Gość: waldi
IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl
13.10.03, 11:01
Zastanawiające, że ukrzędników przybywa 30 000(!) rocznie a rząd w 1-szej
kolejności zabiera się za biednych. Wałęsa zatrudniał 100 osób w swojej
kancelarii. Będkowski zatrudnił w ostanim dniu urzędowania (rozpad koalicji
PSL-u Z SLD) 500 osób. Kwaśniewski daje pracę całej armii. Rencista bierze od
pańśtwa powiedzmy 700 zł renty a ile kosztuje wynagrodzenie pracownika
Kwaśniewskiego? łącznie z uposażeniem i odprawami oczywiście. A ilu z nich po
zwolnieniu na czas przejśćiowy stanie się rencistami właśnie?