Decyzja Bóra, a dezycja Jaruzelskiego.

03.10.08, 18:03
Porównanie bohatera Powstania Warszawskiego z twórcą stany wojennego
jeszcze parę lat temu byłoby dla mnie obrzydliwą profanacją. Ale
dzisiaj kiedy widzę i słyszę kpiny naszych patriotów ze starczego
niedołęstwa oskarżonych o udział w zbrojnej organizacji, to
przypominają mi się peerelowscy patrioci, oskarżający pozostałych
przy życiu AK-owców w latach powojennych.
Jak byłoby cudownie, gdyby Jaruzelski nie wprowadził stanu
wojennego. Czy na tym forum są wizjonerzy i przedstawią jak
prawdopodobnie wyglądały by te cudowne lata Polski po 13 grudnia
1981 r. bez stanu wojennego?
    • klara551 Re: Decyzja Bóra, a dezycja Jaruzelskiego. 03.10.08, 18:28
      A kiedy podejmowali te decyzje ,to już mieli uwiąd starczy?Czy to
      znaczy ,że ich decyzje sprzed 27 lat były skutkiem uwiądu?A jeżeli
      tak,to trzeba ich zamknąć w psychiatryku,gdzie powinni siedzieć
      conajmniej od lat 50-tych.A jeżeli uważasz,że za błędy i
      przestępstwa odpowiada się tylko w młodości,to oznacza,że nie można
      skazać morderców ,którzy ukrywali się,zestarzeli i teraz są
      nieszkodliwymi staruszkami w pampersach.Czy
      pedofili,morderców,porywaczy,gangsterów ni należy skazywać po
      latach,bo się zestarzeli,a co z ofiarami?
      • pav2 Re: Decyzja Bóra, a dezycja Jaruzelskiego. 03.10.08, 22:05
        klara551 napisała:

        > A kiedy podejmowali te decyzje ,to już mieli uwiąd starczy?Czy to
        > znaczy ,że ich decyzje sprzed 27 lat były skutkiem uwiądu?A jeżeli
        > tak,to trzeba ich zamknąć w psychiatryku,gdzie powinni siedzieć
        > conajmniej od lat 50-tych.A jeżeli uważasz,że za błędy i
        > przestępstwa odpowiada się tylko w młodości,to oznacza,że nie
        można
        > skazać morderców ,którzy ukrywali się,zestarzeli i teraz są
        > nieszkodliwymi staruszkami w pampersach.Czy
        > pedofili,morderców,porywaczy,gangsterów ni należy skazywać po
        > latach,bo się zestarzeli,a co z ofiarami?

        Nie zauważyłem w swojej wypowiedzi żadnego założenia z którym
        polemizujesz.
        Jeżeli natomiast traktujesz wszystkich odpowiedzialnych za stan
        wojenny jako pospolitych morderców, to tu nie zgadzam się. Takie
        rozumowanie właśnie przypomina mi podobną filozofię kiedyś w
        stosunku do wrogów Polski Ludowej. Najgorsze było to, że takie
        jasne i proste sądy, jak twoje miała kiedyś w stosunku do akowców
        władza. Mam nadzieję, że obecna władza jest w swych sądach bardziej
        refleksyjna
        • klara551 Re: Decyzja Bóra, a dezycja Jaruzelskiego. 03.10.08, 23:38
          Bo nie żadnego logicznego założenia w Twojej wypowiedzi.Porównanie
          Bora-Komorowskiego z Jaruzelskim to conajmniej nietakt/powstanie
          przeciwko najeżdzcy,bez oceny zasadności tegoż,to zupełnie coś
          innego niż wyprowadzenie wojska na własny naród w imię wyższych
          celów,lub mniejszego zła.A odniosłam się jedynie do Twojego
          ubolewania nad ponoć lżonymi staruszkami/gdzie i kiedy ?/.I proszę
          przeczytaj raz jeszcze moj post i nie pisz w stylu " co autor chcial
          przez to powiedzieć"
          • pav2 Re: Decyzja Bóra, a dezycja Jaruzelskiego. 04.10.08, 11:21
            Nietakt? Do wczoraj też tak myślałem. Starzejemy się. Widzę jak
            niegodziwie można osądzać moich bohaterów, których lepiej znam niż
            Jaruzelskiego, nie mówiąc już o Borze-Komorowskim.
            Obaj byli patriotami polskimi, bez szczególnego parcia na władzę.
            Obaj byli żołnierzami znającymi zapach prochu, obaj przeszli w swoim
            życiu rozmaite zawiłości życia politycznego, obaj byli przywódcami,
            którzy musieli podjąć decyzję brzemienną w skutkach. Jest powszechny
            pogląd, że Bór taką decyzję musiał podjąć. Jest wiele opracowań
            dokumentujących ten pogląd. A co by się stało gdyby Bór zablokował
            wybuch powstania? To samo dotyczy Jaruzelskiego. Oczywiście, że
            kontekst całkowicie inne, ale nieuchronność podjęcia decyzji
            niezwykle ważnej w skutkach podobna.
      • wiertodziur Re: Decyzja Bóra, a dezycja Jaruzelskiego. 03.10.08, 22:13
        Przeczytać tekst nie wystarczy.
        Jeszcze trzeba tekst go dobrze zrozumieć.


