A wracając do parafii

21.11.08, 13:37
przez które najgenialniejszy z genialnych chce dotrzeć do wyborców, to coś mi
się przypomina że K.Kat. zgodnie z Konstytucją nie ma prawa zajmować się
polityką. Namawia pan panie były p. do łamania Konstytucji?
    • replique Re: A wracając do parafii 21.11.08, 13:42
      Skoro jest tak genialny, że uważa iż to mohery są przyszłością
      kraju...
      Może o święcenia kapłańskie się postara? Pierwszy krok ma za sobą -
      celibat!!
    • replique jak on to powiedział? 21.11.08, 13:45
      Właśnie tak: "Sprawa z euro jest dobrym dowodem na to, że tych
      moherów jest w Polsce dużo więcej, niż się sądzi. To są ludzie,
      którzy są przywiązani do polskiego państwa i polskości. Nie ukrywam,
      że my na takich stawiamy, to zdecydowanie nasz elektorat. Każdy głos
      przyjmujemy z radością, ale uważamy, że podstawą budowy porządnego
      polskiego państwa są właśnie ci ludzie. To są osoby, które niekiedy
      lepiej niż inni orientują się w tym, jak to jest naprawdę"
      Co na to młodzież powie??
      Być może jakieś echa się pojawią... - bardzo szybko...
      :))
    • elena4 Re: A wracając do parafii 21.11.08, 13:46
      A gdzie on mówil o KK jako instytucji?
      Kościół i parafia to jest również jednostka organizująca społeczeństwo,
      skupiająca obywateli posiadających prawa wyborcze.
      • replique Watykańska jednostka... 21.11.08, 13:59
        Można go zatem podejrzewać, Jarkacza, o knucie z supermocarstwem...
        • elena4 Re: Watykańska jednostka... 21.11.08, 14:05
          nie watykańska a społeczna. Kościół to my.
          • replique Re: Watykańska jednostka... 21.11.08, 15:42
            A to ciekawe!!
            Ja się w tym "MY" nie mieszczę!
            Spróbuj mówić za siebie, żeby nie wyszło, że cierpisz za miliony bo
            po takim cierpieniu, już tylko Tworki!
            • barnacle.bill.the.sailor Znaczy się, wg ciebie każdy katolik 21.11.08, 15:55
              jest obywatelem Watykanu ???... ;-0
              • replique Re: Znaczy się, wg ciebie każdy katolik 21.11.08, 15:59
                znaczy się... wiesz dobrze o czym mówię... :)
                Natomiast ja, zupełnie nie rozumiem, dlaczego rżniesz głupa!
            • elena4 Re: Watykańska jednostka... 21.11.08, 16:02
              Nie miescisz się w my Kościoła?
              Czyli nie jesteś członkiem kościoła i postępujesz jak pies ogrodnika.
              Kto ci broni zaprosić PIS do salki na uniwersytecie?
              • replique Re: Watykańska jednostka... 21.11.08, 16:04
                A co ma piernik z wiatrakiem????
              • elena4 Re: Watykańska jednostka... 21.11.08, 16:32
                A co komu do domu, jak chałupa nie jego?
          • x2468 Re: Watykańska jednostka... 21.11.08, 22:22
            Tak.To wy.
      • a.adas Re: A wracając do parafii 21.11.08, 14:00
        aha, czyli nic złego nie będzie jeśli ksiądz proboszcz po mszy zaprosi do salki
        katechetycznej na wspólne modły z posłem X? na przykład w wyborczą niedzielę...
        • zoro_wieczorowo_poro Pan prezes nam nowy podział teryturialny zrobił 21.11.08, 14:04
          "Doświadczenie podkarpackie pokazuje, że daje się dotrzeć do wyborców mimo
          niechęci mediów. Da się to robić, mówiąc w przenośni, na piechotę, gdy punktem
          dotarcia dla naszych działaczy, posłów, senatorów jest parafia. Nie w sensie
          religijnym, tylko w sensie jednostki terytorialnej"

