haen1950
05.11.08, 05:58
Z tym lunchem to jest tak, że to tylko komsumpcja kulinarna i
klepnięcie ustaleń dokonanych przez ministrów finansów. Kaczorek
choćby nie wiem jak się starał, to zaszkodzić nie może. Natomiast
znakomicie zaszkodzi sobie, kiedy Sarkozy zapyta się go, dlaczego
gdzieś ma francuskie honory i dlaczego nie ratyfikuje traktatu skoro
dał mu słowo honoru i cała Polska jest za tym.
Obedrze gościa z resztek godności i praktycznie wyizoluje go z
polityki europejskiej. Nawet pribałtyki przestaną się z nim zadawać,
bo to oznacza tylko kłopoty ze wszystkimi ważniakami.
Godność Polski specjalnie nie ucierpi. Wszyscy wiedzą, że razem z
braciszkiem dostali od Polaków kopa w dupę i tylko zapisy
konstytucji trzymają toto przy życiu.