haen1950
29.10.08, 05:06
Do stolika Montesqieu dołączył wczoraj czwarty partner - inżynier od
betonow, pisowski cham nad chamy, Skrzypek się nazywa. Facet, który
prowadził politykę kadrową u Kaczorka warszawskiego, tak rozpieprzył
Warszawę, że niczego nie była w stanie ani zbudować, ani
wyremontować. Wyjątkowo tępy jegomośc z podejrzanymi świadectwami
przeróznych kursów i uczelni. Facet reprezentuje władzę pieniądza.
Wczoraj ostentacyjnie nie przybył na posiedzenie rządu i równie
ostentacyjnie wziął udział w radzie gabinetowej. Sprawę szybko
zatuszowano, ale radzę ją zapamiętać.
Kaczory rozpoczęły wczoraj wielką grę, grę na wykończenie rządu
kryzysem. Uruchomili swoje ostatnie atuty, po IPN i KRRiT przyszła
kolej na czynny udział w polityce banku centralnego. Radzę patrzyć
uważnie na te łapy, w mankietach mogą być blotki ale również figury.