Partyjni ławnicy: minister przeciwny, ale bezradny

27.10.03, 18:45
Odezwijcie się prawnicy! Czy naprawdę sądami zawładną partie i
partyjki, a wyroki będą zależały od politycznych sympatii? Taka
wizja polskiego wymiaru sprawiedliwości jest doprawdy
przerażająca!
    • Gość: Won Re: Partyjni ławnicy: minister przeciwny, ale bez IP: *.proxy.aol.com 27.10.03, 19:39
      W ten sposob zapewnimy jednomyslnosc lawnikow.
      Niech zyje niezalezny i nisprawiedliwy sodowniczy system
      w Polsce!
      Niech zyje powstajaca z grobu sprawiedliwosc i rownosc komuchowa!
      Tylko w polglowach "elity" postkomunistycznej mogl sie zrodzic
      pomysl partyjnych lawnikow. To trzeba koniecznie opatentowac i
      zapamietac przy nastepnych wyborach.
      • Gość: marynat Stanął złodziej przed sądem, a ławnik też komuch... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.03, 20:03
        Gość portalu: Won napisał(a):

        > Tylko w polglowach "elity" postkomunistycznej mogl sie
        zrodzic
        > pomysl partyjnych lawnikow. To trzeba koniecznie opatentowac
        i
        > zapamietac przy nastepnych wyborach.
        • wieslaw.rewerski Re: Stanął złodziej przed sądem, a ławnik też kom 27.10.03, 20:33
          Gość portalu: marynat napisał(a):

          > Gość portalu: Won napisał(a):
          >
          > > Stanął złodziej przed sądem, a ławnik też komuch

          Co tam złodziej... Przed sądami stają też (czasami) gangsterzy.

          Wiesław Rewerski
          pan_bezrobotny
    • Gość: prawnik Re: Partyjni ławnicy: minister przeciwny, ale bez IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.10.03, 20:55
      Znam takiego jednego w Rudzie Ślaskiej który zbierał podpisy na
      poparcie jego kandydatury na ławnika.
      Stary partyjniak i UBEK. Donosił na kolegów w pracy. Chodził po
      osiedlach i sprawdzał czy flagują w partyjne święta. Był kiedyś
      nawet sekretarzem w komitecie zakładowym. Nazywa się Spodzieja.
      Wstyd się człowiekowi robi, gdy tacy ludzie pchają się do sądów.
      • Gość: Won Re: Partyjni ławnicy: minister przeciwny, ale bez IP: *.proxy.aol.com 28.10.03, 02:53
        Gość portalu: prawnik napisał(a):

        > Znam takiego jednego w Rudzie Ślaskiej który zbierał podpisy
        na
        > poparcie jego kandydatury na ławnika.
        > Stary partyjniak i UBEK. Donosił na kolegów w pracy. Chodził
        po
        > osiedlach i sprawdzał czy flagują w partyjne święta. Był
        kiedyś
        > nawet sekretarzem w komitecie zakładowym. Nazywa się Spodzieja.
        > Wstyd się człowiekowi robi, gdy tacy ludzie pchają się do
        sądów.
        =====================
        Prawniku, ja sie tez wstydze. Ja sie wstydze ze takie madrale
        jak Ty i ja zdaja sobie sprawe z tego co sie dzieje w Polsce ale
        nic nie robia aby zmienic stan rzeczy. Poprostu siedza i probuja
        pisac "madre spostrzezenia".
        A moze Ty cos robisz ku chwale Ojczyzny?...chociaz z tego co
        napisales nie wydaje mi sie...

    • Gość: samsob Re: Partyjni ławnicy: minister przeciwny, ale bez IP: *.gorowo-ilowieckie.sdi.tpnet.pl 28.10.03, 07:23
      Zgodnie z treścią artykułu 162 paragraf 1 ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. Prawo
      o ustroju sądów powszechnych (Dz.U. z dnia 12 września 2001 r.) "Kandydatów na
      ławników zgłaszają radom gmin prezesi sądów, stowarzyszenia, organizacje i
      związki zawodowe, zarejestrowane na [podstawie przepisów prawa, oraz co
      najmniej dwudziestu pięciu obywateli mających czynne prawo wyborcze,
      zamieszkujących stale na danym terenie do dnia 31 lipca ostatniego roku
      kadencji, w trybie, który określi PrezydentRzeczypospolitej Polskiej".
      Zatem, na podstawie przepisów prawa nie powinno być możliwe zgłaszanie ich
      przez partie polityczne, gdyż organy władzy winny działać w granicach i na
      podstawie prawa - na podstawie konstytucji. Za ten stan rzeczy sprzeczny z
      przepisami prawa, na który zwraca uwagę Minister Sprawiedliwości ktoś powinien
      odpowiadać, jako że rzeczą zupełnie nienormalną jest tolerowanie naruszeń prawa
      w organach sprawiedliwości - sądach. "To się w głowie nie mieści" tak w
      podobnych sytuacjach mawiał mój niegdysiejszy przełożony.
      pzdr.
Pełna wersja