          nie ma sioła ani gumna, jest parafia jako oficjalna jednostka terytorialna. W
          miastach zastąpi dzielnice w urzędowych podziałach.
        • wanda43 Re: A wracając do parafii 21.11.08, 14:09
          Znam takiego jednego, co w zapoprzednich wyborach po kościolach latał i trafilo
          mu sie, ze go wybrali. W poprzednich, mimo, ze z innej partii startowal, juz sie
          nie załapał. Ludzie drugi raz nabrac sie nie dali.
        • elena4 Re: A wracając do parafii 21.11.08, 14:14
          A co ksiądz ma do salki katechetycznej?
          Jest jeszcze rada. Jeśli mieszkańcy zechcą zaprosić to i ksiądz możen przyjść i
          posłuchać. Ostatecznie i on jest obywatelem posiadającym
          prawa wyborcze. Nic nie stoi na przeszkodzie temu, aby posłowie SLD czy UW też
          się spróbowali wprosić na takie spotkania. Niech spróbują, hehehe.
          • a.adas Re: A wracając do parafii 21.11.08, 14:20
            elena4 napisała:
            Nic nie stoi na przeszkodzie temu, aby posłowie SLD czy UW też
            > się spróbowali wprosić na takie spotkania. Niech spróbują, hehehe.

            Iście chrześcijańskie miłosierdzie w tym śmiechu wyczuwam
            • elena4 Re: A wracając do parafii 21.11.08, 14:29
              No co? O jakie chrześcijańskie miłosierdzie ci chodzi?
              O takie, że ja mam obowiązek nadstawić swój tyłek, bo ty sobie tak życzysz?
              Takie jest twoje rozumienie miłosierdzia chrześcijańskiego.
              • a.adas Re: A wracając do parafii 21.11.08, 15:32
                wszystko ci się z du.pą kojarzy. Jak to heretykom...

                zresztą jestem tępy. Więc się zastanawiam. Zmartwychwstanie polityk UW i pójdzie
                do rady parafii, poprosi o wynajęcie sali, i dlaczego rada miałaby odmówić? I
                czy byłoby to nadużycie rozdziału państwa od Kościoła, gdyby to polityk UW
                (zmartwychwstały, nie zapominajmy) o to prosił?
                • elena4 Re: A wracając do parafii 21.11.08, 15:45
                  UW czy PD co za różnica. Tylko sie budka zmienila. Mieszkańcy ci sami.
                  Ja nie wiem, czy rada by odmówila. Ja mam tylko cichą nadzieję, ze raczej by
                  odmowila, a to nie to samo. I juz ci tłumaczę dlaczego.
                  IMHO, kiedy państwo otworzy sale swoich uniwersytetów na rowni dla wszystkich
                  ideologii występujących w Polsce, to ja będę za tym, aby salki katechetyczne
                  rownież były otwarte dla wszystkich. Ale tacy jak ty kręcą bicze z piasku
                  zaslaniając się rozdzialem kościoła od państwa wówczas kiedy im to na rękę.
                  Rozdział kościoła od panstwa ale tylko po to, aby kościół spuścić w niebyt,
                  kiedy tymczasem tutaj chodzi o całkowitą neutralność państwa, której nawet przez
                  lupę nie znajduję.
                  • a.adas Re: A wracając do parafii 21.11.08, 15:49
                    możesz mi wyjaśnić co to znaczy "całkowita neutralność państwa"?
                    • elena4 Re: A wracając do parafii 21.11.08, 15:58
                      Neutralność państwa jest wówczas, kiedy rektor uniwersytetu nie boi sie represji
                      z żadnej strony w przypadku, kiedy wynajmie salkę zwolennikom Rydzyka czy Nowaka
                      i wynajmuje ją zaraz po wystapieniu Michnika i Bartoszewskiego a nawet o zgrozo
                      Jana Grossa.
                      • replique Re: A wracając do parafii 21.11.08, 16:03
                        Przejedź się i pobądź we Francji - przekonasz się łacno, czym jest
                        rozdział kościoła od państwa...
                        I jak jest egzekwowana laickość państwa! :))
                        • elena4 Re: A wracając do parafii 21.11.08, 16:05
                          Musiałbyś mi trochę przybliżyć ten francuski rozdział.
                          Ale wydaje mi sie jednak, że laickiego obywatela psinco obchodzi jakiego
                          polityka przyjmuja katolicy w salce katechetycznej.
                          • replique Re: A wracając do parafii 21.11.08, 16:13
                            We Francji, politycy nie mają zwyczaju pałętać się po salkach
                            katechetycznych bo ... te są zajęte przez dzieciaki... w ramach
                            katechizmu... :)
                            Ach! Wyobraź sobie, że nawet w prywatnych, katolickich szkołach, nie
                            uczy się religii ani nie katechetyzuje... sam kościół uważa, że od
                            tego są ... salki katechetyczne i to tym bardziej, że szkoły te,
                            otworzyły się na uczniów opcji wszelakich... :)
                            W Polsce nie do pomyślenia???
                        • elena4 Re: A wracając do parafii 21.11.08, 16:16
                          A poza tym, to zdałam sobie sprawę, że ty nie odróżniasz państwa
                          akonfesionalnego od państwa laickiego.
                          Państwo akonfesjonalne to jest państwo neutralne.
                          Francuska laickość polega na tym, ze antyreligijność państwa sama stała sie religią.
                          • lumpior Re: A wracając do parafii 21.11.08, 16:22
                            elena4 napisała:

                            > A poza tym, to zdałam sobie sprawę, że ty nie odróżniasz państwa
                            > akonfesionalnego od państwa laickiego.
                            > Państwo akonfesjonalne to jest państwo neutralne.
                            > Francuska laickość polega na tym, ze antyreligijność państwa sama
                            stała sie rel
                            > igią.
                            Idiotka nie odpowiada za slowa o czyny.O wlasnym idiotyzmie
                            oznajmilas sama:29.05.08.godz.18,35 w watku "Dac miliony w
                            reklamowce foliowej",wiec milcz i lecz sie.
                          • replique Re: A wracając do parafii 21.11.08, 16:29
                            perdolisz, dziecko drogie...
                            Po pierwsze, we Francji nie ma żadnej "antyreligijności" a wręcz
                            przeciwnie: jest pełna swoboda wyznawania wiary... KAŻDEJ wiary,
                            byle nie godziła ona w laickość państwa...
                            Po drugie, Rzeczpospolita jest państwem laickim z pełnym rozdziałem
                            kościoła od państwa...
                            Po trzecie, co to jest "akonfesjonalizm" i czym się to je... i jak
                            ty wymyśliłaś takie słówko :)))
                            • elena4 Re: A wracając do parafii 21.11.08, 16:40
                              Nie wymysliłam tego słówka. Po prostu zrobiłam kalkę z hiszpańskiego
                              aconfesional, które stoi w hiszpańskiej konstytucji.
                              Państwo francuskie nie popiera religii innej niż ateizm i zwalcza wszelkie
                              przejawy religijności na swoim, publicznym terenie. Państwo
                              akonfesjonalne nie miesza się sferę swiatopoglądową obywatela i nie
                              przeszkadzają mu żadne oznaki religijności oraz wszystkie religie i antyreligie
                              traktuje jednakowo.
                              • replique Rozumiem, że nosa z nory nie wystawiasz... 21.11.08, 17:16
                                Mieć taki pogląd o Francji, trzeba być orlicą nie lada ... a przy
                                okazji: confesion, znaczy wyznanie... stąd, aconfesion -
                                bezwyznaniowe... czyli laickie.
                                Jeśli wolisz, możesz to sobie tłumaczyć na "neutralne" tylko, że to
                                znaczy o rozdziale kościoła od państwa, czego o Polsce nie da się
                                powiedzieć...
                                • elena4 Re: Rozumiem, że nosa z nory nie wystawiasz... 21.11.08, 18:11
                                  Dlatego też zastosowałam takie słowo, żeby się od powoływanej przez ciebie
                                  specyficznej laickości Francji odciąć.
                                  Francja nie jest bezwyznaniowa. Francja ma wyznanie.Jest nim ateizm. I dlatego,
                                  ty twoje dzieci prowadzasz do salki katechetycznej podczas gdzy ja prowadzam
                                  swoje dziecko do prywatnej katolickiej szkoły, w której uczy się ono religii i
                                  gdzie na dodatek państwo opłaca nauczyciela religii.
                                  W szkole państwowej też miało religię. Sąsiad ze szkoły żydowskiej ma tak samo.
                                  Kto nie chce sie uczyc religii ma etykę.
                                  Wydaje mi sie jednak, ze pod tym względem w założeniu, państwo polskie jest
                                  bardziej podobne do bezwyznaniowego neutralnego państwa hiszpanskiego niż do
                                  laickiego, ateistycznego i dyktatorskiego francuskiego, które uczy etyki(czysta
                                  dyktatura) nawet tego, który woli religie.
                                  O Polsce niestety wielu rzeczy nie da sie powiedziec, o czym ja mówię bez
                                  przerwy. Wszyscy sa zastraszeni i boją sie o własne tyłki, posadki i o to, zeby
                                  nie byc posądzonym o bycie mało postepowym, hehehe.
                                  • replique Re: Rozumiem, że nosa z nory nie wystawiasz... 21.11.08, 19:09
                                    ".... Francja nie jest bezwyznaniowa. Francja ma wyznanie.Jest nim
                                    ateizm..."
                                    Widzę, że z tobą można o kurach jedynie...
                                    EOT&EOD
                                    • elena4 Re: Rozumiem, że nosa z nory nie wystawiasz... 21.11.08, 21:31
                                      Nie tak szybko, fistaszku.
                                      Gal od kury niedaleko, jak to kogut, hehehe.
                                  • 3promile Re: Rozumiem, że nosa z nory nie wystawiasz... 21.11.08, 23:23
                                    elena4 napisała:
                                    Francja nie jest bezwyznaniowa. Francja ma wyznanie.Jest nim ateizm

                                    jakież to moherowe ;)

                                    > laickiego, ateistycznego i dyktatorskiego francuskiego, które uczy etyki(czysta
                                    > dyktatura) nawet tego, który woli religie.

                                    otóż nie - etyki można (i należy) uczyć; religię można wyłącznie wpajać

                                    Dopisałbym jeszcze jakiś soczysty epitet, ale dzisiaj jest dzień życzliwości...
                                    • elena4 Re: Rozumiem, że nosa z nory nie wystawiasz... 21.11.08, 23:47
                                      ciekawy epitet wcale nie jest zły, jesli nie jest użyty jedynie zamiast
                                      argumentów, hehehe. Oczywiscie to jest tylko twoje zdanie i chyba nie do końca
                                      prawdziwe, skoro w wielu krajach daje sie do wyboru między religia a etyką.No i
                                      rzeczywistośc Francji wcale nie potwierdza wyższości etyki nad religią w
                                      wychowaniu młodziezy. I na koniec. Na lekcjach etyki nieźle indoktrynują, tylko
                                      w drugą strone. Zapewniam cię.
                                      • 3promile Re: Rozumiem, że nosa z nory nie wystawiasz... 21.11.08, 23:55
                                        Jeżeli indoktrynują w stronę humanizmu, to jest jak najbardziej właściwa
                                        indoktrynacja. Wpajanie dzieciom mąk piekielnych, ew. co najwyżej czyśćca, to
                                        zbrodnia przeciw ludzkości.
                                        • elena4 Re: Rozumiem, że nosa z nory nie wystawiasz... 22.11.08, 00:33
                                          Indoktrynują w stronę humanizmu? Komunizmu chciałeś powiedzieć, hehehe.
                                          • woda.woda Re: Rozumiem, że nosa z nory nie wystawiasz... 22.11.08, 00:36
                                            To tylko dla ciebie jedno i to samo :)
                                            • elena4 Re: Rozumiem, że nosa z nory nie wystawiasz... 22.11.08, 00:45
                                              Otóz nie, właśnie. Czyzbys uważala, ze we mnie jest mało humanizmu?
                                              • woda.woda Re: Rozumiem, że nosa z nory nie wystawiasz... 22.11.08, 00:53
                                                W sensie zainteresowania sprawami człowieka dużo, w sensie
                                                terencjuszowskim (jestem człowiekiem i nic, co ludzkie...) chyba
                                                mniej :)

                                                PS Czy nie mylisz etyki z moralnością?
                                                • elena4 Re: Rozumiem, że nosa z nory nie wystawiasz... 22.11.08, 01:09
                                                  A dlaczego odbierasz mi prawo korzystania z mojego doświadczenia w
                                                  wartościowaniu tego "nic co ludzkie". Z gory zakladasz, ze moja zasadniczość w
                                                  pewnych sprawach jest "bo tak"?
                                          • 3promile Re: Rozumiem, że nosa z nory nie wystawiasz... 22.11.08, 00:42
                                            Przeprowadź się i przestań skamleć - zmywaki są wszędzie...
                                            • elena4 Re: Rozumiem, że nosa z nory nie wystawiasz... 22.11.08, 00:48
                                              Pogięło cię? Gdzie mi będzie lepiej niż tu, gdzie jestem?
                                              Mogę sie jedynie przeprowadzić spowrotem do Polski, ale tak zasmakowalam w
                                              wygodnym życiu, ze jak widzę to, jak kierują moim krajem politycy, to dziękuję,
                                              zostaję w Królestwie, hehehe.
                                              • 3promile Re: Rozumiem, że nosa z nory nie wystawiasz... 22.11.08, 00:57
                                                czyli preferujesz zmywaki z oddzielnymi kranami na ciepłą i zimna wodę - twarda
                                                dziołcha z ciebie ;)
                                                • elena4 Re: Rozumiem, że nosa z nory nie wystawiasz... 22.11.08, 01:10
                                                  A weź ty. Sama potrzebuję kogoś do sprzątania.
                                                  • 3promile Re: Rozumiem, że nosa z nory nie wystawiasz... 22.11.08, 01:14
                                                    Weź Rosjankę. Byle nie ładniejszą, niż ty, bo będzie zgrzyt, albo potencjalny
                                                    zgrzyt. Trzeba zapobiegać, a nie przerywać.
                                                  • elena4 Re: Rozumiem, że nosa z nory nie wystawiasz... 22.11.08, 01:19
                                                    Takich rzeczy uczą na etyce?
                                                    Szczerze mówiąc mnie by do głowy nie przyszło myślenie w tych kategoriach. A
                                                    poza tym mamy przyjaciół Rosjan. Jakoś nie wypadaloby.
                                                    No i na czarno odpada.
    • zapijaczony_ryj Obadwa zjawiska olewają prawo od dawna! 21.11.08, 13:47
      zoro_wieczorowo_poro napisał:

      > przez które najgenialniejszy z genialnych chce dotrzeć do wyborców, to coś mi
      > się przypomina że K.Kat. zgodnie z Konstytucją nie ma prawa zajmować się
      > polityką. Namawia pan panie były p. do łamania Konstytucji?
      • v.t.s "Na probostwie w Wyszkowie" 21.11.08, 14:07
    • wanda43 Re: A wracając do parafii 21.11.08, 14:04
      Konstytucje, to oni od pocżatka mają w ....., bo to nie ichnia, jeno kwasniewska.
      A co do parafi, to ok. 40% w niedziele bywa w kosciele i cuś mi sie widzi, że to
      nie wszystko sa mohery. Kolega prezes chyba cus sobie źle kalkulacje tym razem
      przeprowadzil, ale to bardzo dobrze. Im nizej spadnie, tym sobie wiecej d00psko
      potłucze.
    • prawicowylewicowiec Re: A wracając do parafii 21.11.08, 14:33
      Dupami juz dzis trzesiecie , ze spory procent wyborców to własnie
      mohery ktorym "zabraliście dowody osobiste" by wygrało PO.dzis
      trzęsiecie portkami , ze ten numer 2 x nie przejdzie. I słusznie.
      • kronopio77 Re: A wracając do parafii 21.11.08, 14:35
        A jeszcze większy % to ludzie młodzi, dla których PiS to obciach, żenada i
        pośmiewisko :)))
        • prawicowylewicowiec Re: A wracając do parafii 21.11.08, 14:40
          kronopio77 napisał:

          > A jeszcze większy % to ludzie młodzi, dla których PiS to obciach,
          żenada i
          > pośmiewisko :)))


          masz racje! to młodzi co uwierzyli w kłamstwa Tuska.Obiecał im
          zlikwidowac pobór do wojska . I co???? I dupa blada.Pobór trwa w
          najlepsze.Ten wyborca juz na Tuska nie zagłosuje.Reasume:
          straciliście emerytów,młodych wyborców :)
          • elena4 Re: A wracając do parafii 21.11.08, 15:20
            Zostaje im WSI, podstawówka i przedszkole.
            • replique Re: A wracając do parafii 21.11.08, 15:48
              Jest to o tyle ciekawe, to co piszesz, że PO ma ciągle ponad 50%
              poparcia... Zaś te "siły", które wymieniłaś, jako te, które PO
              zostały, to zaledwie... 5% populacji...
              Coś z matematyką u ciebie nietęgo!
              • elena4 Re: A wracając do parafii 21.11.08, 15:53
                Poparcia w sondażach to niech ma i 70. Im więcej tym lepiej, hehehe.
                Chyba wyraźnie napisałam, ze zostanie im, nie?
                To nieuniknione.
                • replique Re: A wracając do parafii 21.11.08, 16:07
                  Dlaczego ma im zostać i dlaczego jest to nieuniknione???
                  Przecież to i tylko to, mają właśnie pisięta!!!
                  I nic im nie przybędzie... ubędzie raczej bo śmierć nierychliwa,
                  ale... ciągle kosi :)
    • homosovieticus "kury macać a nie politykować" zro głuptasie! 21.11.08, 14:37
      zoro_wieczorowo_poro napisał:

      > przez które najgenialniejszy z genialnych chce dotrzeć do
      wyborców, to coś mi
      > się przypomina że K.Kat. zgodnie z Konstytucją nie ma prawa
      zajmować się
      > polityką. Namawia pan panie były p. do łamania Konstytucji?
      • wos9 Weź to także do siebie i 2 połówki scakharda. 21.11.08, 15:20
        Toż to klasyczne rozdwojenie jaźni. Ale jest może jeszcze
        szansa, bo się nie kłócisz sam z sobą.
      • przyladek.dobrej.nadziei Łatwo powiedzieć 21.11.08, 18:16
        A do kury dopchać się nie można, bo tak PiSiory macają.
    • thefellow Re: A wracając do parafii 21.11.08, 14:55
      Coś mi się wydaje, że konfrontacja między Polską Parafialną i Polską Eurpejską jest nieunikniona, no może nie tyle nieunikniona co pożyteczna i ozdrowieńcza. Jak wiemy ludzie nieustannie chcą wykorzystywać innych ludzi i robią to i teraz w "europie", ale robi się to w sposób świerzy i istnieją szanse jakiegoś świadomego oporu. Natomiast świat parafialny to jest to co zostało z człowieka po wielu wiekach wykorzystywania go poprzez pranie mu muzgu dobrotliwą ideologią: bezwolność, otępienie, bezmyślność, łatwowierność i zastąpienie świata rzeczywistości światem symboli czyli ikon, niechęć do zmian lub nawet niemożność zmian, charakterystyczna niemożność odróżnienia prawdy od udawania prawdy, wartości od pseudowartości itd.
      Powiem że nawet zdaje mi się że świat parafialny chce aby tragiczna historia Polski powtórzyła się, jest od niej uzależniony, i trochę dziwi mnie, że "młodzi" nie przejawiają żadnej większej determinacji w pokonaniu tego "starego" świata. To niezrozumiałe racjonalnie drażnienie Rosji, które jest zgodne z zamysłem rosyjskich elit poletycznych stworzenia z Polski wroga narodu rosyjskiego. Jeśli to obopólne dążenie zakończy się powodzeniem, starzy będą klęczeć przed obrazami z różańcami a młodzi dostaną mundury i pójdą na front.
      Na PO w tej walce chyba nie ma co liczyć - to ludzie "wpółdrogi" zostaje tylko lewica (której ja osobiście nie lubię) i dobry los od Boga.
      • wanda43 Re: A wracając do parafii 21.11.08, 15:19
        Ha, tez twierdzę, że nii ma właściwie partii, na którą z czysty sumieniem mogła
        bym oddac głos. Nie ma zadnej alternatywy, tylko glosowanie na PO - przeciw PiS.
        • wos9 Re: A wracając do parafii 21.11.08, 15:40
          wanda43 napisała:

          > Ha, tez twierdzę, że nii ma właściwie partii, na którą z czysty
          sumieniem mogła
          > bym oddac głos. Nie ma zadnej alternatywy, tylko glosowanie na PO -
          przeciw PiS
          > .
          Też tak piszę od dawna.
          • zoil44elwer Re: A wracając do parafii 21.11.08, 17:18
            No to mamy wybór między dżumą a cholerą,z jednego szczepu(korzenia)Solidarności.
    • isa.stern Re: A wracając do parafii 21.11.08, 15:37
      Konstytucji i Konkordatu...
      • bardzolysapala Re: A wracając do parafii 21.11.08, 15:58
        Dziwię się , że w Polsce zawodowo sluzy Watykanowi ze 40 000 i ,że to nie jest
        zdrada ojczyzny opisana w kodeksie karnym. Ziemia Kosciola to ziemia Watykanu.
        Każde dziecko poczete przez zawodowca z Watykanu, czyli faceta co ma sukienkę,
        żeby nie bylo widać, że mu ciągle stoi to sierota Watykanu. A obecny B16 to
        niegdysiejszy mlody hitlerowiec z HJ . Nich bedze pochwalony jezusz krisztusz.
    • przyladek.dobrej.nadziei Moi drodzy parafianie 21.11.08, 18:14
      Muszę was ze smutkiem powiadomić, że jednemu takiemu na kaczych łapach odbiło.
      Nie przejmujcie się nim i idźcie w pokoju do domu.
      • karbat Re: Moi drodzy parafianie 21.11.08, 23:15
        PIS opiera swoj elektorat w oparciu o parafie , bedzie bebnic o
        Ojczyznie ,Bogu ,honorze ,o zagrozeniu ruskim , dolozy Unii , -
        sraczka wyborcza zaprogramowana .
    • haen1950 Klechy na to nie pójdą 21.11.08, 23:07
      Zbyt wiele mają do stracenia, obserwują kłopoty Rydzyka i Głodzia.
      • karbat Re: Klechy na to nie pójdą 21.11.08, 23:29
        tez tak sadze ,pokurcz umyslowy zamknal sie w Klarysewie i splodzil
        program partii opierajacy sie na parafiach i na ubogich emerytach .
        On naprawde cienko juz przedzie .
        • felinecaline Bardzo przepraszam, bo zupelniesie zgubilam, totez 21.11.08, 23:37
          bardzo prosze, eleno4 - powiedz, gdzie Ty zyjesz?
          • elena4 Re: Bardzo przepraszam, bo zupelniesie zgubilam, 21.11.08, 23:48
            Faktycznie sie zgubiłaś i to nawet bardziej niz myslisz, hehehe.
            • felinecaline Re: Bardzo przepraszam, bo zupelniesie zgubilam, 21.11.08, 23:55
              Pewnie od ogromu bredni n.t Francji zawartych w Twoich postach.
              • elena4 Re: Bardzo przepraszam, bo zupelniesie zgubilam, 22.11.08, 00:31
                Aż tak? No więc wyobraź sobie, ze jeszcze sobie pobredzę.
                Dzisiejsza Francja przypomina mi Polskę za komuny. Wtedy też biegalam do salki
                katechetycznej.
                Ale juz niedługo, bo muzułmanom raczej nie podskoczy.
                A w ogóle to jest nudny kraj i jego stolica. O 22 nawet nie możesz kolacji zjeść
                w restauracji,zostaje ci Mc donald,s gdzie czarna młodzież uczona etyki oszukuje
                tak, ze trzeba się upominac o swoje i na dodatek patrzy wilkiem, kuchnia
                przereklamowana, chyba, że placisz krocie, ale wtedy dostajesz tyciutyciuteńkie
                porcyjki, ludzie zamknięci, papierosy drogie, snobizm, zostają tylko muzea,
                zabytki i galerie. Czyli przeszłość, moja droga. Na południu jest troche lepiej.
                A jeszcze bardziej na południu jeszcze lepiej, skoro coraz wiecej tu Francuzów,
                hehehe.
                • koperczak5 Następne wybory 22.11.08, 07:13
                  Spodziewam się, że w najbliższych wyborach w niedzielę wyborczą
                  wszyscy parafianie dostaną karteczki z instrukcją, jak głosować na
                  PiS. Dotychczas proboszczowie dawali takie karteczki tylko moherowym
                  babciom, teraz bez wstydu wszystkim. A wyborcy Platformy będa mieli
                  do wyboru - albo głośno zaprotestować przeciwko łamaniu prawa i
                  narazić się na bojkot i szykany, albo położyć uszy po sobie i
                  udawać, że tego procederu nie widzą.
                  • elena4 Re: Następne wybory 22.11.08, 11:05
                    Ale komu ty sie żalisz?
                    Kto przez trzy lata łamał dobre obyczaje,manipulując, donosząc,wysmiewając poza
                    granicami kraju, grając na kompleksach, jątrząc,ustawiając wnuków przeciw
                    babciom, wykorzystując gadźetowe pokolenie do swoich celów?
                    Teraz chcesz bezstronności? Wolną amerykankę wprowadziła prasa i ci co za nią stoją.
                    A człowiek, co dowiedzione, uczy się przez cale życie. Ten kto zasiał pozbiera.
                    • karbat Re: Następne wybory 22.11.08, 12:22
                      w polskim katolandzie nie mozna wylkuczyc najbardziej irracjonalnego
                      postepowania .
                      Pisdaki spychaja kraj na margines w Europie ,pozniej winnych
                      szukaja - ruska , komucha ,Zyda ,ukladu i Szarych sieci .
                      No i Euro tez trzeba dolozyc ... koniecznie ,ono zagraza
                      niepodlegolsci w katolandzie .
                      • elena4 Re: Następne wybory 22.11.08, 13:13
                        Daj se spokój. Ta figura, której używasz jako młot na Polaka jest już zgrana.
                        Na margines w Europie nie spychają nas ci z PISu, tylko ci, co cofając się w
                        lansadach i ukłonach oddają teren przed sobą.
                        Co do reszty, czy uważasz że jeśli zamilczysz problem, wyśmiejesz tego, który na
                        problem zwrócił uwagę to problem zniknie?
                  • zoil44elwer Re: Następne wybory 22.11.08, 12:46
                    Parafie,panewnicka i toruńska będą rywalizować w walce o głosy wyborców.
    • masuma Nie wszyscy wierni z PISu :-) 22.11.08, 12:42
      Ci, co nie z PISu, powinni ostro protestować,
      kiedy zauważą agitację, czy to z zmbony, czy w formie użyczania kościołów i
      plebanii na spotkania partyjne
      • karbat Re: Nie wszyscy wierni z PISu :-) 22.11.08, 12:52
        czyzby kosciol katolikow w Polsce pod wodza glempiatych az tak
        zglupial ( nie wyciagnal wnioskow z wczesniejszych kaczych
        wyborow ) i da sie wciagnac w politykierstwo ?.

        Obiecujac zycie wieczne , dba o kupony za zycia doczesnego ,
        jak bylo od poczatku ,tak i na wieki wiekow .
        • masuma Re: Nie wszyscy wierni z PISu :-) 22.11.08, 13:20
          Nie sądzę, żeby wszyscy księża zgłupieli.
          Myślę, że Jarkacz chce zagospodarować Rydzykowe przyczółki,
          gdzie są księża prorydzykowi.
          Ale TAM TEŻ są wierni, którzy nie lubią PISu,
          więc powinni się zebrać i łomot sprawić,
          jak im się będzie parafię i ambonę w TRYBUNĘ zamieniać :-)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja