Kto to jest feministka?

IP: 195.217.253.* 16.01.02, 15:13
Dyskusja z innego watku sklonila mnie do zastanowienia sie, jak postrzegane sa
przez Was feministki. Jakie cechy im przypisujecie? Czy istnieje, wedlug Was,
jednolita definicja pojecia "feministka"?
Jestem po prostu ciekawa Waszej opinii na ten temat.
Pozdrawiam,

Hania
    • Gość: brzytwa Re: Kto to jest feministka? IP: *.pcz.czest.pl 16.01.02, 16:31
      Gość portalu: Hania napisał(a):

      > Dyskusja z innego watku sklonila mnie do zastanowienia sie, jak postrzegane sa
      > przez Was feministki. Jakie cechy im przypisujecie? Czy istnieje, wedlug Was,
      > jednolita definicja pojecia "feministka"?
      > Jestem po prostu ciekawa Waszej opinii na ten temat.
      > Pozdrawiam,

      Wezmiemy udzial w dyskusji pod warunkiem, ze nie wymiekniesz
      po pierwszej wiazance bluzgow. I nie bedziesz nam prawila moralow.
      > Hania

      • Gość: Hania Re: Kto to jest feministka? IP: 195.217.253.* 16.01.02, 16:46
        Gość portalu: brzytwa napisał(a):

        > Gość portalu: Hania napisał(a):
        >
        > > Dyskusja z innego watku sklonila mnie do zastanowienia sie, jak postrzegan
        > e sa
        > > przez Was feministki. Jakie cechy im przypisujecie? Czy istnieje, wedlug W
        > as,
        > > jednolita definicja pojecia "feministka"?
        > > Jestem po prostu ciekawa Waszej opinii na ten temat.
        > > Pozdrawiam,
        >
        > Wezmiemy udzial w dyskusji pod warunkiem, ze nie wymiekniesz
        > po pierwszej wiazance bluzgow. I nie bedziesz nam prawila moralow.
        > > Hania
        >
        Tak, tak, to wlasnie taka rzeczowa dyskusja o jaka mi chodzilo....
        • Gość: brzytwa Re: Kto to jest feministka? IP: *.pcz.czest.pl 16.01.02, 17:27
          Gość portalu: Hania napisał(a):

          > Tak, tak, to wlasnie taka rzeczowa dyskusja o jaka mi chodzilo....

          A co tu gadac o feministkach (i do tego rzeczowo).
          • mordor1 Re: Kto to jest feministka? 16.01.02, 17:31
            Feministka to kobieta walczaca o zrownanie praw kobiet z prawami mezczyzn.
            Gdyby nie pierwsze feministki, kobiety do tej pory nie moglyby na przyklad
            glosowac.
            Obecnie w Polsce feministki powinny sie skoncentrowac na przywroceniu kobietom
            prawa do aborcji.
            • Gość: brzytwa Re: Kto to jest feministka? IP: *.pcz.czest.pl 16.01.02, 17:48
              mordor1 napisał(a):

              > Gdyby nie pierwsze feministki, kobiety do tej pory nie moglyby na przyklad
              > glosowac.

              A po co maja "glosowac"? Jak dla mnie to i tak za duzo "glosuja".

              > Obecnie w Polsce feministki powinny sie skoncentrowac na przywroceniu kobietom
              > prawa do aborcji.

              Przeciez mezczyzni nie maja prawa do aborcji, wiec o jakim "zrownaniu praw"
              piszesz?

    • Gość: Nowy Re: Kto to jest feministka? IP: *.torun.dialup.inetia.pl 16.01.02, 18:10
      Feministka to kobieta, która uwierzyła w 8 marca i
      Dzień Kobiet.
      Każda definicja wydaje się zbyt mętna.
      • Gość: Walek Re: Kto to jest feministka? IP: *.uc.nombres.ttd.es 16.01.02, 20:36

