za co ostatnio nie płaciliscie idąc do lekarza?

21.10.08, 00:50
I o co ta cała awantura, skoro i tak za wszystko płacimy z własnej kieszeni
jednocześnie płacąc na koszyczki rządowe?

Nie pamiętam kiedy ostatnio przyjął mnie jakiś ginekolog obrazoburca,
dentysta, pediatra za darmo.

Jaka opieka społeczna?? Ktoś wam wstawił plombę za darmo?? U mnie w rodzinie
nie ma takiego.

Jak rodziłam nie miałam przy sobie drobnych na znieczulenie i rodziłam w
strasznych bólach.

Kazdy z nas wie, że i tak dodatkowo będzie płacił z własnej kieszeni, zeby
dostać się do specjalisty.

czym tu się podniecać?

Nawet ibuprom kosztuje pięć złotych- chociaż już dawno dowiedziono, że to placebo.

o co ta cała awantura?

zawsze tak będzie- masz pieniądze- przeżyjesz, nie masz- mamy bardzo ładne
prosektorium w piwnicy.
    • doc.torov Re: za co ostatnio nie płaciliscie idąc do lekarz 21.10.08, 01:40

      > Nawet ibuprom kosztuje pięć złotych- chociaż już dawno dowiedziono, > że to
      placebo.


      To powinno byc jeszcze droższe, bo jak widomo lekarstwa mają
      skutki uboczne. Placebo nie,
      • marouder.eu Otoz to! 21.10.08, 01:44
        A taka babka-zamawiaczka zeba bierze po Plonskiem z 10 zlotych!
      • a-siek Awantura jest o to, że opozycja nie chce prywatyza 21.10.08, 23:04
        cji służby zdrowia, której PO wcale nie chce prywatyzować.

        Żeby sprywatyzować usługi zdrowotne trzeba zaczać od ubezpieczeń a
        nie szpitali.
        • of.woman.born Re: Awantura jest o to, że opozycja nie chce pryw 21.10.08, 23:14
          a-siek napisała:

          > cji służby zdrowia, której PO wcale nie chce prywatyzować.
          >
          > Żeby sprywatyzować usługi zdrowotne trzeba zaczać od ubezpieczeń a
          > nie szpitali.
          >

          To trochę nie na temat, ale cieszę się, że pojawiłaś się w moim wątku. Szczerze.

          Chodziło mi o to, że te wszystkie reformy, na których każą nam się skupiać i
          ewentualnie kibicować reformatorom albo wszetecznym to zwykłe pierolenie kotka
          za pomoca młotka. Robienie ludziom wody z mózgu. Bo i tak już lepiej nie będzie,
          gorzej też nie. Tak jak płacimy z własnej kieszeni za podstawowe badania tak
          będziemy płacić, niezaleznie od tego czy przegłosuja to czy tamto.

          Ja mam to szczęście, że wsród moich znajomych jest sporo lekarzy i przynajmniej
          mam recepty za darmo. Gdyby nie oni nie byłoby mnie już wsród tutejszych
          awatarów:-).

          Nie znoszę tej Roztrzęsionej. Jak na nią patrzę mam ochotę ją udusić.


          • a-siek Re: Awantura jest o to, że opozycja nie chce pryw 21.10.08, 23:24
            Paradoks polega na tym, że z darowej opieki zdrowotnej korzystają co
            co nie płacą za nią.
            Jak ktoś pracuje to zwyczajnie nie ma czasu dopchanie się do
            lekarza. Również do tego pierwszego kontaktu, gdzie ku mojemu
            zdziwieniu przyjmuje się zapisy na kilka dni do przodu.
            Wstaniesz rano z gorączką - możesz się pocałować. Najbliższy wolny
            termin za 3 dni.
            A jak już się dopchniesz to pani doktor patrzy z niedowierzaniem:
            naprawdę nie chce pani zwolnienia? MOże chociaż 3 dni?
            • of.woman.born Re: Awantura jest o to, że opozycja nie chce pryw 21.10.08, 23:39
              a-siek napisała:

              > A jak już się dopchniesz to pani doktor patrzy z niedowierzaniem:
              > naprawdę nie chce pani zwolnienia? MOże chociaż 3 dni?
              >
              Znam z autopsji:-) Czyli lekarze też chcą dobrze, co nie znaczy, że nie chcą
              zarabiać na ludzkim nieszczęściu:-))
          • topiramax Re: Awantura jest o to, że opozycja nie chce pryw 22.10.08, 10:17
            I o to właśnie biega droga "woman". Piszesz: "Ja mam to szczęście, że wsród
            moich znajomych jest sporo lekarzy i przynajmniej
            > mam recepty za darmo." Nie rozumiem co w tym fajnego, tak się afiszować, że
            wśród lekarzy panują takie obyczaje, które sprowadzają się do dzielenia
            pacjentów na znajomych i nieznajomych. Jesteś wśród -niewiadomo z jakiej racji-
            uprzywilejowanych. I tam właśnie - a nie wśród awatarów- ani Ciebie ani nikogo
            innego nie powinno być. Wcale się nie dziwię, że wielu osobom zwyczajnie nie
            chce zmieniać status quo żadną reformą, gdzie z tych wątpliwych dobrodziejstw
            mieliby szansę skorzystać nieznajomi Państwa Lekarzy. Gratulacje, rzeczywiście
            powód do dumy i zadowolenia, że wśród pacjentów też trafiają się cwani i cwańsi
            oraz lekarze, którzy to cwaniactwo wspierają i kreują. Zaczyna się od recept a
            kończy na zabiegach i lepszej opiece dla "znajomych". Przyzwoitość i etyka to
            się już okazują jakimś dziwactwem.
            Dalej piszesz: "Bo i tak już lepiej nie będzie ,
            > gorzej też nie. Tak jak płacimy z własnej kieszeni za podstawowe badania tak
            będziemy płacić, niezaleznie od tego czy przegłosuja to czy tamto." Otóż będzie
            lepiej, kiedy wszyscy będą tak samo uprzywilejowani nawet do płacenia lub nie za
            recepty czy inne pierdoły. Czyli wtedy, kiedy leczenie i pomoc ludziom odbywać
            się będzie bez jawnej czy ukrytej dyskryminacji "nieznajomych". Nie znosisz
            Rozstrzęsionej? Wizerunek Pani Rozstrzęsionej odzwierciedla kondycję wielu
            pacjentów bez znajomości. Omija Cię wszystko to co ludzkie kiedy nie ma co
            liczyć na znajomości.Rozstrzęsieni ludzie tak nieładnie wyglądają.A fe! Trzeba
            się odwołać do znajomości żeby się nie narażać na ich widok. Ale widzę, że
            kuracja jest skuteczna,
            skoro masz w sobie ochotę żeby dusić. To wymaga sporo zdrowej energii.Wielu
            rozstrzęsionym już dawno cała ochota na wszystko przeszła. Zwyczajnie "szczęścia
            nie mają".
    • zapijaczony_ryj [...] 21.10.08, 12:13
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • ziutek1005 u nas też się nie płaci:) 21.10.08, 21:40
      U mnie w mieście jak o 3 rano zapisujesz
      się w komitet kolejkowy, żeby wejść do przychodni,
      żeby spróbować zarejestrować się na wizytę za
      3 lub 5 miesięcy... to też nie płacisz!
      Taka służba... zdrowia:)

      • of.woman.born Re: u nas też się nie płaci:) 21.10.08, 23:57
        ziutek1005 napisał:

        > U mnie w mieście jak o 3 rano zapisujesz
        > się w komitet kolejkowy, żeby wejść do przychodni,
        > żeby spróbować zarejestrować się na wizytę za
        > 3 lub 5 miesięcy... to też nie płacisz!
        > Taka służba... zdrowia:)
        >
        >
        To zbliża ludzi:-))
    • wujaszek_joe Ale to nasze, państwowe jest! 21.10.08, 21:42
      To tak jakbyśmy sobie płacili.
      A nie jakiemuś tfu!, prywaciarzowi
    • basia.basia Jestem bardzo zadowolona z mojego lekarza ... 21.10.08, 21:59
      rodzinnego. Parę razy w roku bywam i nie płacę.

      W tym roku nawalił mi kręgosłup, bo krzywo siedziałam przy komputerze (lewą rękę
      zwykle opierałam o oparcie fotela).
      Lekarz zlecił prześwietlenie a po jego obejrzeniu skierował
      do chirurga od rehabilitacji - czekałam miesiąc ratując się
      w międzyczasie prostymi ćwiczeniami. Ten od rehabilitacji nie
      zważał na to, że po zmianie fotela i miesiącu ćwiczeń nie odczuwam żadnego bólu
      (opowiedziałam mu jak ćwiczę) i zapisał mi 4 różne
      zabiegi, na które musiałabym czekać kilka miesięcy. Nieprzekonana do celowości
      takiego leczenia poszłam prywatnie (100 zł) do
      poleconego specjalisty a ten obejrzał zdjęcia, wysłuchał mnie i stwierdził, że
      to co robię jest dobre i kazał uzupełnić o jeszcze jedno ćwiczenie oraz dał
      dobre rady jak sobie radzić w nagłej opresji spowodowanej np. koniecznością
      dźwigania za dużego ciężaru.

      Oszczędziłam NFZ około 500 zł, co mnie kosztowało 100 zł.
      Myślę, że gdyby ten prywatny lekarz był w służbie NFZ to nie kosztowałoby mnie
      to nic.
      • pies_na_czarnych Re: Jestem bardzo zadowolona z mojego lekarza ... 21.10.08, 22:05
        > Myślę, że gdyby ten prywatny lekarz był w służbie NFZ to nie
        kosztowałoby mnie
        > to nic.

        :)
        Moja corka juz piaty raz poszla na copolroczna kontrole do dentysty.
        Dentysta stwierdzil, ze wszystko jest w najlepszym porzadku.
        Cena: Nic!
        :o)
      • of.woman.born Gratuluję 21.10.08, 22:05
        Masz niebywale szczęście.
        • pies_na_czarnych Re: Gratuluję 21.10.08, 22:08
          of.woman.born napisała:

          > Masz niebywale szczęście.


          Szczescie, ze moja corka ma zdrowe zeby? Dba o nie :o))
          Szczescie, czy mam uczciwego dentyste? Moge wybrac. Place wiec moge
          wymagac.
          • pies_na_czarnych Re: Gratuluję 21.10.08, 22:09
            pies_na_czarnych napisała:

            > of.woman.born napisała:
            >
            > > Masz niebywale szczęście.
            >
            >
            > Szczescie, ze moja corka ma zdrowe zeby? Dba o nie :o))
            > Szczescie, czy mam uczciwego dentyste? Moge wybrac. Place wiec
            moge
            > wymagac.

            i wybierac.


            >
            >
        • basia.basia Re: Gratuluję 21.10.08, 22:14
          of.woman.born napisała:

          > Masz niebywale szczęście.

          Mam tego świadomość. Mieszkam w Krakowie i tutaj mam wiele możliwości np. zmiana
          lekarza rodzinnego ale gdybym mieszkała na wsi albo w małym miasteczku to nie
          byłoby różowo. Choć i to nie zawsze prawda, bo np. moja mama ma swoją ulubioną
          lekarkę w zespole lekarzy rodzinnych i ta właśnie ma zawsze tłum i pada na twarz
          a inni mają luzy. Czynników jest wiele jak widać.
          • basia.basia errata 21.10.08, 22:15
            basia.basia napisała:

            bo np. moja mama ( w małym mieście) ma swoją ulubioną
            > lekarkę w zespole lekarzy rodzinnych i ta właśnie ma zawsze tłum i pada na twar
            > z
            > a inni mają luzy. Czynników jest wiele jak widać.
            • pies_na_czarnych Re: errata 21.10.08, 22:17
              Dziwie sie, ze laczysz sprawe szpitali i lekarzy rodzinnych. Czy w
              Pl lekarz rodzinny jest na etacie szpitala?
              • basia.basia Re: errata 21.10.08, 22:21
                pies_na_czarnych napisała:

                > Dziwie sie, ze laczysz sprawe szpitali i lekarzy rodzinnych. Czy w
                > Pl lekarz rodzinny jest na etacie szpitala?
                >

                Nie łącze. Ten wątek jest o służbie zdrowia w ogóle a ja odpowiedziałam na
                pytanie z tytułowego postu.
                • pies_na_czarnych Re: errata 21.10.08, 22:25
                  basia.basia napisała:

                  > pies_na_czarnych napisała:
                  >
                  > > Dziwie sie, ze laczysz sprawe szpitali i lekarzy rodzinnych. Czy
                  w
                  > > Pl lekarz rodzinny jest na etacie szpitala?
                  > >
                  >
                  > Nie łącze. Ten wątek jest o służbie zdrowia w ogóle a ja
                  odpowiedziałam na
                  > pytanie z tytułowego postu.

                  OK. Sorry.
                • x2468 Re: errata 21.10.08, 22:36
                  Bylem u znajmych na wsi.Maja tam trzech dentystow i dwoch lekarzy.Jeden
                  pediatra,przyjmuje prywatnie,zna wszyskie dzieci po imieniu i wie doskonale
                  ktoremu co jest potrzebne.Oczwiscie przyjmuje rowniez doroslych.Wie doskonale
                  kto ile moze zaplacic.I dlatego od studentow nie bierze pieniedzy.Ten drugi
                  "uspoleczniony" sluzy do wypisywania zwolnien i recept na zyczenie.Oczywiscie
                  kasuje od wszystkich.A wiec ludziska chodza do prywatnego po diagnoze do tego
                  drugiego po recepte lub zwolnienie na np zniwa.
                  • basia.basia Re: errata 21.10.08, 22:39
                    x2468 napisał:

                    > Bylem u znajmych na wsi.Maja tam trzech dentystow i dwoch lekarzy.Jeden
                    > pediatra,przyjmuje prywatnie,zna wszyskie dzieci po imieniu i wie doskonale
                    > ktoremu co jest potrzebne.Oczwiscie przyjmuje rowniez doroslych.Wie doskonale
                    > kto ile moze zaplacic.I dlatego od studentow nie bierze pieniedzy.Ten drugi
                    > "uspoleczniony" sluzy do wypisywania zwolnien i recept na zyczenie.Oczywiscie
                    > kasuje od wszystkich.A wiec ludziska chodza do prywatnego po diagnoze do tego
                    > drugiego po recepte lub zwolnienie na np zniwa.

                    Wniosek?

                    Moim zdaniem tego prywatnego opłacać z NFZ (i to dobrze) a ten drugi może być u
                    niego za sekretarza (z odpowiednią pensją)
                    albo niech szuka roboty gdzie indziej.
                    • x2468 Re: errata 22.10.08, 10:28
                      basia.basia napisała:

                      > x2468 napisał:
                      >
                      > Wniosek?
                      >
                      > Moim zdaniem tego prywatnego opłacać z NFZ (i to dobrze) a ten drugi może być u
                      > niego za sekretarza (z odpowiednią pensją)
                      > albo niech szuka roboty gdzie indziej.

                      Sama zauwazylas ze ten NFZ potrzebuje sekretarza.Nie tylko sekretarza.On rowniez
                      potrzebuje ksiegowa,salowa,itd.Nie musze dodawac ze ten z NFZ nie chce zadnych
                      reform.Przeciez musialby zaczac sie uczyc i do tego pracowac.A dzisiaj ma
                      pieczatke i otwarta kieszen.I smieje sie z frajera lekarza ktory pracuje i
                      Ziobra ktory myslal ze wszystko zalatwi policja.
      • avvg Re: Jestem bardzo zadowolona z mojego lekarza ... 21.10.08, 22:38
        > rodzinnego. Parę razy w roku bywam i nie płacę.

        Owszem, płacisz. Od Twojej składki na zus lekarz rodzinny dostaje
        określoną kwotę miesięcznie.
        • basia.basia Re: Jestem bardzo zadowolona z mojego lekarza ... 21.10.08, 22:39
          avvg napisał:

          > > rodzinnego. Parę razy w roku bywam i nie płacę.
          >
          > Owszem, płacisz. Od Twojej składki na zus lekarz rodzinny dostaje
          > określoną kwotę miesięcznie.

          Jasne:) Miałam na myśli, że nie płacę nic ekstra:)
          • pies_na_czarnych Re: Jestem bardzo zadowolona z mojego lekarza ... 21.10.08, 22:51
            basia.basia napisała:

            > avvg napisał:
            >
            > > > rodzinnego. Parę razy w roku bywam i nie płacę.
            > >
            > > Owszem, płacisz. Od Twojej składki na zus lekarz rodzinny
            dostaje
            > > określoną kwotę miesięcznie.
            >
            > Jasne:) Miałam na myśli, że nie płacę nic ekstra:)

            :))
            Jak to jest liczone? Skoro nie place to nie wystawil mi rachunku i w
            zwiazku z tym nie moze obciazyc ubezpieczenia. :))
            Jakos to wszystko w PL na glowie stoi. :o
    • wlodzimierz.ilicz Ostatnio zapłacilem 100 zł za plombę u dentysty. 21.10.08, 22:30
      Przy okazji zbadałem rynek prywatnych dentystów.
      I cóż się okazuje?
      Wszystcy prywatni dentyści żądają za to dokładnie 100zł, w Warszawie
      i pod Warszawą.
      Prywaciarze windują opłaty za pomocą zmowy cenowej. To złodzieje.
      Nie ma żadnej konkurencji.
      Właśnie taką "służbę zdrowia" chce nam zafundować Donald T. Sawicki.
      • bebe255 Re: Ostatnio zapłacilem 100 zł za plombę u dentys 21.10.08, 22:38
        To dlaczego poszedles prywatnie? Obecnie sluzba zdrowia jest
        przeciez bezplatna, a skoro uwazasz, ze po reformie za wszystko
        trzeba bedzie placic, wiec i tak Tobie nie powinno to robic roznicy.
      • of.woman.born Re: Ostatnio zapłacilem 100 zł za plombę u dentys 21.10.08, 22:44
        wlodzimierz.ilicz napisał:

        > Przy okazji zbadałem rynek prywatnych dentystów.
        > I cóż się okazuje?
        > Wszystcy prywatni dentyści żądają za to dokładnie 100zł, w Warszawie
        > i pod Warszawą.

        100 złotych? To chyba za przegląd...Zazdroszczę, kolejny szczęściarz...

        Zapytam inaczej- kto z Was jest takim desperatem, że czekał rok w kolejce do
        dentysty ryzykując przy okazji utratę zęba? Nie mówiac o zębach własnych dzieci.

        I czy łkająca, roztrzęsiona za każdym razem jak jakiś dziennikarz zadaje jej
        pytanie na temat realizacji jej programu wyborczego Pani Minister Kopacz leczy
        swoje zęby i zęby swoich dzieci w placówkach państwowych? A jesli nie zdarzyło
        jej się do tej pory,to będzie pierwszą, która ustawi się w kolejce do darmowego
        leczenia jeśli jej reforma nie odniesie pożądanego skutku?

        Czy jak to ma w zwyczaju załka rzewnie na wizji i pójdzie do znajomego, który
        zrobi jej koronkę za pół ceny?
    • wanda43 Re: za co ostatnio nie płaciliscie idąc do lekarz 21.10.08, 22:39
      Wszystko sie zgadza. Płacąc skladkę zdrowotna nie mam nic za darmo, poza wizytą
      u rodzinnego, ale on to ewentualnie sraczke albo infekcje. Po inne odsyla do
      specjalisty, a specjalista najwczesniej za pól roku, więc w przypadku raka
      jelita grubego wczesniej zdechne.
      Jakaś rehabilitacja na spierniczony kręgośłup praktycznie nie dostepna lub ...
      za pól roku. Na przegląd do ginekologa nie ma szans. Pierwsze sześc przyjmuje
      ciężarne i to jest limit. Reszta niech sie wali.
      Względem służby zdrowia, to ja wyje - komuno wróć!!!!!!!!!!!
    • ponte_aronte za wyrwanie zęba 21.10.08, 22:49
      za znieczulenie już musiałem zapłacić ;)
      • jdbad Re: za wyrwanie zęba 21.10.08, 22:51
        A znieczulenie jest w cenniku jako to, co nam przsługuje bez
        dodatkowej opłaty.
        • ponte_aronte byłem w spółdzielni, która ma kontrakt 21.10.08, 23:09
          z NFZ i najwyraźniej ten kontrakt nie obejmuje znieczulenia :)
          • jdbad Re: byłem w spółdzielni, która ma kontrakt 22.10.08, 06:33
            A to dziwne, bo u mnie obejmuje.:)Czyli co NFZ to inaczej.
            ponte_aronte napisał:

            > z NFZ i najwyraźniej ten kontrakt nie obejmuje znieczulenia :)
      • of.woman.born Re: za wyrwanie zęba 21.10.08, 22:52
        ponte_aronte napisał:

        > za znieczulenie już musiałem zapłacić ;)

        Poród rodzinny- smarowanie, za znieczulenie podczass porodu- dodatkowe. To było
        9 lat temu. Jak widać nic się nie zmieniło i nie zmieni bo Pani Łkająca
        Roztrzęsiona nie chce ingerować w naturę. a wiadomo, że z natury wszystko boli.
        Nawet zycie.
        • ponte_aronte trzeba po prostu zlikwidować medycynę 21.10.08, 23:12
          bo ingeruje w naturę ;) ile czasu zyskaja posłowie na okazywanie sobie nawzajem pogardy i wyższości!
          • of.woman.born Re: trzeba po prostu zlikwidować medycynę 21.10.08, 23:43
            ponte_aronte napisał:

            > bo ingeruje w naturę ;) ile czasu zyskaja posłowie na okazywanie sobie nawzajem
            > pogardy i wyższości!

            Ale to chyba nie byłoby zgodne z przykazaniami boskimi..Zaniechanie to prawie
            jak eutanazja...
    • anathesis za glupie usmiech i debilne porady pani dochtor 21.10.08, 23:07
      a moi znajomi zaplacili 200 zl panu profesorowi za to, ze im
      powiedzial, ze bez lapowki na kilkanasie tysiecy nie zoperuje.
      • of.woman.born Re: za glupie usmiech i debilne porady pani docht 21.10.08, 23:45
        anathesis napisała:

        > a moi znajomi zaplacili 200 zl panu profesorowi za to, ze im
        > powiedzial, ze bez lapowki na kilkanasie tysiecy nie zoperuje.

        i to nie jest wyjątek. Tak to wyglada na co dzień. za darmo to mozesz umrzeć na
        ulicy ewentualnie.
        • anathesis Re: za glupie usmiech i debilne porady pani docht 22.10.08, 00:16
          alez nie za darmo, oni biora kase za nic nierobienie
          • anathesis zapomnialam dodac, ze to bylo w prywatnej lecznicy 22.10.08, 00:18
          • of.woman.born Re: za glupie usmiech i debilne porady pani docht 22.10.08, 00:23
            anathesis napisała:

            > alez nie za darmo, oni biora kase za nic nierobienie

            Faktycznie. Za darmo nawet umrzeć nie można. Trzeba przecież zapłacić służbom
            miejskim za uprzątnięcie zezwłok zagrażających porządkowi publicznemu, że o
            opłacie dla parafii za zakopanie nie wspomnę:-)
    • bikej5 Re: za co ostatnio nie płaciliscie idąc do lekarz 21.10.08, 23:29
      Wielu ludzi nie ma kasy i sterczy w kolejkach do lekarzy,dentystów.
      Gdyby tak było jak piszesz,to po przychodniach hulałby jeno wiatr a jest odwrotnie-
      Faktem jest ,że trzeba swoje odstać,czy odsiedzieć a u dentysty nie grymasić co
      skutkuje amalgamatowym uśmiechem,czy plombą ,która przypomina kit na okna:)
      • of.woman.born Re: za co ostatnio nie płaciliscie idąc do lekarz 21.10.08, 23:40
        bikej5 napisała:

        > Wielu ludzi nie ma kasy i sterczy w kolejkach do lekarzy,dentystów.
        > Gdyby tak było jak piszesz,to po przychodniach hulałby jeno wiatr a jest odwrot
        > nie-
        > Faktem jest ,że trzeba swoje odstać,czy odsiedzieć a u dentysty nie grymasić co
        > skutkuje amalgamatowym uśmiechem,czy plombą ,która przypomina kit na okna:)

        To mam rację czy nie? Bo się pogubiłam:-)
        • bikej5 Re: za co ostatnio nie płaciliscie idąc do lekarz 22.10.08, 00:25
          of.woman.born napisała:
          >
          > To mam rację czy nie? Bo się pogubiłam:-)

          Ujmę to innymi słowy;ci co mają kasę leczą się prywatnie,pozostali są na łasce
          NFZ.Miałam wrażenie,że pisałeś o tej pierwszej grupie.W naszym kraju owa, ciągle
          stanowi mniejszość,czyli reszta to ta, której nie stać na plombę za
          100zl.(chociaż u mnie są ceny konkurencyjne-ale to wioska:))Dobranoc:)
      • klara551 Re: za co ostatnio nie płaciliscie idąc do lekarz 21.10.08, 23:58
        To racja,wielu z nas nie ma kasy na prywatne leczenie,ale za
        nasze,co miesiąc wpłacane pieniądze leczą się ci z
        KRUSU,klechy,osły/posły/ i wielu innych.Dlaczego w szpitalach,przy
        wypisie okazuje się,że dostałeś mnóstwo leków,zrobiono sporo
        badań,skoro sam wiesz,że dostawałeś 2 tabletki rano,a badań nie
        było.Dlaczego w prywatnej przychodni nikt Cię nie spławi,zadzwonią
        jak lekarz zachoruje,dlaczego personel nie lata po korytarzach jak w
        amoku udając pracę?Dlaczego w prywatnych lecznicach przychodzisz na
        godzinę,recepcjonistki nie udają div operowych,lekarze są w pracy,a
        pacjent jest tym,którego należy szanować.A w państwowych,no cóż,koń
        jaki jest,każdy widzi,pacjent jest najlepszy jak go nie ma.Dyżur
        jest po to ,żeby się wyspać,aparatura diagnostyczna,dobrze ją
        mieć,ale badania,to już inna bajka/prywatna/A rozliczenia,a kto by
        się tym martwił,NFZ i tak wszystko pokryje,a jak się zadłużymy.to i
        tak umożą.Od 4 lat nie korzystam z tzw. państwowej służby
        zdrowia/ale płacę,bo muszę/i ze względu na chorobę przwlekłą MUSZĘ
        mieć stały kontakt ze specjalistą,co było nie możliwe w państwowych
        przychodniach/wizyta co 3 m-ce z badaniami,a w państwowej to były 2
        wizyty u lekarza-jedna po skierowanie na badania,a druga analiza
        wyników/.W prywatnej,na każdej wizycie otrzymuję skierowanie na
        badania z 3 m-cznym wyprzedzeniem i na wizytę przychodzę z wynikami
        badań.Jest oszczędność?A w państwowej musiałam wstawać o 5
        rano,lecieć do przychodni,bo rejestracja była co pół roku,a w
        efekcie okazywało się,że jak był czs wizyty,to lekarz ma urlop
        szkoleniowy,a nowy termin rejestracji jest za pół roku.I czego tu
        bronić,tych świętych krów,co nie znają czsu pracy,a tylko wiedzą co
        im się należy za bycie w pracy
        • of.woman.born Re: za co ostatnio nie płaciliscie idąc do lekarz 22.10.08, 00:07
          klara551 napisała:
          I czego tu
          > bronić,tych świętych krów,co nie znają czsu pracy,a tylko wiedzą co
          > im się należy za bycie w pracy

          Nie pisz tak bo się obrażą i wyjadą za granicę. Niewdzięczni pacjenci,
          aspołeczni. Bez honoru.
          • klara551 Re: za co ostatnio nie płaciliscie idąc do lekarz 22.10.08, 00:34
            A niech wyjadą,dopiero tam zobaczą co znaczy odpowiedzialność za
            pacjenta i PRACA,a nie bycie w pracy
Inne wątki na temat:
Pełna wersja