Gdybyśmy poszli drogą Słowacji...

27.10.08, 10:24
gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,5851226,Kryzys_powinien_otworzyc_oczy_politykom.html
"Jak długo potrwa jeszcze panika, tak długo będziemy cierpieć, i nikt nie
będzie się przejmował, że kondycja naszej gospodarki jest lepsza od innych
państw regionu. Oczywiście mogliśmy tego uniknąć, gdybyśmy poszli drogą
Słowacji, która zawczasu wykupiła sobie polisę od ryzyka w postaci wymiany
korony na euro i teraz kryzys na świecie znacznie mniej ją obchodzi."

Niechże PiS otworzy oczy...
    • barnacle.bill.the.sailor Znaczy się, strefy euro kryzys się nie ima ?... ;) 27.10.08, 10:28
      To wytłumacz mi, mój drogi ekspercie, dlaczego Czechy (przez wielu na tym forum
      stawiane za wzór cnót wszelakich) też NIE poszły drogą Słowacji ?...

      ;)))
      • pies_na_czarnych Re: Znaczy się, strefy euro kryzys się nie ima ?. 27.10.08, 10:31
        barnacle.bill.the.sailor napisał:

        > To wytłumacz mi, mój drogi ekspercie, dlaczego Czechy (przez wielu
        na tym forum
        > stawiane za wzór cnót wszelakich) też NIE poszły drogą
        Słowacji ?...
        >
        > ;)))
        >

        On napisal: "korony na euro i teraz kryzys na świecie znacznie mniej
        ją obchodzi."
        Masz tutaj jakies zastrzezenia?
        • barnacle.bill.the.sailor Dlatego własnie pytam eksperta 27.10.08, 10:36
          dlaczego Czechy NIE wymieniły swoich koron na euro, żeby kryzys na świecie ich
          nie obchodził ?... A może uważasz, że Czechy są gospodarczo niżej rozwinięte niż
          Słowacja ?... ;)))))))))))
      • man_sapiens Re: Znaczy się, strefy euro kryzys się nie ima ?. 27.10.08, 10:34
        > To wytłumacz mi, mój drogi ekspercie, dlaczego Czechy (przez wielu na tym forum
        > stawiane za wzór cnót wszelakich) też NIE poszły drogą Słowacji ?...

        Białoruś też nie poszła. I nie tłumacz mi dlaczego.
        • barnacle.bill.the.sailor Ja nie pytam o Białoruś tylko o Czechy... 27.10.08, 10:38
          No chyba, że wg ciebie oba te kraje są na porównywalnym poziomie rozwoju
          gospodarczego... ?

          ;)))
          • hummer Czechy mają Klasusa. 27.10.08, 10:57
            barnacle.bill.the.sailor napisał:

            > No chyba, że wg ciebie oba te kraje są na porównywalnym poziomie rozwoju
            > gospodarczego... ?

            Przymierzali się do roku 2010. Teraz trudno im będzie tego terminu dotrzymać.
            Słowacy to społeczeństwo wieloetniczne. W takim społeczeństwie liczy się
            pragmatyzm. Udało im się wstrzelić w czas. Mieli szczęście.
            • barnacle.bill.the.sailor Re: Czechy mają Klasusa. 27.10.08, 11:01
              hummer napisał:

              > Słowacy to społeczeństwo wieloetniczne.

              Jak ty coś napiszesz, to zawse muszę klawiaturę czyścić... ;)))))))))))))))

              W takim społeczeństwie liczy się
              > pragmatyzm. Udało im się wstrzelić w czas. Mieli szczęście.

              To okaże się po 1 stycznia 2009... ;-PPP
              • hummer Re: Czechy mają Klasusa. 27.10.08, 11:09
                barnacle.bill.the.sailor napisał:

                > hummer napisał:
                >
                > > Słowacy to społeczeństwo wieloetniczne.
                >
                > Jak ty coś napiszesz, to zawse muszę klawiaturę czyścić... ;)))))))))))))))

                pl.wikipedia.org/wiki/S%C5%82owacja#Demografia
                • barnacle.bill.the.sailor Re: Czechy mają Klasusa. 27.10.08, 11:15
                  hummer napisał:

                  > pl.wikipedia.org/wiki/S%C5%82owacja#Demografia

                  * Słowacy: 85,8%
                  * Węgrzy: 9,5%
                  * Czesi: 0,8%

                  A Czechy są monoetniczne:

                  Skład etniczny ludności Republiki Czeskiej to: Czesi (90,4%) i Morawianie
                  (3,7%), Słowacy (1,9%), poza tym Romowie, Polacy, Niemcy, Ukraińcy, Węgrzy.

