Chrześcijanie, nie zawłaszczajcie wizerunku Jezusa

30.10.08, 06:41
Przecież ukrzyżowanie Jezusa to fakt historyczny, a nie religijny.
Każdy może wykorzystywać więc ten wizerunek wg woli, w tym do celów
religijnych. Ale nie może jedna religia, chyba że za zgodą rodziny,
a takiej nie ma, zawłaszczać czegoś, co do niej nie należy...

wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,5864210,_Focus__obrazil_uczucia_religijne_.html

    • wanda43 Re: Chrześcijanie, nie zawłaszczajcie wizerunku J 30.10.08, 07:35
      Zdania sa podzielone na temat historycznosci osoby. Sporo wskazuje, ze taki żył
      i był dla wielu nadzieją na odzyskanie wolności spod okupacji rzymskiej. Zrazili
      sie, gdy ponoć powiedział w kwestii placenia podatków okupantowi - oddajcie co
      boskie Bogu, co cesarskie cesarzowi. Stąd zapewne taka nagła zmiana od euforii
      przy powitaniu, gdy wkroczyl do Jerozolimy, do nienawiści i żądania ukrzyżowania
      po kilku dniach. Faktem bezspornym jest, że na ukrzyzowanie Rzymianie skazywali
      buntownikow /zelotów/ występujących przeciw ich okupacji.
      Ja poczekam na ujawnienie odnalezionego listu Joshua zwanego chrystosem do
      Sanchedrynu datowanego na 45r ne. Z pewnością wiele wyjaśni.
      • taziuta Re: Chrześcijanie, nie zawłaszczajcie wizerunku J 30.10.08, 07:45
        wanda43 napisała:

        > Zdania sa podzielone na temat historycznosci osoby. ...

        Nie no, wierzyć się nie chce, że cała religia chrześcijańska miałaby
        być oparta na kłamstwie...
        • wanda43 Re: Chrześcijanie, nie zawłaszczajcie wizerunku J 30.10.08, 07:52
          Jestem swiezo po przeczytania książki Michaela Beigenta "Archiwum Jezusa"
          opartej na odkryciach, a ukazującej całą historyczna złożonośc tamtych czasów.
          Można być osobą religijną, ale książkę warto przeczytać, by starac się wiedziec,
          a nie ślepo wierzyć.
      • kwirszyll Re: Chrześcijanie, nie zawłaszczajcie wizerunku J 30.10.08, 16:20
        Bardzo ciekawe rzeczy piszesz. To by wiele wyjasnilo.
      • barnacle.bill.the.sailor Wandzia, a w kod da Vinci też wierzysz ?... ;))) 30.10.08, 19:11
        A w Daenikena ?... ;))) W czakram wawelski ?... ;)))))))))))))))
        • wanda43 Re: Wandzia, a w kod da Vinci też wierzysz ?... ; 30.10.08, 19:18
          Kwestionujesz odkrycia w Nag Hammadi, w Qumran i wiele innych?
          Ja nie, uważam je za niezwykle wazne, tym bardziej, ze zostaly tam odnalezione
          najstarsze wersje ewangelii, jeszcze nie "wzbogacone" oraz inne, nie włączone do
          kanony Nowego Testamentu, czyli Marii Magdaleny, Filipa, a niedawno i Judasza.
          • barnacle.bill.the.sailor Zapomniałbym o kryształowej czaszce... ;))) 30.10.08, 19:33

            • wanda43 Re: Zapomniałbym o kryształowej czaszce... ;))) 30.10.08, 19:40
              Widzę, że nie bardzo wiesz, a tym bardziej rozumiesz, o czym piszę.
    • paczula8 Postępowcy, nie zawłaszczajcie wizerunku Geremka! 30.10.08, 07:48
      Taziuto, jak sądzisz, czy Geremek dobrze prezentowałby się w stroju
      tancerki hawajskiej?
      • hummer "nie szata zdobi człowieka" 30.10.08, 08:03
        paczula8 napisała:

        > Taziuto, jak sądzisz, czy Geremek dobrze prezentowałby się w stroju
        > tancerki hawajskiej?

        Na pewno nie gorzej od Jezusa w koszuli nocnej (nie wiem jak się to tradycyjne
        odzienie nazywa) w Laponii :)

        Polacy dawniej byli mądrzejsi, "nie szata zdobi człowieka".
      • taziuta Geremek ma spadkobierców... 30.10.08, 08:18
        paczula8 napisała:
        Re: Postępowcy, nie zawłaszczajcie wizerunku Gere

        > Taziuto, jak sądzisz, czy Geremek dobrze prezentowałby się w
        > stroju tancerki hawajskiej?

        Prawa do wizerunku Geremka należą do jego spadkobierców.
        Prawa do wizerunku Jezusa na krzyżu należą do ludzkości.
        Jest różnica...

        A ludzkość jest różna, jedni się do Jezusa chcą modlić, proszę
        bardzo, inni zaś bawić się z nim w przebieranki, wolna wola! :)
        • paczula8 Re: Geremek ma spadkobierców... 30.10.08, 08:30
          taziuta napisał:

          > paczula8 napisała:
          > Re: Postępowcy, nie zawłaszczajcie wizerunku Gere
          >
          > > Taziuto, jak sądzisz, czy Geremek dobrze prezentowałby się w
          > > stroju tancerki hawajskiej?
          >
          > Prawa do wizerunku Geremka należą do jego spadkobierców.

          chcesz powiedzieć, ze wizerunek tych , którzy spadkobierców nie maja
          mozna szargać?


          > Prawa do wizerunku Jezusa na krzyżu należą do ludzkości.
          > Jest różnica...

          Nie ma róznicy ... Geremek był osoba publiczną, o jakich prawach do
          wizerunku piszesz?

          > A ludzkość jest różna, jedni się do Jezusa chcą modlić, proszę
          > bardzo, inni zaś bawić się z nim w przebieranki, wolna wola! :)

          Jasne, a najlepiej to połaczyc i pomodlic sie do Geremka przebranego
          w strój tancerki ... a co?! wolna wola! :)


          a teraz poważnie, naprawdę nie czujesz niestosowności tego rodzaju
          zabawy?
          • wanda43 Re: Geremek ma spadkobierców... 30.10.08, 09:26
            Paczulo, jest różnica, między niestosownością /też uważam, że to nie smaczne/ a
            obraza uczuc.
            • taziuta Też tak myślę, Paczulo 30.10.08, 12:17
              wanda43 napisała:

              > Paczulo, jest różnica, między niestosownością /też uważam, że to
              > nie smaczne/ a obraza uczuc.

              Zgadza się, to niesmaczne, ale nie jest to obraza uczuć.

              W ogóle mam wątpliwości co do paragrafu dot. obrazy uczuć.
              We Francji sąd nie zakazał sprzedaży lalki woodoo Sarkozy'ego
              a też ma przecież wielu wiernych wyznawców! :)
              • uradowany Re: Też tak myślę, Paczulo 30.10.08, 12:39
                A kim ty jesteś, żeby decydować co rani czyjeś uczucia ?


                taziuta napisał:

                > wanda43 napisała:
                >
                > > Paczulo, jest różnica, między niestosownością /też uważam, że to
                > > nie smaczne/ a obraza uczuc.
                >
                > Zgadza się, to niesmaczne, ale nie jest to obraza uczuć.
                • taziuta Re: Też tak myślę, Paczulo 30.10.08, 13:06
                  uradowany napisała:

                  > A kim ty jesteś, żeby decydować co rani czyjeś uczucia ?

                  A co cię to obchodzi?!
                  • paczula8 Jestes niegrzeczny 30.10.08, 16:10
                    a Uradowany ma rację... nie Tobie oceniać uczucia innych ludzi.
                    • replique Przepraszam, że się wtrącę :) 30.10.08, 16:17
                      Załapałaś się na to, paczulu:
                      video.google.com/videoplay?docid=-7272067045824630529&hl=en
                      Pouczające... - wielce!
                      • paczula8 Re: Przepraszam, że się wtrącę :) 30.10.08, 16:28
                        zanim obejrzę (40 min - zostawiam sobie na później) ...

                        mówiąc o uczuciach mam na mysli uczucia po prostu (w tym religijne,
                        patriotyczne, rodzinne) ... bo widzisz Replique, mnie nie potrzebna
                        jest Karta Praw Podstawowych, żeby wiedzieć, iż kazdy człowiek ma
                        prawo do poszanowania jego uczuć i godności.

                        Sama jestem osoba niewierzacą, ale szanuje wiarę innych ludzi
                        niezaleznie od tego w jakiego Boga (Mahometa, Buddę Jahwe) wierzą.
                        Daję im prawo do wiary.
                        • replique Re: Przepraszam, że się wtrącę :) 30.10.08, 16:39
                          to jest tolerancja...
                          Jeśli chodzi o poczucie godności - masz rację :)
                          Uczucia religijne, to jest coś tak irracjonalnego, tak bardzo
                          anstrakcyjnego, że ... tego się nie da obrazić :)
                          Czy naprawdę gotowa jesteś pomyśleć, że człowiek, który ubrał Jezusa
                          w diabelski stroik, zabrania komukolwiek wyznawania wiary...
                          A tak przy okazji tylko... czy to nie Halloween pod nosem? Może to
                          jakiś związek z Halloweenem miało mieć???
                          • paczula8 Re: Przepraszam, że uzyje wyrazu... :) 30.10.08, 18:12
                            replique napisał:

                            > to jest tolerancja...
                            > Jeśli chodzi o poczucie godności - masz rację :)
                            > Uczucia religijne, to jest coś tak irracjonalnego, tak bardzo
                            > anstrakcyjnego, że ... tego się nie da obrazić :)
                            > Czy naprawdę gotowa jesteś pomyśleć, że człowiek, który ubrał
                            Jezusa
                            > w diabelski stroik, zabrania komukolwiek wyznawania wiary...


                            czy jeśli ja nazwę czyjąś matkę k...ą, zabraniam mu ją kochać?
                            • replique O!!! 30.10.08, 18:32
                              Widzę, że uważasz, że jest to tożsame... a tymczasem, to zahacza
                              właśnie o godność...
                              Spróbuj jeszcze raz rzucić okiem na to, co napisałem wyżej :)
                              • paczula8 uczucia z zasady są irracjonalne 30.10.08, 19:50
                                replique napisał:

                                > Widzę, że uważasz, że jest to tożsame... a tymczasem, to zahacza
                                > właśnie o godność...

                                zahacza o godność matki, rani uczucia syna, tak to widzę.



                                > Spróbuj jeszcze raz rzucić okiem na to, co napisałem wyżej :)

                                ok, napisałeś:
                                "Uczucia religijne, to jest coś tak irracjonalnego"

                                Replique, gdyby uczucia były racjonalne przestałyby byc uczuciami
                                • hummer Jak więc karać w państwie świeckim 30.10.08, 21:21
                                  paczula8 napisała:

                                  > "Uczucia religijne, to jest coś tak irracjonalnego"
                                  >
                                  > Replique, gdyby uczucia były racjonalne przestałyby byc uczuciami

                                  Za coś co nie jest racjonalne?
                                  • taziuta Surowo! :) n/t 30.10.08, 21:24
                                    hummer napisał:
                                    Re: Jak więc karać w państwie świeckim

                                    > Za coś co nie jest racjonalne?

                                    • hummer Kara Śmierci wystarczy? 30.10.08, 21:30
                                      Czy trzeba jeszcze zbezcześcić truchło?
                    • taziuta Może trochę... 30.10.08, 16:33
                      paczula8 napisała:
                      Re: Jestes niegrzeczny

                      Może trochę, ale okolicznością łagodzącą jest to, że to on zaczął. :)

                      > a Uradowany ma rację... nie Tobie oceniać uczucia innych ludzi.

                      Hummer w którymś miejscu zadał dobre pytanie, jak określać co jest
                      a co nie jest obrazą uczuć religijnych. Nie znam odpowiedzi, a więc
                      mogę się z Tobą zgodzić, że nie mi to oceniać... :)
                      • replique Re: Może trochę... 30.10.08, 16:41
                        Właśnie wyżej napisałem paczuli, że jest to coś tak irracjonalnego,
                        tak abstrakcyjnego, że tego aż nie da się obrazić... :)
                        • hummer Da się ale nie w ten sposób :) 30.10.08, 16:43
                          replique napisał:

                          > Właśnie wyżej napisałem paczuli, że jest to coś tak irracjonalnego,
                          > tak abstrakcyjnego, że tego aż nie da się obrazić... :)

                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=86592229&a=86615609
                          A jak się obrazi jest pamiętliwy.
                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=86592229&a=86614401
                          • replique Re: Da się ale nie w ten sposób :) 30.10.08, 16:50
                            Faktem jest, że hierarchia tego kościoła (każdego?) narzucając taki
                            właśnie sposób wyznawania wiary, obraża calutki świat, siebie i
                            własnej wiary nie wyłączając...
                        • barnacle.bill.the.sailor Ubierz Jezusa w chałat chasydzki, 30.10.08, 19:20
                          to Żydzi bardzo szybko przekonają cię jak bardzo konkretne mogą być uczucia
                          religijne... ;-P

                          Ciekawe dlaczego tego stroju zabrakło w zestawach ?...
                          • taziuta Re: Ubierz Jezusa w chałat chasydzki, 30.10.08, 19:51
                            barnacle.bill.the.sailor napisał:

                            > to Żydzi bardzo szybko przekonają cię jak bardzo konkretne mogą
                            być uczucia
                            > religijne... ;-P
                            >
                            > Ciekawe dlaczego tego stroju zabrakło w zestawach ?...

                            Może dlatego, że przygotowywali je 'biznesmeni' a nie samobójcy? :)
                            • barnacle.bill.the.sailor To już wiesz, co to są te 30.10.08, 19:54
                              "uczucia religijne"... ?

                              ;)))
                              • taziuta Wiem cały czas :) 30.10.08, 20:22
                                barnacle.bill.the.sailor napisał:
                                Re: To już wiesz, co to są te

                                > "uczucia religijne"... ?
                                >
                                > ;)))


                                To akurat wiem, to histeria połączona z egzaltacją! :)

                                Natomiast do dzisiaj myślałem, że Jezus był postacią historyczną.
                                Dzięki temu wątkowi dowiedziałem się, że jest to bardzo wątpliwe,
                                ale też dowiedziałem się, że chrześcijanie popełnili plagiat, co
                                mnie zresztą wcale nie dziwi. Zawsze mi się wydawali strasznie
                                zakłamani, w każdym razie księża katolicy... :)
                                • barnacle.bill.the.sailor Uwierzyłeś wandusiowym rewelacjom ?... 30.10.08, 20:54
                                  ;)))

                                  Ale żydowskie reakcje trafnie zinterpretowałeś... ;)))
                  • isa.stern Re: Też tak myślę, Paczulo 30.10.08, 18:56
                    taziuta napisał:

                    > uradowany napisała:
                    >
                    > > A kim ty jesteś, żeby decydować co rani czyjeś uczucia ?
                    >
                    > A co cię to obchodzi?!

                    o, bosze! popłakałam się, ten wątek jest naprawdę b. zabawny...;)))
                    :D
                    • taziuta Re: Też tak myślę, Paczulo 30.10.08, 19:53
                      isa.stern napisała:

                      > o, bosze! popłakałam się, ten wątek jest naprawdę b. zabawny...;)))
                      > :D

                      Masz! Czego się nie robi dla dostarczenia przyjaciołom rozrywki! :)))
                • barnacle.bill.the.sailor Re: Też tak myślę, Paczulo 30.10.08, 19:15
                  radowany napisała:

                  > A kim ty jesteś, żeby decydować co rani czyjeś uczucia ?

