haen1950
24.11.08, 17:09
Wczoraj szef KGB Osetii mówił, że dokładnie o 17.40 posterunek
rozmawiał z dwoma przedstawicielami prezydentów i otrzymali oni
odpowiedź odmowną na przejazd. Dziś Saakaszwili oficjalnie:
"Strzały padły ok. godz. 18.10 czasu miejscowego, "kiedy kolumna
pojazdów z prezydentami Gruzji i Polski zbliżyła się do rosyjskiego
punktu kontrolnego (...) na południowoosetyjskiej granicy
administracyjnej".
Gdzie zgubiono pół godziny? To nie był żaden wysunięty posterunek,
lecz granica pomiędzy Osetią Płd a Gruzją.