                  Nb. ciekawe, że wg Wiki na Słowacji NIE MA Romów... ;)))))))))))))))
        • man_sapiens Re: Znaczy się, strefy euro kryzys się nie ima ?. 27.10.08, 10:38
          A na poważnie: Słowenia przyjęła Euro i też ma kryzys finansowy w doopie. To, że
          Czechy nie mają Euro to w dużym stopniu zasługa ich prezydenta z jego fobiami, a
          nie racjonalnej decyzji.
          • barnacle.bill.the.sailor Innymi słowy potwierdzasz, że w państwach, 27.10.08, 10:41
            które posługują się euro kryzysu nie ma ?...

            ;)))))
            • karbat Re: Innymi słowy potwierdzasz, że w państwach, 27.10.08, 10:51
              za to ,ze nie ma euro zaplaci kazdy placac wyzsze ceny,
              bediee drozej w Polsce niz w Niemczech .
              Wiesz po ile exporterzy ,importerzy przeliczaja , przeliczali
              zlotowke ? ,ty za to placisz i bedziesz dalej placil .
              O stabilnosci zlotego mozesz zapomniec ,to tylko zeton ( bardzo
              plytki ) ,ktorym sie mozna bawic jak sie chce .




              • barnacle.bill.the.sailor Piszesz nie na temat... 27.10.08, 10:59
                Pytam, czy w strefie euro nie ma kryzysu ?...
                • karbat Re: Piszesz nie na temat... 27.10.08, 11:03

                  jest kryzys finansowy-bynkowy , zbliza sie kryzys gospodarczy ....
                  w Polsce dochodzi do tego trzeci faktor - kryzys walutowy
                  ( zlotowki ) .


                  • barnacle.bill.the.sailor Skoro więc jest tam kryzys, to 27.10.08, 11:07
                    przyjęcie euro i tak przed nim nie ochroni...

                    cbdo
                    • pies_na_czarnych Re: Skoro więc jest tam kryzys, to 27.10.08, 11:10
                      barnacle.bill.the.sailor napisał:

                      > przyjęcie euro i tak przed nim nie ochroni...
                      >
                      > cbdo
                      >

                      Sa mniejsze skutki.
                      • barnacle.bill.the.sailor Kazdy kij ma dwa końce... 27.10.08, 11:27
                        pies_na_czarnych napisała:

                        > Sa mniejsze skutki.

                        Jednakże z drugiej strony, krach euro (do którego może przecież dojść) pociągnie
                        w dół gospodarki wszystkich krajów używających tej waluty bez względu na ich
                        kondycję ekonomiczną...
                        • hummer Re: Kazdy kij ma dwa końce... 27.10.08, 13:21
                          barnacle.bill.the.sailor napisał:

                          > pies_na_czarnych napisała:
                          >
                          > > Sa mniejsze skutki.
                          >
                          > Jednakże z drugiej strony, krach euro (do którego może przecież dojść) pociągni
                          > e
                          > w dół gospodarki wszystkich krajów używających tej waluty bez względu na ich
                          > kondycję ekonomiczną...

                          Co się przejmujesz krachem euro. Jak nastąpi to będą to czasy Kononowicza. Krach
                          złotówki też nastąpi. Ale dużo trudniej jest rozłożyć najbogatszą gospodarkę
                          świata niż jeden malutki w skali świata kraj.
                          • barnacle.bill.the.sailor Re: Kazdy kij ma dwa końce... 27.10.08, 13:30
                            hummer napisał:

                            > Ale dużo trudniej jest rozłożyć najbogatszą gospodarkę
                            > świata niż jeden malutki w skali świata kraj.

                            Masz na myśli USA ?... ;)))))))))))))))))))))))))))))))))))
                            • hummer Sprawdź produkcję strefy Euro :) 27.10.08, 14:21
                              barnacle.bill.the.sailor napisał:

                              > hummer napisał:
                              >
                              > > Ale dużo trudniej jest rozłożyć najbogatszą gospodarkę
                              > > świata niż jeden malutki w skali świata kraj.
                              >
                              > Masz na myśli USA ?... ;)))))))))))))))))))))))))))))))))))

                              SZA łącznie jako gospodarka aż 51 Stanów Federacyjnych jest porównywalna z UE.
                              Podobnie jak gospodarka Kalifornii z Niemcami. Ale gdzie np. takiej Iowa do
                              Niemiec :)

                              Po to 51 państw członkowskich wprowadziło jedną wspólną walutę, a nie każdy Stan
                              inna waluta - ułatwiło to rozwój. Swobodny przepływ środków na całym obszarze.
                              • barnacle.bill.the.sailor No więc skoro taka gospodarka się rypła, 27.10.08, 15:49
                                to UE też to może spotkać...

                                ;)
                                • sierzant_nowak czlowieku... ale sa rozne przyczyny 28.10.08, 00:43
                                  kryzysu. Rozne podloza. Rozne mechanizmy. Recesja gospodarki przygniecionej np. zbyt wysokimi daninami publicznymi i kosztami pracy to NIE TO SAMO, co kryzys walutowy spowodowany paniczna ucieczka kapitalu ze wszystkich rynkow wschodzacych.

                                  Posluze sie analogia, ktora BYC MOZE uda Ci sie przyswoic bez bolu wytezonych zwojow :D

                                  Twoja argumentacja przypomina haslo "po co sie szczepic na tezca? Kowalski sie zaszczepil a i tak umarl na raka". Kryzys jest choroba gospodarki. Jest tej choroby wiele odmian. My akurat jestesmy "zaszczepieni" przeciwko kryzysowi hipotecznemu (w pewnych oczywiscie granicach, ale bardziej niz Anglicy, o Islandczykach nie wspominajac). Euroland jest zabezpieczony przed panika o rynki wschodzace, dzieki temu ze jest najwieksza gospodarka na swiecice (jako calosc) a tym samym cieszy sie wiekszym zaufaniem niz taka Polska, wrzucana przez inwestorow do jednego wora z Wegrami. Gdybysmy mieli obie "szczepionki" (nasza - KNF, wczesniej KNB - oraz eurolandowa stabilnosc waluty) to obecna zawieruche przechodzilibysmy lzej.

                                  DOTARLO, mózgu? :D
                                  • barnacle.bill.the.sailor No więc właśnie dlatego tak mnie śmieszą 28.10.08, 12:16
                                    głosy eurofetyszystów, dla których euro jest niczym Matka Boska Częstochowska,
                                    chroniąca od wszelkich nieszczęść...

                                    ;)))
                                    • sierzant_nowak Re: No więc właśnie dlatego tak mnie śmieszą 28.10.08, 13:37
                                      > głosy eurofetyszystów, dla których euro jest niczym Matka Boska Częstochowska,
                                      > chroniąca od wszelkich nieszczęść...

                                      poki co "kredytowe tsunami" ma wplyw na Polske wylacznie dwojaki sposob:
                                      a. problem z dostepem do walut (np. CHF), poklosie wielkiego popytu na franka wszystkich w kolo
                                      b. gwaltowny spadek wartosci zlotego w wyniku zamykania aktywow w walutach rynkow wschodzacych.

                                      na pierwsze nie mamy zadnego wplywu, bycie (lub nie) w eurozonie nic by nie zmienilo. Natomiast problem ten nie jest tak b. istotny - powoduje chwilowe trudnosci z kredytami we frankach, nic ponadto.

                                      choroba b. natomiast bylaby o wiele lagodniejsza, gdybysmy byli w eurolandzie (porownaj dynamike zmian euro/dolar, euro/frank z pln/dolar, pln/frank w ciagu ostatnich 2 tygodni).

                                      Ergo - w tej konkretnej sytuacji posiadanie euro zamiast zlotego lagodziloby skutki zawieruchy. I przeciez ludzie o tym wlasnie mowia - nie o swietym graalu w postaci euro, zapewniajacym brak jakichkolwiek problemow ekonomicznych do konca swiata i dzien dluzej.
                                      • sierzant_nowak ps. uzywasz demagogii 28.10.08, 13:55
                                        ... a konkretnie metody "attacking the straw man" jako sposobu na odejscie od sporu merytorycznego w kierunku demagogicznej pseudo-przewagi. Przekrecasz czyjes stwierdzenia (np. zamieniajac cudze "euro uchroniloby nas przed takimi naglymi zmianami kursow, tym samym obecna sytuacja bylaby lzejsza" na "euro zabezpieczyloby nas przed wszelkimi problemami ekonomicznymi") a potem atakujesz to drugie, przekrecone stwierdzenie.
                    • hummer Uważasz, że niełatwiej bronić się silniejszemu? 27.10.08, 11:12
                      barnacle.bill.the.sailor napisał:

                      > przyjęcie euro i tak przed nim nie ochroni...
                      >
                      > cbdo

                      Niż słabszemu, gdzie byle spekulant może wywrócić gospodarkę do góry nogami?
                  • pies_na_czarnych Re: Piszesz nie na temat... 27.10.08, 11:10
                    karbat napisał:

                    >
                    > jest kryzys finansowy-bynkowy , zbliza sie kryzys gospodarczy ....
                    > w Polsce dochodzi do tego trzeci faktor - kryzys walutowy
                    > ( zlotowki ) .
                    >
                    >

                    Kryzys Zlotowki jest odbiciem kryzysu Forinta. Poszedl bys droga
                    Slowacji nie byloby tego problemu.

                    "Według ekonomistów zła sytuacja węgierskiej gospodarki i waluty
                    miała poważny wpływ na wycofywanie się inwestorów z Polski, jako że
                    Europa Środkowo-Wschodnia wciąż jest postrzegana jako jeden region".
                    • karbat Re: Piszesz nie na temat... 27.10.08, 11:19
                      -na PLYCIUTKIM rynku walutowym w Polsce ,bawienie sie (
                      spekulowanie ) kursemzlotowki to rzecz stosunkowo prosta , malo
                      ryzykowna , nie wymagajca wielkich nakladow .

                      -Jesli ktos sadzi ze kurs zlotego wahajacy sie od 3 zl za Euro do 5
                      zl za Euro w przeciagu ca trzech lat swiadczy o stabilnosci
                      zlotego ,solidnych podstawach gospodarki , jest raczej naiwny .

                      • barnacle.bill.the.sailor Hehehe, jeszcze parę miesięcy temu 27.10.08, 11:31
                        rozlegały się płacze, że silna złotówka osłabia naszą gospodarkę i uniemożliwia
                        rozwój firmom eksportowym... No to teraz powinny mieć raj i gospodarka powinna
                        śmigać w górę... ;)))
                        • sierzant_nowak Re: Hehehe, jeszcze parę miesięcy temu 28.10.08, 00:46
                          > rozlegały się płacze, że silna złotówka osłabia naszą gospodarkę i uniemożliwia
                          > rozwój firmom eksportowym... No to teraz powinny mieć raj i gospodarka powinna
                          > śmigać w górę... ;)))

                          1. a czego ty sie tak z tej zawieruchy cieszysz? Ludzkie problemy cie tak bawia?

                          2. pierwsi wolali o tym chlopcy-pisowcy. Obnizenie wartosci zlotowki bylo nawet czescia ich programu wyborczego w roku 2005 (czarno na bialym w tej ich broszurce, okolice strony 124 o ile pamietam).

                          3. poza pisowcami NIKT ze znaczacych graczy politycznych nie chcial wymuszac obnizenia wartosci zlotego. Pojawialy sie takie glosy, ale zawsze w kwestii wartosci zlotego sa eksporterzy vs kupujacy telewizory.

                          4. SENSOWNE glosy mowily, ze wartosc waluty nie jest taka istotna - wazne, zeby byla w miare STABILNA, pozwalajac planowac operacje, a nie zmieniajac z dnia na dzien rentownosc firm o 20%
                          • barnacle.bill.the.sailor Re: Hehehe, jeszcze parę miesięcy temu 28.10.08, 12:00
                            sierzant_nowak napisał:

                            > 1. a czego ty sie tak z tej zawieruchy cieszysz? Ludzkie problemy cie tak bawia ?