                  Agentem CIA w stanie spoczynku, zamieszanym w pucz Pinocheta. Ale szaaa !... ;)))
                  • taziuta Re: Też tak myślę, Paczulo 30.10.08, 19:48
                    barnacle.bill.the.sailor napisał:

                    > radowany napisała:
                    >
                    > > A kim ty jesteś, żeby decydować co rani czyjeś uczucia ?
                    >
                    > Agentem CIA w stanie spoczynku, zamieszanym w pucz Pinocheta.
                    > Ale szaaa !... ;)))

                    Wiedziałem, że nie można Ci zaufffać! :)
            • paczula8 Zgoda 30.10.08, 16:07
              wanda43 napisała:

              > Paczulo, jest różnica, między niestosownością /też uważam, że to
              nie smaczne/
              > a
              > obraza uczuc.


              jest, co nie zmienia faktu, ze niestosownością jest obrażanie
              czyichś uczuć. I co do tego nie powinno byc sporu.
              Dyskutować mozna o tym, czy obrażanie uczuć ma podlegać prawu, czy
              obyczajowi? Ja uważam, ze to kwestia obyczaju (wychowania).
              • taziuta Re: Zgoda x 2 :) 30.10.08, 16:24
                paczula8 napisała:

                > Dyskutować mozna o tym, czy obrażanie uczuć ma podlegać prawu, czy
                > obyczajowi? Ja uważam, ze to kwestia obyczaju (wychowania).

                Też uważam, że to kwestia obyczaju, tj. braku wychowania.
                • paczula8 Re: Zgoda x 2 :) 30.10.08, 16:31
                  taziuta napisał:

                  > paczula8 napisała:
                  >
                  > > Dyskutować mozna o tym, czy obrażanie uczuć ma podlegać prawu,
                  czy
                  > > obyczajowi? Ja uważam, ze to kwestia obyczaju (wychowania).
                  >
                  > Też uważam, że to kwestia obyczaju, tj. braku wychowania.


                  Kiedys było tak, że czego nie regulowało prawo, regulował obyczaj.
                  Dziś mamy coraz więcej praw na papierze, a obyczaj coraz gorszy.
                  Ku rozwadze.
                  • taziuta Re: Zgoda x 2 :) 30.10.08, 16:38
                    paczula8 napisała:

                    > Kiedys było tak, że czego nie regulowało prawo, regulował obyczaj.
                    > Dziś mamy coraz więcej praw na papierze, a obyczaj coraz gorszy.
                    > Ku rozwadze.

                    Przyjmuję pod rozwagę.
                    Od teraz katolami będę nazywał tylko skończone katolstwo. :)
          • taziuta Re: Geremek ma spadkobierców... 30.10.08, 12:20
            paczula8 napisała:

            > taziuta napisał:

            > > Prawa do wizerunku Geremka należą do jego spadkobierców.

            > Nie ma róznicy ... Geremek był osoba publiczną, o jakich prawach
            > do wizerunku piszesz?

            Ok., może i był osobą publiczną, ale robienie sobie jaj z
            wykorzystaniem jego wizerunku można by jednak skutecznie zaskarżyć z
            paragrafu ochrony dobrego imienia. Póki są krewni, ma kto to zrobić.
            • hummer Trochę się zagalopowałeś :) 30.10.08, 12:24
              taziuta napisał:

              > paczula8 napisała:
              >
              > > taziuta napisał:
              >
              > > > Prawa do wizerunku Geremka należą do jego spadkobierców.
              >
              > > Nie ma róznicy ... Geremek był osoba publiczną, o jakich prawach
              > > do wizerunku piszesz?
              >
              > Ok., może i był osobą publiczną, ale robienie sobie jaj z
              > wykorzystaniem jego wizerunku można by jednak skutecznie zaskarżyć z
              > paragrafu ochrony dobrego imienia. Póki są krewni, ma kto to zrobić.

              Wszyscy przykładni katolicy tworzą jedną wielką rodzinę :)
              Czyli ma kto to robić. Problem w tym, że nie można obrazić czyiś uczyć. No
              chyba, że ktoś poda mi definicję tego abstrakcyjnego pojęcia.
              • replique Re: Trochę się zagalopowałeś :) 30.10.08, 12:34
                Acz przecież, tylko chrześcijanie uważają Jezusa za "dziecko boże",
                czyli stworzyli sobie legendę. Znaczy to tylko, że cześć oddają
                czemuś wyimaginowanemu... historycy mają dużo wątpliwości i to we
                wszystkich aspektach sprawy Jezusa... począwszy od daty jego urodzin
                a na ukrzyżowaniu kończąc.
                Poza tym, jeśli jakiś facet przybity do krzyża w diabelskim stroiku
                musi chrześcijanom kojarzyć się z legendą, to ich sprawa... sami
                przyznają w końcu, że diabeł Jezusa kusił...
                Ale jak udowodnić, że ten facet to Jezus?
                Mało to Rzymianie ludzi ukrzyżowali???
                :))
                • hummer Tylko Ci co przeżyli :) 30.10.08, 13:04
                  replique napisał:

                  > Acz przecież, tylko chrześcijanie uważają Jezusa za "dziecko boże",
                  > czyli stworzyli sobie legendę. Znaczy to tylko, że cześć oddają
                  > czemuś wyimaginowanemu... historycy mają dużo wątpliwości i to we
                  > wszystkich aspektach sprawy Jezusa... począwszy od daty jego urodzin
                  > a na ukrzyżowaniu kończąc.

                  pl.wikipedia.org/wiki/Katarzy
                  Mieli inny stosunek do ciała jako takiego.
                  • wanda43 Re: Tylko Ci co przeżyli :) 30.10.08, 15:49
                    Co do Katarów, to jest taka hipoteza, ze byli oni jakby następcami i
                    kontynuatorami essenczyków /zelotow?/ - odlamu judaistycznego, do którego
                    najprawdopodobniej należal Jezus. W czasach niewoli rzymskiej skupieni byli
                    wokól świątyni w Egipcie, ktora po zburzeniu Jerozolimy pełniła do czasu jej
                    odbudowania - role najważniejszej świątyni. Istnieje równiez hipoteza, iż u
                    Katarów ich najważniejsi zwani doskonałymi musieli wywodzić się z rodu Dawida i
                    najwyższego kapłana Zybodeusza czyli wywodzili się od potomków Jezusa i Marii
                    Magdaleny, którzy w czasach prześladowan rzymskich tam sie osiedlili po ucieczce
                    z Egiptu. Oczywiście ta hipoteza zakłada, że Jezus ukrzyzowanie przezyl za
                    sprawa Jozefa z Arymatei, ktory cialo / a nie zwloki/ wykupil i ukrył. Stąd
                    poźniejsze legendy, że zmartwychwstał. Katarzy mieli podobne podejscie do spraw
                    duchowosci, jak esseńczycy. Odkrycia z Nag Hammadi i z Qumran po częśc
                    potwierdzaja te hipotezy.
                    • barnacle.bill.the.sailor Wandzia, Kosidowskiego to ja czytałem 30.10.08, 19:37
                      (namietnie) w V-VI klasie podstawówki ale od tamtej pory "trochę" zmądrzałem...
                      ;))) No i "Ostatnie kuszenie Chrystusa" też oglądałem ale żeby uznawać je za
                      film oparty na faktach trzeba być mocno porąbanym... ;)))))))))
                      • wanda43 Re: Wandzia, Kosidowskiego to ja czytałem 30.10.08, 19:43
                        Z twoich wypocin wynika, ze naukowcow uwazasz za idiotow i fantastow, a odkrycia
                        archeologiczne za bzdury. Mozna i tak.
                        • barnacle.bill.the.sailor Z twoich wypocin wynika zaś, że 30.10.08, 19:52
                          bezkrytycznie wierzysz we wszystkie pseudonaukowe rewelacje GW... A przydałoby
                          się trochę dystansu gdyż szczególnie w archeologii aż roi się od szarlatanerii i
                          oszustw...

