Roszczeniowcy i gwarancje dla depozytów bankowych

19.11.08, 10:56
Prezydent obecnie "myśli" nad podpisaniem lub nie podpisaniem ustawy o
gwarancjach depozytów bankowych. Osobiście nie wierzę w jego dobre intencje,
ale wydaje się, że - wiedziony nieznanymi mi powodami - ma szansę podjąć
słuszną decyzję o zawetowaniu tej złej, roszczeniowej ustawy. Czego mu
serdecznie życzę.

Równocześnie chciałbym zwrócić uwagę tym, którzy tak gorąco popierają
roszczeniową ustawę o rządowych gwarancjach dla depozytów bankowych, że - aby
pozostać w zgodzie z konsekwencją i uczciwością - powinni także poprzeć
roszczeniowe postulaty związkowców, których tak ostro krytykują.
    • zamurowany Re: Roszczeniowcy i gwarancje dla depozytów banko 19.11.08, 12:03
      W ramach uzupełnienia:

      Czym się różni postawa związkowców, którzy chcą wyrwać dla siebie trochę pieniędzy od rządu od postawy klientów banków, którzy chcą wyrwać dla siebie trochę pieniędzy od rządu?
      • sierzant_nowak Re: Roszczeniowcy i gwarancje dla depozytów banko 19.11.08, 12:55
        > Czym się różni postawa związkowców, którzy chcą wyrwać dla siebie trochę pienię
        > dzy od rządu od postawy klientów banków, którzy chcą wyrwać dla siebie trochę p
        > ieniędzy od rządu?

        tym, ze:
        1. kasa dla zwiazkowcow pojdzie na pewno. Gwarancje beda wyplacane jezeli bylyby rzeczywiscie problemy z depozytami. Realnego zagrozenia (dzieki kontroli dawniej KNB, teraz KNF) nie ma - jedynym zagrozeniem jest paniczne wycofywanie depozytow, ktore zabiloby kazdy bank, niezaleznie od jego kondycji finansowej

        2. w wyniku krachu systemu bankowego spowodowanego panika ucierpia WSZYSCY co do sztuki w tym kraju. Dlatego gwarancje sluza WSZYSTKIM, nie tylko klientom bankow
        • zamurowany Re: Roszczeniowcy i gwarancje dla depozytów banko 19.11.08, 13:18
          ad 1. Wyciąganie ręki po cudze "na pewno" i wyciąganie ręki po cudze "być może" - co za różnica? Jedno i drugie jest wyciąganiem ręki po cudze!
          ad 2. Gwarancje bankowe nie chronią banku przed upadkiem, a na pewno nie przed żadnym ogólnokrajowym krachem, który nie wiadomo dlaczego miałby się przydarzyć. Chronią klientów upadłego banku.

          Ja widzę jedną podstawową różnicę - żądanie związkowców są żądaniam ZWIĄZKOWCÓW, a żądania wasze są żądaniami WASZYMI. I to jest ta różnica.
          • replique Re: Roszczeniowcy i gwarancje dla depozytów banko 19.11.08, 17:29
            Nie pomyliłeś się przypadkiem???
            Jesteś pewien, że to klienci żądają gwarancji depozytów??
            To jest odpowiedź rządu polskiego na ewentualne skutki kryzysu
            finansowego... a właściwie całej Unii... a jeszcze właściwiej -
            całego świata!
            Nie zapytałeś, dlaczego to klienci mają odpowiadać za spekulacyjne
            transakcje banków?
            Udajesz, że nie wiesz, że banki te spekulacje robiły dla siebie a
            nie dla klientów, ale... pieniędzmi klientów ???
            • zamurowany Re: Roszczeniowcy i gwarancje dla depozytów banko 19.11.08, 17:37
              replique napisał:

              > Nie pomyliłeś się przypadkiem?
              > Jesteś pewien, że to klienci żądają gwarancji depozytów??

              Tak. Masz tu kilku przykładowych klientów w tym wątku: oszolom_polski, taziuta, zelazny.karzel.wasyl - dalej nie szukam. Oczekują gwarancji za cudze pieniądze.

              > Nie zapytałeś, dlaczego to klienci mają odpowiadać
              > za spekulacyjne transakcje banków?

              Jeśli kumplowi nie ufasz, to nie pożyczasz mu pieniędzy, prawda? Jeśli bankowi nie ufasz, to nie lokujesz w nim depozytów, zgadza się? Co tu jeszcze można dodać?
              • replique Re: Roszczeniowcy i gwarancje dla depozytów banko 19.11.08, 17:41
                Zamurowanyś... tutaj - forum opinii jest a nie roszczeń...
                W któryms poście napisałeś, że to jest "wyciąganie ręki po
                cudze"... - jakeś ty to wymyślił z tym "cudzym" ???
                Oświeć mnie! bo nie wytrzymam i zaczne kląć...
                • zwykly322 replique, a te gwarancje to aby nie z podatków? 19.11.08, 17:45

                • zamurowany Re: Roszczeniowcy i gwarancje dla depozytów banko 19.11.08, 17:48
                  Po ewentualnym upadku banku rząd przekazuje klientom pieniądze zebrane w podatkach. Czyli pieniądze cudze.

                  Wobec tego klienci banków domagający się gwarancji od rządu, wyciągają ręce po cudze. Co tu mam więcej wyjaśniać?
              • replique Re: Roszczeniowcy i gwarancje dla depozytów banko 19.11.08, 17:43
                zamurowany napisał:

                > Jeśli kumplowi nie ufasz, to nie pożyczasz mu pieniędzy, prawda?
                Jeśli bankowi nie ufasz, to nie lokujesz w nim depozytów, zgadza
                się? Co tu jeszcze można dodać?


                Ja bym cóś dodał, ale mi cię żal... skoro jednak stawiasz znak
                równania między pożyczaniem kumplowi a lokowaniem w banku, to ... -
                dopowiedz sobie sam :(((
                • zamurowany Re: Roszczeniowcy i gwarancje dla depozytów banko 19.11.08, 17:51
                  Nie stawiam żadnego znaku równości.

                  Pieniądze lokujesz tam, gdzie sobie wybrałeś dobrowolnie. Żądanie, aby twój prywatny wybór był zabezpieczony pieniędzmi z podatków jest bezczelnością.
    • oszolom-polski Re: Roszczeniowcy i gwarancje dla depozytów banko 19.11.08, 12:09
      www.parkfesten.se/2008/wp-content/uploads/big_office.jpg
      bi.gazeta.pl/im/1/5886/z5886131X.jpg
      Żadnej różnicy, prawda? Ci sami! Zupełnie ci sami!
    • nonno1 Re: Sam jesteś roszczeniowiec 19.11.08, 12:16
      Co ma wspólnego gwarancja depozytów z roszczeniami?
      To przecież tylko zabezpieczenie przed panikarskim wycofywaniem wkładów, co
      potencjalnie może spowodować upadek całego systemu bankowego. Bo jak by nie był
      on silny i zdrowy, panikarski run na bank spowoduje lawinę nie do zatrzymania.
      Nie słyszałem, żeby posiadacze wysokich wkładów blokowali ulice, czy palili
      opony. To raczej publicyści ekonomiczni domagają się tych gwarancji jako
      logicznego działania uprzedzającego.
      • oszolom-polski Re: Sam jesteś roszczeniowiec 19.11.08, 12:19
        Przecież to dureń. Dla niego rozróżnienie przebiega na linii: podatnik płaci /
        podatnik nie płaci. NA CO i DLACZEGO płaci - dureń nie widzi i nie myśli o tym,
        bo ma klapki na oczach.
      • zamurowany Re: Sam jesteś roszczeniowiec 19.11.08, 12:23
        nonno1 napisał:

        > Sam jesteś roszczeniowiec

        Naprawdę? A gdzie ja wyciągam ręce po cudze? Wskaż proszę...

        > Co ma wspólnego gwarancja depozytów z roszczeniami?

        Żądanie gwarancji dla depozytów jest roszczeniem, bo jest wyciąganiem rąk po cudze. Owe "tylko zabezpieczenie" oznacza branie pieniędzy od innych.

        > Nie słyszałem, żeby posiadacze wysokich wkładów blokowali ulice,
        > czy palili opony.

        A co to ma do rzeczy? Skup się na żądaniach, a nie na sposobach stosowanych przez jednych i drugich. A żądania są podobne - sprowadzają się do brania cudzych pieniędzy.
        • taziuta Re: Sam jesteś roszczeniowiec 19.11.08, 12:29
          zamurowany napisał:

          ...
          > A co to ma do rzeczy? Skup się na żądaniach, /.../.
          > A żądania są podobne - sprowadzają się do brania cudzych
          > pieniędzy.

          A co z tym argumentem?:

          "To przecież tylko zabezpieczenie przed panikarskim wycofywaniem
          wkładów, co potencjalnie może spowodować upadek całego systemu
          bankowego. Bo jak by nie był on silny i zdrowy, panikarski run na
          bank spowoduje lawinę nie do zatrzymania. /.../ publicyści
          ekonomiczni domagają się tych gwarancji jako
          logicznego działania uprzedzającego. "
          • oszolom-polski Re: Sam jesteś roszczeniowiec 19.11.08, 12:33
            Oczekujesz sensownej odpowiedzi? Przecież u buca rozumowanie jest dwójkowe: z
            budżetu / nie z budżetu. Z budżetu? No to roszczeniowcy, złodzieje, komuna,
            koniec rozumowania.
            • taziuta Re: Sam jesteś roszczeniowiec 19.11.08, 12:36
              oszolom-polski napisała:

              > ... Przecież u buca rozumowanie jest dwójkowe: z
              > budżetu / nie z budżetu. Z budżetu? No to roszczeniowcy,
              > złodzieje, komuna, koniec rozumowania.

              Też mi się wydaje, że Zamurowany wyznaje dość uproszczoną ideologię,
              ale nie podoba mi się nazywanie osób, które nas nie rozumieją
              bucami... :(
              • oszolom-polski Re: Sam jesteś roszczeniowiec 19.11.08, 12:40
                Tylko ile można cierpliwie pokazywać? Zakładam, że to dorosły człowiek o
                normalnej inteligencji, więc klapki na oczach są jego WYBOREM, a nie chorobą.
                • taziuta Re: Sam jesteś roszczeniowiec 19.11.08, 12:46
                  oszolom-polski napisała:

                  > Tylko ile można cierpliwie pokazywać? ...

                  Odpuścić!
                  Nie da się przekonać każdego, szczególnie jak się widzi (wydaje nam
                  się), że ma się do czynienia z osobnikiem z klapkami na umyśle. Ale
                  przezwiskami nikogo się jeszcze do swojej racji nie przekonało... :)
                  • zamurowany Re: Sam jesteś roszczeniowiec 19.11.08, 15:56
                    taziuta napisał:

                    > > Tylko ile można cierpliwie pokazywać? ...
                    >
                    > Odpuścić!
                    > Nie da się przekonać każdego, szczególnie jak się widzi (wydaje nam
                    > się), że ma się do czynienia z osobnikiem z klapkami na umyśle. Ale
                    > przezwiskami nikogo się jeszcze do swojej racji nie przekonało... :)

                    Mam pytanie: czy w jakimkolwiek programie publicystycznym w telewizji byłeś świadkiem tego, jak jeden polityk PRZEKONAŁ drugiego? Jestem pewien, że nie. Bo politycy w programach publicystycznych nie biorą udziału po to, aby się nawzajem przekonywać, lecz po to, aby DYSKUTOWAĆ przed publicznością. Dykusja jest po to, aby przekonywać widzów, a nie siebie nawzajem.