                            A co, mam się martwić tym, że ropa tanieje ?... ;)

                            > 2. pierwsi wolali o tym chlopcy-pisowcy. Obnizenie wartosci zlotowki bylo
                            nawet czescia ich programu wyborczego w roku 2005 (czarno na bialym w tej ich
                            broszurce, okolice strony 124 o ile pamietam).

                            Być może (!) kontrolowana (!) niewielka dewaluacja złotówki zapewniłaby
                            stabilność jej kursu i pozwoliła uniknąć dzisiejszych perturbacji ?... Nie wiem,
                            nie jestem ekonomistą, zresztą ekonomia nie jest nauką ścisłą - zbyt wiele
                            nieprzewidywalnych czynnikow ma wpływ na ostateczny rezultat...

                            >
                            > 3. poza pisowcami NIKT ze znaczacych graczy politycznych nie chcial wymuszac
                            obnizenia wartosci zlotego.

                            Nie pamietasz takich sugestii wysuwanych przez SLD ZANIM PiS doszedł do władzy
                            ???...

                            > 4. SENSOWNE glosy mowily, ze wartosc waluty nie jest taka istotna - wazne, zeby
                            > byla w miare STABILNA, pozwalajac planowac operacje, a nie zmieniajac z dnia n
                            > a dzien rentownosc firm o 20%

                            Chyba musisz zmienić zdanie, bo się z tobą zgadzam (!)... ;)))
                            • sierzant_nowak Re: Hehehe, jeszcze parę miesięcy temu 28.10.08, 13:39
                              > A co, mam się martwić tym, że ropa tanieje ?... ;)

                              ropa tanieje w dolarach. Gdyby tyle zloty nie stracil, to tanialaby jeszcze bardziej. Albo gdybys placil za nia w euro.

                              Poza tym - nie wiem co ty robisz: pracownik najemny? Firme prowadzisz? Renta/emertura? W kazdym z tych przypadkow mniej lub bardziej bezposrednio odczujesz spowolnienie gospodarcze. A spowolnienie to jest zwiekszane przez nagle wachania waluty itd
                • man_sapiens Re: Piszesz nie na temat... 27.10.08, 22:13
                  > Pytam, czy w strefie euro nie ma kryzysu ?
                  Nie ma kryzysu zaufania do waluty. Czy Islandia ucieka ze strefy euro, czy
                  próbuje się do niej załapać?
    • zelazny.karzel.wasyl ...drogą Słowacji? To by NAS nie uratowało... 27.10.08, 11:36
      Słowacja ma super? Cóż - na razie jeszcze nikt nie przetestował pegu
      korony słowackiej do euro. Ale może to zrobić. I wtedy Słowacki Bank
      Narodowy wyda sporo Euro na obronę kursu....trzeba się zmieścić w
      ERM2. Londyńscy dealerzy walutowi bywają złośliwi, a jak zwietrzą
      ofiarę....

      Rzecz w tym, że najbardziej cierpią teraz Ci co mają problemy
      gospodarcze (np. Węgry) i Ci, u których najmocniej zagranica
      inwestowała (np. Polska).
      Dziś Zagranica (czyli inwestorzy stamtąd) broni swej zagrożonej
      płynności finansowej (bo wzrosły im ich wymagania pożyczkowe i cena
      pieniądza w ichnich bankach!)więc sprzedaje jak leci po każdej cenie
      polskie obligacje, akcje, nieruchomości itp. a USD i EUR wywozi TAM,
      by pokryć wyższe wymagania pożyczkowe (90% światowych inwestycji
      leci na pożyczonym kapitale!!!)

      Słowacja nie była takim miejscem inwestycji Zagranicy - giełda w
      Bratysławie jest za mała, by przyciągnąć naprawdę wielkich i rynek
      obligacji też jest mały - to jest całe wyjaśnienie "słowackiej oazy
      spokoju".

      Również dlatego nikt na razie nie wziął się za testowanie siły pegu
      SKK/EUR (korona słow./euro), ale nie można wykluczyć, że tego nie
      zrobi - tu kwestią jest jedynie dzienny obrót na interbanku korony
      słowackiej.
      W innych krajach, gdzie taki peg jest i były większe inwestycje
      portfelowe Zagranicy(np Dania) test się już odbył. Duńczycy musieli
      podnieść stopy % z 5,0 do 5,5% by bronić swojego pegu DKK/EUR;
      pomimo interwencyjnego rzucania Euro na rynek DKK słabła.

