Gość: Touluse~Lautrec
IP: *.chello.pl
18.10.03, 12:55
Radnych LPR i PiS w Białymstoku szlag trafił, gdy jedna ze szkół wpisała do
swojego statutu hasło: „Tolerancja. Wolność. Demokracja”.
Katarzyna Dec (LPR) oznajmiła na sesji rady miasta, że słowa tesą „synonimami
szkodliwego dla młodzieży nihilizmu” i kategorycznie zażądała usunięcia
obrazoburczego fragmentu ze szkolnego statutu.
W dyskusji prawicowi radni podnosili, że zwłaszcza tolerancja brzydzi ich
niezmiernie: „Nie będzie tolerancji dla zła w szkołach, dla nauczycieli i
uczniów propagujących idee niezgodne z nauczaniem Kościoła, choćby
homoseksualizmu” – krzyczał z trybuny Witold Perkowski (LPR). Michał
Karpowicz (SLD-UP) ripostował: „Mdli mnie, gdy was słucham. Coraz skuteczniej
staracie się zawrócić nas do średniowiecza”. Ostatecznie rada stanowczo
zakazała umieszczania w statucie tych demoralizujących haseł. Uchwałę
zakwestionował wojewoda podlaski Marek Strzaliński, a sprawę ostatecznie
rozstrzygnie Naczelny Sąd Administracyjny.
Tymczasem małolaty konspirują o wolności i podobnych bzdurach. Kto łobuzom na
to pozwala?!