safari po Gruzji - farsa

25.11.08, 22:38
-Na lotnisku spontanicznie zmieniaja plan.
-Jada w kierunku, o ktorym nic nie wie BOR.
-Chca sie przekonac, ze to, co wiedza na 100% jest prawda.
-BOR zostaje na koncu peletonu i ani pRezydent nie ma nic przeciwko temu, ani BOR sie nie stara tego zmienic.
-Na miejscu akcji nie ma BOR, a pRezydent sie cieszy, bo BOR moglby zadzialac profesjonalnie.
-Dla pRezydenta profesjonalizm BOR polega na tym, ze w razie strzalow w powietrze odpowiada sie ogniem, zeby zabic.
-Pan pRezydent sie cieszy, bo musialby pasc na glebe, a nie lubi.
-Zamiast akcji BOR pRezydent moze sie swobodnie patrzec na rozwoj akcji stojac obok auta (a pozniej idzie wolnym krokiem do drugiego auta - po co tam idzie?).
-Pan pRezydent mowi, ze nie dzialal telefon szefa BOR, ale nie ma zadnych pretensji.
- i tak dalej, i tym podobne ...

Generalnie jakas wielka improwizacja i dziecinada, w ktorej glowny aktor zdaje sie nie widziec zagrozenia dla zdrowia i zycia, ani konsekwencji politycznych w wymiarze miedzynarodowym w razie jakichs realnych zdarzen. FARSA.
    • off_nick No comments 25.11.08, 22:41
      like here:

      www.bryt.bryt.salon24.pl/
      • mietowe_loczki Pomysłowo, off_nick, 26.11.08, 10:49
        Ale może chociaż raz przydałoby się merytorycznie?
    • a.adas Re: safari po Gruzji - farsa 25.11.08, 22:46
      Pan Prezydent tym fragmentem o BORowcach dołożył do pieca. Uprawdopodobniając
      podejrzenia. Ale sza, nie piszmy o tym głośno, bo nas za ruskich agentów uznają
      i zlustrują...

      Saakaszwili wiedział po co tam jedzie. Kilka rzeczy wskazuje, że Kaczyński też.
      Osetyjskie posterunki pewnie oddały strzały ostrzegawcze, ale nie zdziwiłbym
      się, gdyby Gruzini mieli plan awaryjny w zanadrzu...

      Najgorsze jest to, że Kaczyński ma poczucie dobrze spełnionego obowiązku. Nie
      widzi, ze topi się w "cywilizowanej" dyplomacji. Ok, pewnie trzeba pomóc Gruzji,
      ale ile jeszcze takich dziwnych wydarzeń musi się stać udziałem polskiego
      prezydenta, by się z nim kompletnie nie liczono?

      To o tyle groźne dla nas, że Sarkozy już znalazł sposób na rozgrywanie w duecie
      Tusk-Kaczyński. Teraz spróbują inni...
      • zoro_wieczorowo_poro Re: safari po Gruzji - farsa 25.11.08, 23:46
        z wypowiedzi szefa ochrony BOR wynika że konus nie odbierał od niego telefonu.
        • bryt.bryt Re: safari po Gruzji - farsa 26.11.08, 00:11
          zoro_wieczorowo_poro napisał:

          > z wypowiedzi szefa ochrony BOR wynika że konus nie odbierał od
          > niego telefonu.

          Czyli nie zgadzaja sie wersje? Pan pRezydent nie odbieral dla zwiekszenia
          dramaturgii. A moze dzwonil wlasnie w momencie, kiedy szef ochrony dzwonil do
          niego i sygnal zajetosci zinterpretowal jako usterke?
    • iza.bella.iza A najśmieszniejsze jes to, 25.11.08, 23:00
      że ten konus myśli, iż ktoś uwierzy w tą nieskładną bajeczkę. Na Bonda się
      kurdupel zapatrzył i tyle.
      • mietowe_loczki Re: A najśmieszniejsze jes to, 26.11.08, 10:46
        iza.bella.iza napisała:

        > że ten konus myśli, iż ktoś uwierzy w tą nieskładną bajeczkę.

        Halo, ziemia! On WIE, że ktoś uwierzy. Zresztą, już uwierzyli. Chyba
        czytasz forum i salon24?
    • zoil44elwer Re: safari po Gruzji - farsa 25.11.08, 23:52
      Zwierzchnik sił zbrojnych RP w czasie przeglądu swych wojsk w Warszawie,otoczony
      wianuszkiem ochrony a wśród szeregów wojsk kręcą się agenci BORu.Boi się swego
      wojska w Warszawie ale w Gruzji chodzi uśmiechnięty gdy padają
      strzały.Gruzińskich statystów w szopce politycznej.Myślę nawet że strzelali
      ślepymi nabojami.
    • masuma Re: safari po Gruzji - farsa - jeden błąd 26.11.08, 00:05
      Plan był obmyślany już PRZED wyjazdem. Telefonicznie.

      BOR nie miał pojęcia, bowiem gdyby miał - nigdy by do incydentu nie doszło, bo
      wie, że za to grozi sąd wojskowy.

      Wszystko ukartowały DWA ŚWIRY z pomocą TYLKO gruzińskich służb!
      • mmikki Re: safari po Gruzji - farsa - jeden błąd 26.11.08, 10:37
        ten prezydent specjalnej troski jest bardzo męczący
      • pies_na_czarnych Re: safari po Gruzji - farsa - jeden błąd 26.11.08, 10:47
        masuma napisał:

        > Plan był obmyślany już PRZED wyjazdem. Telefonicznie.
        >
        > BOR nie miał pojęcia, bowiem gdyby miał - nigdy by do incydentu
        nie doszło, bo
        > wie, że za to grozi sąd wojskowy.

        I tak sie to dla nich skonczy :(
        www.tvn24.pl/0,1574747,0,1,schetyna-teza-o-prowokacji-gruzinskiej-uprawniona,wiadomosc.html
      • jack20 Re: safari po Gruzji - farsa - jeden błąd 26.11.08, 10:50
        naturalnie, ze przed wyjazdem.
        zreszta kaczor poinformowal bor o tej zmianie przed ladowaniem w
        gruzji. Oba nieodpowiedzialne "swiry" sa znani juz na arenie
        miedzynarodowej jako prowokatorzy i aferzysci.
        • masuma Re: safari po Gruzji - farsa - jeden błąd 26.11.08, 11:01
          Ale BOR wiedział w samolocie o wyjeździe do ośrodka uchodźców, a nie - o
          wizytacji posterunku "rosyjskiego".
          Przypominam też, że podjechano pod pałac Saakaszwilego TYLKO po to,
          żeby go zabrać na "wycieczkę"
          I WTEDY zmieniono, bez wiedzy i dzienniakarzy, i BORu, trasę
          i zboczono z drogi do ośrodka, wjężdżając na jakąś boczną dróżkę,
          na której to rozegrały się sprawy
          - ulokowanie busa BORu na końcu kolumny, a kiedy się zatrzymał - zablokowanie
          drzwi busa przez antyterrorystów gruzińskich! (Kaczyński w tym czasie WYŁĄCZYŁ
          telefon!)
          - wypuszczenia dziennikarzy do przodu, żeby NIE widzieli akcji, która rozegrała
          się kilka samochodów ZA nimi
          • pies_na_czarnych Re: safari po Gruzji - farsa - jeden błąd 26.11.08, 11:07
            masuma napisał:

            > Ale BOR wiedział w samolocie o wyjeździe do ośrodka uchodźców, a
            nie - o
            > wizytacji posterunku "rosyjskiego".
            > Przypominam też, że podjechano pod pałac Saakaszwilego TYLKO po to,
            > żeby go zabrać na "wycieczkę"

            BOR nie powinien sie na to zgodzic. Mysle, ze po ostatniej aferze z
            pilotem samolotu woleli z wodzem naczelnym nie zadzierac.
            Telefonu kaczka nie musiala wylaczac, mogli zagluszac jego linie.
          • jack20 Re: safari po Gruzji - farsa - jeden błąd 26.11.08, 11:09
            Ale chyba temu pajacowi szajba nie odbila tak ad hoc by zrobic nocna
            wycieczke pod ruski posterunek w obcym kraju, prosto z lotniska i
            nie bez wiedzy szefa tego kraju?
            taki scenariusz prawdopodobnie chlopcy zmyslnie wczesniej
            przekalkulowali.
            • masuma Re: safari po Gruzji - farsa - jeden błąd 26.11.08, 11:13
              O tym mówię :-)
              BOR wiedział tylko o wiosce uchodźców,
              a obaj prezydenci mieli w zanadrzu niespodziankę,
              a której wiedzieli na pewno OBAJ + gruzińka gwardia Saako. NIKT więcej, bo
              Kaczyński wiedział, że nie może BORowi o tym mówić, bowiem plan spaliłby na panewce!
        • wanda43 Re: safari po Gruzji - farsa - jeden błąd 26.11.08, 11:12
          Trudno będzie tego dowieść, ale wiele wskazuje, ze tak moglo być. Dla nas, dla
          Polski to znacznie gorzej, niz uznanie prowokacji tylko gruzińskiej.
          • masuma To było ewidentne 26.11.08, 11:14
            działanie na szkodę polskiej racji stanu
            • x2468 Re: To było ewidentne 26.11.08, 11:23
              Sawka wizjoner?
              deser.pl/deser/1,83454,5991190,Zart__Jak_naprawde_wygladala_wyprawa_gruzinska.html
              • pies_na_czarnych Re: To było ewidentne 26.11.08, 11:27
                x2468 napisał:

                > Sawka wizjoner?
                > deser.pl/deser/1,83454,5991190,Zart__Jak_naprawde_wygladala_wyprawa_gruzinska.html

                :))))
                Kaczka/sokol jest swietna :))))))))
    • bercik38 Scenariusz 26.11.08, 11:28
      Chłopaki z posterunku zadzwonili do Sakasza żeby im dowieźć wódki i jakąś
      zagrychę bo jakoś nudno na tym posterunku. Sakasz dzwoni do Kaczyńskiego że
      pokaże mu ruski posterunek, ten się zgadza, tu już wiadomo, a ciąg dalszy był
      taki że jak chłopaki zobaczyli tyle samochodów z wódką to z radochy musieli
      trochę postrzelać w powietrze.
    • rzewuski1 Re: safari po Gruzji - farsa 26.11.08, 11:29
      bez uprzedzenia w nocy urządzili sobie wycieczkę na posterunek wojsk wrogiego
      mocarstwa wiec czego się spodziewali?
      kwiatów,chleba i soli?
      • bryt.bryt Re: safari po Gruzji - farsa 26.11.08, 23:07
        rzewuski1 napisał:

        > bez uprzedzenia w nocy urządzili sobie wycieczkę na posterunek
        > wojsk wrogiego mocarstwa wiec czego się spodziewali?
        > kwiatów,chleba i soli?

        Chyba nie spodziewali sie, ze moze sie wydarzyc cos, co by moglo wywolac potezny miedzynarodowy kryzys. Co by bylo, gdyby LK zostal ranny? Polska wypowiedzialaby wojne Rosji?
        • pies_na_czarnych Re: safari po Gruzji - farsa 26.11.08, 23:09
          Dzisiaj zaczynaja bagatelizowac cale zdarzenie.

          www.tvn24.pl/-1,1574847.1,0,1,gruzinska-improwizacja--a-nie-prowokacja,wiadomosc.html
          • karbat Re: safari po Gruzji - farsa 26.11.08, 23:14
            okazalo sie po kaczej akcji ;
            ze to byl incydent na skale miedzynarodowa ,
            a ja jestem ruskim agentem .

            polski prezydent stracil poczucie rzeczywistosci ,
            oburza sie gostek ,ze sie z niego smieja .
Inne wątki na temat:
Pełna wersja