                          ;-P
                          • wanda43 Re: Z twoich wypocin wynika zaś, że 30.10.08, 19:58
                            Mylisz sie, GW czytuje z rzadka. Natomiast publikacje naukowe i owszem, bo mnie
                            zwyczajnie interesują. Tobie tez radze poczytac wiecej literatury naukowej w
                            temacie, a nie tylko wierzyc w to, co propaguje kler watykanski.
                            • barnacle.bill.the.sailor Wandzia, film dla ciebie właśnie leci teraz 30.10.08, 20:22
                              na TV4...

                              ;)))
                              • hummer A jaki? 01.11.08, 03:44
                                barnacle.bill.the.sailor napisał:

                                > na TV4...
                                >
                                > ;)))
      • obraza.uczuc.religijnych Re: Postępowcy, nie zawłaszczajcie wizerunku Gere 30.10.08, 08:25
        Od dawna podejrzewałem że dla prawactwa Geremek to postać formatu
        Jezusa.
        • barnacle.bill.the.sailor Re: Postępowcy, nie zawłaszczajcie wizerunku Gere 30.10.08, 19:09
          obraza.uczuc.religijnych napisał:

          > Od dawna podejrzewałem że dla prawactwa Geremek to postać formatu
          > Jezusa.

          Dla lewactwa jest to postać znacznie większego formatu niz Jezus, czy nawet sam
          Pan Bóg, sądząc po ogromie wzburzenia jakie w lewactwie wywołał inny artystyczny
          happening o "drogim Bronisławie"... Chyba tylko Ojciec Nadredaktor jest dla
          lewactwa wiekszą (absolutną) świętością...

          ;-P
      • obraza.uczuc.religijnych Re: Postępowcy, nie zawłaszczajcie wizerunku Gere 30.10.08, 08:27
        Prawica znów stoi murem za poprawnością polityczną.
        • paczula8 Re: Postępowcy, nie zawłaszczajcie wizerunku Gere 30.10.08, 08:32
          obraza.uczuc.religijnych napisał:

          > Prawica znów stoi murem za poprawnością polityczną.

          nie za poprawnością poliltyczną tylko za dobrym obyczajem.
          • obraza.uczuc.religijnych Re: Postępowcy, nie zawłaszczajcie wizerunku Gere 30.10.08, 09:00
            To tak się teraz nazywa politpoprawność?
            • paczula8 Re: Postępowcy, nie zawłaszczajcie wizerunku Gere 30.10.08, 09:13
              obraza.uczuc.religijnych napisał:

              > To tak się teraz nazywa politpoprawność?

              co to jest politpoprawność? proponuję zacząć od definicji, będzie
              łatwiej rozmawiać.
              • hummer To podaj tę definicję 30.10.08, 09:16
                paczula8 napisała:

                > obraza.uczuc.religijnych napisał:
                >
                > > To tak się teraz nazywa politpoprawność?
                >
                > co to jest politpoprawność? proponuję zacząć od definicji, będzie
                > łatwiej rozmawiać.

                Nam również będzie łatwiej z Tobą rozmawiać :)
                • hummer Dalej czekam na definicję, gdyż jak podano na FoM 30.10.08, 10:29
                  hummer napisał:

                  > paczula8 napisała:
                  >
                  > > obraza.uczuc.religijnych napisał:
                  > >
                  > > > To tak się teraz nazywa politpoprawność?
                  > >
                  > > co to jest politpoprawność? proponuję zacząć od definicji, będzie
                  > > łatwiej rozmawiać.
                  >
                  > Nam również będzie łatwiej z Tobą rozmawiać :)

                  Zaczynanie dyskusji a potem ucieczka, jest czystym przejawem trollizmu.
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=654&w=86520875&a=86567088
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=654&w=86520875&a=86568568
              • obraza.uczuc.religijnych Re: Postępowcy, nie zawłaszczajcie wizerunku Gere 30.10.08, 09:29
                Niestety nie znam definicji tego prawicowego słowa-wytrychu.
    • hummer Mnie zastanawia w jakiego Chrystusa wierzą Polacy. 30.10.08, 07:55
      Ubranego, czy rozebranego?

      Bo do tego sprowadzili głównie wiarę.
    • barnacle.bill.the.sailor Giwi,-> na forum Religia ?... 30.10.08, 08:18
      ;)))
      • hummer Dyskusja o fatałaszkach na religii? 30.10.08, 08:21
        Nie obrażaj moich uczuć religijnych.
        • barnacle.bill.the.sailor Tylko ty "dyskutujesz" tu o fatałaszkach, 30.10.08, 08:23
          sam ze sobą zresztą... Spadaj na forum Moda... ;-P
          • karbat Re: Tylko ty "dyskutujesz" tu o fatałaszkach, 30.10.08, 10:00
            katoliki wyzywaja Marxow , Engelsow od antychrystow ,
            w Polsce robi to wrazenie na ciemnocie do dzis - powaznie mowie .
            • barnacle.bill.the.sailor Ancykrysty wyzywają katolików od katoli, 30.10.08, 13:26
              katabasów, oszołomów itp. i tez robi to wrażenie na ciemnocie "oświeconej" (tzn.
              wydaje się jej, że jest oświecona) - poważnie mówię.
              • taziuta Poważnie się mylisz! 30.10.08, 15:50
                barnacle.bill.the.sailor napisał:
                Re: Ancykrysty wyzywają katolików od katoli,

                > katabasów, oszołomów itp. i tez robi to wrażenie na
                > ciemnocie "oświeconej" (tzn. wydaje się jej, że jest oświecona) -
                > poważnie mówię.

                Poważnie się mylisz!
                Specjalnie dla Ciebie kilka definicji:

                Katole to wcale nie wszyscy katolicy, a jedynie katolicy walczący,
                czyli tacy którzy próbują narzucić całemu społeczeństwu (w tym nam,
                niewierzącym) swoje 'wartości'.

                Katabas - duszpasterz namawiający owieczki aby postępowały jak katole

                Oszołomstwo - stan umysłu konieczny aby ulec namowom katabasów... :)
                • barnacle.bill.the.sailor Ty też... 30.10.08, 18:39
                  Bo nie wszystkie wykształciuchy trzymają się podanych definicji tak jak ty to
                  robisz...

                  ;)
                  • taziuta Nie sądzę... 30.10.08, 19:56
                    barnacle.bill.the.sailor napisał:
                    Re: Ty też...

                    > Bo nie wszystkie wykształciuchy trzymają się podanych definicji
                    > tak jak ty to robisz...
                    >
                    > ;)

                    Odpowiadam tylko za siebie, Ty nie? :)
                    • barnacle.bill.the.sailor I własnie dlatego nie powinieneś 30.10.08, 20:48
                      wypowiadać się w imieniu innych... Ja nie ciebie miałem na myśli...
    • ponte_aronte Taziuta, oglądałeś Zeitgeist? 30.10.08, 13:08
      a szczególnie pierwszą część?
      daje do myślenia
      video.google.com/videoplay?docid=-7272067045824630529&hl=en
      (z polskimi napisami na wszelki wypadek)
      • taziuta Nie, dopiero teraz. Dzięki! :) 30.10.08, 14:22
        ponte_aronte napisał:
        Re: Taziuta, oglądałeś Zeitgeist?

        > a szczególnie pierwszą część?
        > daje do myślenia...

        Rzeczywiście!
        No to się wygłupiłem z tym wizerunkiem 'postaci historycznej'... :)

        Chrześcijanie mają więc pełne prawa do swoich bujd, nawet jeśli
        bujdy te są plagiatami...
      • replique Re: Taziuta, oglądałeś Zeitgeist? 30.10.08, 14:47
        Podobno jest ich, tych "wierzących", półtora miliarda... Jeśli
        dołożyć wyznających Allaha (ten sam bóg), będzie ich trzy
        miliardy... Inne wierzenia, które okazują się "przedpochodne"
        lub "popochodne" {:)}, to być może czwarty miliard...
        Jakim sposobem wybić im z głów tę zabawę w bajki i kłamstwa???
        • taziuta Re: Taziuta, oglądałeś Zeitgeist? 30.10.08, 14:58
          replique napisał:

          > ...
          > Jakim sposobem wybić im z głów tę zabawę w bajki i kłamstwa???

