Kaczory bardziej chętne do rozmów?To zwykła zmyła!

28.10.08, 20:46
Konczą się prace nad budżetem na nast. rok, a prezio chce dodatkowych milionów. Liczy na toże jak będzie milszy, to mu je dadzą!

To tylko udawane ocieplenie dla kasiory!!
:))))))


NIGDY NIE UFAJ KACZOROM!!
NIGDY!!
    • etta2 Re: Kaczory bardziej chętne do rozmów?To zwykła z 28.10.08, 20:50
      Popieram! Ale sądzę, że tuskowe to wiedzą i nie dadzą się wpuścić w
      maliny.
    • venus99 Re: Kaczory bardziej chętne do rozmów?To zwykła z 28.10.08, 20:51
      wiara w dobre intencje zjawiska biologicznego jest szczytem
      naiwności.
    • horpyna4 Re: Kaczory bardziej chętne do rozmów?To zwykła z 28.10.08, 20:55
      To element kampanii wyborczej. Dotarło do nich, że Tusk ma wysokie
      notowania między innymi dlatego, że mówi ludzkim głosem i nie opluwa
      innych. Ciekawe, jak długo wytrzymają... przecież u nich to niezgodne
      z naturą...
    • nonno1 Re: Może jednak zmiana strategii 28.10.08, 21:05
      Widzą, że ciągłe konflikty i wyzwiska wcale nie zwiększają ich popularności, a
      poparcie PO jest stabilne. Więc zaczynają grać baranków. Wg mnie trzymają nóż za
      pazuchą i jak się nadarzy okazja nie zawahają się użyć.
      Dlatego trzeba udawać, że się im wierzy, rozmawiać, ale robić swoje.
      W żadnym razie nie oddawać im kierownicy ani rumpla.
      • kaczy_mozdzek To nie zmiana strategii. Tylko pozory!! 28.10.08, 21:25
        Jak dotąd wszyscy. WSZYSCY!!
        Zarówno pojedyńczy ludzie, jak i grupy, partie, zwolennicy, przyjaciele, wspólnicy..., wszyscy, którzy zaufali Kaczorom w jakiejkolwiek sprawie, okrutnie się dali nabrać.

        Bezpieczny przed Kaczorem jest tylko drugi Kaczor.

        Względznie bezpieczni są członkowie jego partii, którzy ze strachu wyzbywają się swoich ideałów i biją Kaczorom czołem tylko dlatego, że ma na nich haki.
        Gilowska jest tu najlepszym przykładem, choć udało jej się w końcu uciec w chorobę i bez większego szwanku wyplątać z haniebnego UKŁADU!!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja