oszolompl
05.09.08, 11:05
Janina S., bohaterka afery Rywina, popełniła samobójstwo. Na żadnej pierwszej
stronie nikt o tym nie wspomniał - jakieś tam wzmianki gdzieś między reklamą
Ery a informacją o rekordzie Guinessa w szybkim układaniu pasjansa.
Tak kończą małe, aferalne, zakłamane, przestępcze gnojki.
PiSiaki powinny sobie to wziąć do serca, bo to ich właśnie czeka - jakaś mała,
pusta sala sądowa, potem zapomnienie, kieliszek, w końcu samotny sznurek albo
tabletki. Nikt się nawet nie odwróci, nie zainteresuje.