Łódzka antyafera dializowa: Powrót lekarza

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.10.03, 22:23
Jak łatwo jest zniszczyć człowieka,dorobek wielu lat pracy,
jego dobre imię.
Pytanie, czy ktoś za to odpowie? Ktoś z imienia i nazwiska.
Niech i on i jego rodzina przezyja wstyd i ból, ktory był
udziałem posądzonego niesłusznie lekarza. Tylko, że on cierpiał
niewinnie, a osoby, które go pomówiły maja go na sumieniu i
zadna kara nie jest dość wysoka zato czego się dopuściły.
    • Gość: kris Re: Łódzka antyafera dializowa: Powrót lekarza IP: *.koszalin.cvx.ppp.tpnet.pl 22.10.03, 22:44
      teraz to my dziennikarze piszemy z dumą -oto ujawniliśmy
      aferę policyjną-to my ,to my - wierni rycerze Temidy !!!
      niestety widzimy prawdę : dziennikarze skwapliwie rzucili
      na żer plebsowi kolejnego uczciwego człowieka - zarobili na
      wierszówce - tak robią hieny dziennikarskie na całym świecie !
      oczywiście zapomnieli przeprosić biednego człowieka .
      a może jednak znajdzie się wśród was jeden uczciwy?nie oczekuję
      cudów - jeden uczciwy dziennikarz !!!
    • Gość: kp Re: Łódzka antyafera dializowa: Powrót lekarza IP: *.gdynia.mm.pl 22.10.03, 23:13
      Ręka rękę myje. Wysoko ustawionemu gościowi trudno coś
      udowodnić. Z drugiej strony faktycznczłowiek morze być niewinny
      chociaż???
    • Gość: Krzysztof To niestety nie pierwszy raz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.10.03, 01:58
      To niestety nie pierwszy raz, kiedy media dzieki swojej
      niekompetencji kogos zgnoja i zniszcza. Tym razem winna byla
      policja, dlatego o tym sie dowiadujemy. A ile razy dziennikarze
      napisali jakies glupoty a potem temat przycichl?
      • Gość: kr A gdzie jest kod etyki dziennikarskiej? IP: *.abhsia.telus.net 23.10.03, 04:47
      • Gość: JAP Re: To niestety nie pierwszy raz IP: *.souyaku.taihoyakuhin.jp / 210.158.206.* 23.10.03, 05:45
        Zgadazam sie, ze dziennikarze napsuli w tym wypadku duzo krwi, goniac za
        sensacja. Nie moge sie natomiast zgodzic ze zdaniem "Tym razem winna byla
        policja, dlatego o tym sie dowiadujemy". Prosze nie posadzac mnie o
        sympatyzowanie z kregami policyjnymi, zawsze mialem awersje do tej instytucji.
        Ale powracajac do meritum sprawy, kobieta dostarczala szpitalowi srodki
        chemiczne do przygotowania plynow do dializy, powstaje pytanie czy one mialy
        odpowiedni atest, stwierdzajacy ich przydatnosc do tych celow. Sprawa w
        zasadzie zaczela sie od przejezyczenia sie policji nt. "IV stopnia" czystosci.
        Policja, po "delikatnym podsunieciu informacji" szla chyba tym tropem, ze
        odczynniki moge nie spelniac wymogow czystosci, a zatem i bezpieczenstwa. I to
        bylo jej swietym prawem. Bylo wiele wypowiedzi, i przpuszczam ze
        dziennikarskich tez, tranktujacych plyn dializacyjny jako srodek do stosowania
        zewnetrznego. Otoz tak nie jest, zwiazki maloczasteczkowe znajdujace sie w
        plynie latwo przenikaja przez blone dializacyjna do krwi pacjenta, zatem caly
        czas jest zagrozenie "podtrucia". Kazdy lekarz przeprowadzajacy dializy obawia
        sie obecnosci azotynow, czesto obecnych w zwiazkach nieorganicznych, ktore sa
        uzywane do produkcji pl. dial.. Ich obecnosc moglaby spowodowac
        methemoglobinemie u chorych, bardzo powazne uszkodzenie. Zatem, przypuszczam,
        ze policji zalezalo na zapobiezeniu ew. wypadkow i wyjasnieniu tej sprawy.

        Szpital powinien wyjasnic do konca, czy wszystkie wymagane procedury byly
        zachowane. Jesli tak, to pan Dyrektor powinien odpowiedziec za wystawienie
        swego pracownika na taki stres, a przedewszytkim za brak jego obrony.
        • Gość: g@mdan Re: To niestety nie pierwszy raz IP: *.tvsat364.lodz.pl 23.10.03, 14:21
          " Szpital powinien wyjaśnić do końca ..." No właśnie!
          W tej i podobnych aferach zawsze chodzi o to samo: najpierw wszystko dokładnie
          zbadać,wyjaśnić, a potem dopiero publikować i karać winnych.
          Jeśli niewinnie oskarżony nie zechce dochodzić swoich praw (czyli
          zadośćuczynienia za doznane krzywdy) sądownie to nadal będziemy spotykać się z
          pustosłowiem organów ścigania i lekceważeniem faktów przez media.
          Na razie wygłaszanie opinii winny-niewinny jest conajmniej przedwczesne.
    • nurek69 Spokojnie spokojnie.... 24.10.03, 01:17
      Chyba sprawa jest jeszcze nie całkiem zamknięta.
      A zarzuty nie dotyczyły tylko czystości środków, ale sposobu prowadzenia
      przetargów i legalności produkcji mieszanek (wg najnowszego NIE firma była
      zarejestrowana w mieszkaniu konkubiny a mieszaniem zajmowała się jakaś
      pracująca "na czarno" pani w garażu). Jak na firmę, która wygrała przetarg na
      dostawę leków dla szpitala to już wystarczający skandal - o ile wierzyć w
      informacje zawarte w mojej ulubionej "szmacie" ;-).

      Pozdrawiam
      R
Inne wątki na temat:
Pełna wersja