dzika.logika
25.09.08, 19:15
Jaruzelskiego trudno ugryźć i stąd zapewne zacietrzewienie w jego
sprawie.
facet pewnego dnia przeprowadził potężną operację militarną o
nazwie "stan wojenny", której byle gnojek nie dałby rady udźwignąć,
bo to nie była zabawa ołowianymi żołnierzykami. to było na krawędzi
prawdziwej wojny w centrum Europy. choćby z tego powodu żaden
dzisiejszy wojownik polityczny nie ma co z Jaruzelskim startować w
dziedzinie męskich doświadczeń. a na koniec pokazał, że stać go na
rozwiązanie komunizmu.
to nie są byle jakie dokonania.
jak się doda, że był zesłańcem, walczył o wyzwolenie Polski spod
hitlerowskiej okupacji, że wybaczył człowiekowi, który weń rzucił
kamieniem i że całą winę za stan wojenny wziął na siebie - to
wychodzi niebanalny charyzmatyczny człowiek o wielkiej sile.
podobał mi się dzisiaj w sądzie. dżentemeńsko wstawał, by
odpowiedzieć na pytanie sądu, a ma przecież 84 lata.
sejmowe łajzy na jego dle to banda dresiarzy. i to jest ich wielki
ból, dzisiejszych mścicieli.