                    To forum to taki program publicystyczny dla internautów, w którym każdy może uczestniczyć. To pojedynek na argumenty, obserwowany również biernie przez innych. Jak nie potrafisz walczyć na argumenty, to możesz "odpuścić", ale wyjdzie na to, że ci ich brakuje. Skoro Oszołom nie potrafi dyskutować, to może bluzgać i obrażać, ale wychodzi na głupka.

                    Tak ja rozumiem sens udziału w tym forum. I obawiam się, że "odpuszczając" sprawiasz zawód nie tylko mnie, ale i swoim kibicom.
              • zamurowany Re: Sam jesteś roszczeniowiec 19.11.08, 12:47
                taziuta napisał:

                > Też mi się wydaje, że Zamurowany wyznaje dość uproszczoną ideologię

                Tu masz całkowitą rację. Moja ideologia jest bardzo prosta: albo coś jest sprawiedliwe, albo jest niesprawiedliwe. I nieważne, kto zgłasza żądania: czy są to goście grzecznie siedzący za biurkami, czy też palący opony na ulicach Warszawy. Jedni i drudzy żądają CUDZEGO.
                • zelazny.karzel.wasyl Masz rację. Dlatego od jutra broń się sam, zamiast 19.11.08, 12:51
                  żądać finansowania Policji przez Państwo. Nie wyciągaj ręki po moje
                  podatki, tylko jak przystało na UPRowskiego ultrasa broń się sam
                  przed oprychami!!
                • zamurowany Re: Sam jesteś roszczeniowiec 19.11.08, 13:23
                  zelazny.karzel.wasyl napisał:

                  > broń się sam, zamiast
                  > żądać finansowania Policji przez Państwo.

                  Nie trafiłeś. Policja jest od tego, aby pilnować przestrzegania prawa, a prawo jest państwowe, wobec tego policja też.

                  Natomiast depozyty są twoje prywatne. Nie wciągaj mnie w ochronę twoich prywatnych depozytów.
                  • taziuta Brak Ci jednak konsekwencji... 19.11.08, 13:48
                    zamurowany napisał:
                    > Nie trafiłeś. Policja jest od tego, aby pilnować przestrzegania
                    > prawa, a prawo jest państwowe, wobec tego policja też.

                    > Natomiast depozyty są twoje prywatne. Nie wciągaj mnie w ochronę
                    > twoich prywatnych depozytów.


                    Brak Ci jednak konsekwencji...
                    Raz coś co jest państwowe jest dobre, a raz nie.
                    Dobre jak chroni Twoją (prywatną przecież!) d., i Twój (prywatny
                    przecież!) majątek, a be, jak broni moich prywatnych depozytów?

                    W czym mój depozyt jest gorszy od Twojej d., nijak nie pojmuję! :)
                    • zamurowany Re: Brak Ci jednak konsekwencji... 19.11.08, 13:58
                      Policja jest państwowa nie tyle po to, aby pilnować mojego prywatnego tyłka, ale po to, aby pilnować państwowego prawa. Bez policji prawo nie byłoby przestrzegane.

                      Nigdy nie negowałem państwowego prawa ani państwowej policji, więc nie rozumiem, czemu zarzucasz mi brak konsekwencji.

                      Nigdy też nie twierdziłem, że WSZYSTKO powinno być prywatne.

                      > W czym mój depozyt jest gorszy od twojej d., nijak nie pojmuję

                      Nie jest gorszy. Wytłumacz mi jednak, dlaczego ja mam ponosić odpowiedzialność za twoje nieudane bądź pechowe inwestycje finansowe.
                      • taziuta Re: Brak Ci jednak konsekwencji... 19.11.08, 17:25
                        zamurowany napisał:

                        > > W czym mój depozyt jest gorszy od twojej d., nijak nie pojmuję
                        >
                        > Nie jest gorszy. Wytłumacz mi jednak, dlaczego ja mam ponosić
                        > odpowiedzialność za twoje nieudane bądź pechowe inwestycje
                        > finansowe.

                        A dlaczego ja mam łożyć na policję, która strzeże Twojego tyłka?!
                        • zamurowany Re: Brak Ci jednak konsekwencji... 19.11.08, 17:27
                          Powtarzam - policja nie strzeże mojego tyłka, ale pilnuje przestrzegania państwowego prawa. Do strzeżenia mojego tyłka mogę sobie wynająć ochroniarzy.
                          • zamurowany Re: Brak Ci jednak konsekwencji... 19.11.08, 17:30
                            A do gwarantowania swoich depozytów wynajmij sobie firmę ubezpieczeniową...
          • zamurowany Re: Sam jesteś roszczeniowiec 19.11.08, 12:35
            taziuta napisał:

            > A co z tym argumentem?:
            > (...)

            Przecież napisałem. Jest to wyciąganie ręki po cudze. Jak chesz zabezpieczenia, to załatw je sobie sam, a nie za pieniądze pochodzące z podatków ludzi od ciebie biedniejszych.
            • zelazny.karzel.wasyl Re: Sam jesteś.....:-)) buhahaha 19.11.08, 12:43
              zamurowany napisał:
              >Jak chesz zabezpieczenia,to załatw je sobie sam, a nie za pieniądze
              >pochodzące z podatków ludzi od ciebie biedniejszych.

              Oczywiście taniej dla Państwa i jego obywateli i zapewne mniej
              boleśnie będzie przeżyć dużą ogólnoekonomiczną depresję (taką w
              stylu 1929-33), związaną z upadkiem systemu bankowego w Polsce,
              wywołanym runem wszystkich obywateli na banki :-)

              Ci biedniejsi pewnie też znajdą mnóstwo ciekawych prac o wysokich
              płacach po takim upadku systemu bankowego :-)
              • zamurowany Re: Sam jesteś.....:-)) buhahaha 19.11.08, 13:34
                zelazny.karzel.wasyl napisał:

                > Oczywiście taniej dla Państwa i jego obywateli i zapewne mniej
                > boleśnie będzie przeżyć dużą ogólnoekonomiczną depresję

                Tak!

                Taniej dla państwa i lepiej dla obywateli jest bogacić się w tempie 10% rocznie i raz na 10 lat przeżyć spadek o 30% niż bogacić się rocznie w tempie 0,1% i nie mieć żadnych krachów.

                (1+10%)^10 = 2,59 2,59*(1-30%) = 1,82
                (1+0,1%)^10 = 1,01
            • taziuta Re: Sam jesteś roszczeniowiec 19.11.08, 12:43
              zamurowany napisał:

              > taziuta napisał:
              >
              > > A co z tym argumentem?:
              > > (...)
              >
              > Przecież napisałem. Jest to wyciąganie ręki po cudze. Jak chesz
              > zabezpieczenia, to załatw je sobie sam, a nie za pieniądze
              > pochodzące z podatków ludzi od ciebie biedniejszych.

              OK., rozumiem, że krach finansowy, a właściwie jego druzgocące dla
              gospodarki skutki, to wg Ciebie pryszcz? A nie zastanawiasz się nad
              proporcjami? Ewentualny niewielki koszt, aby zapobiec ogromnym
              stratom? Myślisz, że na kim te straty się w największym stopniu
              odbiją? Na najbiedniejszych, oczywiście! :)
              • zamurowany Re: Sam jesteś roszczeniowiec 19.11.08, 13:46
                taziuta napisał:

                > krach finansowy (...) to wg Ciebie pryszcz?

                Gwarancje depozytów nie chronią przed krachem. A skoro już się upierasz, to spójrz trochę wyżej - tam napisałem, dlaczego krach w silnej gospodarce to pryszcz.

                > Ewentualny niewielki koszt, aby zapobiec
                > ogormnym stratom?

                Regulacja gospodarki jest wielkim kosztem. Jest to koszt, który ją koszmarnie dławi.

                > na kim te straty się w największym
                > stopniu odbiją? Na najbiedniejszych

                Uważasz, że jeśli nie podniesiemy gwarancji z 22.500. do 50.000., to uderzy to w najbiedniejszych? Mało z krzesła nie spadłem...
                • taziuta Re: Sam jesteś roszczeniowiec 19.11.08, 13:56
                  zamurowany napisał:

                  > taziuta napisał:
                  >
                  > > Ewentualny niewielki koszt, aby zapobiec
                  > > ogromnym stratom?
                  /.../
                  > > na kim te straty się w największym
                  > > stopniu odbiją? Na najbiedniejszych

                  > Uważasz, że jeśli nie podniesiemy gwarancji z 22.500. do 50.000.,
                  > to uderzy to w najbiedniejszych? Mało z krzesła nie spadłem...


                  Mało zabawnie manipulujesz! :(

                  Mowa, i to nawet Ty musiałeś zrozumieć (sic!:), o skutkach
                  ewentualnego krachu, gdyby załamał się system bankowy.

                  "Dobry żart" nie zawsze jest tynfa wart! :)
                  • zamurowany Re: Sam jesteś roszczeniowiec 19.11.08, 13:59
                    Co zmanipulowałem? Liczby przekręciłem?
                  • barnacle.bill.the.sailor Re: Sam jesteś roszczeniowiec 21.11.08, 10:39
                    taziuta napisał:

                    > Mowa, i to nawet Ty musiałeś zrozumieć (sic!:), o skutkach
                    > ewentualnego krachu, gdyby załamał się system bankowy.

                    Ziutek, a pomyślałeś ty skąd państwo weźmie kase na spłatę gwarancji
                    depozytowych kiedy załamie się cały system bankowy ???... ;))))))))
                    • zamurowany Re: Sam jesteś roszczeniowiec 21.11.08, 12:32
                      > Ziutek, a pomyślałeś ty skąd państwo weźmie kase na spłatę gwarancji
                      > depozytowych kiedy załamie się cały system bankowy ???... ;))))))))

                      Taziuta już sobie poszedł, ale ja wiem!

                      Oczywiście, w budżecie tych pieniędzy nie ma. Więc podniosą podatki albo
                      zaoszczędzą na lekarzach, nauczycielach, emeryturach itp. Zabiorą pieniądze
                      ludziom, przefiltrują je przez parę urzędów, funduszy, setki urzędników i
                      oddadzą ludziom połowę tego, co im zabrali.

                      Albo bank centralny je wydrukuje...
        • pies_na_czarnych Re: Sam jesteś roszczeniowiec 19.11.08, 16:03
          > Żądanie gwarancji dla depozytów jest roszczeniem, bo jest
          wyciąganiem rąk po cu
          > dze. Owe "tylko zabezpieczenie" oznacza branie pieniędzy od innych.
          >

          To ty masz cudze pieniadze na swoim koncie?
          • zamurowany Re: Sam jesteś roszczeniowiec 19.11.08, 16:10
            pies_na_czarnych napisała:

            > To ty masz cudze pieniądze na swoim koncie?

            Nie, własne.