      Przyjęcie przez Polskę pegu do Euro wcale by nas DZIŚ nie uchroniło.
      Wręcz odwrotnie: przy panicznym wycofywaniu Zagranicy, NBP musiałby
      rzucać polskie rezerwy walutowe na obronę pegu (stałego kursu) do
      Euro, co pozbawiloby PL znacznej części rezerw, a kapitał by i tak
      wywieziono. Pewnie trzeba by też było podnieść stopy %, co w obecnej
      sytuacji dorżnęłoby gospodarkę.
      • barnacle.bill.the.sailor Domorośli ekonomiści, tu macie odpowiedź... 27.10.08, 11:53
        ;)))

        I może wreszcie przestaniecie ekscytować się euro tak jak niegdyś dzicy
        ekscytowali się paciorkami i lusterkami...

        ;-PPP
      • hummer Spekulacja na Koronie to spekulacja na Euro 27.10.08, 14:28
        zelazny.karzel.wasyl napisała:

        > Słowacja ma super? Cóż - na razie jeszcze nikt nie przetestował pegu
        > korony słowackiej do euro. Ale może to zrobić. I wtedy Słowacki Bank
        > Narodowy wyda sporo Euro na obronę kursu....trzeba się zmieścić w
        > ERM2. Londyńscy dealerzy walutowi bywają złośliwi, a jak zwietrzą
        > ofiarę....

        A jaki interes chcesz zrobić, kiedy wiadomo, że za ~30 koron kupisz jedno Euro
        teraz i za kilka miesięcy? Mało tego, to banki innych krajów strefy Euro chronią
        już teraz słowacką walutę.

        Jeśli ktoś spoza stery Euro będzie spekulował na Euro - bo korona jest już tam,
        choć nieoficjalnie, to może się nieźle sparzyć.
        To co piszesz faktycznie ma miejscu w stosunku do polskiego złotego.

        Życzę Ci więc powodzenia :)
        • barnacle.bill.the.sailor Hehehe, oby w dalszej perspektywie euro 27.10.08, 15:01
          nie stało się "rublem transferowym UE"... ;)))

          Bo chyba za utrzymanie stałego kursu euro/SKK płaci przede wszystkim budżet
          Słowacji, a nie Unii... ?

          ;)
          • zebatek My jesteśmy wspaniali 27.10.08, 16:32
            ...ale może jednak z naszych wyżyn spojrzyjmy na Słowację.
            Kraj który powstał jako biedniejsza część Czechosłowacji zabiera nam
            po kolei inwestycje przemysłu motoryzacyjnego. Jakoś największe
            fabryki samochodów wolą Słowację od Polski, mimo że Słowacy mają
            tylko Mecziara, a nie jak my Wałęsę, Kaczyńskich, Rydzyka.
            Może jednak warto wybrać się na naukę do południowych sąsiadów?
            • barnacle.bill.the.sailor Po pierwsze primo, gdy firmy samochodowe wybierały 28.10.08, 12:12
              Słowację, u nas rządził SLD z legendarnym ministrem infrastruktury Winietu... I
              istotnie, w kwestii infrastruktury wiele możemy się od Słowaków nauczyć (w tym
              budowania autostrad)...

              Po drugie primo, oparcie gospodarki narodowej o jedną branżę jest wg wielu
              ekonomistów (także słowackich) bardzo ryzykowne - w przypadku krachu na rynku
              motoryzacyjnym gospodarka może sobie nie poradzić - historia związku FSO-Daewoo
              jest wielce pouczająca ... A wtedy euro nic im nie pomoże...
    • indris Poszlśmyi drogą Słowacji... 27.10.08, 16:26
      ...ale Słowacji ks. Tiso, w marcu roku 2003. Jak Słowacja w roku 1939, tak
      Polska w roku 2003 przyłączyła się do światowego bandyty bez ża
      • indris Re: Poszlśmyi drogą Słowacji... (uzupełnienie) 27.10.08, 16:30
        Polska w roku 2003 przyłączyła się do światowego bandyty bez sensu i bez żadnej
        dla siebie korzyści.
        Po klęsce Hitlera ks. Tiso stanął przed sądem. Kwas i Miller jak dotąd jeszcze nie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja