porannakawa20
15.09.08, 22:09
Pikujące ceny ropy naftowej doprowadziły do tąpnięcia na rosyjskiej giełdzie.
Ropa naftowa jest najtańsza od siedmiu miesięcy. Ceny surowca spadły wczoraj o
ponad 5 dol. za baryłkę. Na giełdzie w Nowym Jorku amerykańską ropą handlowano
po 96,05 dol. za baryłkę, a trakcie sesji cena spadła nawet do 94,13 dol.
Jeszcze taniej było na giełdzie w Londynie. Tam baryłkę ropy Brent z Morza
Północnego można było kupić za 92,32 dol.
Ceny ropy zaczęły spadać, kiedy okazało się, że huragan "Ike" nie wyrządził
znacznych szkód w instalacjach amerykańskich nafciarzy nad Zatoką Meksykańską,
dostarczających jedną czwartą paliw na rynek USA. Zaraz potem ogłoszono, że na
skraju bankructwa jest wielki amerykański bank Lehman Bros. Obawy przed
kryzysem finansowym na świecie przyspieszyły spadek cen ropy.
Jak tu teraz odwinąć kota ogonem wobec zapewnień Kaczyńskich, że Tusk winien
wzrostowi cen benzyny?
Że powinien regulować ceny ropy i benzyny?