            Czy możesz rozwinąć swoją myśl? Chętnie ją obalę.
            • pies_na_czarnych Re: Sam jesteś roszczeniowiec 19.11.08, 17:00
              zamurowany napisał:

              > pies_na_czarnych napisała:
              >
              > > To ty masz cudze pieniądze na swoim koncie?
              >
              > Nie, własne.
              >
              > Czy możesz rozwinąć swoją myśl? Chętnie ją obalę.

              Chcesz obalac swoje mysli?
              "Żądanie gwarancji dla depozytów jest roszczeniem, bo jest
              wyciąganiem rąk po cudze. Owe "tylko zabezpieczenie" oznacza branie
              pieniędzy od innych".
              • zamurowany Re: Sam jesteś roszczeniowiec 19.11.08, 17:14
                pies_na_czarnych napisała:

                > Chcesz obalać swoje myśli?

                Ze swoimi się zgadzam w 100%. Nadal czekam, aż wyjaśnisz swoje w tym temacie. Masz takie, prawda?
                • pies_na_czarnych Re: Sam jesteś roszczeniowiec 19.11.08, 17:20
                  zamurowany napisał:

                  > pies_na_czarnych napisała:
                  >
                  > > Chcesz obalać swoje myśli?
                  >
                  > Ze swoimi się zgadzam w 100%. Nadal czekam, aż wyjaśnisz swoje w
                  tym temacie. M
                  > asz takie, prawda?


                  Swoich bzdur nie potrafisz przeczytac ze zrozumieniem? Przeczytaj
                  jeszcze raz wlasne posty.
                  • zamurowany Re: Sam jesteś roszczeniowiec 19.11.08, 17:28
                    Miałeś wyjaśnić swoje stanowisko, bo w twoje myśli wnikać nie zamierzam, aby je odczytać. Skoro nie wyjaśniasz, to najwyraźniej go nie masz?...
                    • pies_na_czarnych Re: Sam jesteś roszczeniowiec 19.11.08, 17:32
                      :))
                      Przeciez zacytowalem twoje "mysli". Ty sie ustosunkuj do nich.
                      Ja jedynie postawilem pytanie.
                      • zamurowany Re: Sam jesteś roszczeniowiec 19.11.08, 17:40
                        > Przeciez zacytowalem twoje "mysli". Ustosunkuj sie do nich.

                        Mam się ustosunkowywać do swoich argumentów?! Ty już naprawdę nie wiesz co masz powiedzieć?!

                        > Ja jedynie postawilem pytanie.

                        I dawno na nie odpowiedziałem: na swoim koncie nie trzymam cudzych pieniędzy.

                        Jak nie masz zamiaru dyskutować, tylko wyzywać mnie od Kaczyńskich, to proszę, abyś zaprzestał zaśmiecania tego wątku.
        • nonno1 Re: Cudzych? Swoich! 19.11.08, 21:36
          Czy ktoś, kto miał lokatę bankową np. na 1 000 000 PLN i żąda wypłaty, to żąda
          cudzych pieniędzy? Swoich żąda!

          Owszem gwarancje daje budżet, ale daje właśnie i przede wszystkim po to, by
          zabezpieczyć stabilność banków. Ich upadek to nie tylko strata tych wielkich
          lokat bogaczy, ale i drobnych lokat ciułaczy, a przede wszystkim załamanie
          gospodarki. Gdy padają banki, bekną wszyscy, nie tylko posiadacze fortun (ci
          zazwyczaj mają je po różnych bankach i jeśli stracą w jednym, uratują dość dużo
          w innych).
          • zamurowany Re: Cudzych? Swoich! 19.11.08, 21:43
            nonno1 napisał:

            > Czy ktoś, kto miał lokatę bankową np. na 1 000 000 PLN i żąda
            > wypłaty, to żąda cudzych pieniędzy? Swoich żąda!

            Niech żąda od banku, a nie od rządu! Jego pieniądze są w banku. Rząd dysponuje
            pieniędzmi cudzymi i wyciąganie rąk do rządu jest wyciąganiem rąk po cudze.

            > Owszem gwarancje daje budżet, ale daje właśnie i przede wszystkim
            > po to, by zabezpieczyć stabilność banków.

            Dając gwarancje narusza stabilność, bo promuje nieodpowiedzialność. Gwarancje
            nie ratują banku przed upadkiem! Jeśli już, to raczej do tego zachęcają.
            Wyjaśniłem to wiele razy.

            > lokat bogaczy, ale i drobnych lokat ciułaczy

            Od ubezpieczeń są firmy ubezpieczeniowe, a nie podatki sąsiada.

            > przede wszystkim załamanie
            > gospodarki.

            Świat widział wiele upadków banków i żyjemy.
    • zelazny.karzel.wasyl Gratuluję dużej wiedzy o bankowości :-) 19.11.08, 12:33
      zamurowany napisał:
      > roszczeniową ustawę o rządowych gwarancjach dla depozytów bankowych

      Serce, to Rząd w trosce osystem bankowy chce udzielić takiej
      gwarancji a nie ludzie tego żądają.
      Chodzi o to, ze jak się zacznie run na banki (wszak każdy ma prawo
      wycofać swoje pieniądze, prawda?), to z całkiem nawet zdrowych
      banków może nie pozostać kamień na kamieniu, co wynika z tego, że
      banki dają kredyty "na długo" a zbierają depozyty "na krótko" i
      wymagane jest od nich utrzymywanie rezerw na poziomie kilku procent
      obracanej kwoty jedynie, czyli mówiąc w skrocie w bankowości
      obowiązuje system rezerw ułamkowych. W efekcie kazdy, nawet
      najlepszy bank może się przewrócić, jęsli tylko pojawi się dość dużo
      żądających swoich pieniędzy natychmiast

      Aha, gdybyś proponował rezygnację z rezerw ułamkowych (po UPRowcach
      można wszystkiego się spodziewać), to musze Cię zmartwić - od XVIII
      wieku Świat bankowości tak właśnie działa i taka propozycja to
      cofnięcie nas do czasu, gdy słowo bank znaczyło ława.
      • zamurowany Życzę jakiejkolwiek wiedzy o sprawiedliwości 19.11.08, 12:40
        Wiem do czego służą gwarancje - do zapewnienia ludziom pieniędzy w przypadku upadku banku. Dlaczego jednak takich gwarancji miałby udzielać rząd za cudze pieniądze? Niech sobie właściciele depozytów sami dbają o własne bezpieczeństwo, za własne pieniądze.

        Jak wyciągają ręce po cudze, to stają się roszczeniowcami.
        • woda.woda A co to jest sprawieliwość? 19.11.08, 12:44
          • kubala11 Re: A co to jest sprawieliwość? 19.11.08, 12:55
            Leniuszek z Ciebie Słoneczxko moje. Jesli czegos nie wiesz, a masz dostęp do
            neta, to szukaj. Ale jako Twój miłośnik chcialbym Cie nosic na rekach i nie
            pozwoliłbym Ci sie przemęczać to wykonam ta ciezka prace za Ciebie i podam Ci na
            tacy.
            www.google.pl/search?q=sprawiedliwo%C5%9B%C4%87&ie=utf-8&oe=utf-8&aq=t&rls=org.mozilla:pl:official&client=firefox-a
            • woda.woda Re: A co to jest sprawieliwość? 19.11.08, 12:59
              Dzięki wielkie, ale, czy mamy to rozumieć jako:
              - Ujęcie potoczne
              - Ujęcie religijne
              - Sprawiedliwość wg Arystotelesa
              - Sprawiedliwość społeczna
              pl.wikipedia.org/wiki/Sprawiedliwo%C5%9B%C4%87#Uj.C4.99cie_potoczne

              ... bo mnie interesuje sprawiedliwość według Zamurowanego...
              • kubala11 Re: A co to jest sprawieliwość? 19.11.08, 13:03
                Nie sprecyzowałaś w pytaniu o co Ci chodzi. Dlatego jako wielbiciel sypiący
                kwiaty pod Twe stopy, pozwoliłem sobie podesłać linka.
                Dla Ciebie miła
                www.strykowski.net/fotografia_kwiaty_zdjecia/Roza_-_klasyka_156.jpg
                • woda.woda Re: A co to jest sprawieliwość? 19.11.08, 13:09
                  Piękna, mam nadzieję, że bezkolcowa :)
                  • teen69 Re: A co to jest sprawieliwość? 19.11.08, 13:25
                    Najbardziej placza za gwarancjami depozytow niektórzy z Gazety Wyborczej. Na
                    Akcjach Agory stracili po 3/4 wsadu, jak jeszcze padna depozyty bankowe to
                    pozostanie tylko zasilek w Izraelu.
                  • kubala11 Re: A co to jest sprawieliwość? 19.11.08, 13:42
                    woda.woda napisała:

                    > Piękna, mam nadzieję, że bezkolcowa :)

                    Prawdziwa róża zawsze posiada kolce...:)
    • zamurowany Re: Roszczeniowcy i gwarancje dla depozytów banko 19.11.08, 15:22
      Dodam jeszcze, że jest wiele sposobów, w jakie można utracić swoje pieniądze/oszczędności. I w żadnym z nich państwo nie udziela gwarancji odszkodowania za pieniądze podatników!

      Przykłady? Proszę bardzo:
      * Można pożyczyć pieniądze kumplowi. Czy rząd gwarantuje pożyczki udzielane kumplom? NIE!
      * Można grać na giełdzie. Czy rząd gwarantuje zwrot inwestycji giełdowych? NIE!
      * Można założyć własną firmę. Czy rząd gwarantuje opłacalność działalności gospodarczej? NIE!
      * Mogą zostać ukradzione. Czy rząd gwarantuje odzyskanie pieniędzy w przypadku niewykrycia sprawcy? NIE!

      Dlaczego wobec tego rząd miałby gwarantować depozyty lokowane w PRYWATNYCH bankach?
      • pies_na_czarnych Re: Roszczeniowcy i gwarancje dla depozytów banko 19.11.08, 17:05
        Rozumiesz tyle samo lub mniej niz Kaczynski. Jego dodatkowo moge
        posadzac o dywersje i chec zalamania systemu bankowego w Polsce.
        • zamurowany Re: Roszczeniowcy i gwarancje dla depozytów banko 19.11.08, 17:18
          pies_na_czarnych napisała:

          > Rozumiesz tyle samo lub mniej niż Kaczynski.

          To wytłumacz czytelnikom. Bo takie banialuki jak to powyżej to każdy oszołom potrafi napisać.
          • zwykly322 Re: A co z depozytami giełdowymi? 19.11.08, 17:23
            One mogą mieć akumulację ujemną?
            • pies_na_czarnych Re: A co z depozytami giełdowymi? 19.11.08, 17:29
              zwykly322 napisał:

              > One mogą mieć akumulację ujemną?


              Przegrana w TotoLotka ma rzad rowniez rekompensowac?
              • zamurowany Re: A co z depozytami giełdowymi? 19.11.08, 17:31
                Dziękuję za kolejny argument. Czy tutaj gwarancje rządowe również wkroczą?
                • pies_na_czarnych Re: A co z depozytami giełdowymi? 19.11.08, 17:35
                  zamurowany napisał:

                  > Dziękuję za kolejny argument. Czy tutaj gwarancje rządowe również
                  wkroczą?

                  Argument do czego? Do twojej glupoty? Juz ci napisalem, ze znasz sie
                  na tych sprawach tyle co L.Kaczynski.
          • pies_na_czarnych Re: Roszczeniowcy i gwarancje dla depozytów banko 19.11.08, 17:37
            zamurowany napisał:

            > pies_na_czarnych napisała:
            >
            > > Rozumiesz tyle samo lub mniej niż Kaczynski.
            >
            > To wytłumacz czytelnikom. Bo takie banialuki jak to powyżej to
            każdy oszołom po
            > trafi napisać.

            Juz ci inni wyjasnili, ale ty jak zwykle nic nie przyjmujesz do
            swojej swiadomosci.
      • oszolom-polski Re: Roszczeniowcy i gwarancje dla depozytów banko 19.11.08, 17:13
        No co za młotek, ręce opadają.

        Czy społeczeństwo opiera się na pożyczkach kumplowskich i unikaniu pojedynczych
        złodziejstw? Nie.
        Czy opiera się na bankach? Tak.

        Tylko co taki młotek może o tym wiedzieć?
        • zamurowany Re: Roszczeniowcy i gwarancje dla depozytów banko 19.11.08, 17:24
          Coraz zabawniejsze kryteria wymyślasz, aby pospinać w całość swoje "argumenty"...

          Teraz twierdzisz, że społeczeństwo "opiera się" na bankach... Wyborne! Niby dlaczego miałoby się opierać się na fakcie, że trzymasz w banku parę złotych w depozytach? A dlaczego nie opiera natomiast się na działalności gospodarczej? Dlaczego nie opiera się na zwalczaniu złodziejstwa?

          Dobra, już daj sobie spokój i nie tłumacz, bo to się kupy nie trzyma. Żal patrzeć, ale te swoje "zasady" zaczynasz już kleić gumą do żucia i wiązać sznurkiem.
          • oszolom-polski Re: Roszczeniowcy i gwarancje dla depozytów banko 19.11.08, 17:31
            Bucu niesłychany, jaki % pieniędzy leży fizycznie w portfelach? I co się stanie,
            jeśli system bankowy, w którym leży cała reszta, zacznie upadać? Jesteś to sobie
            w stanie wyobrazić, idioto z klapkami na oczach?
            • zamurowany Re: Roszczeniowcy i gwarancje dla depozytów banko 19.11.08, 17:43
              Gwarancje depozytów nie chronią przed upadkiem żadnego banku. Chronią jedynie ciebie przed własną lekkomyślnością - oczywiście za nietwoje pieniądze.
              • pies_na_czarnych Re: Roszczeniowcy i gwarancje dla depozytów banko 19.11.08, 17:46
                zamurowany napisał:

                >Chronią jedynie ciebie przed własną lekkomyślnością - oczywiście za
                >nietwoje pieniądze.

                Moglbys rozwinac ta genialna mysl.
                • zamurowany Re: Roszczeniowcy i gwarancje dla depozytów banko 19.11.08, 17:53
                  Jeśli ulokowałeś wszystkie pieniądze w jednym banku i ten bank upadł, to wyciąganie pieniędzy od rządu w tej sytuacji jest wyciąganiem rąk po cudze. Nie wiem, który już raz to tłumaczę...
                  • pies_na_czarnych Re: Roszczeniowcy i gwarancje dla depozytów banko 19.11.08, 17:56
                    zamurowany napisał:

                    > Jeśli ulokowałeś wszystkie pieniądze w jednym banku i ten bank
                    upadł, to wyciąg
                    > anie pieniędzy od rządu w tej sytuacji jest wyciąganiem rąk po
                    cudze. Nie wiem,
                    > który już raz to tłumaczę...


                    Pieniadze, ktore rzad wylozy na ratowanie czesci twojej kasy to sa
                    przeciez rowniez twoje pieniadze.
                    • zamurowany Re: Roszczeniowcy i gwarancje dla depozytów banko 19.11.08, 17:59
                      O swoje pieniądze dbam sam. Nie chcę się dokładać do gwarancji dla twoich. Jeśli potrzebujesz gwarancji, to idź to firmy ubezpieczeniowej, a nie sięgaj do mojej kieszeni.
                    • zwykly322 Re: O nie piesku, powinieneś dostać co najwyżej 19.11.08, 18:06
                      domu, maszyny, samochodu kupionych za pożyczone od banku pieniądze.
                      Pomniejszone oczywiście o wartość pochłoniętą przez, płace i inne
                      koszty obsługi.
                      Wszak pożyczyłeś bankowi pieniądze upoważniając go by robił z nimi co
                      chciał.
                      • zwykly322 Re: Miało być "kawałek, domu, maszyny... 19.11.08, 18:13

              • oszolom-polski Re: Roszczeniowcy i gwarancje dla depozytów banko 19.11.08, 17:48
                Nie, wcale nie mają wpływu. Nikt, ale to nikt nie wycofa w panice pieniędzy z
                banku, w którym gwarancji nie ma, gdy tenże bank zacznie się przechylać.
                • zamurowany Re: Roszczeniowcy i gwarancje dla depozytów banko 19.11.08, 17:58
                  Jeśli gwarancje będą, to bankowcy będą jeszcze mniej ostrożni i odpowiedzialni. Bo po co być odpowiedzialnym, skoro w razie czego rząd obroni przed linczem? W efekcie banki będą padać jeszcze częściej.

                  Tak więc masz rację. Gwarancje mają wpływ, ale odwrotny niż mówisz.
                  • oszolom-polski Re: Roszczeniowcy i gwarancje dla depozytów banko 19.11.08, 18:01
                    Nie bankowców pieniądze mają gwarancje chronić, lecz ich klientów. Rozumiesz
                    różnicę, czy klapki na oczach znów przeszkadzają?
                    • zamurowany Re: Roszczeniowcy i gwarancje dla depozytów banko 19.11.08, 18:08
                      > Nie bankowców pieniądze mają gwarancje chronić lecz ich klientów

                      O, więc jednak przyznajesz, że tu chodzi o twój prywatny tyłek, a nie o gospodarkę? Dobre i to.

                      W normalnym kraju, bez żadnych chorych gwarancji, bankowcy odpowiadają przed klientami. Wprowadzając gwarancje rządowe zdejmujesz z nich odpowiedzialność. Bo po co mają być odpowiedzialni, skoro w razie czego rząd obroni ich przed rozjuszonymi klientami? W efekcie więcej jest nieodpowiedzialnych decyzji i upadków.
                      • oszolom-polski Re: Roszczeniowcy i gwarancje dla depozytów banko 19.11.08, 18:15
                        Królu kretynów, nie o mój tyłek chodzi, tylko o czterdzieści milionów tyłków
                        tylko w naszym kraju! Potrafisz sobie w tej swojej zamurowanej główce
                        uświadomić, czemu trzeba wszelkimi dostępnymi środkami te 40mln uspokoić, żeby w
                        przypadku kryzysu NIE poszło naraz po swoje oszczędności?
                        • zamurowany Re: Roszczeniowcy i gwarancje dla depozytów banko 19.11.08, 18:22
                          Spokojnie, i tak pójdą. W socjalizmie i tak dla wszystkich pieniędzy nie wystarcza, więc każdy będzie chciał być pierwszy w kolejce.

                          A gwarancje tylko spowodują, że bankowcy będą mniej ostrożni, czyli upadków więcej. Oraz to, że upadek pojedynczego banku sfinansują wszyscy ze swoich podatków.

                          Bluzgając czujesz się lepszy? Twoje argumenty mocniejsze? Mi to nie przeszkadza, ale obawiam się, że w oczach czytelników wychodzisz na zwykłego chama...
                          • oszolom-polski Re: Roszczeniowcy i gwarancje dla depozytów banko 19.11.08, 18:24
                            Idioto ciężki, gwarancje bankowców przed niczym nie ochronią. One w ogóle nie
                            mają chronić bankowców. Mają uspokoić ludzi. Jesteś w stanie to pojąć?
                            • zamurowany Re: Roszczeniowcy i gwarancje dla depozytów banko 19.11.08, 18:30
                              Jak to nie? Chronią przed odpowiedzialnością. Bankowcy nie muszą się obawiać tak bardzo konsekwencji swoich decyzji, bo w razie czego rząd poratuje.

                              Jesteś w stanie to pojąć?

                              A klientów gwarancje "uspokajają" na tyle skutecznie, że trzymają wszystkie swoje pieniądze w jednym banku zamiast w - powiedzmy - pięciu. Wystarczy głupia plotka o słabości ich jedynego banku i reakcja paniczna w obronie WSZYSTKICH pieniędzy gotowa. Czy równie panicznie klienci reagowaliby na plotkę dotyczącą 20% swoich pieniędzy?

                              Jesteś w stanie to pojąć?
                              • oszolom-polski Re: Roszczeniowcy i gwarancje dla depozytów banko 19.11.08, 18:32
                                Nie bankowców gwarancje w razie czego poratują, lecz ich klientów, idioto
                                ciemny! Rozumiesz różnicę?
                                • zwykly322 Re: oszolom-israel, inwektywy? 19.11.08, 18:57
                                  oszolom-polski napisała:

                                  > Nie bankowców gwarancje w razie czego poratują, lecz ich klientów,
                                  idioto
                                  > ciemny! Rozumiesz różnicę?
                                  >
                                  >
                                  • zelazny.karzel.wasyl Israel?? n/t 20.11.08, 10:34

                                • zamurowany Re: Roszczeniowcy i gwarancje dla depozytów banko 19.11.08, 19:09
                                  oszolom-polski napisała:

                                  > Nie bankowców gwarancje w razie czego poratują, lecz ich klientów,

                                  Jasno ci wyjaśniłem parę razy. Jak nie rozumiesz, to twoja sprawa.
                                  • oszolom-polski Re: Roszczeniowcy i gwarancje dla depozytów banko 19.11.08, 23:17
                                    Nie wyjaśniłeś, bałwanie, tylko przytoczyłeś swoją idiotyczną teorię na ten
                                    temat, tak samo wiarygodną, jak stwierdzenie Zdzisia Śmietany z Godziszowa, że
                                    od elektrycznej dojarki bydło dostaje czarciego uroku.
                                    • zamurowany Re: Roszczeniowcy i gwarancje dla depozytów banko 20.11.08, 00:09
                                      Wyjaśniłem. Nie próbowałeś nawet tego podważyć, tylko bluzgasz. I kto tu jest
                                      bałwanem?
                                      • oszolom-polski Re: Roszczeniowcy i gwarancje dla depozytów banko 20.11.08, 00:19
                                        Wyjaśniłeś, że ci się wydaje, że od gwarancji bankierzy przestaną dbać o bajki.
                                        A Zdzisiu też mi wyjaśnił, że mu się to wydaje o tych krowach - jesteście tak
                                        samo wiarygodni.
                        • zamurowany Re: Roszczeniowcy i gwarancje dla depozytów banko 19.11.08, 21:05
                          oszolom-polski napisała:

                          > Potrafisz sobie w tej swojej zamurowanej główce
                          > uświadomić, czemu trzeba wszelkimi dostępnymi środkami
                          > te 40mln uspokoić,

                          Czy potrafisz sobie wyobrazić, jak dobre i uspokajające byłyby rządowe gwarancje
                          dla twojej/mojej działalności gospodarczej? Jak uspokajająco wypłynęłyby na
                          kontrahentów! Zapewniłyby spokojny byt milionom firm.

