ogniemi
04.11.08, 07:50
Jeśli to prawda, powiedzcie jak dobry lekarz może się tak zeszmacić.
wiadomosci.onet.pl/1856229,11,item.html
Sprawa doktora G.: to będzie proces monstrum
"Gazeta Wyborcza": blisko połowa zarzutów postawionych
kardiochirurgowi Mirosławowi G. pochodzi od ludzi, którzy sami się
zgłosili do CBA i prokuratury, informując, że wziął łapówkę.
Pisze o tym "Gazeta Wyborcza", która jako pierwsza uzyskała wgląd w
akta sprawy.
Dziennik dodaje, że już za cztery tygodnie warszawski sąd planuje
rozpoczęcie procesu doktora G. - byłego ordynatora kardiochirurgii w
szpitalu, oskarżonego o korupcję oraz mobbing wobec podwładnych.
Proces zapowiada się na monstrum: akta liczą blisko 8 tysięcy stron.
Prokuratura chce przesłuchać na rozprawie około 200 świadków. A
zeznania 500 kolejnych mają być odczytane - czytamy w "Gazecie
Wyborczej".