dzika.logika
18.09.08, 16:58
człowiek, który usiłuje zmusić pilota samolotu do zmiany kursu i
lądowania na innym lotnisku, najczęściej jest obezwładniany na
pokładzie, albo zaraz po wylądowaniu, gdyż jest porywaczem. czyżby
na pokładzie samolotu, którym leciał Kaczyński, nie było służb
specjalnych?