grek.grek
30.10.08, 11:28
PiS przejął media publiczne i zideologizował w sposób prostacki,
haniebny i w ogóle obciachowy do bólu. I tu nie ma sporu.
Ale oto Platforma, ze względów politycznych i ambicjonalnych, postanowiła, w swej zapiekłości, uwalić PiSuarowych agentów Czabańskiego,Urbańskiego i Targalskiego,plus pewnie KRRiTv,
najstarszym sposobem świata - ciąć po kasie, straszyć, wymuszać
i takie tam schetynizmy, putinizmy i inne klasyczne dla
partii miłosierdzia i szacunku dla prawa chwyty.
PiSuarowi aparatczycy bronią się, jak to oni wspaniale zawiadują
radyjem i telewizornią i ile publiczne straca w wyniku akcji PO.
Nie rozumie cymbalstwo, że ich polityczne zaangażowanie jest
przyczyną kolejnego przebudzenia platformerskich boleszewików.
Łkają więc i dra koszule na piersiach, jacy to oni fajni są, a
tamci nie. Łajzy, ot co. Mają pretekst, żeby się trzymac stolca
i dalej szkodzić publicznym mediom - bo tylko oni są w stanie
udaremnić plany PO, o których za chwilę.
Bolszewia z PO atakuje na chama i też ma swoje moralne racje -
że trzeba media zwrócić obywatelom, że powinny być obiektywne i
w ogóle skandal co się tam dzieje, czytaj : trzeba je wyczyścić
z PiSuarii, sprywatyzować i kiedy już będą trąbić 24 na dobę, że Tusk jest mądry, Schetyna przystojny, a Waltz seksowna, wtedy zapanuje
miłość i POlska będzie uratowana, a mówiąc po naszemu : wywalić dziecko z kąpielą w imię zaciekłej szarpaniny o stolce. Czy PO chodzi o
odpolitycznienie mediów publicznych ? Takiego... Głupki PiSowe, swoją
zażenowanie budzącą idiotpropagandą, dają im pretekst do bezpardonowego parcia ku ich odzyskaniu,żeby je skomercjalizować i zrobić z nich kolejne Radia Zet, TVNy i inne barachło, ze swoimi ziomalami na czele.
Po cichaczu liżą kler, po cichaczu załatwią też sobie medialną hegemonię. Trzeba będzie przejść na jakieś podziemne radiostacje, jak w pie.rzonym Underground.
Typowa sytuacja z cyklu : dwóch łysych się za włosy targa.
Nie rozumie (co za nowość...) POPiS, że w tym momencie oba jego człony są tak samo winne istniejącej sytuacji i smrodu wokół publicznych mediów.
Jeden się przyssał jak pijawka do nogi, a drugi będzie tę nogę siekierą
odcinał.
Przypomina mi to pewien film, w którym dwóch głupawych facetów goniąc za malutka myszką zastawiając na nią pułapki, a w końcu podkładając materiały wybuchowe - rozwaliło ogromną chałupę.