porannakawa20
17.10.08, 00:34
Jeden - trzy stówy. Drugi - trzysta metrów.
I w obu przypadkach kompletny klops i durne tłumaczenia.
Poważni ludzie tak się tłumaczą?
Ludzie honoru?
Hłe, hłe!
Ten rodzaj "honoru" to w ich równoległej kaczyńskiej rzeczywistości?