haen1950
26.11.08, 07:44
"Wyłudzenie od Sejmu ryczałtów, przeznaczonych dla posłów spoza
stolicy na mieszkanie w Warszawie, zarzuca prokuratura byłemu
posłowi PiS Tomaszowi M. We wtorek sąd kontynuował proces karny w
tej sprawie i przesłuchał ojca oskarżonego.
We wrześniu 2007 r. lokalne media w Bydgoszczy ujawniły, że M. -
ówczesny lider PiS w Bydgoszczy i wiceszef klubu parlamentarnego
PiS - od sześciu lat pobiera z kasy Sejmu comiesięczny dodatek 2
tys. zł na pokrycie kosztów pobytu w Warszawie podczas prac w
parlamencie. Jednocześnie poseł jest jednak formalnie właścicielem
mieszkania w stolicy, a pod adresem stałego zameldowania w
Bydgoszczy, jak twierdziły media, nie mieszka."
To pisowska klasyka jak to udowodniły fałszywe oświadczenia posłów
tej partii. Nie widzę żadnej różnicy pomiędzy tymi faktami, tylko
skala jest różna. Czy pójdzie siedzieć?
Szczerze mówiąc - wątpię. Jeżeli jednych się uniewinnia, to dlaczego
drudzy za to samo mieliby siedzieć.