        feministka? Babsztyl,ktory z braku zajec w domu lub braku mezczyzny cala swoja
        energie ukierunkowuje na aktywna dzialalnosc w "ruchu feministek" Zaczyna brac
        udzial w durnych dyskusjach i spotkaniach .Organizatorki tych spotkan i czolowe
        postacie ruchu F. To brzydkie niewyzyte babska,rozjazgotane ,uzywajace jakiegos
        jezyka,ktorego same nie bardzo rozumieja.Problemy ktorymi sie pasjonuja to
        zazwyczaj odlegle od ich zycia i miejsca pobytu sprawy kobiet.Np Polskie
        feministki zajmujace sie dola kobiet innych kulturi tradycji.Caly ten ruch to
        czysta manipulacja a program i kierunki ich dzialalnosci stworzyli oczywiscie
        mezczyzni ! Feministka od momentu spotkania zdrowego jurnego chlopa przestaje
        byc feministka i ma tylko jedno w glowie -to co jej siostry tzn utrzymac go w
        sidlach i byc "normalna zona itp. a teraz Feministki do ataku ! wasz cel to
        ja ! Dodam,ze jestem Wstretnym meskim szowinista,zawsze wysmiewalem sie z
        babskich organizacji i ruchow zaczynajac od Ligi Kobiet a poprzez Czerwone
        Ponczochy na Feministkach konczac.Jedyne ruchy kobiece ,ktore akceptuje to te
        rytmiczne....PS od czasu Sufrazystek nie pojawil sie jakis konkretny ruch
        kobiet. Z bojowym pozdrowieniem !Feministki wszystkich stron swiata laczcie
        sie"
        • Gość: Bonnie Re: Kto to jest feministka? IP: *.acn.waw.pl 16.01.02, 21:36
          Hmmmm....czy pan ma przypadkiem jakis *maly* kompleks...?
          Kulturalny, oswiecony, inteligentny i szlachetny mezczyzna nie musi sie obawiac
          feministek. Nie uwazam sie za brzydkiego babsztyla, wrecz przeciwnie, jestem
          calkiem ladna i nieglupia blondynka, ale mam poglady feministyczne. Moje
          wymagania sa naprawde skromne - chodzi o to, zeby facet myl sie, zachowywal jak
          dzentelmen, sprzatal po sobie, pomagal, rozmawial i nie traktowal swojej
          drugiej polowy jak narzedzia do zaspokajania glodu i popedu seksualnego.
          Do tego jurnosc wcale nie zaszkodzi, chociaz niech bedzie taki uprzejmy, zeby
          wiedziec, czy ona ma ochote i na tyle obyty, zeby zdjac skarpetki.
          Poza tym przydaloby sie, zebym mogla pojsc do pracy bez obezwladniajacego
          strachu, ze zostane zdyskwalifikowana tylko dlatego, ze jestem mloda i
          bezdzietna, a wiec na pewno cos planuje. Zebym dostala przyzwoite stanowisko z
          dobra placa, odpowiednia do moich kwalifikacji. Zebym nie byla oceniana nizej
          niz kolezanka tylko dlatego, ze ona ma nieco dluzsze nogi i daje sie poklepywac
          po pupie. A praca to nie kaprys. To kwestia przezycia i pasja, aktywnosc i
          poczucie bycia potrzebnym.
          Takie tam male wymagania. Feministyczne.
          • Gość: Don Re: Kto to jest feministka? IP: *.uc.nombres.ttd.es 16.01.02, 22:48
            Gość portalu: Bonnie napisał(a):

            > Hmmmm....czy pan ma przypadkiem jakis *maly* kompleks...?
            > Kulturalny, oswiecony, inteligentny i szlachetny mezczyzna nie musi sie obawiac
            >
            > feministek. Nie uwazam sie za brzydkiego babsztyla, wrecz przeciwnie, jestem
            > calkiem ladna i nieglupia blondynka, ale mam poglady feministyczne. Moje
            > wymagania sa naprawde skromne - chodzi o to, zeby facet myl sie, zachowywal jak
            >
            > dzentelmen, sprzatal po sobie, pomagal, rozmawial i nie traktowal swojej
            > drugiej polowy jak narzedzia do zaspokajania glodu i popedu seksualnego.
            > Do tego jurnosc wcale nie zaszkodzi, chociaz niech bedzie taki uprzejmy, zeby
            > wiedziec, czy ona ma ochote i na tyle obyty, zeby zdjac skarpetki.
            > Poza tym przydaloby sie, zebym mogla pojsc do pracy bez obezwladniajacego
            > strachu, ze zostane zdyskwalifikowana tylko dlatego, ze jestem mloda i
            > bezdzietna, a wiec na pewno cos planuje. Zebym dostala przyzwoite stanowisko z
            > dobra placa, odpowiednia do moich kwalifikacji. Zebym nie byla oceniana nizej
            > niz kolezanka tylko dlatego, ze ona ma nieco dluzsze nogi i daje sie poklepywac
            >
            > po pupie. A praca to nie kaprys. To kwestia przezycia i pasja, aktywnosc i
            > poczucie bycia potrzebnym.
            > Takie tam male wymagania. Feministyczne.


            No to nieporozumienie ty pomylilas to co nazywamy kobiecosc-najzupelniej z
            toba sie zgadzam,z "feminizmem" jak to by nie tlumaczyc oznacza zupelnie co
            innego.W dzisiejdzej "symbolice". Nie martw sie nie mam kompleksow.pozdrawiam
    • andrzejg Re: Kto to jest feministka? 16.01.02, 21:36
      Gość portalu: Hania napisał(a):

      > Dyskusja z innego watku sklonila mnie do zastanowienia sie, jak postrzegane sa
      > przez Was feministki. Jakie cechy im przypisujecie? Czy istnieje, wedlug Was,
      > jednolita definicja pojecia "feministka"?
      > Jestem po prostu ciekawa Waszej opinii na ten temat.
      > Pozdrawiam,
      >

      Cześć.

      Haniu.Dla mnie feministką jest kobieta uparcie walczaca o swoje prawa.
      Prawa równe z męzczyznami.W kazdej dziedzinie.
      Nie wiem o co im chodzi , bo moja żona jest bardzo zadowolona z
      postrzegania jej jako kobiety.

      Dla mnie feministka jest kobietą o niespełnionej miłości.
      W zastepstwie walczy o swoje prawa.Nie wazne , czy realne, czy
      wymyslone.Ucieka od rzeczywistości, tak jak niektóre kobiety
      uciekają w zakon.
      A wystarczy tylko odrobina uczucia , ze strony tego jedynego
      i zadowolenie z zycia.

      Pozdrawiam
      Andrzej

    • Gość: GMR Re: Kto to jest feministka? IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 17.01.02, 13:01
      Feministka to babsko które tak naprawdę nie zdaje sobie sptrawy z tego czego
      ona tak naprawdę chce. Walczy z facetami. Ona niby domaga się równouprawnienia
      itd ale tak naprawdę to chodzi jej tylko o wzięcie rewanżu na facetach.
      dyskryminować mężczyzn. feministka to załgany babochłop. Jest głupia wredna
      cyniczna i pyskata. Opryskliwa i krzykliwa!! Zazwyczaj nie grzeszy urodą.
      Chciałby wszystkich po kątach stawiać. Chcuiałaby zabijać w majestacie prawa
      dzieci w swoim łonie oraz poddawać eutanazji nieuleczalnie chorych zwłaszcza
      mężczyzn. Promuje rozwiązły tryb życia a jednoczesnie walczy z seksualnym
      wyzyskiem kobiet. Gdy jakiś facet powie jej komplement w sprawie urody to ona
      wyzywa facetów od zboczeńców i oskarża go o seksualne molestowanie. Wyśmiewa
      katolików że są pruderyjni a sama jestjeszcze bardziej pruderyjna niz oni!!
      walczy z prostytucją a jednocześnie promuje wolny seks i pornografię które do
      tej prostytucji i przestępstw seksualnych prowadzą. Szczują i podpuszczają
      faceta a potem dziwą się że jak sie do nich dobiera to sprawia im ból.
      feministka staje sie później starą panną niewyżytą seksualnie. Faceci omjają ją
      z daleka co więc jej zostaje? lesbijstwo!!!!!!!
      Obecnie kobiety mają pełnie praw w krajach zachodu u nas też już właściwie.
      Jedyny poważny problem dyskryminacji kobiet widzę na rynku pracy... tu
      faktycznie jest jeszcze wiele do zrobienia. Baba w domu dostaje głupich myśli i
      staje się nie do wytrzymania kutwą!
      A faceci? No cóż są ich dwa rodzaje : Chamy i frajerzy. Ci pierwsi to pewni
      siebie pyszałkowie ambitni, mięniaki traktujacy kobiety jak rozrywkę a potem
      ja degraduje do roli kury domowej ale ci są bardzo zaradni nadziani itd.
      Frajerzy to uczuciowcy wrażliwi wstydliwi delikatni łatwowierni i naiwni
      życiowo niezaradni, pełni komleksów, szczerzy aż do bólu - zero szans u
      kobiet....
      • Gość: k Re: Kto to jest feministka? IP: 212.244.77.* 17.01.02, 13:18
        Faktycznie słowo "feminizm" róznie jest interpretowane. Dla mnie osobiście
        feminizm jest odpowiednikiem meskiego szowinizmu.Odznacza sie lekceważeniem,
        poniżaniem płci odmiennej. Skąd się to bierze? Otóż z :błędnego wychowania i
        urazów w dzieciństwie, ukrytych kompleksów a także strachu przeciwko "inności"
        płci, który zamienia się w agresję. Zreszta nie dotyczy to tylko "inności płci"
        ale wszelkiej inności. Zarówno feministki jak i szowiniści to ludzie
        niespełnieni w swej męskości i kobiecości. Meskośc i kobiecośc przeciez sie
        uzupełniają i nie może tu nastapić rozmydlenie(Unisex).
        Natomiast zdecydowanie opowiadam sie za emancypacja kobiet :traktowaniem na
        równi, zwłaszcza w pracy. I myslę ,że nasza Hania jest własnie taka kobieta
        nowoczesną,wyemancypowaną,szanowaną przez mężczyzn.Noo..w kazdym bądz razie
        przeze mnie...
        Pozdro.
        • Gość: Hania Re: Kto to jest feministka? IP: 195.217.253.* 17.01.02, 15:33
          Gość portalu: k napisał(a):

          > Faktycznie słowo "feminizm" róznie jest interpretowane. Dla mnie osobiście
          > feminizm jest odpowiednikiem meskiego szowinizmu.Odznacza sie lekceważeniem,
          > poniżaniem płci odmiennej. Skąd się to bierze? Otóż z :błędnego wychowania i
          > urazów w dzieciństwie, ukrytych kompleksów a także strachu przeciwko "inności"
          > płci, który zamienia się w agresję. Zreszta nie dotyczy to tylko "inności płci"
          >
          > ale wszelkiej inności. Zarówno feministki jak i szowiniści to ludzie
          > niespełnieni w swej męskości i kobiecości. Meskośc i kobiecośc przeciez sie
          > uzupełniają i nie może tu nastapić rozmydlenie(Unisex).
          > Natomiast zdecydowanie opowiadam sie za emancypacja kobiet :traktowaniem na
          > równi, zwłaszcza w pracy. I myslę ,że nasza Hania jest własnie taka kobieta
          > nowoczesną,wyemancypowaną,szanowaną przez mężczyzn.Noo..w kazdym bądz razie
          > przeze mnie...
          > Pozdro.

          K, dziekuje :)
          Naprawde az sie zarumienilam :)
    • Gość: Złosliwy Re: Kto to jest feministka? IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 17.01.02, 18:46
      Kto to jest feministka i czym jest w ogóle feminizm no i do czego on moze
      doprowadzić ...proponuję raz jeszcze obejrzeć sobie film pt "Seksmisja"
    • Gość: oko Re: Kto to jest feministka? IP: *.chello.pl 17.01.02, 19:43
      Gość portalu: Hania napisał(a):

      > Dyskusja z innego watku sklonila mnie do zastanowienia sie, jak postrzegane sa
      > przez Was feministki. Jakie cechy im przypisujecie? Czy istnieje, wedlug Was,
      > jednolita definicja pojecia "feministka"?
      > Jestem po prostu ciekawa Waszej opinii na ten temat.
      > Pozdrawiam,

