farriza
07.09.08, 12:28
Faktycznie środowisko Solidarności podzielone jest na dwa zwalczające się obozy. I brak kogoś, kto dzięki swojej charyzmie mógłby pogodzić zwaśnione strony. Brak dobrej woli współpracy. Szkoda. Szkoda też, że Prezydent nie jest bezstronnym arbitrem, tylko opowiada się po stronie Gwiazdów tępiąc Kaczyńskiego. Szkoda że Jarosław Kaczyński zbija na Solidarności kapitał polityczny, jednocześnie kwestionując jej zasługi w bezkrwawe obalanie komunizmu.
www.okiemnieuzbrojonym.blox.pl