                          Czy potrafisz sobie wyobrazić, jak rządowe gwarancje pożyczek dla znajomych
                          ratowałyby życie ludzkie? Uspokojeni ludzie przestaliby się bać pożyczać
                          znajomym pieniądze na operacje ratujące życie...

                          Czy potrafisz sobie wyobrazić, jak dobrze wpłynęłyby na giełdę rządowe gwarancje
                          dla inwestycji giełdowych? Miliony uspokojonych drobnych inwestorów przestałyby
                          się bać giełdy, a ta miałaby zapewniony dynamiczny rozwój i dobrą passę po
                          wszystkie czasy!

                          Głupie, prawda? Oczywiście! Tak samo głupie jak "uspokajające" rządowe gwarancje
                          dla depozytów bankowych - polegają na tym samym.
                          • oszolom-polski Re: Roszczeniowcy i gwarancje dla depozytów banko 19.11.08, 23:15
                            Rozumiesz różnicę między zabezpieczeniem np. giełdowego hazardu garstki ludzi a
                            zabezpieczeniem CODZIENNEGO FUNKCJONOWANIA WSZYSTKICH ludzi, zamurowany móżdżku?
                            Oczywiście nie rozumiesz.
                            • zamurowany Re: Roszczeniowcy i gwarancje dla depozytów banko 20.11.08, 00:12
                              > Rozumiesz różnicę między zabezpieczeniem np. giełdowego hazardu
                              > garstki ludzi

                              Garstka, bo nie ma gwarancji rządowych. Gdyby były gwarancje to nie byłaby to
                              garstka.

                              > zabezpieczeniem CODZIENNEGO FUNKCJONOWANIA WSZYSTKICH ludzi

                              Guma do żucia, sznurek i plastelina...

                              Wymyślasz coraz bardziej luźne uzasadnienia. Dobranoc!
                              • oszolom-polski Re: Roszczeniowcy i gwarancje dla depozytów banko 20.11.08, 00:20
                                > > zabezpieczeniem CODZIENNEGO FUNKCJONOWANIA WSZYSTKICH ludzi
                                >
                                > Guma do żucia, sznurek i plastelina...
                                No to powiedz, idioto, ile pieniędzy mają ludzie w kieszeniach, a ile w bankach.
                                Dalej, zawstydź mnie. Czy może klapeczki ci przeszkadzają się przyznać, że
                                pie...ąłeś głupotę?
          • pies_na_czarnych Re: Roszczeniowcy i gwarancje dla depozytów banko 19.11.08, 17:34
            > A dlaczego nie opiera natomiast się na działalności gospodarczej?

            :)) Wyobrazasz zobie dzialalnosc gospodarcza bez bankow?
            • oszolom-polski Re: Roszczeniowcy i gwarancje dla depozytów banko 19.11.08, 17:36
              Pewnie sobie idiota wyobraża, że po krachu bankowym spokojnie sobie wrócimy do
              wymian paciorków na tłuki pięściowe i będziemy żyli happily ever after.
    • bush_w_wodzie biznes czy ideolo? 19.11.08, 21:20

      zalozmy na moment ze jestesmy o krok od paniki. panika przejawiac sie moze np
      panicznym wycofywaniem depozytow z bankow i kupowaniem walut lub zlota. a jej
      skutkiem moze byc upadlosc banku. a razem z upadlym bankem traca jego
      wierzyciele (inne banki i depozytariusze). jesli traca inne banki to zaczynaja
      tez miec klopoty. i wtedy lawina sie rozwija. skutek? znika system bankowy.
      znikaja oszczednosci. znika kredyt. znika mozliwosc normalnej dzialalnosci
      handlu produkcji inwestycji panstwa. znikaja wplywy podatkowe. nastepuje
      deprecjacja zlotowki. wywalaja sie kredytobiorcy hipoteczni. jaki jest bilans?
      spalona ziemia.

      zalozmy ze to realistyczny scenariusz ktorego rozwoj mozna zatrzymac gwarantujac
      depozyty. to - czy ten scenariusz jest realistyczny i czy a regulacja moze go
      jest problemem technicznym a nie ideologicznym i ja nie wiem jak jest. no ale
      proponuje zalozyc ten wariant. i teraz jeszcze raz spojrzec na sprawe z
      perspektywy czysto biznesowej. pragmatycznej znaczy
      • zamurowany Re: biznes czy ideolo? 19.11.08, 21:29
        bush_w_wodzie napisał:

        > razem z upadlym bankem traca jego
        > wierzyciele (inne banki i depozytariusze). jesli traca inne banki
        > to zaczynaja tez miec klopoty. i wtedy lawina sie rozwija.
        > (...) jaki jest bilans? spalona ziemia.

        Bez przesady, świat widział już zapewne dziesiątki albo i setki upadków banków.
        Ile takich upadków pociągnęło za sobą jakąkolwiek lawinę? Jeden? Dwa? Była po
        tym spalona ziemia? Wolne żarty! To ty panikujesz.

        > realistyczny scenariusz ktorego rozwoj mozna zatrzymac
        > gwarantujac depozyty.

        Gwanrancje depozytów nie zatrzymują upadku banku. Co najwyżej powodują fałszywe
        poczucie bezpieczeństwa u klientów, którzy podejmują lekkomyślne decyzje oraz
        bankowców, którzy mają świadomość, że w razie czego i tak państwo pomoże.

        To jest spojrzenie bardzo pragmatyczne.
        • bush_w_wodzie *** commercial *** 19.11.08, 22:02

          interesujesz sie gospodarka?

          wpadnij do nas na pig

          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=17007
          fajny mix ludzi. w tym sporo uprowcow


          > bush_w_wodzie napisał:
          >
          > > razem z upadlym bankem traca jego
          > > wierzyciele (inne banki i depozytariusze). jesli traca inne banki
          > > to zaczynaja tez miec klopoty. i wtedy lawina sie rozwija.
          > > (...) jaki jest bilans? spalona ziemia.
          >
          > Bez przesady, świat widział już zapewne dziesiątki albo i setki upadków banków.
          > Ile takich upadków pociągnęło za sobą jakąkolwiek lawinę? Jeden? Dwa? Była po
          > tym spalona ziemia? Wolne żarty! To ty panikujesz.
          >


          moze tak moze nie. my ten mechanizm walkowalismy od dobrych kilku lat. zreszta
          mam swietne towarzystwo. od nieglupich kumpli poprzez szefow bankow centralnych
          do szefow rzadow


          >
          > > realistyczny scenariusz ktorego rozwoj mozna zatrzymac
          > > gwarantujac depozyty.
          >
          > Gwanrancje depozytów nie zatrzymują upadku banku. Co najwyżej powodują fałszywe
          > poczucie bezpieczeństwa u klientów, którzy podejmują lekkomyślne decyzje oraz
          > bankowców, którzy mają świadomość, że w razie czego i tak państwo pomoże.
          >
          > To jest spojrzenie bardzo pragmatyczne.
          >

          nie zgadzam sie. sa w zachowaniach wielkich grup ludzkich takie momenty w
          ktorych bledna polityka makro prowadzi do nieodwracalnych i szkodliwych
          konsekwencji. moim zdaniem to jest wlasnie ten moment. choc moze sie okazac ze
          te gwarancje trzeba bedzie urzeczywistnic - i wtedy wyjdzie na twoje ze ich
          udzielenie jest szkodliwe - ale nie wyjdzie na twoje z ta panika
    • zelazny.karzel.wasyl Powiedz wprost:Kocham moją Kasę innych mam w d.pie 20.11.08, 07:01
      a nie strój się w piórka obrońcy biednych, zamurowany. Przynajmniej
      powiesz uczciwie o co Ci tak naprawdę chodzi:

      zamurowany napisał:

      >Równocześnie chciałbym zwrócić uwagę tym, którzy tak gorąco
      >popierają roszczeniową ustawę o rządowych gwarancjach dla depozytów
      bankowych,

      zamurowany napisał:
      >Jak chesz zabezpieczenia,to załatw je sobie sam, a nie za pieniądze
      >pochodzące z podatków ludzi od ciebie biedniejszych.

      zamurowany napisał też i tak:
      >Taniej dla państwa i lepiej dla obywateli jest bogacić się w tempie
      >10% rocznie i raz na 10 lat przeżyć spadek o 30% niż bogacić się
      >rocznie w tempie 0,1% i nie mieć żadnych krachów.

      >(1+10%)^10 = 2,59 2,59*(1-30%) = 1,82
      >(1+0,1%)^10 = 1,01

      Teraz Zelazny Karzeł Wasyl:

      No to powiedz to owym biednym ludziom, których rzekomo bronisz, że
      proponujesz im raz na jakiś czas powtórkę z lat 1929 - 33 (właśnie
      mniej więcej o 30% spadł wtedy PKB w znacznej części krajów) w imię
      tego, ze ten, kto to przeżyje, będzie mial lepiej.

      Powiedz Polakom otwarcie i uczciwie:
      MY, UPR chcemy dla Was 3-4 lat nędzy, 7-8 milionowego bezrobocia w
      Polsce zamiast obecnych 3 mln a także tego, by jakieś 40-50% z Was
      straciło oszczędności swego życia wskutek ogólnej paniki bankowej i
      zapaści systemu bankowego. Chcemy też, by większość z Was nie miała
      emerytur (bo taka byłaby konsekwencja wywrotki polskiego systemu
      finansowego).
      Ale zaznaczamy Wam, że dzięki temu uczciwie nikt nie wyciągnie ręki
      po Wasze podatki!!! Będzie naprawdę sprawiedliwie!!!

      W zamian obiecujemy, że po 7 kolejnych latach od końca owego 3-4
      letniego kryzysu PKB Polski wzrośnie o 100 % (7 lat po +10%/rocznie
      tyle daje), czyli Ci z Was, którzy nie stracą wszystkiego, być może
      wrócą do swego stanu majątkowego sprzed kryzysu, a bezrobocie
      spadnie do jakieś 0,3 mln, z tym, że będziecie pracować za jakieś
      20% obecnych stawek, bo musicie przecież uwzględnić chińską
      konkurencję w swych rachunkach!
      Po paru latach prosperity tego typu ponownie nastąpi Kryzys na
      podobną skalę i apiat' od nowa budiet 7-8 mln bezrobotnych itd itp.

      Cóż, głosić można wszystko, takie teorie również. Tylko dlaczego
      zaraz nazywać je "Polityką Realną"?
      Pytanie o to ilu ludzi poprze taką "politykę realną" pozostawiam bez
      komentarza - to przy okazji częściowo wyjaśnia te oszałamiające
      sukcesy wyborcze UPR.

      Twierdzisz, że kryzysu bankowego nie byłoby na taką skalę? No to
      proponuję sięgnąć do historii Wielkiego Kryzysu patrzącej nieco
      szerzej na sprawę niż skądinąd niezła "The Great American
      Depression" Rothbard'a (czytana chyba przez UPR-owców? boć to przeca
      ich idol) i poczytać, jak to 2 rzeczy:
      1. Smoot Hawley Act w USA w 1930 r.
      2. Run na austriacki bank Wiener Creditanstalt w maju 1931 i jego
      echo w postaci runów na banki na całym świecie, przekształciło
      recesję z 1930r w Depresję 31-33.

