Dodaj do ulubionych

Usankcjonowana prawem panstwowa korupcja

IP: 212.187.240.* 14.01.02, 12:06
Oto informacja jaka dostalem z Amabasady RP w jednym z krajow Europy
Zachodniej, na prosbe dotyczaca informacji na temat rejestracji w polskim USC
aktu urodzenia mojego urodzonego zagranica dziecka:
"Zgodnie z art. 1138 Kodeksu Postepowania Cywilnego zagraniczne dokumenty
urzedowe posiadaja moc dowodowa na rowni z polskimi dokumentami urzedowymi, nie
ma zatem obowiazku legalizowania dokumentow wydanych zagranica. Jednakze ten
sam artykul umozliwia urzednikowi stanu cywilnego w Polsce zwrot dokumentow z
uwagi na watpliwosci jakie moze miec co do ich autentycznosci. W zwiazku z tym
moze zwrocic wniosek z prosba o uwierzytelnienie dokumentow przez poslki urzad
konsularny, c o wydluzy cala procedure rejestracji aktu urodzenia. Osobom,
ktorym zalezy na szybkim zalatwieniu sprawy sugerujemy zalegalizowanie
dokumentow zalaczonych do wniosku"
Oplata za legalizacje ca. 30 USD!!! Czyli jest usankcjonowane prawem sciaganie
haraczu przez ambasade. Ale to juz specjalnosc polskiego prawa, ze urzednik je
interpretuje jak chce. Zaplacisz zinterpretuje dobrze, nie to czekaj... Co
ciekawsze to Amabasada tlumaczy akt urodzenia na jezyk polski. Czyli ta oplata
to fikcyjny haracz, ktory musimy placic bez zadnego powodu.
Dla wyjasnienia za cala operacje rejestracji dziecka w Polsce placi sie okolo
100 dolarow.
Obserwuj wątek
      • Gość: Greg Re: Usankcjonowana prawem panstwowa korupcja IP: 212.187.240.* 14.01.02, 13:02
        Ja dopiero mam zamiar wyslac wniosek. Nie rozumiem tylko dlaczego to urzednik
        dostaje prawo do interpretacji przepisow. Jest to skandal. Prawo polskie
        powinno byc jasne i czytelne, a nie, ze jak sie komu podoba bedzie je
        interpretowal. Takie prawo daje tylko przyczynek do korupcji i wyludzania w
        majestacie prawa pieniedzy od obywateli. Caly polski system urzedniczy jest
        jeszcze sowiecki, a wlasciwie bazujacy na systemie ktory stworzyli w Rosji
        carowie. Urzednik to twoj pan zycia i smierci.
        • Gość: stern Re: Usankcjonowana prawem panstwowa korupcja IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 14.01.02, 13:05
          Gość portalu: Greg napisał(a):

          > Ja dopiero mam zamiar wyslac wniosek. Nie rozumiem
          > tylko dlaczego to urzednik
          > dostaje prawo do interpretacji przepisow.

          ??????
          a dlaczego tak uważasz????

          > Jest to skandal.

          niewatpliwie bylby gdyby tak bylo

          > Prawo polskie
          > powinno byc jasne i czytelne, a nie, ze jak sie komu
          > podoba bedzie je
          > interpretowal.

          ponawiam pytanie - skad wniosek ze tak jest?


          > Takie prawo daje tylko przyczynek do korupcji i
          > wyludzania w
          > majestacie prawa pieniedzy od obywateli. Caly polski
          > system urzedniczy jest
          > jeszcze sowiecki, a wlasciwie bazujacy na systemie
          > ktory stworzyli w Rosji
          > carowie. Urzednik to twoj pan zycia i smierci.

          Taaaaak?
          Jak wynika z Twojego postu przebywasz poza granicami naszego pięknego kraju. Skad zatem tak skrajne opinie.
          Albo inaczej - parafrazujac JFK - co robisz aby to zmienic? Ostatecznie to Twoj kraj.

          pozdrowienia
          Marcin
          • Gość: Greg Re: Usankcjonowana prawem panstwowa korupcja IP: 212.187.240.* 14.01.02, 13:15
            No wlasnie dopoki w Polsce pojecie prawa i praworzadnosci beda takie jakie sa -
            o czym swiadcza twoje wypowiedzi - bede w Polsce tylko gosciem na urlopie.
            Czy ty naprawde nie rozumiesz co to jest prawo?????? Nie moze tak byc, ze byle
            urzedniczyna ma prawo decydowac wedlug wlasnego widzimisie o uznaniu albo nie
            uznaniu dokumentu. W ten sposob mozna zakwestionowac kazdy dokument wydany
            zagranica i byc zgodnym z litera prawa. Czy nie rozumiesz, ze Ambasada z gory
            chce (doradza) zeby im placic bez wzgledu na to czy dokument jest legalny czy
            nie? Jest to jawne bezprawie.
            • Gość: Logik Re: Usankcjonowana prawem panstwowa korupcja IP: *.dip.t-dialin.net 14.01.02, 16:21
              Gość portalu: Greg napisał(a):

              > No wlasnie dopoki w Polsce pojecie prawa i praworzadnosci beda takie jakie sa -
              >
              > o czym swiadcza twoje wypowiedzi - bede w Polsce tylko gosciem na urlopie.
              > Czy ty naprawde nie rozumiesz co to jest prawo?????? Nie moze tak byc, ze byle
              > urzedniczyna ma prawo decydowac wedlug wlasnego widzimisie o uznaniu albo nie
              > uznaniu dokumentu. W ten sposob mozna zakwestionowac kazdy dokument wydany
              > zagranica i byc zgodnym z litera prawa. Czy nie rozumiesz, ze Ambasada z gory
              > chce (doradza) zeby im placic bez wzgledu na to czy dokument jest legalny czy
              > nie? Jest to jawne bezprawie.

              Piszesz bzdury!Polski urzednik musi znac tylko dokumenty wydane w Polsce.Trudno
              zeby sie orjentowal w dokumentach z calego swiata.Poto sa konsulaty zeby
              potwierdzaly autentycznosc dokumentow danego kraju.Ma to zapobiegac miedzy
              naprzyklad handlowi dziecia.Na zachodzie jest tak samo!


              • Gość: Hania Re: Usankcjonowana prawem panstwowa korupcja IP: 195.217.253.* 14.01.02, 16:27
                Gość portalu: Logik napisał(a):

                > Gość portalu: Greg napisał(a):
                >
                > > No wlasnie dopoki w Polsce pojecie prawa i praworzadnosci beda takie jakie
                > sa -
                > >
                > > o czym swiadcza twoje wypowiedzi - bede w Polsce tylko gosciem na urlopie.
                > > Czy ty naprawde nie rozumiesz co to jest prawo?????? Nie moze tak byc, ze
                > byle
                > > urzedniczyna ma prawo decydowac wedlug wlasnego widzimisie o uznaniu albo
                > nie
                > > uznaniu dokumentu. W ten sposob mozna zakwestionowac kazdy dokument wydany
                >
                > > zagranica i byc zgodnym z litera prawa. Czy nie rozumiesz, ze Ambasada z g
                > ory
                > > chce (doradza) zeby im placic bez wzgledu na to czy dokument jest legalny
                > czy
                > > nie? Jest to jawne bezprawie.
                >
                > Piszesz bzdury!Polski urzednik musi znac tylko dokumenty wydane w Polsce.Trudno
                > zeby sie orjentowal w dokumentach z calego swiata.Poto sa konsulaty zeby
                > potwierdzaly autentycznosc dokumentow danego kraju.Ma to zapobiegac miedzy
                > naprzyklad handlowi dziecia.Na zachodzie jest tak samo!
                >
                >

                Uwazaj, bo Cie Greg posadzi o to, ze jestes URZEDNIKIEM i nic nie rozumiesz :)
    • Gość: Hania Re: Usankcjonowana prawem panstwowa korupcja IP: 195.217.253.* 14.01.02, 13:22
      Trzymaj sie KPC a nie zginiesz! Art. 1138 mowi, ze uwierzytelnienia wymaga
      dokument, ktory wywoluje watpliwosci co do jego autentycznosci. Wiec urzednik
      musi Ci udowodnic, jakie to watpliwosci, zgodnie z zasada wyrazona w Art. 6 KC.
      Wiec nie przesadzaj z ta usankcjonowana prawem korupcja!! Poza tym nie wiem,
      jak oplata za legalizacje ma sie do pojecia korupcji. Naprawde nie wiem!
              • Gość: Greg Re: Homo sovieticus IP: 212.187.240.* 14.01.02, 13:54
                Czy ty naprawde nie rozumiesz czy tylko udajesz, ze polskie prawo jest prawem
                dla urzednikow ale nie dla obywateli. Ja nie potrzebuje porady prawnej.
                Chcialem tylko pokazac absurdalnosc dzialalnosc urzedniczej w majestacie tzw.
                polskiego prawa.
                Ksiadz Tischner wypowiedzial slowa o homo sovieticus do calego narodu polskiego
                i jakos go nikt chamem nie nazwal.... widocznie masz sporo kompleksow....
                • Gość: Hania Re: Homo sovieticus IP: 195.217.253.* 14.01.02, 14:02
                  Nie, ksiadz Tischner byl jedna z osob, ktore cenie najwyzej.
                  Ale Twoja spiskowa teoria dziejow dotyczaca prawa dla urzednikow jest
                  porazajaca!
                  I logiki w Twoim powiazaniu jakichs durnych wytycznych urzednikow ambasady z
                  aktem prawnym pt. Kodeks Postepowania Cywilnego nie ma za grosz. Staralam Ci
                  sie to wyjasnic, ze takie wytyczne urzednicy sobie moga podlozyc pod biurka,
                  zeby sie nie kiwaly, bo sa one BEZPRAWNE. Dotarlo?
                  • Gość: Greg Re: Homo sovieticus IP: 212.187.240.* 14.01.02, 15:07
                    Chyba jestes urzedniczka, ze w swojej bezgranicznej madrosci i inteligencji nic
                    nie rozumiesz. Ty nie mow mnie o moich prawch, mow urzednikom. Bo w Polsce
                    przecietny obywatel jest bezsilny wobec samowoli urzedniczej.
                    Ile razy jestem w Polsce i musze zalatwiac sprawy urzedowe dostaje bialej
                    goraczki. Chamstwo i nikompetencja urzednikow sa bezgraniczne. W kraju w ktorym
                    mieszkam, wiem, ze prawo jest prawem i zalatwianie spraw w urzedach nie
                    powoduje az tylu uciazliwosci co w Polsce.
                    Twoj KPC, na ktroy sie powolujesz mowi, ze koniecznosc legalizacji "dotyczy
                    dokumentu, ktory wywoluhe watpliwosci co do jego autentycznosci". Nie precyzuje
                    co to znaczy budzi watpliwosci co do autentycznosci.Mozna pod ten przepis
                    podciagnac wszystko. Znajac polskich urzednikow, nie znajacych zadnych jezykow
                    obcych, kazdy dokument zagraniczny bedzie budzil watpliwosci co do jego
                    autentycznosci. Polskie prawo jest tragiczne i nie jest to moja tylko opinia.
                    Posluchaj i poczytaj sobie specjalistow. Prawo jest niejasne i daje pole do
                    naduzyc urzedniczych. Ten przepis jest tylko jednym z nielicznych przykladow.
                    Polskie przepisy sa pelne absurdow i idiotycznych wymagan, a armia tepych
                    urzednikow wprowadza tylko utrudnienia dla petentow. Nastepny absurd z tej
                    samej sprawy z Ambasada. Mam wyslac im 3 zdjecia paszportowe, w formacie 4x5
                    cm, zrobione na papierze cienkim i blyszczacym, z widocznym lewym uchem.
                    Zdjecie nie moze byc zrobione ani w automacie, ani technika polaroid, ani
                    technika cyfrowa. Zapytalem sie pani w ambasadzie, zeby mi podala adres zakladu
                    fotograficznego ktory robi takie zdjecia. Bo zaden fotograf tu takich zdjec nie
                    robi. Wszystjkie zdjecia paszportowe sa robione albo polaroidem, albo technika
                    cyfrowa. Na dodatek jeszcze robione sa w formacie miedzynarodowym tj. 3.5 na
                    4.5 cm. W Polsce zdjecia te i tak sa przycinane do tego formatu, ale maja
                    dostac 4x5 i nic ich nie obchodzi. Caly swiat robi zdjecia paszportowe na
                    polaroidzie, nie u nas bvedziemy wymagac zdjec od fotografa. I jeszcze robin
                    mieisecznemu dziecku zdjecie z widocznym lewym uchem!!!!!!!!!! I co jest to
                    absurd czy nie???
                    Rozumiesz wreszcie o co mi chodzi czy nadal uwazsz ze polskie prawo i przepisy
                    sa wspaniale????
                    • Gość: stern Re: Homo sovieticus IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 14.01.02, 15:18
                      Gość portalu: Greg napisał(a):

                      > Chyba jestes urzedniczka, ze w swojej bezgranicznej madrosci i inteligencji nic
                      > nie rozumiesz. Ty nie mow mnie o moich prawch, mow urzednikom.

                      ech chyba jesteś emigrantem, bo zawsze wszystko wiesz lepiej, nic nie robisz, żeby coś tu zmienic,
                      i dajesz tylko dobre rady :)

                      > Bo w Polsce
                      > przecietny obywatel jest bezsilny wobec samowoli
                      > urzedniczej.

                      taaaa,
                      tak to jest jak się nie wie jakie TK orzeczenia wydaje :)

                      > Ile razy jestem w Polsce i musze zalatwiac sprawy
                      > urzedowe dostaje bialej
                      > goraczki. Chamstwo i nikompetencja urzednikow sa
                      > bezgraniczne.

                      A gdybyś mieszkał tu dłużej wiedziałbyś, że można na tym zarobic :)


                      > W kraju w ktorym
                      > mieszkam, wiem, ze prawo jest prawem i zalatwianie
                      > spraw w urzedach nie
                      > powoduje az tylu uciazliwosci co w Polsce.

                      a u nas powoduje?
                      chyba chodzimy do różnych urzędów :-)

                      btw: w jakim kraju jest tak cudownie?


                      > Polskie prawo jest tragiczne i nie jest to moja tylko
                      > opinia.

                      a te opinie sa jakos uzasadniane? :)

                      > Posluchaj i poczytaj sobie specjalistow. Prawo jest
                      > niejasne i daje pole do
                      > naduzyc urzedniczych. Ten przepis jest tylko jednym z
                      > nielicznych przykladow.

                      bzdura

                      > Polskie przepisy sa pelne absurdow i idiotycznych
                      > wymagan, a armia tepych
                      > urzednikow wprowadza tylko utrudnienia dla petentow.

                      ciekawe, ciekawe


                      > Nastepny absurd z tej
                      > samej sprawy z Ambasada. Mam wyslac im 3 zdjecia
                      > paszportowe, w formacie 4x5
                      > cm, zrobione na papierze cienkim i blyszczacym, z
                      > widocznym lewym uchem.

                      a mozę to cały świat jest gupi, a nie my?
                      TAka wersja bardziej mi się podoba, panie niezadowolony ze swojego kraju.

                      > Rozumiesz wreszcie o co mi chodzi czy nadal uwazsz ze
                      > polskie prawo i przepisy
                      > sa wspaniale????

                      uważam, że Ty jesteś przemadrzaly.
                      Dwa przyklady uzasadniaja ze caly system prawny jest do bani.

                      BTW,
                      Hania,
                      jestes prawnikiem?
                      • Gość: Hania Re: Homo sovieticus IP: 195.217.253.* 14.01.02, 15:28
                        Gość portalu: stern napisał(a):

                        > Gość portalu: Greg napisał(a):
                        >
                        > > Chyba jestes urzedniczka, ze w swojej bezgranicznej madrosci i inteligencj
                        > i nic
                        > > nie rozumiesz. Ty nie mow mnie o moich prawch, mow urzednikom.
                        >
                        > ech chyba jesteś emigrantem, bo zawsze wszystko wiesz lepiej, nic nie robisz, ż
                        > eby coś tu zmienic,
                        > i dajesz tylko dobre rady :)
                        >
                        > > Bo w Polsce
                        > > przecietny obywatel jest bezsilny wobec samowoli
                        > > urzedniczej.
                        >
                        > taaaa,
                        > tak to jest jak się nie wie jakie TK orzeczenia wydaje :)
                        >
                        > > Ile razy jestem w Polsce i musze zalatwiac sprawy
                        > > urzedowe dostaje bialej
                        > > goraczki. Chamstwo i nikompetencja urzednikow sa
                        > > bezgraniczne.
                        >
                        > A gdybyś mieszkał tu dłużej wiedziałbyś, że można na tym zarobic :)
                        >
                        >
                        > > W kraju w ktorym
                        > > mieszkam, wiem, ze prawo jest prawem i zalatwianie
                        > > spraw w urzedach nie
                        > > powoduje az tylu uciazliwosci co w Polsce.
                        >
                        > a u nas powoduje?
                        > chyba chodzimy do różnych urzędów :-)
                        >
                        > btw: w jakim kraju jest tak cudownie?
                        >
                        >
                        > > Polskie prawo jest tragiczne i nie jest to moja tylko
                        > > opinia.
                        >
                        > a te opinie sa jakos uzasadniane? :)
                        >
                        > > Posluchaj i poczytaj sobie specjalistow. Prawo jest
                        > > niejasne i daje pole do
                        > > naduzyc urzedniczych. Ten przepis jest tylko jednym z
                        > > nielicznych przykladow.
                        >
                        > bzdura
                        >
                        > > Polskie przepisy sa pelne absurdow i idiotycznych
                        > > wymagan, a armia tepych
                        > > urzednikow wprowadza tylko utrudnienia dla petentow.
                        >
                        > ciekawe, ciekawe
                        >
                        >
                        > > Nastepny absurd z tej
                        > > samej sprawy z Ambasada. Mam wyslac im 3 zdjecia
                        > > paszportowe, w formacie 4x5
                        > > cm, zrobione na papierze cienkim i blyszczacym, z
                        > > widocznym lewym uchem.
                        >
                        > a mozę to cały świat jest gupi, a nie my?
                        > TAka wersja bardziej mi się podoba, panie niezadowolony ze swojego kraju.
                        >
                        > > Rozumiesz wreszcie o co mi chodzi czy nadal uwazsz ze
                        > > polskie prawo i przepisy
                        > > sa wspaniale????
                        >
                        > uważam, że Ty jesteś przemadrzaly.
                        > Dwa przyklady uzasadniaja ze caly system prawny jest do bani.
                        >
                        > BTW,
                        > Hania,
                        > jestes prawnikiem?

                        Tak, stern, jestem. A Ty?
                        PS. Usmialam sie z Twojej polemiki z meczennikiem walki na froncie urzedniczym ;)
                        PS2. Jeszcze raz podkreslam, ze nie pracuje w zadnym urzedzie (to, zeby znow Greg
                        mnie nie posadzal o zgnila stronniczosc).
                        • Gość: stern Re: Homo sovieticus IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 14.01.02, 15:37
                          Gość portalu: Hania napisał(a):

                          > Tak, stern, jestem. A Ty?

                          wiedzialem :))))
                          ja też,

                          > PS. Usmialam sie z Twojej polemiki z meczennikiem walki na froncie urzedniczym
                          > ;)

                          no bo 418 uchylono, a ten jeszcze marudzi :))))

                          > PS2. Jeszcze raz podkreslam, ze nie pracuje w zadnym
                          > urzedzie (to, zeby znow Greg
                          > mnie nie posadzal o zgnila stronniczosc).

                          z tego co widziałem, już CIę o takie rzeczy posadzano, ze o konszachty z urzednikami najmniej bym sie martwil :-)

                          pozdrowienia

                          marcin
                          • Gość: Hania Re: Homo sovieticus IP: 195.217.253.* 14.01.02, 15:45
                            Gość portalu: stern napisał(a):

                            > Gość portalu: Hania napisał(a):
                            >
                            > > Tak, stern, jestem. A Ty?
                            >
                            > wiedzialem :))))
                            > ja też,
                            >
                            > > PS. Usmialam sie z Twojej polemiki z meczennikiem walki na froncie urzedni
                            > czym
                            > > ;)
                            >
                            > no bo 418 uchylono, a ten jeszcze marudzi :))))
                            >
                            > > PS2. Jeszcze raz podkreslam, ze nie pracuje w zadnym
                            > > urzedzie (to, zeby znow Greg
                            > > mnie nie posadzal o zgnila stronniczosc).
                            >
                            > z tego co widziałem, już CIę o takie rzeczy posadzano, ze o konszachty z urzedn
                            > ikami najmniej bym sie martwil :-)
                            >
                            > pozdrowienia
                            >
                            > marcin

                            Mmm... To prawda.... O straszne, straszne rzeczy!
                            Ale : Inni szatani byli tam czynni, mysmy niewinni, mysmy niewinni!

                            Rowniez pozdrawiam :)
                            Hania
                    • Gość: XXL Re: Homo sovieticus jest wszędzie ...... IP: *.echostar.pl 14.01.02, 16:06
                      Gość portalu: Greg napisał(a):

                      > Wszystko musi byc przetlumaczone prze tlumacza przysieglego to na pewno, ale
                      > nie dodatkowo legalizowane. W kraju, w ktorym mieszkasz mozesz dostarczyc
                      > tlumaczenie, albo na jezyk urzedowy, albo na angielski - jest to bez znaczenia.

                      No, za tłumaczenie to trzeba nieźle zapłacić.....


                      > Ale nikt nie zada dodatkowych oplat za zezwolenia na pobyt, za wydanie aktu
                      > urodzenia itp.

                      W Polsce też się nie płaci za wydanie aktu urodzenia. Ale pokaz
                      ten akt w UE. To zobaczysz co ci powiedzą....
                      Niedawno koleżanka starała się o obywatelstwo w Austrii,
                      oj nieźle zapłaciła. A jak urzędnicy jeszcze sprawdzali
                      czy w podaniu prawdę napisała, można się było nieźle uśmiać.

                      Czy wiesz np., że polskie prawo jazdy nie jest uznawane
                      we wszystkich krajach UE ???? Że musisz sporo zapłacić
                      za Międzynarodowe Prawo Jazdy, które potwierdza twoje polskie ???

                      Że prawie żadne polskie certyfikaty nie są uznawane w UE i
                      musisz je albo potwierdzać albo robić na nowo.
                      I co myślisz, że to wszystko za darmo ????

                      A próbowałeś dyplom nostryfikować ????

                      • Gość: Greg Re: Homo sovieticus jest wszędzie ...... IP: *.daxnet.no 14.01.02, 18:19
                        Gość portalu: XXL napisał(a):

                        > Gość portalu: Greg napisał(a):
                        >
                        > > Wszystko musi byc przetlumaczone prze tlumacza przysieglego to na pewno, a
                        > le
                        > > nie dodatkowo legalizowane. W kraju, w ktorym mieszkasz mozesz dostarczyc
                        > > tlumaczenie, albo na jezyk urzedowy, albo na angielski - jest to bez znacz
                        > enia.
                        >
                        > No, za tłumaczenie to trzeba nieźle zapłacić.....
                        To oczywiste, w Polsce tez.
                        >
                        >
                        > > Ale nikt nie zada dodatkowych oplat za zezwolenia na pobyt, za wydanie akt
                        > u
                        > > urodzenia itp.
                        >
                        > W Polsce też się nie płaci za wydanie aktu urodzenia. Ale pokaz
                        > ten akt w UE. To zobaczysz co ci powiedzą....
                        Ale sie placi za zezwolenie napobyt i calkiem slono i jakie sa korowody. Wiem bo
                        moja zona jest cudzoziemka.
                        > Niedawno koleżanka starała się o obywatelstwo w Austrii,
                        > oj nieźle zapłaciła. A jak urzędnicy jeszcze sprawdzali
                        > czy w podaniu prawdę napisała, można się było nieźle uśmiać.
                        >
                        > Czy wiesz np., że polskie prawo jazdy nie jest uznawane
                        > we wszystkich krajach UE ???? Że musisz sporo zapłacić
                        > za Międzynarodowe Prawo Jazdy, które potwierdza twoje polskie ???
                        Zdziwilbym sie gdyby bylo. Przeicez w pOlsce kazdy moze dostac prawo jazdy jesli
                        zaplaci. Tez musialem wymieniac polskie prawo jazdy. Musialem zdac egzamin
                        teoretyczny i jazde, wszystko zaltwilem w tydzien i kosztowalo mnie to jakies 200
                        USD.
                        >
                        > Że prawie żadne polskie certyfikaty nie są uznawane w UE i
                        > musisz je albo potwierdzać albo robić na nowo.
                        > I co myślisz, że to wszystko za darmo ????
                        Nie wiem o czym mowisz, wszystkie akty urodzenia i slubu musialy byc
                        przetlumaczone prze tlumaczxa przysieglego i nic wiecej. Cena strony ok 40 USD tu
                        na miejscu, mniej wiecej tyle samo co tlumaczenie przysiegle w POlsce.
                        >
                        > A próbowałeś dyplom nostryfikować ????
                        Nie musialem wogole nostryfikowac, przy otrzymaniu pracy licza sie kwalifikacje i
                        doswiadczenie.
                        >

                        • Gość: XXL Re: Homo sovieticus jest wszędzie ...... IP: *.echostar.pl 15.01.02, 12:44
                          Gość portalu: Greg napisał(a):


                          > > No, za tłumaczenie to trzeba nieźle zapłacić.....
                          > To oczywiste, w Polsce tez.

                          Tyle, że znacznie taniej a tłumaczenie jest zrobione dużo lepiej.
                          Sam w domu trzymam tłumaczenie przysięgłego tłumacza z Austrii
                          i czytam czasami jak się chce pośmiać......

                          >Ale sie placi za zezwolenie napobyt i calkiem slono i jakie sa korowody. Wiem bo
                          > moja zona jest cudzoziemka.

                          A w Niemczech za pobyt pracownika polska firma musi zapłacić przeszło
                          2000 DM miesięcznie !!!!! To dopiero jest złodziejstwo. A o korowodach
                          nie mówię bo to jest tragedia. A co mogą robić urzędnicy, jak utrudniać
                          załatwienie legalnych spraw to się naszym urzędnikom nie śniło.


                          >Zdziwilbym sie gdyby bylo. Przeicez w pOlsce kazdy moze dostac prawo jazdy jesli
                          > zaplaci. Tez musialem wymieniac polskie prawo jazdy. Musialem zdac egzamin
                          >teoretyczny i jazde,wszystko zaltwilem w tydzien i kosztowalo mnie to jakies 200
                          > USD.

                          Oooo to nie wiedziałem, że w EU prawo jazdy jest za darmo :-)))
                          Co ciekawe to polskie prawa jazdy są uznawane w czasie pobytu
                          krótszym niż pół roku, a potem już nie. Widocznie po tym czasie
                          Polacy tracą umiejętność jazdy .....

                          > > Że prawie żadne polskie certyfikaty nie są uznawane w UE i
                          > > musisz je albo potwierdzać albo robić na nowo.
                          > > I co myślisz, że to wszystko za darmo ????
                          > Nie wiem o czym mowisz, wszystkie akty urodzenia i slubu musialy byc
                          > przetlumaczone prze tlumaczxa przysieglego i nic wiecej. Cena strony ok 40 USD
                          > tu
                          > na miejscu, mniej wiecej tyle samo co tlumaczenie przysiegle w POlsce.
                          > >
                          > > A próbowałeś dyplom nostryfikować ????
                          > Nie musialem wogole nostryfikowac, przy otrzymaniu pracy licza sie kwalifikacje
                          > i
                          > doswiadczenie.
                          > >
                          >

                    • Gość: Logik Re: Homo sovieticus jest wszędzie ...... IP: *.dip.t-dialin.net 14.01.02, 16:31
                      Gość portalu: Greg napisał(a):

                      > Wszystko musi byc przetlumaczone prze tlumacza przysieglego to na pewno, ale
                      > nie dodatkowo legalizowane. W kraju, w ktorym mieszkasz mozesz dostarczyc
                      > tlumaczenie, albo na jezyk urzedowy, albo na angielski - jest to bez znaczenia.
                      >
                      > Ale nikt nie zada dodatkowych oplat za zezwolenia na pobyt, za wydanie aktu
                      > urodzenia itp.

                      Tlumacz przysiegly nietylko tlumaczy,ale zarazem potwierdza autentycznosc
                      dokumentu.

                      • Gość: Greg Re: Homo sovieticus jest wszędzie ...... IP: *.daxnet.no 14.01.02, 18:22
                        Gość portalu: Logik napisał(a):

                        > Gość portalu: Greg napisał(a):
                        >
                        > > Wszystko musi byc przetlumaczone prze tlumacza przysieglego to na pewno, a
                        > le
                        > > nie dodatkowo legalizowane. W kraju, w ktorym mieszkasz mozesz dostarczyc
                        > > tlumaczenie, albo na jezyk urzedowy, albo na angielski - jest to bez znacz
                        > enia.
                        > >
                        > > Ale nikt nie zada dodatkowych oplat za zezwolenia na pobyt, za wydanie akt
                        > u
                        > > urodzenia itp.
                        >
                        > Tlumacz przysiegly nietylko tlumaczy,ale zarazem potwierdza autentycznosc
                        > dokumentu.
                        >

                        W moim wypadku Ambasada dokonuje tlumaczenia, a dodatkowo chce oplaty za
                        legalizacje aktu urodzenia.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka