Zarzut korupcji nie protekcji?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.03, 07:33
Powołanie się na Millera, to dowód niewinności GTW. Tak, tak!
Blef Rywina z powołaniem się na GTW i MILLERA musiał zakończyć
się NATYCHMIASTOWĄ klapą (tak jak się zakończył), ze względu na
doskonałą zażyłość Michnika z Millerem, o której Rywin
najwyraźniej nie wiedział!
Przecież gdyby Miller chciał łapówki, BEZPIECZNIEJ dla niego
byłoby samemu z "Adamem" porozmawiać - zacząć od jakichś
aluzji, etc. Decydując się posłać Rywina wiedziałby, że tak czy
inaczej musi zaraz to potwierdzić, jeśli chce by łapówkę dano.
No to może GTW bez Millera posłała Rywina? Też nie! Rywin mógł
nie wiedzieć i nie wiedział, że Michnik do Millera ma zwyczaj
telefonować i po nocy i pić wódkę z Rapaczyńską. Ale Jakubowska
wiedziała!
Gdyby to ona chciała (z Kwiatkowskim i Czarzastym i może
Nikolskim) te pieniądze, podpowiedziała by Rywinowi lepszy
tekst. Np. taki:
"Adamie. Miller uległ i dla spokoju na forum międzynarodowym, a
może z przyjaźni do Ciebie i Agory chce autopoprawki Was
zadawalajacej. I na Rządzie to przeprowadzi. Ale reszta lewicy
jest bardzo z tego niezadowolona. Ma możliwość >>uwalenia tego
w Sejmie<<, chyba, że Agora zapłaci. Wtedy będą pomagać w
dalszych losach Sejmowych"
Powołanie się na Millera byłoby z punktu widzenia rzekomej
grupy IDIOTYZMEM.
Ba, gdyby Rywin wiedział o przyjaźnie M&M, chcąc blefować,
wybrałby też tę wersję opowieści.
Ponieważ uwalenie w Sejmie było prawdopodobne, choć nie pewne,
po podaniu tej opowiastki i podjęciu "dealu" przez Agorę,
mógłby już tylko czekać. Gdyby uwalili, powiedziałby - nie
udało się, trudno. A gdyby ustawa przeszła zgarnąłby szmal.
O takim scenariuszu mówił sam Michnik, na początku, jako
najrawdopodobniejszej hipotezie (przypominając hochsztaplerów
spod bram uczelni proponujących rodzicom kandydata rzekome
załatwieni wstępu. "Jak się nie uda, nie zapłacicie")
Powołanie się na Premiera dowodzi równocześnie dwóch rzeczy:
1)Rywin nie znał za dobrze stosunków M&M. Myślał że to
wrogowie, których chciał godzić.
2)Nikt go z tegoo błędnego mniemania nie wyprowadził - to
znaczy nikogo innego nie było.
    • Gość: Jagnieszka Jaki związek? IP: *.aster.pl / 10.71.4.* 27.10.03, 09:57
      Pani redaktor Agnieszka Kublik tak oto cytuje wypowiedź pana
      przewodniczącego Tomasza Nałęcza:
      >>>Komisji śledczej udało się wykazać związek między błędami w
      pracach legislacyjnych nad ustawą o RTV a korupcyjną propozycją
      Lwa Rywina<<<
      Czy można się dowiedzieć, jaki charakter (formę) ma
      to "wykazanie"? Czy to uchwała Komisji Śledczej? Raport
      Mniejszości? Prywatna opinia pana przewodniczącego? Co to jest???
      • Gość: leo Re: Jaki związek? IP: *.zgorzelec.sdi.tpnet.pl 27.10.03, 11:12
        A to z tej samej beczki: "Teraz moim zdaniem przed komisją pojawia się szansa
        udowodnienia związku między propozycją Rywina a pracami nad ustawą"

        "udało się wykazać" = "pojawia się szansa udowodnienia związku"
        A mnie wsio rawno - skazał Kublik.
        • Gość: Robert Re: Jaki związek? IP: *.mennica.com.pl 27.10.03, 11:34
          Gość portalu: leo napisał(a):

          > A to z tej samej beczki: "Teraz moim zdaniem przed komisją
          pojawia się szansa
          > udowodnienia związku między propozycją Rywina a pracami nad
          ustawą"
          >
          > "udało się wykazać" = "pojawia się szansa udowodnienia
          związku"
          > A mnie wsio rawno - skazał Kublik.

          Wydaje mi się (bo nie słuchałem wypowiedzi Nałęcza w Zetce), że
          to nie tyle Kublik, ile sam Nałęcz...
          Słuchałem go dzisiaj w salonie politycznym Trójki. Jego
          wypowiedzi to, moim zdaniem, komunikaty wysyłane do GTW: "Już
          was mamy". Jedna z metod stosowanych w śledztwie. Taki trick
          dochodzeniowy. Powiedział zresztą coś takiego: "nie mogę pani
          podać szczegółów, co do konkretnych osób - kierowców,
          informatyków - które komisja planuje przesłuchać, bo z pewnością
          członkowie >>grupy trzymającej władzę<< nas teraz słuchają..."
          Nie wiem, dlaczego sięgnął po taką metodę, być może chodzi o
          proste "uderz w stół".
          W każdym razie - to raczej nie interpretacja Kublik w
          nieuchwytny sposób przechodzi od domniemania do pewności, ale
          relacje samego Nałęcza.

          • Gość: Ayran Re: Jaki związek? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.03, 11:48
            Gość portalu: Robert napisał(a):


            > Wydaje mi się (bo nie słuchałem wypowiedzi Nałęcza w Zetce), że
            > to nie tyle Kublik, ile sam Nałęcz...
            > Słuchałem go dzisiaj w salonie politycznym Trójki. Jego
            > wypowiedzi to, moim zdaniem, komunikaty wysyłane do GTW: "Już
            > was mamy". Jedna z metod stosowanych w śledztwie. Taki trick
            > dochodzeniowy. Powiedział zresztą coś takiego: "nie mogę pani
            > podać szczegółów, co do konkretnych osób - kierowców,
            > informatyków - które komisja planuje przesłuchać, bo z pewnością
            > członkowie >>grupy trzymającej władzę<< nas teraz słuchają..."
            > Nie wiem, dlaczego sięgnął po taką metodę, być może chodzi o
            > proste "uderz w stół".


            Jeśli chodzi o tricki śledcze pana marszałka, to jego ulubionym trickiem jest
            chwyt zoologiczno-logistyczno-gastronomiczny określany popularnie jako "słoń w
            skłądzie porcelany". Stosując ten trick przeszkodził ostatnio Rokicie w
            wyciągnięciu ciekawych informacji od Michnika.

            Oczekiwanie, że oto w stercie papierów komisja znajdzie delegację dla Rywina z
            podpisami Czarzastego, Kwiatkowskiego i Jakubowskiej i z wpisem "17,6 mln$ od
            Agory" w rubryce "cel wyjazdu" wydaje mi się byc nieco na wyrost.


            Ay.
      • Gość: Robert Re: Jaki związek? IP: *.mennica.com.pl 27.10.03, 11:23
        Gość portalu: Jagnieszka napisał(a):

        > Pani redaktor Agnieszka Kublik tak oto cytuje wypowiedź pana
        > przewodniczącego Tomasza Nałęcza:
        > >>>Komisji śledczej udało się wykazać związek między błędami w
        > pracach legislacyjnych nad ustawą o RTV a korupcyjną
        propozycją
        > Lwa Rywina<<<
        > Czy można się dowiedzieć, jaki charakter (formę) ma
        > to "wykazanie"? Czy to uchwała Komisji Śledczej? Raport
        > Mniejszości? Prywatna opinia pana przewodniczącego? Co to
        jest???

        Nie słyszałem wypowiedzi Nałęcza w Radiu Zet, ale słuchałem go
        dzisiaj rano w trójce, i podejrzewam, że powiedział mniej więcej
        to samo, a można to streścić tak:

        Komisja śledcza zgromadziła pewne dowody poszlakowe wskazujące
        na związek pomiędzy błędami w
        pracach legislacyjnych nad ustawą o RTV a korupcyjną propozycją
        Rywina. Komisja będzie prowadziła kolejne przesłuchania w celu
        ew. uzyskania większej liczby dowodów poszlakowych.
        (na wątpliwości dziennikarki trójki, która sugerowała, że
        poszlaki to nie dowody:)
        Dowody poszlakowe świetle prawa mają wartość dochodzeniową i
        dowodową. Nagromadzenie dowodów poszlakowych może stanowić
        podstawę do wydania wyroku w sprawie karnej - pozwala na to
        zarówno kodeks, jak i praktyka sądownicza.

        Cytowany fragment tekstu Agnieszki Kublik to z kolei parafraza
        wypowiedzi Nałęcza. "Komisji śledczej udało się wykazać [...] -
        mówi Tomasz Nałęcz".
        A zatem zadawanie pytań o uchwały komisji czy raporty
        mniejszości, świadczy (delikatnie mówiąc)o nieuważnej lekturze.
Pełna wersja