        ------------------------------
        Statystyka

        Bór-Komorowskiego wydał rozkaz - ile tysięcy ofiar ?
        ( masz w encyklopedii, albo znajdziesz na googlach.

        Jaruzelski wprowadza stan wojenny - ile ofiar ?
        ( też znajdziesz w encyklopediach albo na googlach)

        Resztą to niebolące myślenie zanim coś napiszesz bezmyślnie.
    • buffalo_bill Bura 03.10.08, 22:42
      za nieznajomość języka polskiego.
      • pav2 Re: Bura 03.10.08, 22:49
        Przyjmuję z pokorą.
        • buffalo_bill A co się tyczy historii 03.10.08, 23:12
          Nie wiem o co chodzi z tym maniakalnym czepianiem się Powstania
          Warszawskiego. Od lipca 1941 roku, czyli od czasu, gdy nasz
          największy sojusznik - Wielka Brytania zawarł pakt z naszym
          agresorem - ZSRR, każda walka Polaków była beznadziejna: Tobruk,
          Monte Cassino, Falaise.
    • don.kichote Re: Decyzja Bóra, a dezycja Jaruzelskiego. 03.10.08, 22:43
      pav2 napisał:

      > Czy na tym forum są wizjonerzy i przedstawią jak
      > prawdopodobnie wyglądały by te cudowne lata Polski po 13 grudnia
      > 1981 r. bez stanu wojennego?

      Jak? Tak jak sam napisałeś - cudownie!

      Zapoczątkowane przez Mesnera, Wilczka i Rakowskiego reformy gospodarcze,
      przyniosłyby oczekiwany skutek, czyli zgodnie z ogranym sloganem, każdy mógłby
      wziąć swój los w swoje ręce( a to działo się w rzeczywistości pod koniec lat
      80-tych), opozycja, dzięki zmasowanej propagandzie "anty", zostałaby
      zdyskredytowana, a wraz z polepszaniem się bytu obywateli zmarginalizowana,
      towarzysze złożyliby samokrytyki, demoludy siedziałyby cicho jak mysz pod miotłą
      i mielibyśmy najsprawiedliwszy ustrój sprawiedliwości społecznej, czyli
      "Liberté-Égalité-Fraternité".

      Jest też opcja druga!
      Opozycji nie dałoby się zmarginalizować, eskalacja konfliktów na linii
      władza-solidarność (czytaj opozycja), doprowadziłaby do całkowitej zapaści
      gospodarczej, pogorszenie bytu wyprowadziłoby ludzi na ulice i polałaby się
      polska krew z polskich rąk, aż dobry wujek Lonia wrzasnąłby dość i....
      być może za 50 lat, wolno by nam było oficjalnie uczcić pamięć poległych.
    • frank_drebin Przyklady najpierw jesli napisales: 03.10.08, 23:15
      pav2 napisał:
      Ale
      > dzisiaj kiedy widzę i słyszę kpiny naszych patriotów ze starczego
      > niedołęstwa oskarżonych o udział w zbrojnej organizacji, to
      > przypominają mi się peerelowscy patrioci, oskarżający pozostałych
      > przy życiu AK-owców w latach powojennych.

      To poprosze kto tak mowil, pisal ? Z linkami oczywiscie
    • piotr7777 Re: Decyzja Bóra, a dezycja Jaruzelskiego. 04.10.08, 09:03
      > Porównanie bohatera Powstania Warszawskiego z twórcą stany
      wojennego
      > jeszcze parę lat temu byłoby dla mnie obrzydliwą profanacją. Ale
      > dzisiaj kiedy widzę i słyszę kpiny naszych patriotów ze starczego
      > niedołęstwa oskarżonych o udział w zbrojnej organizacji, to
      > przypominają mi się peerelowscy patrioci, oskarżający pozostałych
      > przy życiu AK-owców w latach powojennych.
      > Jak byłoby cudownie, gdyby Jaruzelski nie wprowadził stanu
      > wojennego. Czy na tym forum są wizjonerzy i przedstawią jak
      > prawdopodobnie wyglądały by te cudowne lata Polski po 13 grudnia
      > 1981 r. bez stanu wojennego?
      Zapewne lepiej.
      Sowieci nie wkroczyliby, bo już Afganistan ich sporo kosztował.
      Breżniew zmarł w listopadzie 1982 a Andropow był bardziej liberalny.
      Kryzys gospodarczy by i tak się utrzymał, bo władza stanu wojennego
      i tak nie miała pomysłu na jego rozwiązanie. Być może dialog władza -
      opozycja nastąpiłby kilka lat wcześniej, powiedzmy w roku 1985 bądź
      6 (przy założeniu, że w ZSRR wszystko toczyłoby się normalnym rytmem
      i nastałby Gorbaczow z pierestrojką).
      W tym sensie zarzut zbrodniczego działania Jaruzelskiego & co. jest
      bez sensu. Ale zarzut zmarnowania kilku lat już jak najbardziej.
      • bercik38 Re: Decyzja Bóra, a dezycja Jaruzelskiego. 04.10.08, 09:18
        Gdyby szafa miała kółka była by autobusem.
    • homosovieticus Przeczytaj dardanelski wspomnienia Górnickiego 04.10.08, 11:40
      a przekonasz się czy to Jaruzelski podejmował najważniejsze decyzje.
      Pisał o tym także Milewski.Członek BP odpowiedzialny przed Kremlem
      za bezpieczeństwo PZPR-u.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja