intel-e-gent
13.11.08, 13:42
Po zastanowieniu, zgadzam się z Siwcem. Nie ma co przesadzać w krytyce prezydenta Kaczyńskiego, bo ad absurdum dochodzimy chwilami, choć przyznać trzeba, że Lech Kaczyński dzielnie nam w tym pomaga.
Ale nie tym razem. Wychodzi na to, że tym razem jest to wina Sarko ;)
A w pierwszym odruchu zrugać Kaczyńskiego chciałem... ech, instynkt stadny ;)
Lewy Sierpowy - lewicowy punkt widzenia
lewysierpowy.blox.pl