Chodzi ci o setki nowych koncesji?

            > > Lobbuję na rzecz operatora rozumu.
            >
            > Bardzo w to wątpię. Stawiam na tepsę

            We wczorajszym wątku pokazałem ile warte są twoje domysły na temat mojej osoby.
            • mietowe_loczki Re: Ręce i nogi do góry! :))))) 03.09.08, 17:06
              > Więc jednak są konkurencyjne? No popatrz, a dopiero co mówiłaś, że
              likwidując j
              > e
              > konkurencyjność zwiększysz. A teraz na odwrót.

              Proponuję udać się na kurs czytania ze zrozumieniem.

              > Nie wiem, o czym mówisz. Powiedziałem prosto - każda interwencja
              państwa w
              > sprawy gospodarcze, czy prywatne, to zamach na wolność.

              I tym samym sprowadzasz swoją dyskusję do absurdu, ponieważ, wg
              twojej definicji, każdy przepis jest z gruntu zły.

              > We wczorajszym wątku pokazałem ile warte są twoje domysły na temat
              mojej osoby.


              Niestety, nie pokazałeś. Twój argument był zbudowany na
              sprzeczności. Myślałam, że zrozumiałeś, kiedy ci to wytknęłam.
              • woda.woda Ale on ma trochę racji :) 03.09.08, 17:09
                "Nie podoba się, to nie podpisuj" :)

                • mietowe_loczki Re: Ale on ma trochę racji :) 03.09.08, 17:20
                  Jest to dla mnie oczywiste, ale mam wrażenie, że, nomen omen,
                  zamurowany z zasady kontestuje jakiekolwiek zmiany poprawiania
                  prawa, zwłaszcza takiego, które na dłuższą metę wesprze konsumenta.
                  Nie rozumiem tego uporu protestowania dla samego protestowania.
                  Jeżeli wprowadzanie nowych przepisów jest zawsze ograniczaniem
                  wolności, to równie dobrze można zakwestionować przepis od
                  rozdzieleniu abonamentu od neostrady w tepsie, próby obniżenia
                  stawek w roamingu, wszelkie ustawy regulujące zmowy rynkowe,
                  przepis, który umożliwił abonentom przenoszenie się do innych sieci
                  z zachowaniem swojego starego numeru, itd. Przecież wg logiki
                  zamurowanego, jeżeli podpisałam umowę z Orange, to powinnam z nimi
                  zostać aż do śmierci, bo przecież wiedziałam, na jakich warunkach
                  umowa jest podpisana. Jeżeli nie podobają mi się stawki ustalone
                  swego czasu przez trzech głównych operatorów, przecież nie muszę
                  podpisywać umowy z żadnym z nich. Skoro mam nr w erze, to po jaką
                  cholerę mam mieć zachciewajkę migracji do plusa. Skoro chcę mieć
                  neostradę, to chyba normalne, że powinnam mieć obowiązek płacenia
                  haraczowego abonamentu, bo TAK JEST W UMOWIE. A jeżeli regulator
                  będzie próbował ją zliberalizować, to jest cham, a jego dziadek
                  wysyłał skazańców na Syberię. Wracam do pracy, bo nie mam zamiaru
                  bić się z koniem (i bynajmniej nie mam na myśli ciebie).
                  • woda.woda :))) 03.09.08, 17:24
                    Zamurowany jest chyba przeciwnikiem jakichkolwiek przepisów, a
                    zwolennikiem prawa dżungli :)
                    • zamurowany Re: :))) 03.09.08, 17:30
                      > Zamurowany jest chyba przeciwnikiem jakichkolwiek przepisów

                      Nie. Kodeks drogowy jest słuszny. Zakaz zabijania też.
                    • hummer Sami trochę jako Naród doprowadziliśmy do dżungli 03.09.08, 18:05
                      woda.woda napisała:

                      > Zamurowany jest chyba przeciwnikiem jakichkolwiek przepisów, a
                      > zwolennikiem prawa dżungli :)

                      Nie wykształciliśmy sposobu bojkotowania. Normalnie firma jest podmiotem
                      wyższego zaufania. U nas zaś liczy się - kto wyrolował ten mędrszy. Więc śmiało
                      mogę powiedzieć, że rząd SZA jest mądrzejszy o lata świetlne od polskiego -
                      patrz np, Tarcza czy Kosowo. :)

                      PS.
                      Wodo pamiętaj, że słowa dotrzymuję. A przytrafiło mi się coś oświadczyć
                      publicznie na tym forum.

                      PPS
                      I pomyśleć, że dawniej słowo znaczyło więcej niż podpis :)
                      • woda.woda Hummerze, 03.09.08, 18:19
                        wiem, że jesteś Katon :)

                        > Wodo pamiętaj, że słowa dotrzymuję. A przytrafiło mi się coś
                        oświadczyć
                        > publicznie na tym forum.

                        Ale wybór jest tylko taki, jaki jest.
                        • hummer Młodszy czy Starszy? :) 03.09.08, 18:29
                          woda.woda napisała:

                          > wiem, że jesteś Katon :)
                          >
                          > > Wodo pamiętaj, że słowa dotrzymuję. A przytrafiło mi się coś
                          > oświadczyć
                          > > publicznie na tym forum.
                          >
                          > Ale wybór jest tylko taki, jaki jest.

                          Ten wybór sami stwarzamy. Ja już zdecydowałem. Przy pierwszej nadarzającej się
                          okazji znikam do Czech - na stałe...

                          Wkurza mnie polski egoizm, mesjanizm i co tu ukrywać głupota. Skutki i koszty
                          np. Tarczy będziemy odczuwać przez 20 lat. Co dostaliśmy w zamian prócz tego co
                          już mieliśmy?
                          • woda.woda Nie ma znaczenia :) 03.09.08, 18:30
                            Trzeba żyć tam, gdzie człowiekowi dobrze.
                            Życie jest zbyt krótkie.
                            • hummer Re: Nie ma znaczenia :) 03.09.08, 18:43
                              woda.woda napisała:

                              > Trzeba żyć tam, gdzie człowiekowi dobrze.
                              > Życie jest zbyt krótkie.

                              Życie nie jest krótkie. W sam raz. Ważne jest to czy żyjemy wśród wspólnoty
                              społecznej - Czesi np. czy też w watasze egoistów.

                              Wiele razy porównywałem np. stosunek Czechów i Polaków do dzieci. W Czechach
                              raz, że trójeczka to norma. Dwa małe dzieci zażywają swojego dzieciństwa, bawiąc
                              się jak szczeniaki. U nas zwyczajem jest dezynfekcja wszystkiego, co może się
                              znaleźć w sąsiedztwie jedynaka. :)

                              Tak ześwirowaliśmy po 1989 roku. Zaczyna to być widać na ulicach, a szczególnie
                              wśród studentów. Miast spędzać czas aktywnie z innymi, jak to robią Czesi,
                              siedzimy w bezruchu, obserwując komu by tu przykopać nie wychodząc z ukrycia.
                              Skutek afroamerykańskie kupry. Typową cechą budowy męskiej, jest jak ma się
                              szersze bary od kupra. A to zaczyna się zmieniać. Czesi jak to Czesi, ostatnio
                              spotkałem, w lesie "Rumcajsa", śpiącego na runie, potem go spotkałem znowu,
                              zgadaliśmy się - okazało się, że jest dyrektorem firmy, ale na weekend jedzie i
                              przemierza knieje. Gdzie go noc zastanie tam śpi. Swoją drogą mają bardzo dobry
                              specjalistyczny sprzęt.
                  • zamurowany Re: Ale on ma trochę racji :) 03.09.08, 17:59
                    > zamurowany z zasady kontestuje jakiekolwiek zmiany poprawiania
                    > prawa

                    Ależ broń Boże! Poprawianie popieram. A zwłaszcza poprawianie polegające na
                    kasowaniu zbędnego prawa.

                    > Nie rozumiem tego uporu protestowania dla samego protestowania.

                    To jest protestowanie w obronie zasad. Moje zasady są proste, można je spisać na
                    jednej kartce papieru. A wasze?...

                    > Jeżeli wprowadzanie nowych przepisów jest zawsze ograniczaniem
                    > wolności, to równie dobrze można zakwestionować przepis
                    > (tutaj lista nieistotnych regulacji)

                    Szkoda, że nie wspomniałaś o tym, jak rząd przepisami walczy z drożyzną na
                    stacjach benzynowych...

                    > Przecież wg logiki
                    > zamurowanego, jeżeli podpisałam umowę z Orange, to powinnam z nimi
                    > zostać aż do śmierci, bo przecież wiedziałam, na jakich warunkach
                    > umowa jest podpisana.

                    Podpisałaś z nimi umowę dożywotnią? Nieźli są, skoro cię do tego przekonali.

                    > Jeżeli nie podobają mi się stawki ustalone
                    > swego czasu przez trzech głównych operatorów, przecież nie muszę
                    > podpisywać umowy z żadnym z nich.

                    Owszem, nie musisz. Mi na przykład nie spodobała się stawka państwowego
                    operatora TV. I telewizora nie mam. Czuję się z tym znakomicie. Polecam.

                    > Skoro chcę mieć
                    > neostradę, to chyba normalne, że powinnam mieć obowiązek płacenia
                    > haraczowego abonamentu, bo TAK JEST W UMOWIE.

                    A co w tym dziwnego? Jak ktoś chce kupić pączka w twojej cukierni, to płaci
                    cenę, którą ty wymyśliłaś. Albo nie płaci i nie dostaje.

                    Mam nadzieję, że nie pojawi się "liberalizująca" regulacja rządu narzucająca
                    rozdzielenie nadzienia od pączka właściwego...
                • hummer Wyobraź sobie umowę z Bankiem 03.09.08, 17:59
                  woda.woda napisała:

                  > "Nie podoba się, to nie podpisuj" :)

                  Np. założenie konta ROR na 10 lat :)

                  W Prawie Bankowym, dzięki Balcerowiczowi mamy coś takiego jak zapis o dostępie i
                  swobodnym dysponowaniu swoimi środkami przez cały czas. A tu, kicha, bo ROR na
                  10 lat :)

                  I jakoś Banki przędą, choć konkurencja między nimi jest o wiele większa niż na
                  rynku teleinformatycznym.
              • zamurowany Re: Ręce i nogi do góry! :))))) 03.09.08, 17:25
                > I tym samym sprowadzasz swoją dyskusję do absurdu, ponieważ, wg
                > twojej definicji, każdy przepis jest z gruntu zły.

                Ale gdzie tu absurd? Tak, każdy przepis regulujący sprawy gospodarcze i prywatne
                jest zły. To był szósty chyba raz...
                • mietowe_loczki Re: Ręce i nogi do góry! :))))) 03.09.08, 17:29
                  Niezależnie od punktu wyjścia, czyli tego, jaki jest STAN tego
                  prawa? Żegnam.
    • anathesis to wszystko bardzo dobre 03.09.08, 18:55
    • alfa.alfa A jutro.... 03.09.08, 18:58
      kartki na wydychany CO2
    • inocom Re: Wczoraj foliówki, dzisiaj umowy na internet 19.02.16, 18:16
      Up
Inne wątki na temat:
Pełna wersja