          Obejrzałeś ten film?
          Nie da się wybić z głów bajek, bo w interesie rządzących jest
          utrzymywanie ludzi w ciemnocie, w każdym razie w największej
          demokracji na świecie, w USA. Plus wszystkie lenne ziemie państwa
          Watykan (w tym Polska), plus świat islamu, gdzie nie ma rozdziału
          religii od państwa, plus... :(
          • replique Re: Taziuta, oglądałeś Zeitgeist? 30.10.08, 15:22
            Pociecha w tym, że wyznawców rozumu przybywa...
            Ja spłodziłem trójkę :)
            • taziuta Re: Taziuta, oglądałeś Zeitgeist? 30.10.08, 15:30
              replique napisał:

              > Pociecha w tym, że wyznawców rozumu przybywa...
              > Ja spłodziłem trójkę :)

              Wałęsa spłodził co najmniej ósemkę...
              Z tymi nosicielami MBC w klapach nie masz szans! :)
    • koperczak5 Ludzie, myślcie choć trochę... 30.10.08, 15:46
      Jestem niewierzący.

      Nie modlę się do Chrystusa, ale uznaję go za ważną postać w kulturze
      swiatowej, jak postaci z historii, literatury i sztuki.

      Mogę sobie pokpiwać z kleru, papieży, ale nie przyszłoby mi do głowy
      zabawiać się znieważaniem czegoś, co jest drogie miliardowi
      wierzących.

      Nie modliłbym się w paryskiej katedrze Notre-Dame, ale
      protestowałbym, gdyby ktoś chciał przebudować ją na halę sportową.

      Jeśli domagam się szacunku dla własnych przekonań, muszę uszanować
      przekonnania innych, choć się z nimi nie zgadzam.
      • taziuta Re: Ludzie, myślcie choć trochę... 30.10.08, 15:55
        koperczak5 napisał:

        > Mogę sobie pokpiwać z kleru, papieży, ale nie przyszłoby mi do
        > głowy zabawiać się znieważaniem czegoś, co jest drogie miliardowi
        > wierzących.
        ...

        Też uważam, że tego typu 'przebieranki' są niesmaczne. Ale nic na to
        nie poradzisz, że nie wszystkich ludzi bawi to samo co ty,
        i na odwrót.

        Nikt nam nie każe kupować Focusa, na szczęście!
        Natomiast ci, którzy protestują, de facto popularyzują to pismo...
      • hummer A w co wierzą te miliardy? 30.10.08, 16:02
        koperczak5 napisał:

        > Mogę sobie pokpiwać z kleru, papieży, ale nie przyszłoby mi do głowy
        > zabawiać się znieważaniem czegoś, co jest drogie miliardowi
        > wierzących.

        Dekalog jest tu jasny:
        "4Nie będziesz czynił żadnej rzeźby ani żadnego obrazu tego, co jest na niebie wysoko, ani tego, co jest na ziemi nisko, ani tego, co jest w wodach pod ziemią!
        5Nie będziesz oddawał im pokłonu i nie będziesz im służył, ponieważ Ja Pan, twój Bóg, jestem Bogiem zazdrosnym, który karze występek ojców na synach do trzeciego i czwartego pokolenia względem tych, którzy Mnie nienawidzą."
        Wj. (2 Mojż.) 20:4-5

        Czy rzeźba lub obrazek to Bóg? Pytam się tylko?
        • taziuta Re: A w co wierzą te miliardy? 30.10.08, 16:10
          hummer napisał:

          > Dekalog jest tu jasny:
          > "4Nie będziesz czynił żadnej rzeźby ani żadnego obrazu tego, co
          > jest na niebie wysoko, ani tego, co jest na ziemi nisko, ani tego,
          > co jest w wodach pod ziemią!
          > 5Nie będziesz oddawał im pokłonu i nie będziesz im służył,
          > ponieważ Ja Pan, twój Bóg, jestem Bogiem zazdrosnym,
          ...

          > Czy rzeźba lub obrazek to Bóg? Pytam się tylko?

          Ależ ten zazdrośnik nie miał na myśli swojej podobizny!
          On ewidentnie ma na myśli obrazki i rzeźby konkurencyjnych bożków!
          • hummer A może chodziło Mu, że jest tak doskonały 30.10.08, 16:34
            taziuta napisał:

            > hummer napisał:
            > > Czy rzeźba lub obrazek to Bóg? Pytam się tylko?
            >
            > Ależ ten zazdrośnik nie miał na myśli swojej podobizny!
            > On ewidentnie ma na myśli obrazki i rzeźby konkurencyjnych bożków!

            Że żaden człowiek nie jest w stanie wyrazić Jego podobizny, ani rzeczy, które stworzył. Każdy obrazek, figurka to tylko namiastka tego co jest w rzeczywistości. A oddawanie im czci, tym przedmiotom niedoskonałym, jest obrazą dla Tego co je stworzył.

            Skoro Chrześcijanie wierzą, że Bóg manifestuje się w trzech Postaciach to oddając cześć figurce łamią zasady swojej wiary i o żadnej obrazie uczuć religijnych nie może być mowy - to oni obrażają swoje uczucia.
            • taziuta Raczej chodziło o zwalczanie konkurencji przy tacy 30.10.08, 16:45
              hummer napisał:
              Re: A może chodziło Mu, że jest tak doskonały

              > taziuta napisał:
              >
              > > Ależ ten zazdrośnik nie miał na myśli swojej podobizny!
              > > On ewidentnie ma na myśli obrazki i rzeźby konkurencyjnych
              > > bożków!


              > Skoro Chrześcijanie wierzą, że Bóg manifestuje się w trzech
              > Postaciach to oddając cześć figurce łamią zasady swojej wiary i o
              > żadnej obrazie uczuć religijnych nie może być mowy - to oni
              > obrażają swoje uczucia.

              Wydaje mi się, że wywodzisz to z błędnego założenia. Pamiętaj,
              że zanim sekta chrześcijan wygrała konkurencję z innymi, we wczesnym
              okresie jej istnienia prawie wszyscy 'niewierni' wierzyli w wiele
              bóstw naraz. Inne mzimu zajmowało się powietrzem, inne wodą, itd...
              To o nie zazdrosny był Bóg chrześcijan, ich wizerunki tworzyć
              zakazywał.
        • wanda43 Re: A w co wierzą te miliardy? 30.10.08, 16:10
          Hummer, obawiam sie, że większośc katolików nawet nie wie, że przytoczyłeś II
          przykazanie Dekalogu.
          • hummer Re: A w co wierzą te miliardy? 30.10.08, 16:15
            wanda43 napisała:

            > Hummer, obawiam sie, że większośc katolików nawet nie wie, że przytoczyłeś II
            > przykazanie Dekalogu.

            I boli mnie ta hipokryzja :)
            • replique Re: A w co wierzą te miliardy? 30.10.08, 16:33
              Ja zaś uważam, że skoro średniowiecze jest już tak daleko poza nami,
              to nie ma takiej świętości, która nie podlegałaby satyrze czy
              karykaturze... Twierdząc inaczej i wyolbrzymiając jakieś
              irracjonalne obrażone uczucia, katolicy upodobniają się do tych,
              których nazywają nie inaczej niż "dzikimi terrorystami...
              Zapominają przy tym, że islam jest młodszy o jakieś 700 lat i że
              katolicyzm, kiedy był młodszy, wyprawiał niemniejsze rzezie - na
              miarę ówczesnych możliwości :)
              Gdyby porównać zaś jedno i drugie, biorąc pod uwagę właśnie
              możliwości, to okazałoby się - i mocno w to wierzę - że w imię tego
              boga co to w trójcy jest jedyny, popełniono przestraszliwe
              zbrodnie... straszniejsze niż te, które popełnia się dzisiaj w imię
              Allaha.
              I jeszcze, co do uczuć: za każdym razem, kiedy ktoś się zwraca do
              mnie słowami "niech ci bóg wynagrodzi", "bóg tak chciał" czy
              nawet "podziękuj bogu"... w straszliwy sposób obraża moje uczucia
              ateisty!!!
              mam jakieś prawa i szanse???
              :))
          • hummer I dlatego jestem przeciwny nauce religii 30.10.08, 16:22
            wanda43 napisała:

            > Hummer, obawiam sie, że większośc katolików nawet nie wie, że przytoczyłeś II
            > przykazanie Dekalogu.

            w szkole, gdyż miast uczyć zajęcia te odkorowują. Nie zastanawia nikogo,
            dlaczego po Meczetach czy w Synagogach nie ma ŻADNYCH figur?

            Gdyby zajęcia z religii uczyły różnic i podobieństw między religiami byłbym, jak
            najbardziej, za takimi zajęciami.
            • wanda43 Re: I dlatego jestem przeciwny nauce religii 30.10.08, 16:28
              Ba! Gdyby choc uczyli historii katolicyzmu i chrzescijanstwa!
              Ucza bajek o żłóbkach, trzech krolach i aniolkach. Tez jestem przeciwna
              oglupianiu dzieciakow.
              • hummer No tośmy sobie pogadali. :) 30.10.08, 16:41
                wanda43 napisała:

                > Ba! Gdyby choc uczyli historii katolicyzmu i chrzescijanstwa!
                > Ucza bajek o żłóbkach, trzech krolach i aniolkach. Tez jestem przeciwna
                > oglupianiu dzieciakow.

                Cieszę się, że choć Ty rozumiesz o co mi chodzi :)
                • replique Re: No tośmy sobie pogadali. :) 30.10.08, 16:46
                  Gdybyż tylko chieli jeszcze to robić "u siebie"...
                  Bo w szkole - religioznawstwo, wstępną filozofię (w liceach -
                  filozofię), etyka... :)
                  Szczególnie w sytuacji, kiedy istnieje rozdział państwa od
                  kościoła :)
                  • hummer Problem leży gdzie indziej w szkole masz zdobywać 30.10.08, 16:58
                    replique napisał:

                    > Gdybyż tylko chieli jeszcze to robić "u siebie"...
                    > Bo w szkole - religioznawstwo, wstępną filozofię (w liceach -
                    > filozofię), etyka... :)
                    > Szczególnie w sytuacji, kiedy istnieje rozdział państwa od
                    > kościoła :)

                    wiedzę o wszystkim na ile się da. To tak jakby ograniczyć naukę geografii tylko
                    do geografii regionu w którym mieszkasz, a reszta Polski i Świata pomijana jest
                    milczeniem.

                    Naukę języka polskiego analogicznie powinno się ograniczyć tylko do literatury
                    współczesnej. Co tam komu jakieś Reye :)
                    • replique Re: Problem leży gdzie indziej w szkole masz zdob 30.10.08, 18:35
                      Religia, której dzisiaj w szkołach uczą, nie jest żadną wiedzą!!!
                      Religioznawstwa - tak, etyka - też, filozofia - jak najbardziej... :)
                      • hummer I dlatego jestem przeciwny temu. 30.10.08, 18:41
                        replique napisał:

                        > Religia, której dzisiaj w szkołach uczą, nie jest żadną wiedzą!!!
                        > Religioznawstwa - tak, etyka - też, filozofia - jak najbardziej... :)

                        Tak przy okazji, mój kuzyn jest jednym z głównych Inkwizytorów. Strażnik
                        Doktryny i Wiary. W rozmowie prywatnej przyznał otwarcie. Religia to Katecheza i
                        tak pozostanie.
                        • replique Re: I dlatego jestem przeciwny temu. 30.10.08, 20:03
                          hummer napisał:

                          > replique napisał:
                          >
                          > > Religia, której dzisiaj w szkołach uczą, nie jest żadną wiedzą!!!
                          > > Religioznawstwa - tak, etyka - też, filozofia - jak
                          najbardziej... :)
                          >
                          > Tak przy okazji, mój kuzyn jest jednym z głównych Inkwizytorów.
                          Strażnik
                          > Doktryny i Wiary. W rozmowie prywatnej przyznał otwarcie. Religia
                          to Katecheza
                          > i
                          > tak pozostanie.
                          >

                          Do tego nie są potrzebne wyznania strażnika Doktryny Wiary... to
                          widać gołym okiem :)
                          I takie (najprawdopodobniej) było założenie od samego początku -
                          kościelne salki katechetyczne niby nie świeciły pustkami, ale ...
                          teraz jest presja...
                          Są też jaskółki, które być może wiosny jeszcze nie czynią,
                          ale... "za nami pójdą inni" :)
    • kwirszyll Re: Chrześcijanie, nie zawłaszczajcie wizerunku J 30.10.08, 16:19
      taziuta napisał:

      > Przecież ukrzyżowanie Jezusa to fakt historyczny, a nie religijny.
      > Każdy może wykorzystywać więc ten wizerunek wg woli, w tym do
      celów
      > religijnych. Ale nie może jedna religia, chyba że za zgodą
      rodziny,
      > a takiej nie ma, zawłaszczać czegoś, co do niej nie należy...
      >
      > wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,5864210,_Focus__obrazil_uczucia_religijne_.html
      >
      Tak, masz racje piszac o zawlaszczaniu postaci Chrystusa dla
      wlasnych celow zarobkowych przez katolickich oficerow kosciola. Nie
      wolno go im w szczegolnosci wykorzystywac przeciw zydom. Byl zydem i
      trzeba go oddac zydom!
      Nie wolno zapominac, ze Chrystus byl zydem. Skoro tak to albo zydzi
      sa zacnym narodem, albo Chrystus bedac zydem uasobia wszystkie
      przypisywane zydom zla.
      • wanda43 Re: Chrześcijanie, nie zawłaszczajcie wizerunku J 30.10.08, 19:29
        Tez jak widze ulegles gloszonym schematom. Jezus byl postacią historyczna, zwano
        go chrystosem - namaszczonym z racji pochodzenia z rodu Dawida i najwyzszego
        kaplana. Chrystus, to postac duchowa, a wiec nie realna. To za Konstantyna,
        bodaj na soborze nicejskim w 325 roku uznano, iz jest to jedna i ta sama postac,
        jednoczesnie ludzka i duchowa, boska.
        • kwirszyll Re: Chrześcijanie, nie zawłaszczajcie wizerunku J 30.10.08, 21:52
          Wando,
          nie zrozumialem Cie. Na pewno masz duzo wiecej wiedzy na temat
          Chrystusa czy Chrystosa. Nie mam pretensji do glebokiej wiedzy w tym
          temacie. Inna sprawa, to kwestia rzetelnosci i pewnosci tej wiedzy,
          w kazdym badz razie, odnotowuje te fakty, dla mnie nowe.
          Ale nie rozumiem, co masz na mysli, ze uleglem schematom. Moglabys
          to wyjasnic?
          • wanda43 Re: Chrześcijanie, nie zawłaszczajcie wizerunku J 30.10.08, 22:19
            Chrystus, jako postac duchowa nie ma narodowości. To Jezus był Zydem.
            • kwirszyll Re: Chrześcijanie, nie zawłaszczajcie wizerunku J 31.10.08, 01:04
              wanda43 napisała:

              > Chrystus, jako postac duchowa nie ma narodowości. To Jezus był
              Zydem.
              Nie kwestionuje Twego zdania, ze Chrystus jako postac duchowa nie
              mial narodowosci. Mysle, ze nauczyl mnie tego kosciol, iz Chrystus i
              Jezus to ta sama osoba. Przeciez bez przerwy sie mowi " Jezus
              Chrystus", tylko stad moglo sie u mnie wziac to przekonanie. KOsciol
              nigdy nie precyzowal tego, dlaczego jednym tchem mowi "Jezus
              Chrystus"
              No to ladnie mnie oswiecilas. Dziekuje!
    • hummer I żeby było jasne, potępiam ten czyn jako 30.10.08, 16:25
      bezczeszczenie zwłok. Ale z religiami Księgi nie ma on nic wspólnego.
      Religie te czczą byt niematerialny. Nie da się tego pokazać na obrazku.
      • koperczak5 Krucyfiks 30.10.08, 18:08
        Krucyfiks jest wyobrażeniem człowieka ukrzyzowanego, cierpiącego.
        Niezależnie, czy ten człowiek istniał w rzeczywistości, czy tylko w
        micie chrzescijańskim, przypomina nam o ofiarach prześladowań. W
        religiach tkwi kult cierpienia - biczownicy występują w islamie i w
        czreścijaństwie. Nie potrafię wczuć się w te emocje, ale nie zgadzam
        się z naigrawaniem z tych, dla których to stanowi emocjonalne
        przeżycie. Marzy mi się religia pogodna, radosna - ale gdzie jej
        szukać? Wciąż pojawiają się bóstwa groźne, okrutne, karzące.
        • hummer Krucyfiks można skojarzyć ze Spartakusem. 30.10.08, 18:30
          koperczak5 napisał:

          > Krucyfiks jest wyobrażeniem człowieka ukrzyzowanego, cierpiącego.
          > Niezależnie, czy ten człowiek istniał w rzeczywistości, czy tylko w
          > micie chrzescijańskim, przypomina nam o ofiarach prześladowań. W
          > religiach tkwi kult cierpienia - biczownicy występują w islamie i w
          > czreścijaństwie. Nie potrafię wczuć się w te emocje, ale nie zgadzam
          > się z naigrawaniem z tych, dla których to stanowi emocjonalne
          > przeżycie. Marzy mi się religia pogodna, radosna - ale gdzie jej
          > szukać? Wciąż pojawiają się bóstwa groźne, okrutne, karzące.

          Czy Spartakus był bogiem, nie mi oceniać. Dlatego pierwsi chrześcijanie
          identyfikowali się z symbolem ryby. Symbolowi temu nie oddawali czci.
          • replique A prpos ryby... :) 30.10.08, 18:39
            Może to znasz a może nie... na wsjakij słuczaj, daje linka :)
            Fajne to jest - i pouczające... nazywa się "Zeitgeist"
            video.google.com/videoplay?docid=-7272067045824630529&hl=en
            • hummer Re: A prpos ryby... :) 30.10.08, 19:05
              Nie znam, obejrzę w wolnym czasie.
        • wanda43 Re: Krucyfiks 30.10.08, 19:38
          >Krucyfiks jest wyobrażeniem człowieka ukrzyzowanego, cierpiącego.

          W katolicyźmie i owszem, ale krzyż znany był znacznie, znacznie wcześniej.
          Poczytaj choćby tu : pl.wikipedia.org/wiki/Krzy%C5%BC
    • isa.stern Re: Chrześcijanie, nie zawłaszczajcie wizerunku J 30.10.08, 18:17
      vade retro satana...;)))
      :D
      • hummer Re: Chrześcijanie, nie zawłaszczajcie wizerunku J 30.10.08, 18:32
        isa.stern napisała:

        > vade retro satana...;)))
        > :D

        Jesteś Bawarką? :)
        • isa.stern Re: Chrześcijanie, nie zawłaszczajcie wizerunku J 30.10.08, 18:36
          super pytanie, poproszę następne..;)
          :P
          • hummer Re: Chrześcijanie, nie zawłaszczajcie wizerunku J 30.10.08, 18:43
            isa.stern napisała:

            > super pytanie, poproszę następne..;)
            > :P

            I chyba raczej wiekową (5 wiek n.e.) tylko nie masz na imię Benedykt prawda?

            PS
            Nie baw się w egzorcyzmy.
            • isa.stern Re: Chrześcijanie, nie zawłaszczajcie wizerunku J 30.10.08, 18:46
              a to Benedykt jest kobietą...?!...;)))
              btw - nie baw się klawiaturą...;)
              :P
              • hummer Re: Chrześcijanie, nie zawłaszczajcie wizerunku J 30.10.08, 18:49
                isa.stern napisała:

                > a to Benedykt jest kobietą...?!...;)))
                > btw - nie baw się klawiaturą...;)
                > :P

                Możemy pożartować na forum prywatnym. Serio nie baw się w egzorcyzmy.
                Polskie powiedzenie mówi "Licho nie śpi".
                • isa.stern Re: Chrześcijanie, nie zawłaszczajcie wizerunku J 30.10.08, 18:52
                  nie bawię się w egzorcyzmy i szczerze mówiąc, to nie bardzo wiem, co mój zwrot
                  ma wspólnego z Twoimi wywodami...
                  • hummer Re: Chrześcijanie, nie zawłaszczajcie wizerunku J 30.10.08, 18:55
                    isa.stern napisała:

                    > nie bawię się w egzorcyzmy i szczerze mówiąc, to nie bardzo wiem, co mój zwrot
                    > ma wspólnego z Twoimi wywodami...

                    "Crux sancta sit mihi lux / Non draco sit mihi dux
                    Vade retro satana / Numquam suade mihi vana
                    Sunt mala quae libas / Ipse venena bibas".

                    Rytuał egzorcysty.

                    Łacinę znasz, Zły też i pewnie trochę lepiej od Ciebie.
                    • isa.stern Re: Chrześcijanie, nie zawłaszczajcie wizerunku J 30.10.08, 18:57
                      a jak powiem "pan z Tobą" tzn., że odmawiam Pozdrowienie anielskie...?!...;))
                      • hummer Re: Chrześcijanie, nie zawłaszczajcie wizerunku J 30.10.08, 18:59
                        isa.stern napisała:

                        > a jak powiem "pan z Tobą" tzn., że odmawiam Pozdrowienie anielskie...?!...;))

                        a nie lepiej "hospodar" zamiast pana :)
                        • isa.stern Re: Chrześcijanie, nie zawłaszczajcie wizerunku J 30.10.08, 19:05
                          lepiej - ale tylko na Litwie...;)
                          • hummer Re: Chrześcijanie, nie zawłaszczajcie wizerunku J 30.10.08, 19:06
                            isa.stern napisała:

                            > lepiej - ale tylko na Litwie...;)

                            Jesteś niesamowita. :)
      • taziuta Re: Chrześcijanie, nie zawłaszczajcie wizerunku J 30.10.08, 18:42
        isa.stern napisała:

        > vade retro satana...;)))
        > :D
        >

        Już się wycofałem... :)

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=86592229&a=86610098

        Rzeczywiście warto obejrzeć ten Zeitgeist!

        video.google.com/videoplay?docid=-7272067045824630529&hl=en
        • isa.stern Re: Chrześcijanie, nie zawłaszczajcie wizerunku J 30.10.08, 18:48
          tylko szczera skrucha i pokuta mogą ocalić Cię od wiecznego potępienia..;)
          :P
          • remez2 Re: Chrześcijanie, nie zawłaszczajcie wizerunku J 30.10.08, 19:17
            isa.stern napisała:

            > tylko szczera skrucha i pokuta mogą ocalić Cię od wiecznego potępienia..;)
            Będzie PO tępiony? No, to kiepska sprawa.
            • taziuta Ani, ani... :) 30.10.08, 19:41
              remez2 napisał:

              > isa.stern napisała:
              >
              > > tylko szczera skrucha i pokuta mogą ocalić Cię od wiecznego
              > > potępienia..;)

              > Będzie PO tępiony? No, to kiepska sprawa.

              Ani przez PO tępienie, ani potępienie mi nie grożą.
              Na pierwsze peowiaki za cienkie bolki, na drugie potrzeba ciut
              wiary, której nie mam za grosz... :)
              • remez2 Re: Ani, ani... :) 30.10.08, 19:51
                taziuta napisał:


                > Ani przez PO tępienie, ani potępienie mi nie grożą.
                > Na pierwsze peowiaki za cienkie bolki, na drugie potrzeba ciut
                > wiary, której nie mam za grosz... :)
                Odetchnąłem z ulgą . :-)
                Chociaż: wiara czyni cuda - powiedział Donald T. z Gdańska.
                • taziuta Nie wiem czy to się liczy... :) 30.10.08, 20:00
                  remez2 napisał:

                  > Chociaż: wiara czyni cuda - powiedział Donald T. z Gdańska.

