goldzia12
28.09.08, 21:43
iskry.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=3080&Itemid=1
Wystarczyło, że na półkach księgarń pojawiła się książka Gontarczyka
i Cenckiewicza "Wałęsa a SB" wydana pod herbem IPN. Dwaj młodzi
historycy odważyli się przedstawić prawdę, która nigdy nie miała
prawa ujrzeć światła dziennego, choć wszyscy podejrzewali, jaka ona
jest. Pokazali mniej znaną twarz Lecha Wałęsy. Kolaborację mentora
Platformy z komunistami w latach 70., donoszenie na kolegów ze
Stoczni. Tego Front Obrony Ubeków, skupiający "autorytety" z UW, PO,
PD czy frakcji postkomuszych, nie mógł już pozostawić w spokoju.
Nagonka goniła nagonkę, wyzwiska - wyzwiska. Jednak wniosków i
dokumentów zawartych w aktach nikt nie podjął się merytorycznie
kwestionować. Dotąd nie powstała żadna replika naukowa. I nie
powstanie. Wałęsa straszył procesami, ale w końcu się wycofał do -
jak powiedział - momentu zmiany prawa. I właśnie taką zmianę mamy:
sięgnięto po środki bolszewickie - szantaż, zastraszanie, prawną
inżynierię.
Platforma Obywatelska, mszcząc się za Wałęsę, uprawia właśnie czysty
bolszewizm. W trwającej politycznej wojnie nie idzie o Cenckiewicza,
Kurtykę, Gontarczyka czy IPN jako całość. Celem jest zlikwidowanie
fundamentalnej dla demokracji zasady wolności badań naukowych. Atak
na sprawne działanie IPN, walka z nim pod bzdurnymi zarzutami
upolitycznienia prac (upolityczniony, bo bada fakty; nie był
upolityczniony za Kieresa, gdy agentura spała spokojnie) to
niszczenie demokracji i budowanie przez Platformę nowoczesnego
totalitaryzmu. "Nowego wspaniałego świata", w którym o wszystkim
decyduje władza, zwłaszcza o tym, do jakich teczek będą mogli
zajrzeć naukowcy. Niepokorni będą eliminowani. Zapowiedział to także
Wałęsa, grożąc, że niedługo w IPN po Kurtyce kamień na kamieniu nie
zostanie - przyjdzie ekipa, która dotychczasowe badania zamiecie pod
dywan.
Musimy zrozumieć, że rozpoczęła się - być może najważniejsza od lat -
walka. O prawdę i demokrację.
Platforma podpala Polskę, by wprowadzić całkowity autorytaryzm, po
to chce obciąć pieniądze wszystkim tym służbom, nad którymi nie ma
kontroli.
Otóż na to pozwolić nie można, chyba że chcemy, by wygrała Polska
agenturalna.