      Feministka to kobieta, ktora robi mi karczemna awnature, kiedy przepuszczam ją w
      drzwiach czy probuje pomoc w niesieniu 50-kilogramowej walizy. Oczywiscie od
      innej kobiety feministka przyjmuje te pomoc bez jakiegokowiek sprzeciwu.
      Feministka cale dni spedza w pracy na uswiadamianiu swoich nieuswiadomionych
      siostr, zamiast na wykonywaniu obowiazkow sluzbowych, a kiedy w koncu zostaje
      zwolniona, krzyczy, ze jest przesladowana ze wzgledu na plec. Kiedy feministka
      uslyszy od mezczyzny, ze bardzo ladnie dzis wyglada, natychmiast oskarza go o
      molestowanie seksualne, ale nie odaje sprawy do sadu, bo tam tez siedza
      mezczyzni. O kobiecie, ktora mowi, ze dzieci i rodzina sa dla niej najwazniejsze,
      femonistka wyraza sie krotko: "zacofana". Jesli to samo twierdzi mezczyzna jest
      szowinistyczna meska swinia. Feministka z duma stwierdza: "potrafie sama naprawic
      samochod", jakby nie bylo mechanikow. Atak USA na Afganistan przyprawil
      feministke o frustracje - z radoscia wsparlaby talibow przeciw Amerykanom, ale
      przeciez nie uchodzi... Feministka zachwyca sie kobietami uprawiajacymi boks i
      podnoszenie ciezarow i rozmarzona wzdycha: "Zeby sie w koncu urodzila sie taka,
      ktora pobije Golote..." Najwiekszym marzeniem feministki jest praca w lodzi
      podwodnej. Kiedy je w koncu zrealizuje... przestanie byc feministka.

      Haniu, jak wszyscy moi przedmowcy, nigdy nie uwierze, zeby taka mila kobieta jak
      ty byla feministka. Ty jestes po prostu nowoczesna, swiadoma swojej wartosci
      kobieta, a nie jakas fundamentalistka.
      Pozdrawiam

      • Gość: soso Re: Kto to jest feministka? To kobieta LENIWA !!!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.01.02, 01:33

        Feministka to kobieta LENIWA , która zrzuca obowiązki żony, matki,
        kochanki na inną kobietę.

        Oto przykłady:

        1. Feministka - żona nie robi kanapek mężowi do pracy lecz spycha ten
        obowiazek na inną kobietę - kelnerkę w resteuracji.

        2. Feministka - matka obowiązek opieki nad swoimi dziecmi przekazuje
        niańce, opiekunce ze żłobka bądź wychowawczyni z przedszkola.

        3. Feministka - "kochanka" sprawy seksualne ( nie dopieszczając swego męża)
        oddaje w rece innej kobiety np. "panienek" z domu publicznego.




    • ydorius Re: Kto to jest feministka? 18.01.02, 02:14
      Gość portalu: Hania napisał(a):

      > Dyskusja z innego watku sklonila mnie do zastanowienia sie, jak postrzegane sa
      > przez Was feministki. Jakie cechy im przypisujecie? Czy istnieje, wedlug Was,
      > jednolita definicja pojecia "feministka"?
      > Jestem po prostu ciekawa Waszej opinii na ten temat.
      > Pozdrawiam,
      >
      > Hania

      Feministka to kobieta, która budzi w mężczyznach strach. Zakorzenione jest
      przekonanie (mimo bardzo energicznego przeczącego kręcenia głową), że świat
      powinien być urządzony "normalnie", czyli tak, jak to sobie wyobrażają faceci. W
      związku z tym feministka, jako ktoś myślący nie całkiem właściwie, stwarza
      zagrożenie.
      Tak więc (niezależnie od niczego, a już na pewno nie od faktów), feministki są
      grube, głupie, stare, krzykliwe, obleśne, ponure, oziębłe jak również cechuje je
      funkcjonalny analfabetyzm.
      To tak jak z hitlerowcami, komuchami, świadkami Jehowy, wegetarianami itd. Jak
      wszystko co "inne". Jak wszystko, co budzi strach. Jak wszystko, co chce się
      zamachnąć na (słuszne przecież) status quo...
      Oczywiście - wszyscy przyznają, że kobieta powinna być równa mężczyźnie. Powinna
      mieć te same prawa, te same moliwości, te same płace za tę samą pracę itd.
      Schody zaczynają się, gdy chce ona mieć władzę nad swoim życiem. Jakże tak? Że
      wybiera los samotnej matki? Tak zupełnie bez chłopa? To na pewno zboczona lesba.
      Że bierze udział w spotkaniach? Bez nadzoru? Kto wie, co one tam robią? To
      znaczy nie, każdy wie. Laleczki vodoo swoich facetów robią, rozbierają się i
      robią sobie sabat i jeszcze na dodatek wszystko krytykują...

      Takie są właśnie te feministki.

      pozdrawiam,
      .y.
      (płci męskiej, aby nie było wątpliwości)
      • Gość: OzRM Re: Kto to jest feministka? IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 18.01.02, 09:07
        Feminizm to jden z ubocznych rezultatów rewolucji seksualnej. To nowa wersja
        starej i skompromitowanej walki klas. Tą nową wersją jest walka płci. Tu chodzi
        o to by skłócić kobietę i mężczyznę. Przeciwstawić ich sobie. W ten oto sposób
        rozbija się rodzinę! Nie ma nic gorszego jak przeprowadzenie linii frontu wojny
        ideologicznej przez środek małżeńskiego łoża. Feminizm jest odpowiedzialny za
        rozwiązłość obyczajową, oraz za zniszczenie tradycyjnych wartości dotyczącej
        sfery uczuć w młodym pokoleniu. W rezultacie coraz więcej ludzi żyje w
        samotności (zarówno kobiet jak i mężczyzn). Feminizm uczynił kobietę bardziej
        wulgarną, agresywną, pyskatą, egoistyczną pozbawioną jakichkolwiek pozytywnych
        uczuć. Ona pragnie władzy i zemsty na mężczyznach jak to napisał GMR..
        Feminizm jest odpowiedzialny za zalegalizowanie aborcji i seksualnej deprawacji
        młodzieży... te kobiety nie potrafią żyć w normalnym społeczeństwie. Takie
        cechy jak wrażliwość, opiekuńczość, empatia są im zupełnie obce... jak facet
        chciałby mieć taką heterę w domu? To nie są kapłanki domowego ogniska ,one je
        niszczą... feminizm jest popularny na zachodzie...w dupach się tym babom
        poprzewracało od tego dobrobytu!
        Oszołom z Radia Maryja
    • Gość: ar Re: Kto to jest feministka? IP: *.wlop.ppp.polbox.pl 18.01.02, 04:49
      Szanowna Pani Haniu.
      W związku z tym, że mam żonę feministkę(tak wnoszę po opisach niektórych
      forumowiczów)podzielę się z Panią swoimi spostrzeżeniami. Faktycznie jest
      leniwa. Ona robi śniadanie a ja biedactwo biegnę po chlebek i bułeczki. Ona
      gotuje pięć razy w tygodniu ja za to muszę przez pozostałe dwa dni. Ona sprząta
      codziennie mieszkanie, ja odkurzam. Ona pierze, ja wieszam na sznurkach.
      Złośliwie, codziennie kładzie czyste rzeczy do ubierania, żebym później miał
      więcej wieszania. Wychowanie dziecka też pozostawiła mnie. Jak wracałem z pracy
      musiałem opowiadać bajkę. Chytrze mnie podeszła. Tłumaczyła, że to po to aby
      dziecko nie zapomniło jak wyglądam i jaki mam głos. Dobrze,że wyrosło. Teraz
      mogę czytać gazety kiedy ona myje gary. Idzie do pracy, poplotkuje 8 godzin,
      przyniesie byle jakie 2000 i rządzi domem. Zamiast dać na flaszkę żebym z
      kolegami opróżnił, kupuje wino, robi kolację i zmusza mnie do przesiadywania z
      nią. Na złość swoje blond włosy farbuje na rudo, maluje się i wyobraź sobie
      nawet golenie zawłaszczyła dla siebie. Za grosz posłuszeństwa w tej babie. Ale
      wiesz co Haniu. Nie oddałbym jej nikomu i życzyłbym wszystkim takiej feministki.
    • Gość: Devil Kto NIE jest feministka? IP: *.arts.monash.edu.au 18.01.02, 09:18
      Zobacz na: mywebpage.netscape.com/debruce01/index.html
      • Gość: a.b. moja fe/ministka/ IP: *.pl 19.01.02, 18:50
        Zadaje mi pytanie,
        Sama na nie odpowiada,
        Po czym mowi ze nie mam racji bo jestem meskim szowinista!!!!
Pełna wersja