                  Z tego co pamiętam, Tusk zaczął tak twierdzić od swojego ślubu
                  kościelnego w roku 2005, na parę dni przed wyborami...
                  • remez2 Re: Nie wiem czy to się liczy... :) 30.10.08, 20:13
                    taziuta napisał:


                    > Z tego co pamiętam, Tusk zaczął tak twierdzić od swojego ślubu
                    > kościelnego w roku 2005, na parę dni przed wyborami...
                    Zgadza się. I z dniem tym posiadł Moc Czynienia Cudów. Cudownie się nawrócił na
                    popissizm, i od tej pory same sukcesy. A to przejął KRRiT, a to Narodowi
                    wspaniałą ustawę zdrowotną zafundował, a to PZPN odzyskał. Można powiedzieć
                    cudowne dziecko szczęścia.
                    • taziuta Re: Nie wiem czy to się liczy... :) 30.10.08, 20:26
                      remez2 napisał:

                      > Zgadza się. I z dniem tym posiadł Moc Czynienia Cudów. Cudownie
                      > się nawrócił na popissizm, i od tej pory same sukcesy. A to
                      > przejął KRRiT, a to Narodowi wspaniałą ustawę zdrowotną
                      > zafundował, a to PZPN odzyskał. Można powiedzieć
                      > cudowne dziecko szczęścia.

                      Jeszcze nie dość skuteczne, to dziecko, ale za lat kilka, kto wie,
                      może zrozumie na czym polega rządzenie...
                      • remez2 Re: Nie wiem czy to się liczy... :) 30.10.08, 20:33
                        taziuta napisał:


                        > Jeszcze nie dość skuteczne, to dziecko, ale za lat kilka, kto wie,
                        > może zrozumie na czym polega rządzenie...
                        Nie sądzę, rzekł sędzia i .. wyjechał na wakacje. Gość jest nadrealny, jak
                        wartość złotego.
                        • taziuta Re: Nie wiem czy to się liczy... :) 30.10.08, 20:42
                          remez2 napisał:

                          > taziuta napisał:

                          > > Jeszcze nie dość skuteczne, to dziecko, ale za lat kilka, kto
                          > > wie, może zrozumie na czym polega rządzenie...

                          > Nie sądzę, rzekł sędzia i .. wyjechał na wakacje. Gość jest
                          > nadrealny, jak wartość złotego.

                          Myślę, że jak już wyląduje w opozycji, natychmiast będzie wiedział.
                          Przynajmniej z pewnością zacznie pouczać swoich następców,
                          jak rządzić nie powinni... :)
                          • remez2 Re: Nie wiem czy to się liczy... :) 30.10.08, 20:49
                            taziuta napisał:


                            > Myślę, że jak już wyląduje w opozycji, natychmiast będzie wiedział.
                            > Przynajmniej z pewnością zacznie pouczać swoich następców,
                            > jak rządzić nie powinni... :)
                            Z pewnością. A, że to Dziecko Szczęścia to się znajdzie jakaś Anna J. bis.
                    • karbat Re: sekta z sila przebicia 30.10.08, 20:34
                      niejaki Pawel zwawany swietym zrobil z WIARY Zyda - Jezusa
                      wiare W Jezusa .

                      (Znak marketingowy wiary chrz., symbol krzyza tez on wymyslil ).
                      • taziuta Re: sekta z sila przebicia 30.10.08, 20:52
                        karbat napisał:

                        > niejaki Pawel zwawany swietym zrobil z WIARY Zyda - Jezusa
                        > wiare W Jezusa .
                        >
                        > (Znak marketingowy wiary chrz., symbol krzyza tez on wymyslil ).

                        No nie wiem. Ponoć ten znak występował już wcześniej w paru
                        religiach, poprzez tysiąclecia przed Chrystusem. W każdym razie tak
                        twierdzą autorzy tego filmu, który polecam :)

                        video.google.com/videoplay?docid=-7272067045824630529&hl=en
                        • hummer Sam krzyż jest znakiem Słońca 30.10.08, 21:00
                          taziuta napisał:

                          > karbat napisał:
                          >
                          > > (Znak marketingowy wiary chrz., symbol krzyza tez on wymyslil ).
                          >
                          > No nie wiem. Ponoć ten znak występował już wcześniej w paru
                          > religiach, poprzez tysiąclecia przed Chrystusem. W każdym razie tak
                          > twierdzą autorzy tego filmu, który polecam :)

                          Typowy znak od Hindusów, przez kraje Morza Śródziemnego, Słowian, na Niemczech
                          hitlerowskich skończywszy - (swastyka).
                      • hummer Za co został ścięty 30.10.08, 20:58
                        karbat napisał:

                        > niejaki Pawel zwawany swietym zrobil z WIARY Zyda - Jezusa
                        > wiare W Jezusa .

                        Jako obywatel rzymski.
                        • remez2 Re: Za co został ścięty 30.10.08, 21:03
                          > Jako obywatel rzymski.
                          I taki krótszy o dyńkę, został po reinkarnacji Lechem A. K.?
                          • karbat Re: Za co został ścięty 30.10.08, 21:16
                            taziuta napisał:

                            > karbat napisał:
                            >
                            > > niejaki Pawel zwawany swietym zrobil z WIARY Zyda - Jezusa
                            > > wiare W Jezusa .
                            >
                            > > (Znak marketingowy wiary chrz., symbol krzyza tez on wymyslil ).

                            > No nie wiem. Ponoć ten znak występował już wcześniej w paru
                            > religiach, poprzez tysiąclecia przed Chrystusem.

                            nie podlega dyskusji ,ze symbil krzyza wystepowal w wczesniejszych
                            innych kulturach . Trzynasty apostol wprowadzil ten symbol
                            marketingowy ( znak rozpoznawczy ) - krzyz na potrzeby swej sekty .

                            podobnie jak boginie karmiace ,z dzieckiem na reku , byly znane juz
                            w starozytnym Egipcie . Podobnie zamiana wody w wino u starozytnych
                            Grekow itd itp .
                            Trudno znalesc , sceny , symbole , prawa , mity , w wierze
                            chrzescijanskiej ,ktore by juz nie wystepowaly wczesniej w innych
                            kulturach .
                            • remez2 Re: Za co został ścięty 30.10.08, 21:24
                              > Trudno znalesc , sceny , symbole , prawa , mity , w wierze
                              > chrzescijanskiej ,ktore by juz nie wystepowaly wczesniej w innych
                              > kulturach .
                              Po prostu zajumali.
                            • hummer Praktycznie nie ma takich 30.10.08, 21:25
                              karbat napisał:
                              > nie podlega dyskusji ,ze symbil krzyza wystepowal w wczesniejszych
                              > innych kulturach . Trzynasty apostol wprowadzil ten symbol
                              > marketingowy ( znak rozpoznawczy ) - krzyz na potrzeby swej sekty .
                              >
                              > podobnie jak boginie karmiace ,z dzieckiem na reku , byly znane juz
                              > w starozytnym Egipcie . Podobnie zamiana wody w wino u starozytnych
                              > Grekow itd itp .
                              > Trudno znalesc , sceny , symbole , prawa , mity , w wierze
                              > chrzescijanskiej ,ktore by juz nie wystepowaly wczesniej w innych
                              > kulturach .

                              Wielkie święta - okresy przesileń. Wszystkich Świętych - okres Dziadów. Chyba
                              największy problem jest z Nocą Kupały - zwalczaną szczególnie pieczołowicie na Rusi.

                              Był to sprytny chwyt marketingowy. Nie dajemy wam nowych świąt tylko uczymy jak
                              je przeżywać właściwie. :)
                              • wanda43 Re: Praktycznie nie ma takich 31.10.08, 07:43
                                Stąd niemal co kraj, to inne i inaczej obchodzone rózne swięta.
Pełna wersja