      I solidnie przemyśleć, jak to się stało, że skądinąd niewielki
      austriacki bank mógł wywołać lawinę, która przewróciła cały światowy
      system bankowy.
      A także, co jest tańsze: Zagwarantować depozyty z podatków czy
      jednak zaliczyć zapaść bankową na skalę globalną?
      • zamurowany Bardzo długa odpowiedź 20.11.08, 10:31
        zelazny.karzel.wasyl napisał:

        > Powiedz wprost:Kocham moją Kasę innych mam w d.pie

        Kocham wolność i sprawiedliwość, nie wciskaj w moje usta swojego własnego
        systemu wartości.

        > a nie strój się w piórka obrońcy biednych, zamurowany.

        Nigdy nie stroiłem się w piórka obrońcy biednych. Nigdy też nie stroiłem się w
        piórka obrońcy bogatych, wysokich, niskich, czarnych, czy białych. Występuję w
        obronie sprawiedliwości, obojętnie po czyjej ona jest stronie.

        Jedyny raz, gdzie wspomniałem o biednych był argument, gdzie zarzuciłem wam
        załatwianie prywatnych korzyści za podatki biedniejszych. I jest to prawda! O
        ile każde gwarancje rządowe uważam za złe, to ZWIĘKSZENIE gwarancji bankowych z
        22.500€ do 50.000€ jest już najzwyklejszym parszywym, egoistycznym draństwem!
        Zyskają na tym wyłącznie najbogatsi, a złożą się na to wszyscy, w tym
        najbiedniejsi. I nie próbuj nawet z tym dyskutować, bo jest to z twojej strony
        skazane na porażkę.

        Zacytowałeś moje słowa:

        > > Równocześnie chciałbym zwrócić uwagę tym, którzy tak gorąco
        > > popierają roszczeniową ustawę o rządowych gwarancjach
        > > dla depozytów bankowych,

        No zgadza się. Chcesz podjąć z tym dyskusję? Wyjaśniłem jasno i czytelnie:
        wyciągacie rękę po CUDZE, tak samo jak związkowcy. Nic się nie różnicie od tych
        roszczeniowców mimo, że tamtych tak ostro zwalczacie. Może właśnie dlatego ich
        zwalczacie? Są konkurentami do tego samego koryta...

        > > Jak chesz zabezpieczenia,to załatw je sobie sam, a nie za pieniądze
        > > pochodzące z podatków ludzi od ciebie biedniejszych.

        Dokładnie. Wyjaśniłem to powyżej. Gwarancje załatw sobie za własne pieniądze, w
        firmie ubezpieczeniowej na przykład. Odczep się od podatków, bo one są płacone
        przez wszystkich. Również przez biedniejszych od ciebie, a oni na twoich
        prywatnych egoistycznych fanaberiach i lękach tylko stracą, nic nie zyskają.

        > > Taniej dla państwa i lepiej dla obywateli jest bogacić się w tempie
        > > 10% rocznie i raz na 10 lat przeżyć spadek o 30% niż bogacić się
        > > rocznie w tempie 0,1% i nie mieć żadnych krachów.
        > > (1+10%)^10 = 2,59 2,59*(1-30%) = 1,82
        > > (1+0,1%)^10 = 1,01

        Oczywiście. Chcesz z liczbami dyskutować? Proszę bardzo, ciekaw jestem jednak
        jak zanegujesz to, że 82% > 1%. Wobec tego dziesięciu latom prosperity nawet
        ewentualny głęboki kryzys nie zaszkodzi. A zauważ, że mocno przesadziłem zarówno
        z głębokością jak i częstotliwością kryzysów!

        > No to powiedz to owym biednym ludziom, których rzekomo bronisz, że
        > proponujesz im raz na jakiś czas powtórkę z lat 1929 - 33 (...)
        > MY, UPR chcemy dla Was 3-4 lat nędzy, 7-8 milionowego bezrobocia w
        > Polsce zamiast obecnych 3 mln a także tego, by jakieś 40-50% z Was
        > straciło oszczędności swego życia

        Rozumiem, że dla własnych korzyści chcesz obrzydzić innym moje idee
        przedstawiając je nawet bardziej barwnie niż radziecka "Prawda" w najlepszych
        latach. Ale nie posuwaj się za daleko z retoryką, bo wypadniesz zabawnie.

        Nie proponuję im żadnych powtórek z lat 30. Naturalne jednak jest, że co jakiś
        czas normalna gospodarka wpada w kryzys. Tak samo jak raz na jakiś czas zima
        jest bardziej mroźna niż zwykle. Zamiast walczyć z klimatem i psuć lato, można
        tę sroższą niż zwykle zimę po prostu przetrwać.

        My, prawica, chcemy dla was 10% wzrostu, który pozwoli wam wzbogacić się i z
        łatwością przetrwać srogą zimę raz na jakiś czas. Inaczej niż lewica, która
        wszystko wyrównuje do poziomu 0,1% - taki jest obecnie wzrost gopodarczy w
        Eurolandzie.

        Pytam, co wolicie: 10% wzrostu przez 10 lat a potem ewentualny rok kryzysu 30%,
        co daje w efekcie wzrost o 82%; czy może 11 lat stabilnego marazmu na poziomie
        0,1%, co daje w efekcie wzrost o 1%?

        Powiedz Polakom otwarcie i uczciwie:

        "My, lewica ochronimy Was przed wszelkimi kryzysami. Kosztem jednak jest
        zatrzymanie rozwoju gospodarczego. Będziemy was dalej łupić podatkami na
        poziomie 70% (takie właśnie są teraz), ale kryzysów się nie bójcie! Co do
        emerytur, macie je absolutnie zapewnione - ale pod warunkiem że dożyjecie 75-80
        lat. Próg będziemy bowiem podnosić w zależności od naszych doraźnych potrzeb."

        I dalej kontynuujesz parodię prawicowego programu:

        > Ale zaznaczamy Wam, że dzięki temu uczciwie nikt nie wyciągnie ręki
        > po Wasze podatki!!! Będzie naprawdę sprawiedliwie!!!

        Tak, właśnie to jest celem prawicy. Dziękuję za choć odrobinę rzetelności.

        > Cóż, głosić można wszystko, takie teorie również. Tylko dlaczego
        > zaraz nazywać je "Polityką Realną"?

        To nie tylko teoria. Taka polityka była prowadzona przez USA w XIX wieku. W
        efekcie Stany z dziecinną łatwością dogoniły i przegoniły lewicującą Europę
        mimo, że były młodym państwem, budowanym dopiero od podstaw na gołej ziemi. To
        Stany później wyciągały za uszy gospodarkę Europy, a nie odwrotnie!

        > Twierdzisz, że kryzysu bankowego nie byłoby na taką skalę?

        Tak twierdzę. Po pierwsze - gwarancje depozytów dla ludności nie zapobiegają
        kryzysom. To już wykazałem wiele razy. Nikt nie podjął nawet dyskusji, więc
        zakładam, że nie potraficie podważyć moich racji. Po drugie - świat widział już
        dziesiątki albo i setki krachów bankowych. Ile z nich doprowadziło do większego
        kryzysu? Jeden? Dwa?

        > A także, co jest tańsze: Zagwarantować depozyty z podatków czy
        > jednak zaliczyć zapaść bankową na skalę globalną?

        Już wielokrotnie wykazałem, że wasza pazerność na cudze pieniądze nie zapobieże
        kryzysowi. Ale skoro naprawdę ci zależy na tym porównaniu, to ok: dużo tańszy
        jest kryzys: 82% wzrostu w perspektywie 11 lat to znacznie lepsza perspektywa
        niż 1% wzrostu. Czyż nie?
        • zelazny.karzel.wasyl Re: Bardzo długa odpowiedź 20.11.08, 13:09
          zamurowany napisał:

          to ZWIĘKSZENIE gwarancji bankowych z
          > 22.500€ do 50.000€ jest już najzwyklejszym parszywym, egoistycznym
          > draństwem!
          > Zyskają na tym wyłącznie najbogatsi, a złożą się na to wszyscy, w
          tym
          > najbiedniejsi. I nie próbuj nawet z tym dyskutować, bo jest to z
          twojej strony
          > skazane na porażkę.

          Czyli biedniejsi nie straciliby NIC na runie na banki, bo nie mają
          oszczędności? Ciekawa teoria...spytaj tych ostatnich z biednych z
          czasów 1929-33, którzy jeszcze żyją, a wtedy nie mieli oszczędności -
          ciekawe, czy się z Toba zgodzą?

          > > > Taniej dla państwa i lepiej dla obywateli jest bogacić się w
          tempie
          > > > 10% rocznie i raz na 10 lat przeżyć spadek o 30% niż bogacić
          się
          > > > rocznie w tempie 0,1% i nie mieć żadnych krachów.
          > > > (1+10%)^10 = 2,59 2,59*(1-30%) = 1,82
          > > > (1+0,1%)^10 = 1,01
          >
          > Oczywiście. Chcesz z liczbami dyskutować? Proszę bardzo, ciekaw
          jestem jednak
          > jak zanegujesz to, że 82% > 1%. Wobec tego dziesięciu latom
          prosperity nawe
          > t
          > ewentualny głęboki kryzys nie zaszkodzi.

          Nie życzę Ci, abyś się kiedyś topił w jeziorze o średniej
          głębokości 50 cm...
          Sprzedaj tę bajkę przeciętnemu pracownikowi fizycznemu, czyli temu,
          który będzie najbardziej stratny na Kryzysie. Kupi?

          Poza tym, gdzie miałeś w ostatnich latach rozwój przez 10 lat po
          +0,1%? Mógłbyś co nieco przybliżyć ten Kraj?
          Przesadziłeś z głębokością Kryzysów? Niespecjalnie. Kryzys z lat 29-
          33 był nawet głębszy niż owe - 30% PKB.
          Co do kryzysów XIX wiecznych - system bankowy nie był wtedy tak
          połączony, jak dziś. Przeczytaj historię Wiener Creditanstalt i kogo
          to przewróciło.
          Tu masz skrót:
          debatebothsides.com/showthread.php?t=72954
          a dziś połączenia między bankami są jeszcze ściślejsze...

          Pytam po raz kolejny. Co jest tańsze: zaliczyć upadek systemu
          bankowego (czytaj panikę klientów, wyciągających swe oszczędności)
          czy powiększenie gwarancji bankowych, co działa głównie
          PSYCHOLOGICZNIE?

          A poza tym, wiesz co to Bankowy Fundusz Gwarancyjny i znasz zasady
          gwarantowania wkładów?
          To wpierw poczytaj, kto i co gwarantuje, kto płaci pierwszy, drugi i
          trzeci i kiedy Państwo ma wkroczyć a dopiero potem jęcz o podatki z
          których jeszcze złotówka nie spłynęła do banków, a spłynie dopiero
          wtedy, gdy padnie BFG.
          • zamurowany Re: Bardzo długa odpowiedź 20.11.08, 13:55
            zelazny.karzel.wasyl napisał:

            > Czyli biedniejsi nie straciliby NIC na runie na banki,
            > bo nie mają oszczędności? Ciekawa teoria...

            Podejmij wreszcie dyskusję z moimi argumentami, a nie ze swoimi wyobrażeniami na
            ich temat.

            Pisałem wyraźnie, że:
            1. Gwarancje bankowe nie zapobiagają żadnym krachom, jedynie zachęcają do nich.
            2. Zwiększenie gwarancji z 86.850zł do 193.000zł wobec tego tym bardziej nie
            zapobieże krachowi. Jest jedynie ordynarnym draństwem uprawianym za pieniądze
            wszystkich. Biedni też się do tego dołożą, a nie sądzę, aby limit 86.850zł ich
            dotyczył...

            > spytaj tych ostatnich z biednych z czasów 1929-33

            Spytaj współczesnych biednych jaki ułamek tej gwarantowanej kwoty mają w banku i
            czy popierają zwiększenie progu za ich podatki.

            > Nie życzę Ci, abyś się kiedyś topił w jeziorze o średniej
            > głębokości 50 cm...

            ???

            > Sprzedaj tę bajkę przeciętnemu pracownikowi fizycznemu, czyli temu,
            > który będzie najbardziej stratny na Kryzysie. Kupi?

            Bajką nazywasz to, że 82% to więcej niż 1%? No doprawdy, nie spodziewałem się
            takiej linii obrony! Myślę, że przeciętny pracownik fizyczny potwiedzi, że nie
            jest to bajka.

            > Poza tym, gdzie miałeś w ostatnich latach rozwój przez 10 lat po
            > +0,1%? Mógłbyś co nieco przybliżyć ten Kraj?

            Bliziutko. Taki właśnie był wzrost gospodarczy w €urolandzie przed kryzysem.
            Teraz podobno jest kryzys, więc będzie nawet mniej, ale litościwie porównajmy
            stan normalny, czyli przedkryzysowy...

            Ale ok, jeśli chcesz, możesz dla potrzeb naszych szacunków ich wzrost
            gospodarczy powiększyć dziesięciokrotnie - będziesz miał 1 procent zamiast
            żałosnego 1 promila. Wtedy:

            (1+1%)^11 = 1,12

            12% w 11 lat to nadal duuużo mniej niż 82%. Mimo, że zawyżyłem wzrost
            gospodarczy €urolandu 10-krotnie.

            > Przesadziłeś z głębokością Kryzysów? Niespecjalnie. Kryzys z lat 29-
            > 33 był nawet głębszy niż owe - 30% PKB.

            Owszem, przesadziłem. Czy w czasach liberalnego kapitalizmu w USA (to ponad 100
            lat) faktycznie kryzysy były co 10 lat i każdy miał po 30%?

            > Co do kryzysów XIX wiecznych - system bankowy nie był wtedy tak
            > połączony, jak dziś.

            Faktycznie, nie był połączony z rządem. Teraz jest i efekty mamy.

            > Pytam po raz kolejny. Co jest tańsze: zaliczyć upadek systemu
            > bankowego (czytaj panikę klientów, wyciągających swe oszczędności)
            > czy powiększenie gwarancji bankowych

            Już odpowiedziałem kilka razy. Taniej jest gdy państwo nie "opiekuje się"
            gospodarką. 82% to więcej niż 1%, czy nawet wymęczone 10-krotnym zawyżeniem 12%.

            > co działa głównie PSYCHOLOGICZNIE?

            O, teraz wkraczamy na teren psychologii. Tym też się zajmuje państwo?

            > To wpierw poczytaj, kto i co gwarantuje, kto płaci pierwszy,
            > drugi i trzeci

            To, że stworzyliście pogmatwane zasady, nie zmienia faktu, że pracą, zarabianiem
            i powiększaniem PKB zajmują się ludzie, a nie rząd, czy też fundusze
            gwarancyjne. Tak więc wszelkie pieniądze na pokrycie rządowych pomysłów i tak
            pochodzą od podatników.
            • zelazny.karzel.wasyl Re: Bardzo długa odpowiedź 21.11.08, 10:19
              > Pisałem wyraźnie, że:
              > 1. Gwarancje bankowe nie zapobiagają żadnym krachom, jedynie
              zachęcają do nich.
              > 2. Zwiększenie gwarancji z 86.850zł do 193.000zł wobec tego tym
              bardziej nie
              > zapobieże krachowi. Jest jedynie ordynarnym draństwem uprawianym
              za pieniądze
              > wszystkich. Biedni też się do tego dołożą, a nie sądzę, aby limit
              86.850zł ich
              > dotyczył...

              Ty chyba naprawdę nie rozumiesz, że WSZYSCY dołożymy się do upadku
              systemu bankowego i to dołożymy DUŻO WIĘCEJ niż do gwarancji, które
              mają przede wszystkim ZATRZYMAĆ PANIKĘ, która zaczęła się rodzić w
              październiku br.
              I to jest właśnie wpływ psychologiczny, z którego sie tak durnowato
              śmiejesz, jakbyś nie wiedział, ze run na banki to zjawisko natury
              psychologicznej przede wszystkim i to z dziedziny psychologii tłumu.
              Tak, Rząd działa tu na PSYCHOLOGIĘ!!!

              Ponownie sugeruję Ci lekturę "The Great American Depression"
              Rothbarda. Nie bój się, to nie "socjalista" w Twoim rozumieniu tego
              słowa (choc Ty pewnie znasz tylko Hayeka i JKM-a jako liberałów i to
              Ci wystarczy) - to ortodoksyjny libertarianin.

              Poczytaj tam sobie, jak wyglądały runy na banki, skąd się brały i co
              je zatrzymywało. To wszystko były działania z PSYCHOLOGII rodem
              wzięte!!!
              Przykładowo - jak obronić zdrowy bank, na który idzie run ( a to
              były częste sytuacje w czasie Wielkiego Kryzysu)? Robiło się wypłaty
              w bardzo drobnym nominale, kasjerzy skrupulatnie po 5 razy wszystko
              przeliczali, tu prosze podpisać, tam proszę sprawdzić, itp a godziny
              pracy banku robiono na całą dobę. "Każdy dostanie swoje pieniądze,
              ale proszę cierpliwie poczekać!"
              I tak zatrzymywano run. To jest właśnie najczystsza PSYCHOLOGIA!!!

              Dając gwarancję ostateczną, (bo pierwszą gwarancję daje BFG -
              sugerowałem Ci, abyś sobie poczytał najpierw co to jest, a potem
              dyskutował, ale Ty jak co 2 UPRowiec, nie znasz tematu, co gorsza,
              nie chesz pogłębić wiedzy - ale dyskutujesz, bo uważasz, ze tarcza
              ideolo wystarczy za solidną wiedzę - BFG to zrzutka "żywych" banków
              na zobowiązania depozytowe "trupów") Rząd oddziaływuje
              psychologiczne właśnie!

              Poza tym, co Rząd może zrobić innego, niż podnieść takie gwarancje,
              jeśli wszyscy wokół robią to samo? Dziś przeniesienie pieniędzy z
              Polski do np. Czech to kwestia kilku klawiszy na klawiaturze
              komputera...
              To znowu jest CZYSTA PSYCHOLOGIA!
              Depozytariusz idzie tam, gdzie w jego odczuciu jest bezpieczniej,
              przynajmniej w obecnej sytuacji.
              Nie dając podobnych do sąsiadów gwarancji, możesz niechcący wywołać
              run na Twoje banki (pójdą tam, gdzie "bezpieczniej" i nieważne, na
              ile tak naprawdę te gwarancje innych krajów są realne).
              A ile będzie kosztować to fizycznie Polskę? Duuużo więcej, niż
              wirtulane gwarancje, które Polskę obecnie nie kosztują nic i są
              tylko oddziaływaniem na PSYCHOLOGIĘ. Polskie banki są na razie w
              nienajgorszej kondycji i upadek im nie grozi.
              Ale zrób kilka runów na ich depozyty, niech kilka z nich się
              przewróci a sytuacja się diametralnie zmieni i zobaczysz, jak
              wskutek efektu domina przewróci się co 2 polski bank.
              Do upadku polskiego systemu bankowego dołożymy się WSZYSCY, od
              biznesu po bezrobotnych. Dołożymy się silną RECESJĄ, rozumiesz???
              Cały czas pytam - co jest tańsze: Silna recesja jako skutek upadku
              polskiego systemu bankowego w wyniku runów, czy psychologiczne
              działające Gwarancje?

              Dajesz mi argumenty o bankach w USA w XIX wieku. Dobra, to ja
              zapytam tak:
              Czy te banki robiły codzienne operacje na rynku międzybankowym
              (standard obecnie)? Czy inwestowały za granicą? A jaka była szybkość
              ich rozliczeń wzajemnych - minuty czy tygodnie?
              Więc co Ty porównujesz? Jabłka z gruszkami!!!
              To jest zupełnie inny system na zupełnie innych zasadach działający!
              I ryzyko jego wywrócenia się jest zupełnie inne!

              Cały czas usiłuję Ci to wyjaśnić - jak grochem o ścianę. Do osobnika
              zaimpregnowanego Ideolo fakty nie docierają, będzie tłukł swoje do
              znudzenia.
              Kończę tą dyskusję, bo nie widzę sesnu rozmowy z kimś, kto powtarza
              mantry, zamiast przyjrzeć się Rzeczywistości.
              • zamurowany Re: Bardzo długa odpowiedź 21.11.08, 12:20
                zelazny.karzel.wasyl napisał:

                > Ty chyba naprawdę nie rozumiesz, że WSZYSCY dołożymy się do upadku
                > systemu bankowego

                A ty w kółko swoje powtarzasz - że niby podniesienie wirtualnych gwarancji
                (przestaną być wirtualne kiedy coś się wydarzy - wtedy z podatków m.in.
                nauczycieli i emerytów będą finansowane dodatkowe zwroty dla tych, co mieli na
                kontach więcej niż 86.850zł) zapewniają poczucie bezpieczeństwa i powstrzymają
                ludzi przed runem na banki. A ja ci na to w paru prostych słowach już wiele razy
                odparłem, że wcale nie ponieważ:

                1) Nie powstrzymają. Ludzie (uspokojeni gwarancjami) trzymają wszystkie swoje
                pieniądze w jednym banku. Wtedy jedna głupia plotka o "ich" banku powoduje
                reakcję paniczną w obronie WSZYSTKICH oszczędności. Czy równie paniczna byłaby
                reakcja gdyby te oszczędności były rozproszone? Nie.
                2) Każdy wie (i ma rację), że rządowych pieniędzy i tak nie wystarczy dla
                wszystkich, więc i tak będzie run, bo każdy chce być w kolejce przed konkurentem.
                3) Skoro gwarancje nie powtrzymują przed krachem, to ich zwiększenie też nie.
                Zwiększenie gwarancji do 193.000zł jest tylko cwaniackim zabezpieczaniem się
                bogatych kosztem biednych.
                4) Gwarancje "zabezpieczają" przed tragedią w razie upadku, czyli zmniejszają
                odpowiedzialność. Zmniejszona odpowiedzialność oznacza mniej odpowiedzialne
                decyzje zarówno bankowców jak i klientów - bo po co być odpowiedzialnym (to
                pewien wysiłek!) skoro rząd poratuje? Od tego prosta ścieżka do podejmowania
                złych decyzji, a złe decyzje przekładają się na upadki banków. Wniosek: padów
                jest więcej.

                A teraz odpowiedz sobie szczerze - czy gdziekolwiek odniosłeś się do moich
                argumentów? Wykazałeś ich błędność? Nie, zamiast tego, w kółko powtarzasz swoje,
                które właśnie tymi argumentami obaliłem i załamujesz ręce jaki to ja biedny i
                niedoczytany - bo twoich (obalonych) wniosków nie przyjmuję!

                Logiczną konsekwencją gwarancji bankowych byłyby gwarancje giełdowe, gwarancje
                działalności gospodarczej, gwarancje pożyczek prywatnych... Kiedy na taki pomysł
                wpadniecie?

                A co do paniki i runu na banki... Z uporem maniaka powtarzasz o tym "upadku
                systemu bankowego". Czy nie widzisz, że to TY i tobie podobni dokładacie się do
                wzbudzania paniki? Sam zauważasz, że nie ma powodu do niepokoju, ale w każdym
                niemal akapicie wysyłasz przekaz podprogowy o wielkim upadku, który uderzy w
                40mln Polaków. To *TY* i tobie podobne media będziecie odpowiedzialni za
                ewentualny run a nie brak wirtualnych gwarancji!

                I jeszcze jedno - po raz nie wiem który powtarzam: świat widział już wiele
                upadłych banków. Jedynie znikomy procent z tych upadków pociągnął za sobą
                szersze konsekwencje.

                > Tak, Rząd działa tu na PSYCHOLOGIĘ!!!

                I promuje lekkomyślność zabezpieczając przed jej skutkami!

                > Przykładowo - jak obronić zdrowy bank, na który idzie run ( a to
                > były częste sytuacje w czasie Wielkiego Kryzysu)? Robiło się wypłaty
                > w bardzo drobnym nominale, (...)
                > I tak zatrzymywano run. To jest właśnie najczystsza PSYCHOLOGIA!!!

                To żadna psychologia. Zmyślny trik, który zniechęcał klientów od podejmowania
                złych dla banku decyzji. Ty mi tutaj nie mieszaj psychologii do zamykania drzwi
                banku po godzinach pracy!

                > BFG to zrzutka "żywych" banków
                > na zobowiązania depozytowe "trupów"

                I kto w efekcie się na tą zrzutkę składa? Zawsze na końcu łańcucha pokarmowego
                jest zwykły podatnik/klient! Jeśli przystąpienie prywatnego banku do prywatnego
                BFG jest dobrowolną decyzją banku - nie widzę problemu, to sprawa jego oraz
                klientów (którzy zauważą to w oprocentowaniu). Jeśli jest to narzucone przez
                władzę, to jest to problem.

                > Poza tym, co Rząd może zrobić innego, niż podnieść takie gwarancje,
                > jeśli wszyscy wokół robią to samo?

                Uczciwy rząd powinien zachować się uczciwie - to chyba jest oczywiste? Dla
                ciebie nie jest?...

                > Dziś przeniesienie pieniędzy z
                > Polski do np. Czech to kwestia kilku klawiszy na klawiaturze

                Nie przesadzaj, założenie konta za granicą nie jest aż takie proste i dostępne
                dla milionów ludzi. Poza tym, popieram konkurencję.

                > Nie dając podobnych do sąsiadów gwarancji, możesz niechcący wywołać
                > run na Twoje banki

                Jak wyżej. Miliony ludzi nie założą kont za granicą - to zbyt trudne. Większość
                podobno nie potrafi czytać rozkładów jazdy autobusów. Poza tym, jeśli bankom
                będzie się to opłacać, to same sobie mogą zorganizować gwarancje za własne
                (czyli klientów) pieniądze, nieprawdaż?

                > Ale zrób kilka runów na ich depozyty, niech kilka z nich się
                > przewróci a sytuacja się diametralnie zmieni i zobaczysz, jak
                > wskutek efektu domina przewróci się co 2 polski bank.

                Na razie to ty siejesz panikę, a nie ja. Ty dokładasz się do paniki i runu, a
                nie ja.

                > Cały czas pytam - co jest tańsze: Silna recesja jako skutek upadku
                > polskiego systemu bankowego w wyniku runów, czy psychologiczne
                > działające Gwarancje?

                A ja już kilka razy powiedziałem. Nie dostajesz tych odpowiedzi czy co?...
                Zaniechanie regulowania gospodarki jest dużo tańsze: 82% > 1%, nieprawdaż? Czy
                może nadal twierdzisz, że owa nierówność to bajeczka?

                Nie, chyba jednak dostajesz moje odpowiedzi, bo o wzrost gospodarczy w
                €urolandzie na poziomie 1 promila przestałeś się spierać...

                > Dajesz mi argumenty o bankach w USA w XIX wieku.

                Ja?! Jedyne, co powiedziałem to to, że wtedy rząd nie maczał swoich rąk w
                cudzych interesach. I kraj kwitł.

                > Cały czas usiłuję Ci to wyjaśnić - jak grochem o ścianę.

                Co ty mi wyjaśniłeś? Gdzie podważyłeś którykolwiek z moich argumentów, w których
                neguję twoje racje? Powyżej masz je w punktach, dla ułatwienia - śmiało!

                > Kończę tą dyskusję, bo nie widzę sesnu rozmowy z kimś, kto powtarza
                > mantry

                Uwierz mi - mi też jest niezręcznie powtarzać w kółko to samo i wykazywać, że
                gwarancje działają odwrotnie niż mówisz. Ale nie wiem, jak inaczej ciebie
                zachęcić do odniesienia się do moich racji. Zamiast tego w kółko powtarzasz
                formułki z telewizji.

                I na koniec jeszcze jedno: czym jest spowodowany obecny "kryzys"? Oczywiście,
                gwarancjami rządowymi! Rząd USA nie tylko zachęcał, ale i nakazywał udzielania
                ryzykownych kredytów - kredytów, których bank na własną odpowiedzialność by nie
                udzielił. Ryzykowne kredyty oczywiście gwarantował. I co mamy?...
    • 0skar Wyborne! 20.11.08, 10:44
      Gratulacje! Po raz kolejny rozłożyłeś forumowe komuszki na łopatki.
      Z przyjemnością przeczytałem ich żałosne kwilenie i wynikające z
      bezradności wyzwiska pod twoim adresem.
      • zamurowany Re: Wyborne! 21.11.08, 00:27
        0skar napisał:

        > Gratulacje! Po raz kolejny rozłożyłeś forumowe komuszki na łopatki.

        Ten sport nigdy się nie nudzi... Szkoda tylko, że aż tyle czasu pochłania.

        Pozdrawiam.
        • pies_na_czarnych Re: Wyborne! 21.11.08, 01:00
          Szkoda, ze nie jestes klientem tego banku:

          www.standaard.be/Artikel/Detail.aspx?artikelId=DMF20112008_104&kanaalid=648&ref=front

          Ci ludzie moga napisac podanie z prosba o wyplacenie im 20.000€.
          Moze podanie zostanie pozytywnie rozpatrzone :p
          • zamurowany Re: Wyborne! 21.11.08, 10:16
            pies_na_czarnych napisała:

            > Szkoda, ze nie jestes klientem tego banku:
            > (...)
            > Ci ludzie moga napisac podanie z prosba o wyplacenie im 20.000€.

            Do kogo piszą to podanie?
            Do banku? - Bardzo słusznie, to bank trzyma ich pieniądze. Gwarancje rządowe nie
            są potrzebne.
            Do rządu? - Cwaniaki i roszczeniowcy... Wyciągają ręce po cudze pieniądze.
      • paczula8 Re: Wyborne! 21.11.08, 14:27
        0skar napisał:

        > Gratulacje! Po raz kolejny rozłożyłeś forumowe komuszki na
        łopatki.
        > Z przyjemnością przeczytałem ich żałosne kwilenie i wynikające z
        > bezradności wyzwiska pod twoim adresem.
        >

        przyłączam sie do gratulacji
        i pozdrawiam:)
        paczula
    • xkx2 Re: Roszczeniowcy i gwarancje dla depozytów banko 21.11.08, 17:26
      Jeżeli Pan Prezydent podpiesze tą ustawe popełni bład. Banki w
      Polsce sa w 99% prywatne ich właścicelami sa zagraniczne korporacje
      wobec tego ja się pytam: dlaczego skarb państwa ma być gwarantem
      wypacalności lub nie zagranicznych (bo polskie te banki sa tylko z
      nazwy) podmiotów finasowych? To kpina ze zdrowego rozsądku. Jak ktoś
      ma tyle pieniedzy to neistety powinien mysleć co robi z nimi. Jesli
      chce gwarncji musi zgodzic sie np. na mniejsze oprocetowanei swych
      lokat a jak chce wysokie oprocetowanei musi sie liczyc z ryzykiem iż
      w raze kłopotów banku w którym złożył lokate dostanie tylko czesc
      kasy (życie i rynek tak kochany i gloryfikowany przez liberałów /
      kapitalistów). Szary obywael raczej nie ma aż tyle pieniedzy aby bać
      sie o wypłacalnośc banku. tak wiec ustawa winna być zawetowana bo
      jest nei logiczna nei moze skarb panstwa gwarantować depozytó w
      prywatnym i dodatkwo zagranicznym banku. Napisze to raz jeszcze jak
      ktoś sie boi niewypłacalności nei przeneisie lokate czy konto do PKO
      BP SA - ten bank jest i polskei i pństwowy i ma 100% gwarnacje
      państwa. Tak wiec każdy ma wybór.
      • zamurowany Re: Roszczeniowcy i gwarancje dla depozytów banko 25.11.08, 11:51
        xkx2 napisał:

        > dlaczego skarb państwa ma być gwarantem
        > wypacalności lub nie zagranicznych (bo polskie te banki sa tylko z
        > nazwy) podmiotów finasowych?

        Bardzo słuszna uwaga. Jestem przeciwnikiem udzielania gwarancji nawet "czysto
        polskim" bankom, ale udzielanie przez polski rząd gwarancji dla firm
        zagranicznych faktycznie jest kpiną.

        Bo - pamiętajmy - o ile gwarancje są skierowane do depozytariuszy, to faktycznie
        pokrywają skutki porażki BANKU.

        > Napisze to raz jeszcze jak
        > ktoś sie boi niewypłacalności nei przeneisie lokate czy konto do PKO
        > BP SA - ten bank jest i polskei i pństwowy i ma 100% gwarnacje
        > państwa.

        Też słusznie. Skoro PKOBP należy do rządu, to gwarancje od właściciela są tutaj
        jak najbardziej na miejscu. Chociaż zaznaczam, że moim zdaniem rząd nie powinien
        się w ogóle zajmować bankowością.
        • elprezesso1 Re: Roszczeniowcy i gwarancje dla depozytów banko 25.11.08, 12:03
          no to jesteśmy zabezpieczeni ;)
    • zamurowany Re: Roszczeniowcy i gwarancje dla depozytów banko 09.01.09, 19:19
      Minęły prawie dwa miesiące. Czy ta ustawa jest podpisana? Co się z nią stało?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja