dzika.logika
03.10.08, 02:49
rzecz w kompetencji. NINAWIDZĘ NIEKOMPETENTNYCH POLITYKÓW.
pamiętam jak szacowna Partia Demokratyczna ogłosiła swoje powstanie
i tylko zapomniała zastrzec swoją nazwę - została w sądzie
wyprzedzona (czyli wyrolowana) przez Wszechpolaków. stało się dla
mnie wówczas jasne, że to amatorzy nie znający najprostszych zasad
postepowania adminstracyjnego, że nie mają głowy do poważnych spraw,
że nie znają prawa.
pamiętam kłamstwa Kaczyńskiego i Ziobry, oraz manipulacje
przedwyborcze ordynacjami, potem sejmem w wykonaniu Jurka i Dorna.
mieli nas za idiotów w tak jaskrawy sposób, że sami musieli być
niespełna rozumu, jeśli sądzili, że naród to łyknie - wiedziałam, że
nie można półgłówkom powierzyć nawet minuty swojego losu.
jeśli teraz minister sportu wznieca dym na pół Europy i nie wie co
mu wolno, a co nie i wykonuje ruchy, które na koniec udowodnią
pokażą krajowi, że korupcyjno-gangsterska organizacja piłkarska stoi
ponad prawem - to znak, że ta władza musi szybko zniknąć.
co dalej?
cwaniaki z PSL są u mnie dawno spalone.
SLD nie ma nic do zaoferowania.
wniosek jak z pola zabaw: trzeba skasować wszystko, pozakładać nowe
partie, stare postawić przed trybunałem stanu, ich przywódców
posadzić obok Jaruzela za stracony czas, kościół z Rydzykiem wysłać
na Wolin... kurdę widzicie jakieś wyjście? lubicie taplać się w tym
łajnie piątej kategorii?