polski_francuz
20.09.08, 10:27
Zaczyna sie weekend wiec zapomnijmy troche o Wolszczanie, Jarku i Ziobrze i
podumajmy nad jakoscia zycia.
Niewielu sie wyraza tak dosadnie jak p. Kalwas:
wyborcza.pl/1,87648,5702592,Wspoltworca_Kiepskich_wyemigrowal_z_Polski.html
ale wielu tak mysli. Ze w Polsce nie tyle zarobki sa problemem ale rodacy.
Niegrzeczni, naburmuszeni, egoisci, traktujacy bliznich per noga...I
postanawiaja wyemigrowac.
Niepokojacymi objawami zaniku poztywnych wiezi spolecznych sa osiedla
ogrodzone. I w tych osiedlach nie mieszkaja milionerzy ale zwyczajni Kowalscy.
I ogradzaja sie nie przeciwko biednym emigrantow z Magrebu ale przeciwko
podobnym do nich Nowakom.
Obyczaje niezbyt lagodzi Kosciol (kochaj blizniego swego jak siebie samego)ani
asocjacje spoleczne (towarzystwo milosnikow kotow zoliborskich), ktorych
pewnie zbyt malo.
No wie moze powinny sie tym zajac wladze. I stworzyc ministerstwo jakosci
zycia. I minister w randze wicepremiera majacy pod soba ministra finansow,
ekologii, budownictwa i przemyslu (jesli takie sa). Bo przeciez jakosc zycia
to drogi bez korkow i autostrady, to dobrze wybudowane i do zycia - domy, to
czysta atmosfera.
Ale glownym zadanie wicepremiera d/s jakosci zycia powinna byc praca nad
rodakami. Przemysl farmaceutyczny powinien dostac zadanie by produkowac
pigulke usmiechu. Polkniesz i sie usmiechasz przez caly dzien. Oddzialy
policji jakosci zycia powinny podsluchiwac rozmowy telefoniczne i jak sie cos
zlego o bliznim powie - wtracac, po szybkiej sciezce rzadowej, do ciupy na
kilka tygodni. Itd., itp.
PF